Od lat musi płacić alimenty, mimo że ma badania DNA wykluczające jego ojcostwo

Choć badania DNA wykluczyły jego ojcostwo, a była żona wie, kto jest ojcem jej syna, prokuratura nie chce zająć się sprawą, zasłaniając się dobrem dziecka. – To jakiś absurd! Nie utrzymuję z nim kontaktu, a on wie, że nie jestem jego tatą – łapie się za głowę pan Adam.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 488
- Odpowiedz







Komentarze (488)
najlepsze
Nosz ku*** mac! (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Do sądu najwyższego sprawa musi trafić i tyle. Szkoda tylko że koleś musi przez ten czas oddawać hajs jakieś kur.... Po przyznaniu mu sądowej racji powinien otworzyć sprawę za zadośćuczynienie i zwrot pieniędzy z nawiązką. Niech teraz ją kule swędzą.
Obecnie Kodeks karny stanowi, że "kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch".
Zgodnie ze zmianą, dłużnicy alimentacyjni będą mieli
jak badania DNA nie są wystarczającym dowodem na podważenie ojcostwa, to co może nim być niby?