•  

    pokaż komentarz

    Może wskazać tę wartość w formie widełek – czyli podać najniższą i najwyższą wysokość takiej pensji – ale wówczas ma umieścić też wzmiankę, że ostateczna kwota podlega negocjacjom

    No i wpiszą:
    "Wynagrodzenie: 3000-15000 w zależności od doświadczenia. Ostateczna kwota podlega negocjacjom."

    •  

      pokaż komentarz

      @mccloud: No i spoko, dzięki temu z góry wiadomo że firma jest niepoważna. Na rynku IT normą już jest podawanie normalnych widełek.

    •  

      pokaż komentarz

      @mccloud: no i super, nowo-przyjętym płacą 3000zł więc jeśli mi taka pensja nie odpowiada to nie będę zawracał sobie głowy i nie będę do nich pisał, szkoda mojego czasu, ale jeśli komuś praca za 3000 pasuje to przyjdzie.
      Firma też swój czas oszczędza bo nie będą musieli rozmawiać z 10cioma osobami aby wybrać najtańszą z nich tylko od razu zgłosi się jedna.

    •  

      pokaż komentarz

      @mccloud: no to niech będzie wymuszone, że górna kwota nie może być wyższa niż np. 1,5 x dolna kwota.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: 3 tys albo mam 6 panjabi mc na twoje miejsce
      Jeszcze chwila ... :D

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: więcej skomplikowanych regulacji nam potrzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      Wynagrodzenie: 3000-15000 w zależności od doświadczenia. Ostateczna kwota podlega negocjacjom.

      @mccloud: dokładnie, nie każdemu się tyle samo płaci przecież. Trudno żeby ktoś bez doświadczenia kto nie przynosi zysków dostawał tyle samo co doświadczony handlowiec. Wynagrodzenie od 1500 do 20000 to nic dziwnego. Druga sprawa że janusze biznesu którzy mają budżet max 2250PLN za które nawet milicjant nie idzie do roboty też tak piszą ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @mccloud: Jak jakas firma da na stanowisko kierownicze, wymagające wieloletniego doświadczenia i kursów widełki od 3000 brutto to będzie wiadomo od razu, że Januszex i że trzeba omijać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mccloud: to zawsze wiecej niz "atrkacyjne warunki wynagrodzenia" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: nie, albo wprowadzamy przepis w takiej formie albo w ogóle. Jak nie będzie wymuszone wpisywanie realnych, wąskich widełek to to będzie psu na budę i lepiej żeby pozostało jak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: a jak szukają ludzi z różnym poziomem doświadczenia?

    •  

      pokaż komentarz

      @mccloud: Jeśli ktoś się na to odważy to doświadczone i poważne osoby z automatu zdyskwalifikują takiego pracodawce jako wartego marnowania czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: To chyba logiczne że powinni umieścić kilka osobnych ogłoszeń. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie szukał sprzątaczki i programisty Javy na jednym ogłoszeniu, no chyba że jest Januszem i chce zaoszczędzić na ogłoszeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: @Voxen: czyli zamiast ułatwiać to utrudnijmy jeszcze życie przedsiębiorcom. Niech mają prywaciarze j!!%ni.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: utrudnijmy tym, którzy innym utrudniają. Porządna firma sama z siebie powinna podać widełki jak nie w ogłoszeniu to przed rozmową kwalifikacyjną.

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: to skoro wiesz, że złe firmy nie podają widełek to i tak nie ma po co do nich startować.

    •  

      pokaż komentarz

      No i wpiszą:
      "Wynagrodzenie: 3000-15000 w zależności od doświadczenia. Ostateczna kwota podlega negocjacjom.

      @mccloud: Z jednej trochę bez sensu taki wymóg ale z drugiej u nas Janusze szukają specjalistów z wieloletnim doświadczeniem za minimalną krajową. Jak gdzieś będą się zaczynać widełki od 3000 to już da do myślenia czy marnować czas na rekrutację.

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: ale to doswiadczony handlowoec ma identyczne obowiazki i umiejetnosci jak niedoswiadczony?

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: no tak... zapomnialem ze okreslenie warunkow pracy przerasta mozliwosci umyslowe janusza biznesu...

      ROZNE OGLOSZENIA NA ROZNE STANOWISKA
      Sk#??YSYNY BJEDNYM PSZEDSIEMBIORCOM UTRUDNIAJOM PRACE KWIII
      ZA MOJICH CZASUW MY PLACILIM ZEBY PRACOWAC I SIE CIESZYLIM ZE ROBOTA BYLA

    •  

      pokaż komentarz

      @Voxen: ale co Ciebie obchodzi jak ogłoszenia wystawiają pracodawcy? Daj im zdecydować. I daj pracownikom zdecydować co o nich myślą. WIesz lepiej od innych jak mają żyć?

    •  

      pokaż komentarz

      ale to doswiadczony handlowoec ma identyczne obowiazki i umiejetnosci jak niedoswiadczony?

      @Prawysektor: umiejętności i wydajność na pewno inną z zasady, obowiązki mimo zwykle tych samych wykonywane w zupełnie innej jakości pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mccloud: a gdybyś był pracodawcą chciałbyś płacić osobie bez doświadczenia, tak samo jak osobie z doświadczeniem np:2-3 letnim na danym stanowisku?

    •  

      pokaż komentarz

      ale co Ciebie obchodzi jak ogłoszenia wystawiają pracodawcy? Daj im zdecydować. I daj pracownikom zdecydować co o nich myślą. WIesz lepiej od innych jak mają żyć?

      @vitek6: Chciałbyś żeby w sklepach to sprzedawca decydował, czy umieszczać ceny czy nie? Bierzesz mleko, stoisz w kolejce, podchodzisz do kasy a tam 20 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: tak. Jego sprawa. Wątpię aby ktoś u niego kupował.

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: ok, no u mnie zaleznie od stanowiska obowiazki s calkowicie rozne.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Nie jego sprawa, DzU z 2014 r., poz. 915

      Art. 4. 1. W miejscu sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwidacznia się cenę oraz cenę jednostkową towaru (usługi) w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości oraz umożliwiający porównanie cen. W przypadku obniżki ceny uwidacznia się także informację o przyczynie wprowadzenia obniżki.

      To dlaczego jest obowiązek podawania cen towarów i usług a nie ma obowiązku powiadamiania o widełkach płac. Czyli uważasz, że ten przepis to też jest utrudnienie?

    •  

      pokaż komentarz

      dokładnie, nie każdemu się tyle samo płaci przecież. Trudno żeby ktoś bez doświadczenia kto nie przynosi zysków dostawał tyle samo co doświadczony handlowiec

      @abitbald: nieśmiało przypominam że ogłoszenie o pracę zazwyczaj dotyczy konkretnego stanowiska, z konkretnymi skillami, a nie "SZUKAM DO PRACY" XD

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: przecież pytałeś o to co bym chciał a nie o stan prawny. Tak uważam, że to też nie powinno być regulowane.

    •  

      pokaż komentarz

      nieśmiało przypominam że ogłoszenie o pracę zazwyczaj dotyczy konkretnego stanowiska, z konkretnymi skillami, a nie "SZUKAM DO PRACY" XD

      @powaznyczlowiek: i w związku z tym gdybyś był doświadczonym pracownikiem, mając całe życie doświadczenia na tym stanowisku i wykonując je perfekcyjnie chciałbyś żeby świeżak po maturze, który jeszcze nic nie potrafi i dopiero się wszystkiego uczy - również od Ciebie zarabiał tyle samo?

    •  

      pokaż komentarz

      a jak szukają ludzi z różnym poziomem doświadczenia?

      @vitek6: to można zamieścić kilka ogłoszeń z różnymi widełkami i różnymi wymaganiami.

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: nie ale oczekiwałbym (i tak to zresztą wygląda) że będą dwa ogłoszenia na "juniora" i "seniora" z różnymi widełkami

    •  

      pokaż komentarz

      @mccloud: ja bym widełki dał po okresie próbnym. Pierwszy miech - dolna granica.

      Na rynku zostały popłuczyny tylko, wszyscy sensowni raczej nie szukają pracy.

      Edit, może być nawet 2 tygodnie za dolną stawkę. Wystarczy aby zobaczyć co to za człowiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: Tylko do gówno prac do 15k PLN.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: po to, żeby swierzak aplikował na stanowisko dla swierzaka, a doświadczony na stanowisko dla doświadczonego. Jak ktoś chce sobie pracownika wychować, to pisze w wymaganiach skończone studia. A jak szuka jurorowi ja projektu, to pisze ze chce osobę z 10 letnim doświadczeniem. Jak ktoś ma fabrykę to tez daje inne ogłoszenia dla kierowników i inne dla robotników. Nic w tym dziwnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: to jak tak chce to niech sobie tak zrobi a jak chce umieścić wszystko w jednym ogłoszenia to też powinien móc sobie tak zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      nie ale oczekiwałbym (i tak to zresztą wygląda) że będą dwa ogłoszenia na "juniora" i "seniora" z różnymi widełkami

      @powaznyczlowiek: w programowaniu tak jest, ale z handlowcem to trudno szukać Starszego handlowca bo niekiedy okazuje się że ten junior ma potencjał i zarobi tyle samo

    •  

      pokaż komentarz

      czyli zamiast ułatwiać to utrudnijmy jeszcze życie przedsiębiorcom.

      @vitek6: A w jaki sposób oni ułatwiają życie potencjalnemu pracownikowi? Tracisz czas, pieniądze, jedziesz na rozmowę, czasem wiele km żeby się dowiedzieć że chłopaki sobie casting zrobili i jeszcze zdziwieni że nie przyjmujesz oferty 2x niż średnia rynkowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: to nie bierz udziału w takich rekrutacjach. Jakby ludzie się szanowali to by od razu się pojawiły widełki w ogłoszeniach. Ludzie się nie szanują to nie ma. Państwo jest do tego niepotrzebne.

    •  

      pokaż komentarz

      To dlaczego jest obowiązek podawania cen towarów i usług a nie ma obowiązku powiadamiania o widełkach płac. Czyli uważasz, że ten przepis to też jest utrudnienie?

      @sciana: Bo w sklepie to ty jesteś klientem. W przypadku rozmowy o pracę to pracodawaca jest klientem bo kupuje twój czas.
      Jeśli stosować analogię, to Ty jako potencjalny pracownik w CV musiałbyś umieścić kwotę za którą sprzedajesz swój czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Akurat biorę udział tyle, że wszystkie oferty jakie dostaję mam z widełkami. Tylko że ja mieszkam w UK.

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: w przypadku handlowców pracujących na prowizji należało by poprostu wpisać wysokość podstawy + widełki prowizji i zasady % jej przyznawania.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli stosować analogię, to Ty jako potencjalny pracownik w CV musiałbyś umieścić kwotę za którą sprzedajesz swój czas.

      @robot_: Jakby stosować analogię ze sklepem, to ładujesz pełen koszyk zakupów i przy kasie mówisz że możesz zapłacić nie 50 zł ale 20 zł. Kolesia w kasie szlak trafia a sklep zamykają, bo po całym dniu nikt nic nie kupił.

    •  

      pokaż komentarz

      @sciana: cieszę się Twoim szczęściem.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: ja tez dużo rzeczy w życiu chce. Ale nie wszystko mogę, bo przepisy prawa działające w interesie społecznym mi na to nie pozwalają. Pracodawca mniej traci wystawiając dodatkowe ogłoszenie, niż potencjalny pracownik marnujący czas na rekrutacje która by go nie interesowała ze względu na zbyt niskie zarobki.
      W interesie społecznym jest aby widełki były sprecyzowane.

    •  

      pokaż komentarz

      mówisz że możesz zapłacić nie 50 zł

      @sciana: Nie możesz bo masz cennik. Inaczej by było gdyby cen nie było i przy kasie byś się musiał targować.
      Ponieważ jako kandydat nie wysyłasz w CV stawki godzinowej to na rozmowie masz negocjacje.

      Często dostaję oferty.
      Poszukujemy developera na X miesięcy dla firmy Y.
      Zakres obowiązków ....
      Proszę o przesłanie CV, portfolio i oczekiwaną stawkę netto za godzinę.
      Nie ma problemów. Pracodawca wybiera najlepszy stosunek jakość/cena

      Zresztą coraz częściej na pierwszej rozmowie telefonicznej pada pytanie od rekrutera o oczekiwania finansowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: bo Ty tak uważasz. Inni mogą uważać, że co innego leży w interesie społecznym (cokolwiek to znaczy). Potem robi się prawo na milion stron, którego nikt nie rozumie bo każdy miał inny pomysł na "interes społeczny".

    •  

      pokaż komentarz

      Nie możesz bo masz cennik. Inaczej by było gdyby cen nie było i przy kasie byś się musiał targować.

      @robot_: ale tak to wygląda, pracodawca wie że jego oferta jest za niska, ale liczy na to, że potencjalny pracownik to zaakceptuje, bo skoro stracił tyle czasu na rozmowę, to machnie ręką. Dlatego nawiązałem do tej kasy, skoro sprzedawca zadał sobie trud wypakowania wszystkiego z koszyka, przerzucenia i zeskanowania to może zgodzi się obniżyć cenę, inaczej będzie musiał wszystko od nowa rozkładać na półkach i czekać na następnego i klienta, który może zrobi to samo czyli napakuje do koszyka i nie kupi.

    •  

      pokaż komentarz

      bo Ty tak uważasz. Inni mogą uważać, że co innego leży w interesie społecznym (cokolwiek to znaczy

      @vitek6: skoro zajął się tym sejm, to jednak znaczy, ze więcej osób tak uważa. Dodatkowo w cywilizowanej części świata to jest i nikt nie narzeka na takie praktyki. Tak wiec tak.

      Mając uprawnienia budowlane odpowiedziałem kiedyś na ogłoszenie o prace gdzie proponowano atrakcyjne wynagrodzenie. Zaproszono mnie i pojechałem na rozmowę 100km. Atrakcyjne wynagrodzenie to dla tej osoby było wynagrodzenie minimalna krajowa. Zmarnowałem pieniądze i czas. Wystawienie prawidłowego ogłoszenia to dla pracodawcy 5min. Ewentualnie drugiego 15min.
      Ja straciłem 100zl i pol dnia.
      Dodatkowo Janusz mógł naciągnąć tak więcej osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: to było nie nie jechać. Twój problem.

      skoro zajął się tym sejm, to jednak znaczy, ze więcej osób tak uważa.

      Jak się handlem w niedzielę zajął to też tak mówiłeś? A sądownictwem też?

    •  

      pokaż komentarz

      @mccloud: Senior developer - widełki 3000. Nikt poważnie nie pójdzie na rozmowę bez wyznaczenia konkretnych widełek. takie widełki jak powyżej to bez podania stanowiska ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      to było nie nie jechać. Twój problem.

      @vitek6: a skąd miałem wiedzieć? Jak bym wiedział, ze chce dać 1600 to bym nie jechał. Janusz zmarnował czas i pieniądze moje, pewnie jeszcze kilku osób. Zmarnował swój czas na rozmowy z osobami które nie chciały pracować. Dał by stawkę i wszyscy by byli zadowoleni. A teksty trzeba było nie jechać to sobie w dupę wsadź.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: tia, jest wymog widelek na no-fluff to zaczeli janusze wrzucac widełki 10k-20k xD

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: hmm, spytać?

      Zmarnował swój czas na rozmowy z osobami które nie chciały pracować. Dał by stawkę i wszyscy by byli zadowoleni.

      @TheNewGuy: ale nie dał. Jego sprawa.

      A teksty trzeba było nie jechać to sobie w dupę wsadź.
      Ktoś Tobie kazał jechać czy co?

    •  

      pokaż komentarz

      Ktoś Tobie kazał jechać czy co?

      @vitek6: do poprzedniego postu jeszcze mi się chciało z tobą dyskutować, myślałem, ze masz może jakieś sensowne argumenty. Po takiej złotej myśli udowodniłeś ze jesteś zwyczajnie głupi i jedyne twoje argumenty to: jak nie chce to niech nie daje i trzeba było nie jechać.
      No jesteś zwykłym durniem bez argumentów, a z takimi się nie dyskutuje.
      Do widzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: no tak, nie zgadzam się z Tobą to trzeba mnie zwyzywać. Udowodniłeś swoją intelektualną wyższość.

      jak nie chce to niech nie daje i trzeba było nie jechać.

      @TheNewGuy: zgadza się. TO się nazywa wolność. Ty proponujesz zamordyzm. DLatego pytam czy tak samo gadałeś jak ograniczony został handel w niedzielę. Odpowiedzi nie uzyskałem.

    •  

      pokaż komentarz

      No i wpiszą:
      "Wynagrodzenie: 3000-15000 w zależności od doświadczenia. Ostateczna kwota podlega negocjacjom."


      @mccloud: ch@$ tam - ważne, że kolejny nakaz wprowadzony. Teraz tylko nakazać pracę, zakazać bezrobocia i rynek uratowany.

      Bez kitu, zanim ten kraj z kartonu, mchu i patyków wyjdzie z mentalnego PRLu to jeszcze pokolenia muszą minąć (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie rozumiesz. W pracy liczy się czas. Czas to pieniądz. Pracodawca wynajmuje czas i doświadczenie pracownika i płaci wypadkową powyższych dwóch.

      Raz się przejechałem, szukałem sobie nowej pracy i nieopatrznie nadziałem się na typowy Januszeks. Szczerze mówiąc, to Janusz wyglądał jak chłopiec na posyłki, a gdybym wystawił fakturę za móje stracone 2 godziny w stawkach rynkowych to Janusz by zawału dostał.

      Wiesz jak rozmowa wyglądała? Miałem się zająć oceną szablonu umowy Januszeksu. Pierwszy rzut oka i gówno-amatorszczyzna ściągnięta z googla. Cwaniaczek chciał żebym mu zrobił szablon Umowy w ramach jakiegoś, hehe, testu CV. Odpowiedziałem iż możemy w ramach umowy o dzieło. On się z początku zgodził, ale jak się dowiedział ile to rynkowo kosztuje, taka umowa o dzieło na 4-5 dni to wypalił iż tyle to chce mi miesięcznie płacić.

      No chyba go poj%##ło. Innymi słowy: straciłem dwie godziny na nieprofesjonalnego bieda-przedsiębiorcę, trzeciej nie zamierzam.

      Jeżeli firma nie orientuje się w stawkach rynkowych to jest nieprofesjonalna. Jeżeli chce ściągnąć kogoś za pół-darmo, byle było jako-tako, doświadczenie i efekt się nie liczy - jest nieprofesjonalna. A ja z bandą dzieci współpracować nie zamierzam. Chcę ogarnąć moją pracę jak najlepiej potrafię, wywiązać się z umowy i do domu.

      Mam szczerą nadzieję, że ten Januszeks pozna na własnej skórze różnicę pomiędzy zwłoką, a opóźnieniem i towar mu dostarczą za rok, a on nic nie będzie mógł z tym zrobić.

      @vitek6:

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Nie współpracuję. Pracuję teraz w normalnej firmie, jestem zadowolony, ale moich straconych dwóch godzin nikt mi nie oddał, a czas kosztuje.

      Po cichu liczę na poznanie przez Janusza różnicy pomiędzy zwłoką a opóźnieniem, jak pisałem wyżej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zaproszono mnie i pojechałem na rozmowę 100km.

      @TheNewGuy: Serio jechałeś 100 km na rozmowę zamiast porozmawiać przez telefon/skype?

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: popelniles błąd I straciłeś. Życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Dlatego albo pracodawcy bez rozumu i godności człowieka będą zmuszeni do podania widełek albo będę musiał zacząć chodzić do wróżki na szklaną kulę.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy No dobra, a co z robotą, gdzie składowych wynagrodzenia jest kilka (podstawa, premia od sprzedaży, od wyników całego działu, od ilości wprowadzonych kaizenow, itd.) + dodatkowo podlegają kolejnym wahaniom (np. mocna sezonowość sprzedaży, zależność od pogody). Widełki od 3500 do 20000. Co daje takie info?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorejacy_krzak_agrestu: ff kaizen czyli pomysł jest dodatkowo premiowany jak na przykład wspomożesz pracę na produkcji jakimś ulepszeniem ale to nie jest liczone jako normalna pensja. Można napisać w ogłoszeniu, że firma wynagradza za kaizeny ale to nie jest dalej forma liczącej się jako pensja czyli godzinówka + nocne + weekendy + premia więc nie wpisujesz tego w widełki

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: albo Ty zaczniesz się szanować.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: to niech dadzą 3 różne ogłoszenia
      Moim zdaniem ustawa jest potrzeban
      Niestety część firm będzie chciała obchodzić przepisy
      Z tego co kojarze, miałobyć właśnie tak, że jak są podane widełki i firma zaproponuje niższą pensję, to można zgłosić i będzie kara dla firmy, jeśli nie, to powinno tak być
      Zawsze mogą Ci nie zaproponować pracy wcale, jak minimalna w ogłoszeniu jest 6000 zł, ale moim zdaniem jak nikogo nie zatrudnią, powinni dostać karę, bo to fałśzowanie rynku i w moim odczuciu oszustwo

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Ogłoszenie było zrobione przez profesjonalną firmę (chyba wyszedł z założenia, że tak zaczną mu ludzie przychodzić i jakoś to będzie). Ja wychodzę z założenia iż podpisanie umowy stosunku o pracę negocjujemy po męsku, rzeczowo, wykładamy czego oczekujemy, co oferujemy i spotykamy się po środku. Zresztą opiniowanie umów pod kątem prawnym to część mojego doświadczenia, on szukał takiej osoby. Idealnie wstrzelałem się w wymagania.

      Ze swojej strony mogłem mu tą Umowę na gorąco z grubsza ogarnąć, CV bez p??$$%$enia tylko rzeczowo punkt po punkcie. Nawet list referencyjny z poprzedniej roboty, gdzie tym się zajmowałem, zorganizowałem, wraz z wszelkimi danymi kontaktywnymi gdyby chciał sprawdzić. Czyli bez zbędnego p??$$%$enia czy naciągania. Twarde fakty na stół, proszę o kawę i daję czas pracodawcy czas na namysł i złożenie mi oferty.

      Co mnie spotkało? O wynagrodzeniu nie chciał rozmawiać na początku, dopiero przy mnie organizował i na gorąco układał zakres moich obowiązków, na pytania o kwestie ewentualnych zwyczajów co do nadgodzin, czy gorących okresów unikał odpowiedzi. Sam nie był przygotowany do rozmowy, wiedział tylko że chce, wiernie cytując "kogoś kto, te hehe, wie pan, kruczki prawne posprawdza". Padaka i fachowość na poziomie małpy z wiertarką.

      I teraz mi powiedz, jak miałem gościa sprawdzić? Szklaną kulą? Pocztą pantoflową?

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-hmh: nakazy, kary, zgłaszanie. To jest nam w tym kraju potrzebne aby było lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      teraz mi powiedz, jak miałem gościa sprawdzić? Szklaną kulą? Pocztą pantoflową?

      @Camilli: spytać o stawki prze telefon a jak nie chce powiedzieć to odłożyć słuchawkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Nie wiesz jak działa outsourcingowa rekrutacja? Oni czasem nie mają takich informacji. Chodzi o fakt iż jeżeli będzie podane na tacy obędzie się bez takich kretynizmów.

      Zresztą postaw się na miejscu osób wchodzących na rynek pracy, czy zawodów z przesytem. Stosunek pracowniczy traktuję jak umowę dwóch spółek, nawet gigant z mikro-przedsiębiorcą nie p?$#@$%i "o atrakcyjnym wynagrodzeniu" za usługę mimo sporego dyktatu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: ale co mnie to obchodzi. Skoro firmy tego nie robią a pracownicy się na to godzą to znaczy, że tak właśnie ogół chce. Nie potrzeba kolejnych regulacji rynku pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Robią, gdy rynek pracy w danej dziedzinie nie jest przesycony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: aaa dobra. Uregulujmy wszystko. Przecież urzędnicy wiedzą lepiej co jest dobre dla ludzi. Kończę.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6:

      Uregulujmy wszystko

      Rozporządzenie dotyczy podawania wysokości pensji w każdym ogłoszeniu o pracę i ewentualnych sankcjach.

      Argument pt. : FSZYSTKO HURR DURR

      Dialektyka erystyki:
      Uogólnienie (instantia) – rozszerzanie wypowiedzi przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).

      No debil.

    •  

      pokaż komentarz

      no tak, nie zgadzam się z Tobą to trzeba mnie zwyzywać. Udowodniłeś swoją intelektualną wyższość.

      @vitek6: nie o to chodzi, ze się z tobą nie zgadzam, ale jeśli nie zauważyłeś to nie dałeś żadnego rozsądnego argumentu przeciw takim zasadom, nie obaliles moich argumentów, tylko napisałeś, ze trzeba było nie jechać.

      Straszne. Wychodzi na to, cały świat taki opresyjny, bo istnieją zasady które są dobre dla większości. Przerażajace, ze opresyjne społeczeństwo zakazuje morderstw, kradzieży i gwałtów. Przecież niektórzy chcą tak robić.

      Co do handlu w niedziele. Nie podoba mi się to. Jest to głupi pomysł, ale widocznie większość uważa ze to dobre, skoro wybrali PiS i wybiora ich ponownie. Trudno.
      Do tego sam jako przeciwnik tego mógłbym znaleźć argumenty przemawiające za tym rozwiązaniem.

      Twoim jedynym argumentem jest wychwalanie anarchii, bo opresyjna władza czegoś zakazuje. A to jest zwyczajnie głupie. Dlatego tak cie określiłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorejacy_krzak_agrestu

      Co za problem napisać podstawie i zasady premiowania?

      Przykładowo: zatrudnię obwoźnego sprzedawcę bojlerów.

      Wynagrodzenie: 2k brutto podstawy
      Premia od sprzedaży: 100 zł za 1 bojler
      Premia dla zespołu: 5% obrotu.

      Czy to takie trudne? Jeśli coś można zapisać w umówie, to i można w ogłoszeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC Premia za pomysł to wciąż premia. Moja żona kiedyś w firmie wykręcała drugą pensję z premii. I teraz zagadka, jaką kwotę minimalną powinien podać pracodawca w ogłoszeniu? Samą podstawę? Trochę bez sensu. Kwotę z premią? Też bez sensu, przyjdzie do roboty ktoś mniej zaradny i będziesz musiała mu to wypłacić, czy mu się należy, czy nie - bo inaczej mandat 30 koła.

      Inny przykład: duży producent chemii proponował mi kiedyś robotę, podstawy miało być X, ale kwartalnie premia wyliczana jako niewielki procent od nadwyżki marży od planu. Jak mówili, nigdy to nie zeszło poniżej 1500, a nieraz dochodziło do 7000. I znowu, spróbuj przewidzieć plan, jego realizację, podziel to przez 3, itd. Naprawdę, nie każdy pracuje przy produkcji, czasami sam pracodawca nie wie, ile zapłaci pracownikowi premii od wyników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorejacy_krzak_agrestu: ale nie rozumiesz, że ewentualnych nagród (kaizeny/sprzedażowe/itd) nie wpisujesz w podstawowe zarobki. To tak nie działa po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: chodzi mi o to, że Tobie to się wydaje godne uregulowania, mi co innego a jeszcze komuś innemu co innego. Tak się tworzy skomplikowane prawo. Nie widzę powodu aby państwo miało w to ingerować. Skoro tego nie rozumiesz no to trudno. Nie wytłumacze tego. Jak kiedyś regulacje ugryzą Ciebie w dupę to może zrozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: podałem argument: wolność. Nie ma powodu aby państwo regulowało takie pierdoły. Nie ma powodu aby dodawać jeszcze więcej przepisów, regulacji, zakazów, nakazów, kar, urzędników, którzy je wyegzekwują, kosztów tych egzekucji itd itd. To się samo reguluje już powoli. Niech się państwo w to nie wpieprza (tak jak w większość rzeczy jak np. te niedziele).

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: Rzecz w tym, że w wielu firmach to jest bardziej skomplikowane, a w niektórych - nie do ustalenia przez osobę z zewnątrz. Na przykład: handlowiec dostaje premię na warunkach jak te podane przez Ciebie, ale dodatkowo cały zespół musi wyrobić swój plan sprzedaży, inaczej nikt nie dostaje siana. Czy ten plan jest realny do osiągnięcia, czy w zespole są handlowcy-wymiatacze, czy leszcze - tego nie wiesz. Pracowałem kiedyś w firmie, gdzie handlowiec musiał "oddawać" innym część swojej nadwyżki, bo gdyby oni w ten sposób nie wyrobili swojego planu, to on by nic nie dostał premii (a tak to dostał, ale jakieś grosze).

      I weź to opisz w ogłoszeniu, najlepiej pokaż na wykresach, jaką handlowcy mają skuteczność, kiedy i jakie są peaki sprzedażowe, jak się ma plan sprzedaży do aktualnych wyników, ile wynosi marża na średniej transakcji, itd.

      Nie w każdej robocie da się tak prosto, że od zebranego wiadra czereśni złotówka.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: To wtedy firma, w której możesz zarobić drugą wypłatę, podaje taką samą kwotę jak Januszex, który w życiu 2 zł premii nikomu nie wypłacił. Dlatego o kant dupy rozbić ten pomysł, skoro ten output to zawsze będzie informacja nieprawdziwa lub nieprecyzyjna.

    •  

      pokaż komentarz

      @mccloud: W sumie to dobry ruch, ale trochę spóźniony. Przyda się jedynie młodzieży (18-25) wchodzącej na rynek pracy. Później, gdy człowiek już się zorientuje jak odróżnić poważną firmę od Januszexu nie potrzebuje takich regulacji. Bardziej by się przydało uściślić terminologię i ewentualnie karać za wprowadzanie w błąd. Na przykład doradca finansowy. Brzmi poważnie, a wystarczy trochę zainteresowania i okazuje się, że to najczęściej zwykły akwizytor ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorejacy_krzak_agrestu: ale musisz rozgraniczyć podstawę, premię i nagrody. To nie jest jedno i to samo czego byś nie napisał.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: Oczywiście, że nie jest to samo! Ale jednak buduje wynagrodzenie. Nie da się opisać, jak bardzo prawdopodobne jest otrzymanie dodatków w takiej czy innej wysokości, więc z automatu jakiekolwiek symulowanie przedziałów, itd. jest pozbawione sensu.

      To tak jakbyś była szefową w np. klubie koszykarskim i szukała centrów przez ogłoszenia. No i podajesz warunki:
      - podstawy 10 koła
      - premia za wyjście na parkiet (ale nie wiadomo, czy nie złapiesz kontuzji i czy trener Cię nie będzie dyskryminował, w sumie możesz dostawać zawsze lub nigdy)
      - premia za każdy punkt, ale obecny rozgrywający rzadko podaje pod kosz, chyba że kupimy tego nowego, ale wcześniej musielibyśmy uzbierać na niego hajs, sprzedając skrzydłowego, a tu nie wiadomo, czy go wezmą, bo zmienia się sponsor
      - punktów możesz zdobyć w meczu nawet 40, ale poprzednicy zdobywali raczej ok. 8
      - premia za double-double: 2 koła
      - premia za wejście do play-off (zależy od postawy całej drużyny): 40 koła
      - premia za mistrzostwo: 100 koła
      - podczas przerwy międzysezonowej brak premii, goła podstawa
      - ...chyba że pójdziesz na wypożyczenie, to wtedy goła podstawa, ale też premia od nowego klubu, no ale właśnie - od nowego, więc nie liczy się do wynagrodzenia od starego.

      Itd., itp. Powiedzmy, że różnica pomiędzy tłustym miesiącem, a chudym wynosi jakieś 300-400%. I co wpisać w ogłoszenie? Gołą podstawę?

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: jakby ludzie postępowali wedle zasad świata, które zostały ustalone, nie nagle liberalne, które służą wyłącznie wąskiej grupie osób, to nikt by nic nie chciał zmieniać i regulować

    •  

      pokaż komentarz

      podałem argument: wolność. Nie ma powodu aby państwo regulowało takie pierdoły.

      @vitek6: raczej anarchia. Idąc twoim tokiem myślenia. Dlaczemu państwo reguluje coś takiego jak kradzieże. Hm... może dlatego żeby się lepiej ludziom żyło. To zadne ograniczenie, jeśli coś jest ułatwieniem Dopisanie jednego j?@@nego zdania w ogłoszeniu nie jest żadnym ograniczaniem wolności. Ic być kucem gdzie indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      Rzecz w tym, że w wielu firmach to jest bardziej skomplikowane, a w niektórych - nie do ustalenia przez osobę z zewnątrz

      @Gorejacy_krzak_agrestu: to po co sami tak komplikują? Pewnie zeby w huja robić pracowników. Obiecać i pod byle pretekstem nie wypłacić. Jak mówiłem. Jeśli warunki da się zapisać w umowie, to i da się w ogłoszeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy Nie, chodzi o zabezpieczenie się przed sytuacją, gdzie musisz wypłacić premię, ale jesteś na minusie. Stąd obostrzenia typu: plan sprzedaży musi być zrealizowany, cały dział handlowy musi być na plusie, itd.

      Oczywiście, że w ogłoszeniu można o tym napisać. Tylko co by to dało? Siedzisz na fotelu i czytasz, że 0,03 od zysku z marży przy zachowaniu realizacji planu sprzedaży na poziomie >98%. Nie dałbyś rady oszacować ani swoich szans, ani wysokości ew. premii.

      Jasne, że są Janusze którzy powiedzą że dane wynagrodzenie jest możliwe z premią, po czym nigdy nie wypłacają nikomu ani złotówki ponad podstawę - ale tego nie opanujesz nigdy, trzeba podpytać na mieście, jak dana firma gra.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczemu państwo reguluje coś takiego jak kradzieże.

      @TheNewGuy: bo to ograniczanie wolności innych ludzi.

      Dopisanie jednego j?#!nego zdania w ogłoszeniu nie jest żadnym ograniczaniem wolności

      @TheNewGuy: tu chodzi o zasady aby Państwo się nie wpieprzało z butami w życie ludzi. Aby urzędnicy nie decydowali co ludzie mają robić. Takich małych regulacji jest cała masa. Dlatego potem prawo się robi skomplikowane i normalny człowiek nie jest w stanie go zrozumieć. Ale ok. Dodawajmy kolejne regulacje, przepisy, nakazy, zakazy, więcej urzędników aby to egzekwować itd itd. Przecież ludzie sami nie wiedzą co jest dla nich dobre. Pani Krystyna z urzędu wie lepiej. Ale po co ja się produkuje... I tak nie zrozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli:

      Cytowany tekst...Jeżeli firma nie orientuje się w stawkach rynkowych to jest nieprofesjonalna. Jeżeli chce ściągnąć kogoś za pół-darmo, byle było jako-tako, doświadczenie i efekt się nie liczy - jest nieprofesjonalna. A ja z bandą dzieci współpracować nie zamierzam. Chcę ogarnąć moją pracę jak najlepiej potrafię, wywiązać się z umowy i do domu.
      Cytowany tekst...


      I to jest jeden z najlepszych komentarzy: polska gospodarka ma przechodzić od bylejakości do wysokiej jakości. I taka regulacja ma wspierać właśnie wykształcanie większą jakość w przekroju całej gospodarki, a nie tylko w wybranych branzach, które miały kapitał początkowy na ustawienie większej jakości na początku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorejacy_krzak_agrestu: czyli o wyruchanie pracownika. Musisz wiedzieć, ze to przedsiębiorca ponosi ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej, a nie jego pracownicy. Wiec wpisanie systemu premiowego do umowy i oferty pracy nie powinno dziwić.
      Bo niejasny system premiowania na dodatek nie usankcjonowany umownie prowadzi do ręcznego sterowania wynagrodzeniami zależnymi od widzimi się, humoru i aktualnych potrzeb prezesa Janusza.
      Jak chce zachęcić pracowników wysokimi premiami, to powinien je usankcjonować umownie, zamiast przenosić swoje ryzyko, na swoich pracowników. h!@ pracownika obchodzić powinien wynik firmy, jeśli on swoją robote wykonuje prawidłowo.

      Jeśli nie godzisz sie na ponoszenie ryzyka, to takim wypadku podpisujesz kontrakt z innym podmiotem gospodarczym o takie usługi, a nie traktujesz pracownika jak firme zewnętrzna.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Rozumiem cie. Ale akurat nie jest to możliwe żeby państwo nie wp!!!?$%alo się w to co się dzieje w państwie. Równie dobrze można wyp$$%%%@ic cały kodeks pracy do śmietnika, bo po niby czemu ktoś ingeruje w umowy zawierane między dwoje dorosłych ludzi.

      Człowieku, akurat bardzo dobry pomysł który żadnemu uczciwemu przedsiębiorcy nie utrudni życia, a ty się czepiasz, bo wolność. Jest tyle innych durnych rzeczy, a czepiasz się akurat czegoś pozytywnego dla ludzi i praktycznie w żaden sposób nie ingerujące dla przedsiębiorcy.

      Dla mnie to podejście kuca albo Januszexa.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy Nie rozumiemy się.

      1. To, że w niektórych firmach premię są naliczane wg wzoru bardziej złożonego niż "10 groszy od sprzedanej cebuli" nie świadczy o chęci wyruchania pracownika, tylko bardziej złożonej sytuacji. Bo po co oszukać pracownika raz i za miesiąc znowu szukać?

      2. Firmy nie wpisują złożonych wzorów naliczania do ogłoszeń, bo to bezcelowe. W np. Optolith dają premię w wysokości X jeśli marża jest na określonym poziomie. Spróbuj na bazie tej informacji oszacować wysokość premii w sierpniu 2019, jeśli nie znasz bieżącego wyniku sprzedaży, poziomu marży, planu sprzedaży, itd.

      3. Premia/prowizja to z definicji świadczenie za jakieś szczególne osiągnięcie. W większości przypadków nie da się oddzielić pracy pojedynczej osoby od kondycji firmy czy działu. Przykładowo, kopalnia ma problem ze sprzedaniem wydobytego już węgla i jedzie na stracie. Górnicy mają to w dupie i domagają się premii, 15 pensji, itd. Jeśli firma powie "ok" to powiększy stratę.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: ja się nie czepiam. Uważam, że państwo nie powinno ingerować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorejacy_krzak_agrestu:

      Należy sobie tylko zadać jedno ważne pytanie.

      Po h## tak robić? Według mnie stosowanie zbyt skomplikowanych wzorów przy naliczaniu pensji jest właśnie przerzucaniem ryzyka działalności na pracownika. To co napisałeś: wynik całej grupy ludzi skutkujący brakiem wynagrodzenia dla osoby, która cele osiągnęła, jakieś marże i inne gowna. Od tego jest zarząd firmy, żeby to liczyć i zaproponować odpowiednie wynagrodzenie, a nie warunkować je od czynników na które ten pracownik nie ma wpływu, a najczęściej sa one wynikiem decyzji zarządu.

      Nie podpisze korzystnego kontraktu bo miał focha na kontrachentów i obciąży tym pracowników? Bo wkoncu mniejsze obroty firmy.

      Takie praktyki jak opisujesz to symbol Januszexa. Pokaże ze niby idzie zarobić bo raz na jakis czas wypłaci premie, ale jak prezes coś sp!?%%%#i to zapłacą pracownicy bo im je utnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy No ale przecież tak to działa w praktyce, że firma ma mnóstwo kosztów. Pensje, czynsze, leasingi, itd. Jeśli dzieje się coś, co chwieje tą równowagą, to jakość pracy pojedynczego żołnierza schodzi na dalszy plan. Dam Ci przykład z życia, jedna z firm gdzie pracowałem. Duża firma produkcyjna, kapitał założycielski na kilkadziesiąt baniek, setki pracowników. System premiowy zakładał prowizję x procent od ceny transakcyjnej. Handlowcy fajnie zarabiali, firma jechała na śmiesznej marży i ledwo wyrabiała. Zmiana. Premia od marży. Firma w górę, premie handlarzy w dół. Były dyskusje, że jak to, co to za system, trzeba się mocniej spocić, itd. Nagle jeden handlowiec zaczął zajebiście zarabiać. Mnóstwo transakcji, na każdej marża +10%. Firma nie dowierzała, ale płaciła. Okazało się, że koleś zhackował system. Prosił klientów, żeby podpisywali zamówienia i brał prowizję od sprzedaży, część im odpalał, a oni wycofywali zamówienie albo przeciągali płatność przez pół roku. Firma nie miała przychodu, za to była w plecy na VAT, dochodowym, materiale, robociźnie i premii od sprzedaży. Tamten koleś robił to specjalnie, ale pomyśl że wielu innych generowało podobne problemy bez złej woli. Sprzedałeś coś, chcesz premię, a klient opóźnia płatność 3 miesiące. Firma nie ma kasy, od której ma Ci odpalić procent. Jeśli Ci wypłaca, to na kredyt. I w wielu firmach tak się dzieje, ale stąd też wynikają niższe płace i premie. I brak tych sum i informacji w ogłoszeniach ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorejacy_krzak_agrestu: Nie! Zgodnie z prawem tak to nie działa właśnie. Pisałem ci już 2 razy: pracodawca ponosi ryzyko prowadzenia działalności, a nie pracownik. Jeśli pracodawcy nie stać na pracownika, to albo negocjuje z nim zmniejszenie wynagrodzenia, albo powinien się z nim rozstać, bez naciągania na prace, za która nie jest w stanie zapłacić przez kolejny miesiąc. Jest to nic innego jak, a h%@ nie mam kasy dla pracownika, ale może jeszcze miesiąc dwa popracuje za niższa stawkę i coś dla mnie zarobi. Za prąd, czynsz za biuro, wspomniany leasing tez zapłaci mniej, bo mu obroty spadły? Jest to problem pracodawcy. Jak jego model biznesowy nie pozwala na określony poziom wynagrodzenia to obniża wymagania i zatrudnia tańszych pracowników.

      A takiego handlowca się zwyczajnie zamyka w więzieniu wraz z jego wspólnikami.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: No i wszystko się zgadza. Pracodawca proponuje takie warunki, jakie jest w stanie spełnić, nawet gdy połowa kontrahentów przestanie płacić, coś tam się posypie, itd. Jest to zgodne z prawem i logiką.

      Ale my tu o czymś innym. O tym, czy pracodawca jest w stanie odpowiedzieć komuś, ile mu zapłaci za robotę. Najprostszy case: gość ma sprzedawać arbuzy, dostaje podstawy 2500 i złotówkę od sprzedanego arbuza. Kandydat pyta: no dobra, kumam, ale ile łącznie zarobię? Ile arbuzów sprzedam? Dostrzegasz absurd tej sytuacji? Kandydat chce, żeby mu powiedzieli, jak bardzo będzie skuteczny, jak szybko przekona do siebie klientów, jak zachowa się konkurencja, itp.?

      Podsumowując, bo chyba niezbyt się zbliżamy do porozumienia. Nie zawsze da się określić precyzyjnie, ile na danym stanowisku da się zarobić. Może to być związane z celowym mieszaniem Janusza, ale nie musi. Robienie ustawy w tym temacie spowoduje, że szybko firmy ogarną, jak ten nakaz omijać i będzie po staremu: kto ma się czym pochwalić, ten pisze wprost o kwotach wynagrodzenia, pozostali dupa cicho.

    •  

      pokaż komentarz

      Robienie ustawy w tym temacie spowoduje, że szybko firmy ogarną, jak ten nakaz omijać i będzie po staremu: k

      @Gorejacy_krzak_agrestu:

      Znając umiejętności naszych ustawodawców, to jest możliwe. Liczę jednak, ze jednak coś to ruszy i przy braku pracowników zaczna konkurować widełkami. Dla pracownika to tez informacja, czy jednak ma dobrze w obecnej firmie, czy jednak już pora zmienić robote, bo jest ruchany.

      Sytuacja z arbuzami nieadekwatna, bo raczej nie będą karać za informacje zgodna z późniejsza umop.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: Pisałem komuś innemu w tym wątku: ja sobie już kilka lat temu sam wprowadziłem informację do CV, od jakiej kwoty możemy zacząć, a jaka byłaby idealna. To+info w mailu/telefonicznie, że proszę o niezapraszanie w przypadku niezdolności do płacenia takich kwot powoduje, że Janusze nie męczą. Polecam takie rozwiązanie, bo zanim nasze (p)osły napiszą i poprawią tę ustawę, to Twoje wnuki już skończą studia.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze w dużo czasu minie zanim to wejdzie w życie o ile wejdzie.

  •  

    pokaż komentarz

    Czas na kolejne zmiany; obligatoryjne podawanie średniej wieku "młodego zespołu" i miary jego "dynamiki" xD

  •  

    pokaż komentarz

    Kurła człowiek robotę da to jeszcze piniędzy chcą roszczeniowcy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem w szoku – Nowoczesna w końcu spłodziła coś pożytecznego i konstruktywnego, zamiast wrzasków o niedobrym PiS-ie! No brawo, tylko przyklasnąć!

    Oczywiście, że popieram te zmiany. Aplikowanie na stanowiska, które nie interesują nas finansowo, to zwykła strata czasu i pieniędzy; człowiek z nimi gada, bierze wolne żeby jeździć na rozmowy, słucha o tym jakich to perspektyw firma nie oferuje, a na końcu pada stawka wynagrodzenia jak plaskacz na mordę. Oni to robią w służbowym czasie i przez to, że wynagrodzenie to temat tabu, oszczędzają kosztem pracowników – a kto podliczył jakie straty ponoszą sami pracownicy?

    Niech firmy nauczą się uczciwie podawać informację o warunkach zatrudnienia. Nawet jeśli to będą widełki, to na podstawie doświadczenia i dopasowania do wymagań firmy każdy będzie mógł wstępnie ocenić, na jakie pieniądze może liczyć i czy dana oferta go interesuje, czy nie. Skoro nie da się tego uzyskać dobrowolnie, to niech będzie taki wymóg prawny.

    •  

      pokaż komentarz

      Niech firmy nauczą się uczciwie podawać informację o warunkach zatrudnienia

      @xniorvox: Najgorsze jest to, że taką praktykę stosują nie tylko Januszexy, ale również firmy z sektora R&D które szukają kandydatów z konkretnymi umiejętnościami.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: a ja nie popieram. Niech firmy sobie same decydują czy chcą podawać czy nie a pracownicy niech sobie sami decydują czy chcą brać udział w rekrutacji czy nie. Po co ma się państwo to wpieprzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: oczywiście, że się zgadzam i popieram! Zawsze byłem zwolennikiem tej opcji... Tylko pytanie, czy warto gloryfikować, chwalić ludzi, którzy zrobili coś, co było ich psim obowiązkiem. Ja to widzę tak - "patrzcie jacy jesteśmy super, jak dbamy o nasze kochane państwo, głosujecie na nas"... Gdyby jeszcze te "reformy" przeprowadzić w kluczowych dziedzinach jak podatki, emerytury, NFZ ... A nie - ciesz się głupi człowieku, że nie nasraliśmy ci do salonu, a moglibyśmy !!

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: kolejny twór prawny, który nic nie wniesie
      " Może wskazać tę wartość w formie widełek – czyli podać najniższą i najwyższą wysokość takiej pensji – ale wówczas ma umieścić też wzmiankę, że ostateczna kwota podlega negocjacjom. "
      już widzę ogłoszenia
      "...od 2250zł do 40000 zł brutto, ostateczna kwota podlega negocjacjom"
      "Zarób do 40000zł brutto"

    •  

      pokaż komentarz

      Po co ma się państwo to wpieprzać.

      @vitek6: Po to, żeby przez regulację prawną rozwiązać problem, który najwyraźniej w inny sposób rozwiązać się nie da. Wolny rynek jest pożądany, ale nie jest uniwersalną odpowiedzią na wszystko; weźmy na przykład estetykę zabytkowych dzielnic. Bez regulacji konserwatora zabytków czy miejskiego plastyka mielibyśmy rzygowinę reklam i niepasujących do siebie szyldów (i tak często ją mamy).

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: tylko, że tu nie ma problemu. Jak nie chcesz uczestniczyć w rekrutacji gdzie nie jest podana kwota to nie uczestnicz.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Po co? Chociażby po to, żeby poprawić byt pracownikom. Dość kombinatorstwa i liczenia na tanią masę roboczą.

    •  

      pokaż komentarz

      z konkretnymi umiejętnościami.

      @Iperyt: Grupą inwalidzką ? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Jak nie chcesz uczestniczyć w rekrutacji gdzie nie jest podana kwota to nie uczestnicz.

      @vitek6: To jest dobra rada, ale dla jakichś 20% pracowników o szczególnie pożądanych kwalifikacjach. Większość społeczeństwa nie ma niestety wyboru – to tak jakbyś powiedział: nie masz za co jeść, to nie jedz.
      Jak wyjdziesz ze swojej bańki, pojedziesz na prowincję i porozmawiasz ze zwykłymi ludźmi, to przyznasz mi rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: a ike lat im zajelo splodzenie czegos przydatnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: i w jaki sposób ludziom bez kwalifikacji to pomoże skoro oni i tak dostaną najniższe stawki?

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: państwo jak najbardziej jest od tego, tylko skrajni rynkotardzi myślą inaczej

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Zgadzam się. Państwo nie powinno regulować takich pierdół. I tak znajdzie się milion sposobów na ominięcie tego. Nie podoba się oferta nie odpisuj. Może się kiedyś pracodawcy nauczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Jak zwykle wszystko pieknie wyglada na projekcie. A obawiam sie ze wyjdzie jak zawsze. Bo zamiast braku informacji o wynagrodzeniu firmy zaczna podawac widelki: od najnizszej krajowej do jakiejs tam kwoty.
      I dalej bedziesz sie bujal po firmach oraz negocjowal kwote.

    •  

      pokaż komentarz

      Najgorsze jest to, że taką praktykę stosują nie tylko Januszexy, ale również firmy z sektora R&D które szukają kandydatów z konkretnymi umiejętnościami.

      @Iperyt: obczaj sobie olx, tam większość januszexów podaje w tytule zarobki bo tam jest rynej pracownika. W r&d zarobki to temat tabu/wstydu dla firmy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: przeraża ilość minusów. Taka mentalność kalego, legalizujemy i zakazujemy zgodnie z tym co mi się widzi, ale jak ktoś robi coś nie po mojej myśli to hurr durr gdzie moja wolność.

    •  

      pokaż komentarz

      który najwyraźniej w inny sposób rozwiązać się nie da.

      @xniorvox: Patrz w IT samo się rozwiązało.
      Nie potrzeba nowego prawa, a widełki się pojawiają.

    •  

      pokaż komentarz

      Patrz w IT samo się rozwiązało.

      @robot_: Patrz, a w Niemczech – mimo niskiego bezrobocia i rynku (teoretycznie) pracownika – jakoś się nie rozwiązało. W takim UK za to rynek się szczególnie nie różni od niemieckiego, ale podawanie widełek w ogłoszeniach to powszechna praktyka.
      Poza tym większość pracowników w Polsce jednak nie pracuje w IT.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście, że popieram te zmiany. Aplikowanie na stanowiska, które nie interesują nas finansowo, to zwykła strata czasu i pieniędzy; człowiek z nimi gada, bierze wolne żeby jeździć na rozmowy,

      @xniorvox: Ale pomyśl, że to też będzie działało odwrotnie - Dadzą ogłoszenie "Starszy Programista Java" z widełkami 15-20k brutto i nagle dostaną zalew 300 szt. CV, bo nagle każdemu javovcowi z 3 letnim doświadczeniu w klepaniu jakichś gówno-aplikacji wydaje się, że to robota idealna dla niego ( ͡° ͜ʖ ͡°) A ludzie, którzy rzeczywiście się na to stanowisko nadają, zginą w tym gąszczu 300 CV ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      A ludzie, którzy rzeczywiście się na to stanowisko nadają, zginą w tym gąszczu 300 CV

      @turbonerd: No właśnie badania pokazują, że jest odwrotnie, jeśli masz dobrze sprecyzowane wymagania.
      Zresztą od tego jest dział HR, żeby takie CV odfiltrować.

      Teraz też możesz dostać 300 CV na ogłoszenie, nawet bez widełek.

    •  

      pokaż komentarz

      Dadzą ogłoszenie "Starszy Programista Java" z widełkami 15-20k brutto i nagle dostaną zalew 300 szt. CV

      @turbonerd: To chyba dobrze, że będą mieli wybór? A jeśli nie będą chcieli zalewu CV, to niech oprócz wymogu trzyletniego doświadczenia sprecyzują dokładnie, czego oczekują.

      A ludzie, którzy rzeczywiście się na to stanowisko nadają, zginą w tym gąszczu 300 CV ¯_(ツ)_/¯

      @turbonerd: Umiejętność prowadzenia polityki personalnej i rekrutowania odpowiedniego personelu to część biznesu. Nie czuję się zobowiązany, żeby uczyć pracodawców jak to robić, bo nikt mi za to nie płaci. Jak będą mieli problem, niech napiszą ogłoszenie, że szukają kogoś do pisania ogłoszeń; zgłoszę się, jeśli zaproponowana pensja będzie mnie interesowała.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: oni serio czasem maja calkiem dobre pomysly, szkoda ze przez swoja mialkosc nie maja szans byc powazna opozycja.

      Nowoczesna proponowala zamienic pincet plus na program aktywna rodzina, ktory mialby objac kazde dziecko i byc w formie ulgi podatkowej dla kazdej rodziny z pracujacym minimum jednym rodzicem.

      http://wyborcza.pl/7,155287,23150939,nowoczesna-proponuje-program-aktywna-rodzina-zamiast-500-plus.html

    •  

      pokaż komentarz

      wybory idą...

      @ASLR: dokładnie. I wiesz co? PiS już je wygrał. W momencie gdy Jarek powiedział pincet na każde dziecko. Ludzie wiedza, ze poprzednio spełnili obietnice, wiec spełnia i ta.

      Z drugiej strony do EP chyba sam na nich zagłosuje. Akurat tam się nadadzą, niech wqurwiaja unie i działają na korzyść polski w niej. Polsce tam nie zaszkodzą. Szkodzą w kraju i tu ich trzeba usunąć, tylko kim?

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: To wyobraź sobie, że w sklepach internetowych nie podają ceny. Możesz sobie zobaczyć, że mają taki produkt, idziesz do sklepu a tam cena 10k PLN za mydelniczkę. Absurd, a rynek pracy tak działa. Bardzo dobrze, że będą w końcu podawane widełki płacowe, wiele razy miałem sytuację, że po udanej rekrutacji zrezygnowałem jak usłyszałem jaką stawkę mogą mi zaproponować, oszczędziłbym masę czasu jakbym wiedział z góry na co mogę liczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @PawelLegowski:

      Po pierwsze to jak ktoś nie chce podawać to niech sobie nie podaje cen. Takie sklepy umrą.

      Po drugie jest to zupełnie odwrotna sytuacja niż na rynku pracu ponieważ to Ty coś sprzedajesz a pracodawca kupuje od Ciebie usługę. Więc idąc tym tropem to Ty powinieneś zaprezentować cenę za swoje usługi.

      Bardzo dobrze, że będą w końcu podawane widełki płacowe, wiele razy miałem sytuację, że po udanej rekrutacji zrezygnowałem jak usłyszałem jaką stawkę mogą mi zaproponować, oszczędziłbym masę czasu jakbym wiedział z góry na co mogę liczyć.

      To było spytać na początku a jakby nie chcieli powiedzieć to nie uczestniczyć w rekrutacji.

      Oczywiście, że fajnie jakby pracodawcy podawali widełki ale to nie rola państwa aby im to narzucać.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Widzę zagorzały teoretyk albo Janusz biznesu.. Skończyło się Januszowanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefan_Cudzoloznik: tak, tak. Więcej regulacji. To przecież działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Nigdzie indziej regulacje nie są tak potrzebne, jak tutaj. Chociażby dlatego, że sam osobiście poznałem wielu ludzi absolutnie niezdolnych do obrony własnego zdania i do negocjacji o godziwą wypłatę. Chociaż pracują na dobrych stanowiskach, zarabiają najniższą krajową. Tak jak mówiłem, skończy się wyzysk i oszukiwanie najbardziej podatnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefan_Cudzoloznik: a ja uważam, że zakaz handlu w niedziele jest potrzebny. W sobotę bym jeszcze dołożył. Znam wielu ludzi wyzyskiwanych w weekendy i są niezdolny do obrony własnego zdania. To skończy wyzysk biednych ludzi w weekendy.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Masz rację, idealnym przykładem by była sytuacja, gdzie ogłaszam na OLX, że chcę sprzedać VW Golfa w atrakcyjnej cenie, ludzie przyjeżdżają, pytają o cenę a ja im mówię 500 tys PLN i faktycznie, to jest jeszcze bardziej poj#@$ne niż to co ja napisałem, bo tutaj to właściciel auta szuka kupca, marnuje czas i pieniądze potencjalnych klientów na oględziny, a później rzuca cenę z dupy. A żeby porównanie było idealne to właściciel auta powinien pracować w salonie sprzedaży i zarabiać pieniądze na tym, że ludzie oglądają to auto, którego on nie chce sprzedać za normalne pieniądze. Dzięki że zauważyłeś, że moje porównanie było za słabe, to chyba jest idealne.

    •  

      pokaż komentarz

      @PawelLegowski: tez zupełnie odwrotnie bo cały czas uważasz, że pracodawca coś sprzedaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Zakaz handlu nie ma nic wspólnego z ujawnieniem stawek. Nie mieszaj pojęć i używaj mądrzejszych argumentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefan_Cudzoloznik: to był przejaskrawiony przykład pokazujący głupotę Twojej argumentacji. Nie rozumiesz to trudno.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Rozumiem. Ty schodzisz na dywagacje, czy państwo powinno regulować pewne kwestie, czy nie. Ja uważam, że nie ma przyzwolenia na wyzysk pracowników. Ba, kodeks pracy należy zreformować (i ten dziwny twór "Pip" który ma obowiązek poinformować o kontroli). Mam wrażenie, że większość Polaków myśli podobnie, zresztą podobnie jest z zakazem handlu. Cały czas pamiętam, jak Cejrowski zachwala wolność w krajach 3ciego świata. Niestety my aspirujemy do elity. Nie można budować silnego państwa na wyzysku i tłamszeniu najsłabszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefan_Cudzoloznik: ja uważam, że państwo powinno robić jak najmniej bo państwo nie wie co jest dla ludzi dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: z pracą w Niemczech ostatnio znajoma do mnie pisała... żeby aplikować i wszystko pięknie ładnie. Po uzyskaniu odpowiedzi na podstawowe pytanie "ile" (dopiero po tym jak powiedziałam, że bez tego nawet CV nie składam) stwierdziłam tylko, że nie ma sensu marnować czasu (i pieniędzy na dojazdy na rozmowy). Także nie tyko w Polsce takie coś by się przydało.

    •  

      pokaż komentarz

      już widzę ogłoszenia
      "...od 2250zł do 40000 zł brutto, ostateczna kwota podlega negocjacjom"
      "Zarób do 40000zł brutto"


      @prezess123123: Takie ogłoszenia będą eliminowane przez każdego rozsądnego człowieka, tak jak dzisiaj są ogłoszenia bez podanej stawki. Jak sobie przeglądam oferty pracy i widzę ofertę bez stawki to od razu myśle: "brak stawki = minimalna pensja" Dziękuje, postoję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1 2 3 4 5 6 7 ... 18 19 następna