Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

  •  

    pokaż komentarz

    No i znowu k!##a dzban kubik. Po pierwsze, gdy nie było autopilotów to piloci używali by chociażby kompasu który kierowałby ich na cel, a oni sami dokonywali by korekcji trasy. Żodyn, ale to żodyn pilot nigdy nie leciał do celu na ustaleniach jak z westernu. Nikt nigdy mu nie powiedział, leć 2 godziny prosto i już dolecisz. Zbyt trudne żeby to sobie wyobrazić? Samoloty to nie dyliżanse które przez dwa dni jadą prosto a przy dużym drzewie skręcają. Co do drugiego czyli artylerii, znowu brak wiedzy i wyobraźni. Artyleria kiedyś nie była ustawiana na dany cel, powiedzmy na jakiś budynek bo to było nierealne. Dlatego najczęściej stosowano obserwację celu, tzn jakiś chłopek musiał mówić że nap%$##@@ają za daleko lub za blisko i jak do ameby napiszę też że na boki również im mówił jak wygląda ostrzał celu. Drugim sposobem na poprawienie celności to było zgromadzenie wielu dział i ostrzał z wielu dział, przy tym licząc, że któreś w końcu trafi. Trzecim systemem było wprowadzenie tzw katiuszy, które to wycelowane w jakiś obszar nap%$##@@ały całą serią nie po to żeby każdy pocisk nap%$##@@ał w to samo miejsce tylko właśnie żeby zwiększyć szanse trafienia.
    Dochodząc do dzisiejszych czasów, w celowaniu czestniczy zaawansowany system naprowadzania, gps, inercyjne, laserowe specjalna amunicja, a mimo wszystko najlepsza arta ma teraz celność na 40km w okolicach 4-20 metrów.
    A Ty dalej p%?$$?@isz jak potłuczony, gość dzwoni do babki żeby zapytać o to jak się celuje. Toż k!##a średnio zdolna małpa wie, że taka pani rzecznik jest do powiedzenia jakichś pierdów które jej każą mówić, ma to zrobić w odpowiedni sposób przy okazji posiadając jeszcze jakąś aparycję nie rażącą oczu informowanej osoby.
    @kubik78: ty przestań ćpać, weź się w garść chłopie przestań oglądać jakichś zjebów na youtubie bo nic z Ciebie w życiu pożytecznego nie będzie. Już masz k!##a mózgownicę rozjechaną, a jeszcze szukasz k!##a płaskiej ziemi.