•  

    pokaż komentarz

    Finlandia przeznacza prawie 6%PKB na edukację, gdzie średnia w Europie to okolo 5%. W Polsce z tego co pamiętam to jest 3%

    •  

      pokaż komentarz

      @bluehead: Ciekawe ile mają godzin religii tygodniowo. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @bluehead: wiadomo że w Polsce to niewielki procent ale tu bardziej chodzi o podejście do szkolnictwa, i całą rzeszę urzędników trudniących się ocenę i kontrolowaniem, od zniesienia tej czapy należało by zacząć reformę, tylko czy ktoś się odważy?:)

    •  

      pokaż komentarz

      @sailor_73: Nie zniesienia, tylko zmiany. Myślisz, że w Finlandii nie istnieje cały system oceny, nadzoru i kontroli oświaty, zwłaszcza przy pieniądzach które tam się wydaje na ten cel?

      Irytujące jest upraszczanie i spłycanie każdego problemu do urzędników i biurokracji, jakby sama fala zwolnień miała uzdrowić nasze państwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Myślisz, że w Finlandii nie istnieje cały system oceny, nadzoru i kontroli oświaty, zwłaszcza przy pieniądzach które tam się wydaje na ten cel?
      @wolodia: Wydaje mi się, że u nas - takie rzeczy jak szkolnictwo i służbę zdrowia należy po prostu sprywatyzować - z pewnego bardzo prostego powodu - u nas "dobro wspólne" nie działa i jest postrzegane jako przystań dla pociotek i okazję do dojenia publicznej kasy. Tacy jesteśmy jako naród.
      Tylko, jeżeli szef szkoły, szpitala będzie faktycznie dbał o swój własny biznes, ma szansę to dobrze funkcjonować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: Cudowna prywatyzacja lekiem na wszystko. Dzięki prywatyzacji szpitali długość życia w USA maleje, bo m. in. dostęp do leczenia jest ograniczony. Ubezpieczyciele znajdują absurdalne wymówki, by odmówić finansowania leczenia.

      Jak szkoły mają być prywatne i kto je będzie sponsorował biednym? Biedni mają nie mieć dostępu do edukacji? Co za absurd.

    •  

      pokaż komentarz

      wiadomo że w Polsce to niewielki procent ale tu bardziej chodzi o podejście do szkolnictwa, i całą rzeszę urzędników trudniących się ocenę i kontrolowaniem, od zniesienia tej czapy należało by zacząć reformę, tylko czy ktoś się odważy?:)

      @sailor_73: to jest to samo p$@#%#?enie co ze służbą zdrowia. Bez odpowiednich pieniędzy nic nie zrobisz bo nie ściągniesz kompetentnych ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      @bluehead: na edukację procentowo mniej, na służbę zdrowia też. "Z tego co pamiętasz", możesz napisać, na co od lat wydajemy procentowo więcej?
      //

    •  

      pokaż komentarz

      @bluehead: Wierz mi, że kwestia pieniędzy naprawdę nie ma największego znaczenia...

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: i jak wychodza amerykanie na prywatnej sluznbie zdrowia???? to ok, ze musza placic 3 tysiace dolarow za zalozenie opatrunku?!?!??!

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: Szwecja próbowała prywatyzacji, w postaci tak zachwalanego przez niektórych "bonu oświatowego". Skończyło się tym, że polecieli w rankingach o kilkanaście miejsc, w obecnym PISA są za Polską. Taki model kończy się tym, że zwiększamy tylko różnice, dobre szkoły są super, reszta - coraz gorsza. Per saldo - wyniki całości są znacznie gorsze.

    •  

      pokaż komentarz

      i jak wychodza amerykanie na prywatnej sluznbie zdrowia???? to ok, ze musza placic 3 tysiace dolarow za zalozenie opatrunku?!?!??!
      @JuhNya: A jak wychodzą Szwajcarzy, gdzie służba zdrowia jest również prywatna?

      Podobny model polegający na powszechnym obowiązku prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego z powodzeniem funkcjonuje w Szwajcarii, a jej mieszkańcom nie przeszkadzają ceny składek, dopóki mają możliwość wyboru spośród dostępnych na rynku ofert 61 firm ubezpieczeniowych i mogą pochwalić się najlepszą opieką zdrowotną na świecie. Jak podaje serwis Bankier.pl, w przeprowadzonym w niedzielę referendum, 62% Szwajcarów opowiedziało się za obecnym systemem. Proponowana przez lewicowe ugrupowania reforma wprowadzająca publiczną służbę zdrowia po raz kolejny nie spotkała się z aprobatą wyborców.

    •  

      pokaż komentarz

      @bluehead: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/edukacja-wydatki-panstwa,78,0,2361678.html
      No i bzdury opowiadasz.
      Jeszcze artykułu nie czytałeś, bo na to co mu się najbardziej podoba nie trzeba ani grosza.

    •  

      pokaż komentarz

      @su1ik: ale Polska wydaje ma edukację powyżej europejskiej średniej.

    •  

      pokaż komentarz

      Finlandia przeznacza prawie 6%PKB na edukacj

      @bluehead: to nie jest kwestia pieniędzy:

      4. Dzieci chodzą po szkole w skarpetkach, mogą na bosaka lub w kapciach!!!
      5. Na przerwie w szkole podstawowej jest cicho… Dobra akustyka to jedno (mają na jej punkcie odjazd), drugie to dzieci cały czas są aktywne na zajęciach i nie muszą odreagowywać 45 minut siedzenia w ławce w ciszy… Nawet krzesła sprzyjają wierceniu się na lekcjach...
      6. W każdej szkole są zajęcia z UWAGA prasowania, przyszywania guzików, podstaw stolarki itp. Jak oglądałem kolejną salę z żelazkami musiałem mieć niezłą minę... Nikt nie boi się, że dzieci się poparzą - przecież poparzą się tylko raz, a później będą pamiętać… Maszyny do szycia to standardowe wyposażenie..
      8. Dzieci w ciągu dnia muszą wychodzić na dwór bez względu na pogodę!!!

    •  

      pokaż komentarz

      wiadomo że w Polsce to niewielki procent ale tu bardziej chodzi o podejście do szkolnictwa, i całą rzeszę urzędników trudniących się ocenę i kontrolowaniem, od zniesienia tej czapy należało by zacząć reformę, tylko czy ktoś się odważy?:)

      @sailor_73: gdy jest mowa o tym, że w Polsce wydaje się za mało pieniędzy na edukację i oświatę, badania i naukę, służbę zdrowia, to zawsze kontrargumentem jest, że najpierw należy zreformować, żeby lepiej pieniądze wydawać, bo samo dosypanie pieniędzy nic nie da. Nie zgadzam się! Od mieszania w szklance herbata nie stanie się słodsza. W tych trzech obszarach największym problemem jest właśnie brak pieniędzy. Ich się nie da lepiej wydawać, bo nauczyciele, lekarze i naukowcy już zap?$%#@@ają za półdarmo. Dlatego najlepsi idą pracować gdzie indziej i żadne reformy tego nie zmienią, dopóki nie będzie można po prostu godziwie na tym zarabiać. Gdy będzie można, to ludzie odpowiedzialni i przygotowani wrócą do zawodu i wtedy trzeba im stworzyć warunki, żeby pozbyli się tych słabszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @robert5502: Nie wcale nie jest kwestią pieniędzy:
      4. Dzieci chodzą po szkole w skarpetkach, mogą na bosaka lub w kapciach!!!

      Wyłóż szkołę dywanami, bo chyba po betonie nie chodzą boso?

      5. Na przerwie w szkole podstawowej jest cicho… Dobra akustyka to jedno (mają na jej punkcie odjazd), drugie to dzieci cały czas są aktywne na zajęciach i nie muszą odreagowywać 45 minut siedzenia w ławce w ciszy… Nawet krzesła sprzyjają wierceniu się na lekcjach...

      Zburz szkoły i wybuduj od nowa aby miały dobrą akustykę.

      6. W każdej szkole są zajęcia z UWAGA prasowania, przyszywania guzików, podstaw stolarki itp. Jak oglądałem kolejną salę z żelazkami musiałem mieć niezłą minę... Nikt nie boi się, że dzieci się poparzą - przecież poparzą się tylko raz, a później będą pamiętać… Maszyny do szycia to standardowe wyposażenie..

      U nas maszyny do szycia nie są standardowym wyposażeniem, wygospodaruj miejsce, wyposaż warsztaty...

      8. Dzieci w ciągu dnia muszą wychodzić na dwór bez względu na pogodę!!!

      No tu rzeczywiście nie potrzeba nakładów.

    •  

      pokaż komentarz

      @wolodia: dokładnie, tu chodzi o ludzi/społeczeństwo, ich mentalność, podejście do życia, tego nie da się skopiować 1:1. Warto się wzorować, czerpać inspiracje, ale kopiowanie całości jest bezsensu, bo u Nas się to nie sprawdzi (a jeśli już, to wdrożenie tego zajmie kilkadziesiąt lat).

    •  

      pokaż komentarz

      gdy jest mowa o tym, że w Polsce wydaje się za mało pieniędzy na edukację i oświatę, badania i naukę, służbę zdrowia, to zawsze kontrargumentem jest, że najpierw należy zreformować, żeby lepiej pieniądze wydawać, bo samo dosypanie pieniędzy nic nie da. Nie zgadzam się! Od mieszania w szklance herbata nie stanie się słodsza.

      @Trevize: ale jak zdejmiesz urzędniczą czapę to zawsze można ten pieniądz skierować w dół i o tym jest ten komentarz a dorabianie do niego swojej wizji to już twoja wyobraźnia, a jak doczytasz do końca art. to stoi tam że prywatny biznes jest zaangażowany do współpracy ze szkołami, a ludność po południu korzysta z pracowni w szkołach, idź do szkoły i powiedz że chcesz z czegoś skorzystać ....... to cieć wezwie policję i zamkną cię u świrów

    •  

      pokaż komentarz

      @bluehead: Generalnie każdy wyjazd za granicę, do cywilizowanego kraju sprawia, że można popaść w depresję z powodu gówna w jakim żyjemy.

    •  

      pokaż komentarz

      Wydaje mi się, że u nas - takie rzeczy jak szkolnictwo i służbę zdrowia należy po prostu sprywatyzować -

      @Cyjanek_i_Szczescie: widzę, że Krowin wszedł za mocno. Nawet nie chce mi się pisać jak durny jest to pomysł. Generalnie polecam poczytać sobie jak to obecnie działa w USA i posłuchać ludzi, którzy tam żyją lub żyli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michrou: Bieda to stan umysłu a nie kieszeni. Dlaczego mamy sponsorować leni?

    •  

      pokaż komentarz

      @su1ik: No i nie zgadzam sie, kwestia jak sa wydawane srodki jest rowniez wazna. Zobacz budzet nfz jak rosnie od lat- widzisz poprawe?

    •  

      pokaż komentarz

      @Michrou jeżeli ktoś ma przynajmniej trochę ambicji to nawet szkoły nie potrzebuje. Wystarczy dostęp do książek. Jeżeli ktoś jest debilem to żadna szkoła mu nie pomoże. Może zdobędzie dużo wiedzy ale nie będzie umiał jej zastosować. Wiedza zabija kreatywność. Większość biednych lubi swoją sytuację i nie chce nic zmieniać. Cała Polska edukacja jest do zaorania razem ze szpitalami. Prywatyzacja to zły pomysł. Wystarczy ze szkoły do pewnego momentu będą uczyły podstaw przeżycia bez czego nie da się funkcjonować. Jakaś prosta matematyka i trochę czytania i pisania żeby nie robić wielkich błędów. Podstawy chemii czyli jak działa ogień i co zrobić jak coś się stanie. Podstawy praktycznej fizyki czyli prąd, woda, dźwignia. Jak wypełnić jakieś dokumenty typu przelew na poczcie.
      Ja bym zrobił dużo podstawowej wiedzy niezbędnej do życia przez kilka pierwszych lat a potem do podpisu oświadczenie czy się chce kontynuować naukę. Po kilku latach ponowne oświadczenie czy się nie zmieniło zdania. Jeżeli ktoś chce zakończyć edukację to nie ma sensu go trzymać w szkole. Nikomu normalnemu nie jest potrzebne określenie ”podmiot liryczny”. Komu potrzebna jest długość włóczni jakiegoś wojownika. Do tego lektury wybierane przez baby. Tego gówna się czytać nie da. Tyle jest fajnych książek ale ktoś sobie wymyślił potop.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyłóż szkołę dywanami, bo chyba po betonie nie chodzą boso?

      @tumiwisizm: A co im się stanie? Jak się pochoruje na drugi raz założy kapcie. Jak zniszczy skarpetki ma je pozniej zacerować. Wprost idealna nauka odpowiedzialności, samodzielności

      U nas maszyny do szycia nie są standardowym wyposażeniem, wygospodaruj miejsce, wyposaż warsztaty...
      Wyposażyć możesz w maszyny używane. A nawet lekko uszkodzone- niech wyremontują starsze dzieci. Może niektore odkryją smykalke do mechaniki

      przyszywania guzików, podstaw stolarki
      no tak, to już koszty gigantyczne, przyszycie guzika- nitka igla. I cięcie listewek do latawca- piłka i patyczek

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: Wiara, że prywatyzacja jest lekiem na całe zło, szczególnie w sektorze takim jak medycyna, który co do zasady polega na zaufaniu pacjenta do lekarza, jest co najmniej naiwna. Szef szkoły czy szpitala będzie dbał o własny zysk i chwilowe zadowolenie klientów. Nie o ich prawdziwe dobro.

    •  

      pokaż komentarz

      @sailor_73: @wolodia: akurat zniesienia kontroli to bym się bał, już dziś część nauczycieli ma wyj@?@ne i nawet nie odsiada tych 45 minut w sali lekcyjnej, znieść kontrole to jeszcze przestaną do szkoły przychodzić tylko powiedzą sprzątaczce żeby sprawdziła listę obecności

    •  

      pokaż komentarz

      @StaryWilk: No akurat mają, zanim coś napiszesz to wypadałoby się rozeznać. Uczniowie w Finlandii mogą mieć zajęcia z religii której są wyznawcami, a ateiści mają zamiast tego mają filozofiię i etykę.

    •  

      pokaż komentarz

      Zburz szkoły i wybuduj od nowa aby miały dobrą akustykę.

      @tumiwisizm: Nie trzeba od razu budować nowej szkoly, ale mozna probować korygować blędy projektowania poprzedników. Tak na moje oko, glowny probleme stanowi podłoga. Korytarze z technologicznego punktu widzenia mogą być wyciszone. I już mowie skąd wziaść na to pieniądze: wyp!%@!@#ić ze szkól katechetów! Co za tym idzie przestać im placic pensyjki. Już zostaje grubo ponad miliard zl na ograniczenie hałasu

    •  

      pokaż komentarz

      @bluehead: zwiększenie wydaków z 3 do 6% nie zmieniło by w Polsce kompletnie nic

    •  

      pokaż komentarz

      Uczniowie mogą mieć zajęcia z religii której są wyznawcami, a ateiści mają zamiast tego zajęcia z filozofii i etyki.

      @franaa: No i właśnie prawidłowo, tak jak to powinno działać, a nie chora sytuacja jak Polsce gdzie jest z góry narzucone katolstwo, lekcje są wciskane na siłę między innymi lekcjami, tak że uczniowie często chcąc nie chcąc na nich siedzą, a etyka zastępcza to często jest fikcja.

    •  

      pokaż komentarz

      @StaryWilk: No właśnie wiem, że słabo z tą etyką. W większości szkół to na papierze istnieje tylko, chociaż sytuacja się zmienia powoli i to cieszy.

    •  

      pokaż komentarz

      Finlandia przeznacza prawie 6%PKB na edukację, gdzie średnia w Europie to okolo 5%. W Polsce z tego co pamiętam to jest 3%

      @bluehead: ale co ma ilość PKB, do budowy podwalin systemu edukacji?
      My mamy system pruski, gdzie nadal jakby się dało, to by po sali przechadzał się belfer z linijką i lał po łapach, a dzieci recytują książkę nauczoną na pamięć. A cały system edukacyjny (w postaci programów nauczania, konspektów, kontroli, kuratoriów itd) pilnuje by przypadkiem nic się nie zmieniło. I całe tysiące nauczycieli tez pilnują - bo tylko taki system znają, i tylko taki system gwarantuje im jakotaki spokój dociągnięcia do wakacji i emerytury, a nie jakieś zachodnie wygibasy.
      W najgorszym przypadku na powyższych zdjęciach znajdą tęczę i powiedzą, że to jest LGBT albo lewackie, i tego w naszej konserwatywnej ojczyźnie być nie może...

    •  

      pokaż komentarz

      @BeLpHeR: Bieda rodziców, więc dlaczego mamy odbierać im dzieciom możliwość edukacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @StaryWilk: Tam uczą na kolorowo. Żeby życie miało smaczek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trevize Załóżmy, że nagle podwajamy wysokość wydatków na szkolnictwo. Gdzie te pieniądze by trafiły? Podwyżki dla dzisiejszych nauczycieli i wykładowców. Odnowienie sal, zakup lepszego sprzętu. I jaki byłby efekt? Nauczyciel by uczył tych samych pierdół o układzie krwionośnym turkucia podjadka, tylko że np. za 3 tysiące netto. Dzieciaki w pracowni informatycznej miałyby do dyspozycji chromebooki, ale i tak sprawdzian byłby na papierze z zadaniami typu "wymień w kolejności zawartość menu "plik" w Wordzie 98".

      Chory jest system. Nie uzdrowisz go dosypywaniem pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      Finlandia przeznacza prawie 6%PKB na edukację, gdzie średnia w Europie to okolo 5%. W Polsce z tego co pamiętam to jest 3%

      @bluehead:

      Polska wydaje 4,9% PKB
      Finlandia wydaje 5,7%
      średnia w UE to 4,6% PKB

      źródło: ec.europa.eu

    •  

      pokaż komentarz

      @bluehead: wiele rzeczy można zmienić za darmo. Np. System oceniania, albo kształcenie praktyczne.

      Czyz nie pięknie byłoby pokazać uczniom jak działa zwierciadło w praktyce np. Na starym aparacie fotograficznym?

      Ja odkryłem u siebie dar i smykałkę do Fizyki dopiero Jak zacząłem z niej korzystać praktycznie. I mam jakoś nieodparte wrażenie ze zobaczyć i użyć uczy lepiej niż pokazać na tablicy (:

    •  
      G........5 via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @Michrou: jakby się nad tym zastanowić to nie jest absurd. Niech biedni wezmą kredyt i zmienią prace #pdk

    •  

      pokaż komentarz

      @StaryWilk: Ciekawe czy tam też łączy sie debili i niedorozwojów które nie tylko zaniżają poziom ale często uniemożliwiają naukę zdolniejszym dzieciom.
      Dzieci mają potem cały rok w plecy bo tyle trwa walka rodziców żeby wydalić takiego niedorozwoja tam gdzie jego miejsce. Nie mówiąc już o traumie i strachu przed chodzeniem do szkoły spowodowanym przez takiego debila.

    •  

      pokaż komentarz

      podwajamy wysokość wydatków na szkolnictwo. Gdzie te pieniądze by trafiły? Podwyżki dla dzisiejszych nauczycieli i wykładowców. Odnowienie sal, zakup lepszego sprzętu. I jaki byłby efekt?

      @Gorejacy_krzak_agrestu: do tego momentu się z Tobą zgadzam. Tylko, że efekty byłyby inne niż sugerujesz. Gdyby w szkole można było lepiej zarabiać, to do zawodu szliby zdolni ludzie, a nie odpad, który nie daje sobie rady na normalnym rynku pracy, bo nic nie potrafi. Oczywiście na początku poprawiłoby się tym, którzy już są w systemie, ale oni nie utrzymaliby się pod presją konkurencji lepiej przygotowanych i bardziej kompetentnych. Ba! Konkurencja zmobilizowałaby przynajmniej część tych, którzy już są w systemie, bo nagle byłoby o co się starać i byłby ktoś, kto mógłby to im zabrać zastępując ich po prostu. Co do sprzętu, to część by się marnowała, z pewnością byłoby tak na początku, ale trzeba ludziom dać czas, żeby się nauczyli wykorzystywać nowe możliwości. Dosypanie pieniędzy to nie jest magiczna różdżka, dzięki której od następnego dnia wszystko będzie wspaniale, ale ludzie nauczyciele nie nauczą się korzystać z nowinek, jeśli nie będą mieli do nich dostępu.

    •  

      pokaż komentarz

      jak zdejmiesz urzędniczą czapę to zawsze można ten pieniądz skierować w dół i o tym jest ten komentarz

      @sailor_73: mityczna urzędnicza czapa to są grosze w porównaniu z całym budżetem oświaty. Popatrz sobie na strukturę wydatków, a zobaczysz, że gro pieniędzy idzie na pensje nauczycieli i utrzymanie szkół, a nie na urzędników. Tych drugich nie można się przecież zupełnie pozbyć, bo jakaś kontrola musi być, musi być ciało odwoławcze, ktoś musi nadzorować państwowe egzaminy, itd. Jestem pewien, że na urzędników idzie mniej niż 10%, więc nawet jeśli zredukujesz to o połowę, to zwiększysz budżet na inne rzeczy o najwyżej 5%, a to nawet nie pokryje inflacji z dwóch lat...

    •  

      pokaż komentarz

      @Trevize: He he!Jasne,od mieszania łyżeczką herbata nie stanie się słodsza.Piękne słowa tylko te pieniądze to jest konkret.Niedawno podano na wykopie(źrudła nie pamiętam)że 80%budżetu Polski to podatki (w tym VAT)wpłacany przez najmniej zarabiających.Podatki dla bogatych są niskie a możliwości odliczania koszów szerokie.Jak rząd chce podnieść ZuS dla lepiej zarabiających to internet się gotuje od oburzenia i zarzutów do socjalizmu.Ale nagle ci sami ludzie chcą więcej pieniędzy dla lekarzy,nauczycieli.Niestety ale aby tak było to bogaci musieliby wpłacać proporcjonalnie jak biedni a nie góra 20%jako programista a kontrakcie.A nie czekaj,to niesprwiedliwe i socjalistyczne.Kapitalistyczne to jest żeby bidoki z pensją 2.5 tys.na to wszystko się zrzucili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michrou: Edukacja w PL aktualnie to - jak tu czytamy - zmarnowany czas w podłym miejscu z debilnymi belframi którzy nic nie robią. Po co im to?
      Nie lepiej dać im szansę na lepsze wykształcenie - życiowe? Stolarstwo, handel, mechanika. Tego jest od groma.
      Bieda to stan umysłu a nie portfela.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michrou: szkoły prywatne — w tym wyższe — mają niebagatelne znaczenie, ale nie mogą być przewodnie. Czasami są pozbawione patologii, które występują w sektorze publicznym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michrou: Biedni mają być niewykształceni żeby nadal byli biedni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Romboidealny: chwileczkę! Dlaczego mnie atakujesz? Ja się z Tobą zgadzam, że najwięcej zarabiający płacą za mało. Jednak, wcale nie bolą mnie ci programiści... bolą mnie zagraniczne koncerny, które zarabiają u nas, a podatki płacą gdzie indziej. To już nawet nie chodzi o hipermarkety, czy fast foody, ale o Facebooka, Googla, Amazona, Netfliksa, itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michrou: jest pan w szalonym bledzie. to aparat panstwowy wp@@?$!!ajac sie w to w co niepowiene spowodowl taka sytuacje na rynku w usa.

      oto mterial ktory objasni sytuacje
      https://www.youtube.com/watch?v=id82zs8BQyc

    •  

      pokaż komentarz

      @Romboidealny: jeszcze dopowiem, że głupi naród cieszy się z ruchu bezwizowego do USA, a nie widzi, że stało się to w zamian za rezygnację z podatku, który miały płacić amerykańscy giganci IT.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trevize Nie rozumiemy się. Jeśli nawet nauczyciel "sztuki" będzie miał płacone 10 koła na rękę, to i tak nie zrobi nic więcej niż dziś. I nie, napływ świeżej krwi nic nie zmieni, bo zj%#!ne są już fundamenty, typu program gdzie na jednej lekcji każą ci uczyć dzieci gry na cymbałkach, a na drugiej impresjonistycznego malarstwa, a wszystkich godzin masz o połowę mniej niż klecha.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorejacy_krzak_agrestu: wg mnie to kadra jest fundamentem. Nie możesz wprowadzić zmian w programie, którego nie uciągną c@%%$we kadry.

    •  

      pokaż komentarz

      @eduu: budżet NFZ się zmniejszył (%pkb jest teraz 2 lata wstecz obliczanych, taka sztuczka księgowości). No i cały czas jest na poziomie nie zapewniającym minimum wymogów czyli co roku i tak będzie gorszej aż do zapaści. Właściwie to zawsze budżet był poniżej minimum

      @mrczeg1991: tutaj porównanie jest z krajem ze szczytu tego rankingu

    •  

      pokaż komentarz

      @Trevize Obecnego tym bardziej nie uciągną. W dużym skrócie, edukacja na Zachodzie polega na doświadczeniu. Uczeń sam próbuje, analizuje, szuka, stawia pytania, podejmuje decyzje. Nauczyciel jest kimś w rodzaju trenera, który stoi z boku i czasem coś podpowie czy wskaże jakąś możliwość. Uczeń jest sobą, ale doskonali się w tym, co sam wybierze. Uczy się go umiejętności praktycznych, również tych, jak się uczyć czy przetwarzać informacje.

      Na Wschodzie jest odwrotnie. Jest zbiór wiedzy, poglądów i postaw, który uczeń ma sobie bezwzględnie przyswoić. Klasyczna technika to nauka na pamięć, recytowanie, zapisywanie zeszytów monologami nauczyciela, definicjami i klasyfikacjami. Klasyczne podejście to dogmatyczny wrzut, że Słowacki wielkim poetą był, że wszyscy czujemy wzruszenie czytając Pana Tadeusza, a każde przegrane powstanie było wielkim moralnym triumfem. Nauczyciel też nie ma tu nic do gadania, musi przecież realizować program i jakoś się wyrobić mimo obcięcia liczby godzin. Żeby zrobić różnicę, musiałby realizować program z ministerstwa i swój indywidualny.

    •  

      pokaż komentarz

      @su1ik: Tutaj facet opisuje podejście, takie zmiany można wprowadzić bez kosztowy(np. chodzenie w papciach)

    •  

      pokaż komentarz

      @meretz: nie wiem za co Cię minusują. W systemie edukacji czy służby zdrowia nie trzeba więcej pieniędzy tylko trzeba mądrzejszego nimi zarządzenia oraz reform tychże systemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @sailor_73: Jedno z drugim się łączy. Niedokapitalizowanie (jakość i ilość wyposażenia) i niedofinansowanie (wynagrodzenia) sprawiają, że nauczyciele mają mniejsze możliwości ale i mniej wigoru do pracy, zwłaszcza zestawiając ich zarobki z innymi zawodami.

      @bluehead: 6% PKB tak, ale od jakiej kwoty. W 2017 r. PKB (dokładniej: dochód narodowy) per capita wg parytetu siły nabywczej (czyli uwzględniając różnice w cenach) w Polsce 28 170, w Finlandii 45 730 USD (62% więcej). Czyli realnie przeznaczają nie 2 (co wynikałoby z porównania procentów) a 3,24 razy więcej środków REALNIE na edukację.

    •  

      pokaż komentarz

      @drack: wg danych z 2014 roku na jednego ucznia wydaje się tam ponad 13k Euro rocznie gdy w reszcie krajów OECD niewiele ponad 10k. Polski nie ma w tym zestawieniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Finlandia przeznacza prawie 6%PKB na edukację, gdzie średnia w Europie to okolo 5%. W Polsce z tego co pamiętam to jest 3%

      @bluehead: Na jakiego wała bzdury wpisujesz. Masz internet i możesz te swoje oczywiste brednie w 30 sekund sprawdzić. Ja p!$!#?!ę co za ludzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michrou: jak żywność będzie prywatna to kto będzie ją sponsorował biednym
      Oh wait ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wolodia: Wydaje mi się, że u nas - takie rzeczy jak szkolnictwo i służbę zdrowia należy po prostu sprywatyzować

      @Cyjanek_i_Szczescie: Żeby pod tekstem o fińskim systemie edukacji wyskakiwać z prywatyzacją to trzeba mieć niezły tupet. Tam praktycznie nie ma prywatnych szkół a te prywatne mają prawa pobierać żadnej kasy od uczniów. Szkoły dzielą się wiedzą i sukcesami a nie chronią swoich dróg do sukcesu przed konkurencją.

      @sailor_73: to jest to samo p?####%enie co ze służbą zdrowia. Bez odpowiednich pieniędzy nic nie zrobisz bo nie ściągniesz kompetentnych ludzi

      @su1ik: Tyle, że my na edukację wydajemy stosunkowo dużo. Zwyczajnie @bluehead uroił sobie 3% PKB zamiast 5%(wydajemy powyżej średniej unijnej) a reszta to łyknęła jak pelikany. I żadne zwiększenie nakładów na edukację nie ściągnie tam kompetentnych ludzi.
      Możesz mieć 2 doktoraty, dar do przekazywania wiedzy, być uwielbianym przez uczniów ale pierwszeństwo w zatrudnieniu będzie miał niekompetentny idiota który w szkole czas zabija i udaje że pracuje. Wystarczy, ze ma wyższy stopień zawodowy od tego geniusza i dyrektor jak ma do wyboru typa z 2 doktoratami, czy idiotę który dorobił się stopnia MUSI dać zatrudnienie idiocie. Wynika to wprost z karty nauczyciela.
      Nie ma też korelacji między wysokościami zarobków, liczebnością klas a wynikami uczniów.

      Nie liczy się ile się wydaje ale jak się wydaje. Niemiecki nauczyciel w podstawówce może pracować 2 razy tyle co polski a wyniki ma identyczne.

      @Trevize: A weź mi powiedz na co byś chciał przeznaczyć te pieniądze dokładnie? Czy w służbie zdrowia czy edukacji. Powiedz ile miliardów i jakiego efektu się spodziewasz. Skończ z kartą nauczyciela to za darmo będziesz miał skok jakościowy.

      @bluehead: Ciekawe ile mają godzin religii tygodniowo. ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @StaryWilk: Nawet 5 godzin tygodniowo i to po cięciach. Łyso?

      No i właśnie prawidłowo, tak jak to powinno działać, a nie chora sytuacja jak Polsce gdzie jest z góry narzucone katolstwo, lekcje są wciskane na siłę między innymi lekcjami, tak że uczniowie często chcąc nie chcąc na nich siedzą, a etyka zastępcza to często jest fikcja.

      @StaryWilk: Ładne urojenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @mat9: Bez żywności nie przeżyją, bez edukacji tak. Jak ich rodziców nie stać, lub wszystko wydają na alkohol to nie wydadzą chętnie pieniędzy na szkołę, a w naszym interesie jest to, by jakąś edukacje te dzieci miały.

    •  

      pokaż komentarz

      @Michrou: zgadza się
      Ale warto żeby tym sie zajmował ktoś kto jest blisko tych ludzi
      Przyjaciel rodziny, organizacja charytatywna lub ewentualnie samorząd

    •  

      pokaż komentarz

      A weź mi powiedz na co byś chciał przeznaczyć te pieniądze dokładnie? Czy w służbie zdrowia czy edukacji.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: w edukacji na podwyżki dla nauczycieli, ale przede wszystkim dla tych początkujących, czyli stażystów i kontraktowych, a nie dla mianowanych i dyplomowanych. Poza tym, na zrekompensowanie samorządom rzeczywistych kosztów, jakie ponoszą na utrzymanie szkół. Gdyby rząd to w pełni finansował, to uwolniłoby fundusze samorządów, które te mogłyby wydać na oświatę tak, czy inaczej, ale według własnych potrzeb i rozwiązując lokalne problemy.

      Jeśli chodzi o służbę zdrowia, to pieniądze też powinny pójść na wynagrodzenia dla młodych lekarzy, a poza tym na diagnostykę i profilaktykę. Powinno się też znieść limity, bo sprzęt i lekarz powinni pracować, a nie czekać. Jeśli sprzętu lub lekarzy jest za dużo, to może warto część sprzedać/przekwalifikować, a kupić/wyszkolić brakujące(ych). Ważne jest też oddłużenie szpitali, ale z przyjrzeniem się, czy w długi popadły przez złe zarządzanie, czy jednak przez to, że realizowały swoje zadania ponad limity ratując zdrowie Polaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trevize: ALe co ci da podwyżka dla młodych nauczycieli? Przecież jest problem z dostępem do zawodu dla młodych i zdolnych. To wynika wprost z karty nauczyciela.
      Tak jak pensja wynika wprost z karty Nauczyciela. Nie ważne jak pracujesz ważne, że masz kwit i tylko od tego zależy wysokość twoich zarobków.
      Zresztą dlaczego nauczyciel w podstawówce zamiast 13,5 godz. nie miałby pracować 26 godz. i zarabiać 2 razy tyle? Zatrudniany byłby bezpośrednio przez samorząd a nie szkołę i mógłby pracować we wszystkich szkołach na terenie gminy/miasta. Pensje by drastycznie wzrosły bez ponoszenie dodatkowych kosztów.

      @Trevize: Służba zdrowia skonsumuje każde pieniądze jakie tam wrzucisz. Każde. NFZ nie ma praktycznie, żadnych narzędzie aby kontrolować jak te pieniądze mają być wydane -tylko limity i kolejki stanowią "samokontrolę". Problem w tym, że szpitale licytują się o lekarzy między sobą i z prywatnymi trzepaczkami kasy XYZmedami. Tam możesz ciężarówkami dowozić kasę i przepalą wszystko. Tylko stawki w kontraktach zaczną rosnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trevize: raczej zmiana systemu awansu, likwidacja karty nauczyciela (notabene w szkole prowadzonej przez zwiazek nauczycielski on nie ma racji bytu, natomiast w innych szkolach ma).

    •  

      pokaż komentarz

      @StaryWilk: Mają religię w szkole w Finlandii. Chociaż to coś pomiędzy religią i religioznawstwem, bo z jednej strony uczą się głównie o swojej (każdy uczen wybiera między edukacją religijna wg luteranizmu/prawosławia/islamu/katolicyzmu/judaizmu) ale poznaje też inne.
      Niewierzący może chodzić na etykę.

      Statystyki są mniej więcej takie:
      In 2012 91,9% of pupils in comprehensive school took part in Evangelical-Lutheran RE, 1,4% in Orthodox, 1,5% in Islam, 0,5% in other religions ja 4% in secular Ethics

    • więcej komentarzy(59)

  •  

    pokaż komentarz

    Ostatnio podczas śniadania oglądałem "Dwa oblicza survivalu" na jakimś National Geographic czy innym Discovery. Przewinął się tam motyw uzdatniania brudnej wody do picia i gość miał przy sobie nadmanganian potasu. Pamiętam jak dziś lekcję chemii w szkole na której zostały pokazane równania reakcji chemicznej, omówione pierwiastki. Nie została natomiast przekazana bardzo praktyczna informacja, być może przydatna w późniejszym życiu, że ten fioletowy proszek barwiący ręce może zostać użyty do uzdatniania wody do picia. Nie potępiam nauczycieli, nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale wiem jedno - wiele musi się zmienić żeby nauczanie przynosiło sensowne efekty.

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: Akurat o KMnO₄ mialem wiec win nauczyciela

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: Pewnie zapomniał bo ma stertę papierów do wypełnienia. Żeby wyjść z dzieciakami ze szkoły to nauczyciel musi załatwiać pozwolenie, pisać podania, uzasadnienia itd. Jedyne, drugi, trzeci raz i ma dosyć tej zabawy, jak nie musi nie zabierze nigdzie dzieciaków. I tak jest ze wszystkim. Rodzice widzą że szkoła uczy coraz mniej więc do 20 ciągają dzieciaki po dodatkowych zajęciach.

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: mniej papierów, więcej luzu w podejściu. Na angielskim każą przez naście lat wbijać formułki zamiast uczyć dobrze mówić, na informatyce uczysz się robić prezentacje w powerpoincie, a excela nic - chociaż ten drugi jest podstawą w wielu zawodach, na przedmiotach zawodowych, logistyk here liczyliśmy jakieś gówniane wskaźnki których się nie liczy no ale jest w podstawie i na egzaminie więc trzeba, o ręcznym wypełnianiu faktur na ocenę nie wspomnę.

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: Akurat kuźwa gdy rozbije się twój samolot w dżungli to uzdatnisz wodę fioletowym proszkiem, bo zapamiętałeś z lekcji chemii i od tej pory zawsze masz go przy sobie. OMG

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: Uczą teorii, bo na praktykę ich nie stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wejszlo: xd byłaś ty w szkole ostatnio? Skończyłem gimnazjum kilka lat temu, ale excela nas uczono, angielski to były głównie rozmowy po angielsku, słuchanie angielskich piosenek i tłumaczenie ich. A chodziłem do zwykłych szkół na wsiach. Ale co do zawodowych to się zgadzam

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: Proste - kiedy próbujesz pokazać coś użytecznego to Ci upier..lają łapy przy samej szyi i lecisz ze stanowiska bo zamiast REALIZACJI PROGRAMU opowiadasz jakieś głupoty i odchodzisz od tematu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Moretz: ta, skończyłam 3 lata temu technikum i co? Jestem teraz na studiach i pamiętam jak na pierwszym roku mieliśmy informatykę to przez cały semestr dziubaliśmy kurs excela zrobiony przez wykładowce. Poza ludźmi 30+ którzy pracują już ileś tam w firmie to nikt z mojego rocznika nie wiedział nawet jakie ma opcje.
      Twoja szkoła, jedna na milion xD Informatyka tak jak wf i angielski są w polskich szkołach traktowane po macoszemu. Jak wygląda infa w większości polskich szkół: granie w gry, a na zaliczenie machnijcie prezentacje o czym chcecie, informatyk albo dziubał coś swojego albo wychodził.
      Wuef: macie piłke i grajcie, raz do roku się szło na bieżnie zaliczyć biegi, skoki w dal bo trzeba, a tak piłeczka i cyk fajrancik.
      Angielski: napierdzielanie formułek, milion słowek do wkuwania, speaking dopiero w maturalnej bo łolaboga matura za chwilę. Tak było u mnie i z tego co widziałam w niejednej dyskusji na wykopie, to nie tylko u mnie.

      Zobacz sobie zresztą co jest na maturze, jednym z zadań jest "opisz obrazek" xD Ludzie się kuhwa uczą angielskiego od przedszkola i na maturze mają opisać obrazek. Ale to nie koniec, bo nie wiem co jest bardziej żałosne, to zadanie czy to, że polscy maturzyści dukają po angielsku i mają z tym zadaniem problem - moja szwagierka jeździ na matury i mówi, że to jest jakiś koszmar, klasy po 20-30 osób, a może z 10 max mówi w miarę płynnie i nie duka. A to miasto wojewódzkie, a nie jakaś wiocha xD
      I to nie jest mój wymysł, mam na uczelni ludzi z kilku województw zachodniej Polski i to jest powszechny obraz tych zajęć xD
      Bardzo się cieszę, że tego doświadczyłeś ale niestety to nie wszędzie tak wygląda :(

    •  

      pokaż komentarz

      @Laargoo: to prawda. I co wycieczka to zgoda rodziców na udzielenie pierwszej pomocy...

    •  

      pokaż komentarz

      @BratProgramisty: takie podejście widać nawet w różnicach między polską a amerykańską Wikipedią.
      jak w polskiej Wikipedii jest artykuł o dzidach, to masz wyłącznie opis systematyki, czyli cała akapity o tym że "dzidy dzielimy na..." oraz "dzida składa się z przeddzidzia śróddzidzia i zadzidzia"
      natomiast w anglojęzycznej raczej są opisy tego do czego dzida służy, jak można dzidę wykorzystać do upolowania niedźwiedzia i tak dalej. podejście praktyczne.
      szczególnie widać to przy tematach medycznych. polskie skupiają się na opisach, do jakiej grupy dana choroba należy, anglosaskie na temat objawów i znanych sposobów leczenia.
      to jest odbicie wzorców wbijanych ludziom do głowy od wczesnych etapów edukacji.
      oprócz braku pieniędzy i idiotycznych przepisów prawa takie szkolenie ludzi w Polsce (pamięciowe i odtwórcze) jest również jedną z przyczyn dla których Polacy zdobywają tak mało patentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @PotwornyKogut 100% racji. Nasz system kształci ludzi tak, by byli podobni i posłuszni. Ich system kształci ludzi samodzielnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @PotwornyKogut: To samo z książkami inżynierskimi ( ͡° ͜ʖ ͡°) W polskich od pierwszej do ostatniej ciągi całek udowadniające jakieś twierdzenia. 80% książki to opisy praw i twierdzeń oraz definicje. Maksymalnie naukowy bełkot. Książki pisane oczywiście przez Prof. dr. hab inż. gen. bryg. ks. który na uczelni spędził 30 lat bo po studiach nie dostał nigdzie roboty i wrócił na uczelnie. Ma doświadczenie tylko laboratoryjne i książkowe więc nic innego nie na skrobie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Książki inżynierskie anglojęzyczne to brak całek xD Praktyczne podejście o właściwosciach, działaniach i ich skutkach. Jak coś się dzieje tak czy siak, to jest wyjaśnienie dlaczego tak się dzieje i jakie to może mieć skutki czy zastosowania. Książki od praktyków dla praktyków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @puto: to też jest ważny temat. bo skupiamy się to na dyskusji o szkolnictwie podstawowym i ewentualnie średnim, a tymczasem uniwersytety to też jest szambo.
      bo uniwersytety polskie tak ustawiają program żeby dać maksymalną ilość godzin wykładowych leśnym dziadkom ze znajomościami. bo w końcu płatne mają od godziny zajęć. stąd tyle idiotycznych przedmiotów nie mających nic wspólnego z kierunkiem studiów na praktycznie każdym wydziale.
      tak się składa że pracuję jako tłumacz i kiedyś byłem na takiej konferencji gdzie pewien facet reklamował prywatną szkołę dla tłumaczy. mówił że w jego szkole ludzie uczą się robienia szybkich notatek, mają ćwiczenia na wzmacnianie pamięci chwilowej (taki bufor, potrzebny przy tłumaczeniu na żywo) oraz korzystania z aplikacji wspomagających tłumaczenie (CAT). szkoła była płatna.
      ktoś z sali wtedy powiedział "ale na naszym uniwersytecie dział filologii też otwiera specjalność tłumaczeniową, i będzie za darmo".
      na co tamten mówi "mogę się z panem założyć że będą rozdawali godziny profesorom z filologii więc główny trzon zajęć to będzie historia Anglii i iteratura, bo od tego mają specjalistów i muszą się o nich troszczyć".
      ponieważ mój kolega był powiązany z tym uniwersytetem spytałem go gdzieś po dwóch latach czy tą specjalizację rzeczywiście uruchomiono i jakie są tam zajęcia. no i spróbuj zgadnąć jakie były...?

    •  

      pokaż komentarz

      @puto: tak nawiasem ta historia z anglistami to było dość dawno, ale muszę przyznać że to dzisiaj jestem dosyć często obecny na pewnym forum tłumaczy dotyczącego programów CAT (wspomaganie tłumaczenia, computer-assisted translation) i to co na tym forum się dzieje to jest jakaś rzeźnia.
      ludzie albo nie mieli o tych programach w ogóle mowy na specjalnościach tłumaczeniowych(!), albo mieli coś wspomniane (typu jeden wykład, najczęściej ostatni na kursie przedmiotu translatoryka) itd.
      a w przeważającej większości są to ludzie którzy piszą na forum ponieważ: nie umieją pobrać dema programu ze strony producenta (nie umieją znaleźć linka do downloadu), nie umieją zainstalować tego dema na komputerze, umieją program zainstalować ale nie umieją go uruchomić bo nie wiedzą gdzie trzeba kliknąć, w programie nie umieją stworzyć nowego projektu ("dokumentu"), nie umieją go zapisać albo umieją go zapisać tylko nie wiedzą gdzie się zapisał, albo piszą że program im nie działa ale nie są w stanie w spójny sposób opisać jakie są objawy. nie wspomnę już o tym że w swoich rozumkach nie są w stanie znaleźć sobie tutoriala do programu na YouTubie (a tutoriali jest cała masa, w postaci filmikówi na dodatek niekoniecznie po angielsku tylko w różnych innych językach; są to filmiki edukacyjne, robione przez tłumaczy z całego świata).
      tak to wygląda.
      a to są ludzie którzy oprócz angielskiego mi też informatykę w szkole. jest to idealne podsumowanie tego jak polska edukacja przygotowuje ludzi do praktycznego życia i radzenia sobie w środowisku pracy

    •  

      pokaż komentarz

      @PotwornyKogut: To prawda co do tych uczelni. Nawet najlepsze w kraju wpisują się w schemat o którym mówisz. A z tego co słyszałem to na państwowych uczelniach z ogonka to już cyrków co nie miara. Wracając do uczelni z top 3 to jest bardzo dużo zapychaczy z pierdół. Wykłady nudne i szablonowe ze slajdów lub wręcz na slajdach są kopie stron z książek. Laborki oparte o książki nawet sprzed 70 lat xD Jedno co jeszcze uderza to częsty feudalizm w wykonaniu najstarszych profesorów- "Ja tu jestem prowadzący a wy moje chłopki i jak mi się nie spodoba to was udupię". Oczywiście nie do ruszenia nawet przez dziekana ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Na angielskim każą przez naście lat wbijać formułki zamiast uczyć dobrze mówić

      @Wejszlo: A w liceum i tak trafiasz na analfabetów którzy nie znają konstrukcji czasu present simple bo w polskich szkołach panuje patologiczna mania na przepychanie uczniów na siłę.

      Nie przeprowadzisz zajęć z mówienia jeżeli publika nie zna podstaw.

      Już nie wspomnę o nastawieniu samych uczniów, których często nie da się zmusić do sklecenia jednego zdania samodzielnie bez walki...

    •  

      pokaż komentarz

      @PotwornyKogut: o to to. Tak bardzo to. Znajomemu na psychologii na ostatnim roku dorzucili statystyke z jakims prof dr hab. z politechniki - wykosił połowe roku, a sporo ludzi bylo tam naprawde ogarnietych z przedmiotow spolecznych

    •  

      pokaż komentarz

      @Moretz
      @Wejszlo U nas w klasie była tylko grupa podstawowa czy początkująca, połowa wogóle nie potrafiła układać zdań. No chyba że te podstawowe typu I'm XYZ itp. Nauczyciel osobom które nie potrafią nawiązać płynnej komunikacji po angielsku radził pouczyć się tego w domu xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Laargoo: podobnie jak w służbie zdrowia. Chodzisz, umawiasz się aż w końcu i tak trzeba się wybrać prywatnie bo się traci cierpliwość.

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto: Jak podstawy statystyki tak ich wykosiły to byli głąbami. A mieli naprawdę ułatwione zadanie. Miałem porównanie, czego się wymaga z tego samego przedmiotu, gdy jest on podstawą jakiegoś kierunku, lub gdy jest tylko dodatkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      bo w polskich szkołach panuje patologiczna mania na przepychanie uczniów na siłę.

      @NPC_358034: Przy obecnym systemie edukacji widzisz sens "uwalania" uczniów?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZielonyOny: Po pierwsze, termin "uwalanie" jest kompletnie nie na miejscu bo sugeruje złośliwość strony która owego "uwalania" dokonuje. Jeżeli są ustalone pewne standardy które pozwalają określić poziom umiejętności ucznia w pewnym zakresie a dana osoba w sposób oczywisty go nie spełnia to nie powinna iść dalej. Wystarczy spojrzeć jak bardzo zdewaluowała się wartość dyplomów inżynierskich czy magisterskich dzięki prywatnym uczelniom i podejścia "płacę to mi się należy".

      To jest rak który toczy edukację na wszystkich poziomach.

      Ale jest jak jest bo nikt nie chce się męczyć z osobnikiem który ma wyj%$$ne. Nie twierdzę że nauczyciele nie ponoszą czasami odpowiedzialności za taki stan rzeczy ale spójrzmy prawdzie w oczy - w lwiej części przypadków problem tworzy uczeń.

      Moim zdaniem wiek obowiązkowej edukacji powinien zostać obniżony. Niech zostaną tylko Ci, co faktycznie chcą. I masa problemów rozwiąże się sama.

    •  

      pokaż komentarz

      @PotwornyKogut: Nasza wiki jest troche ubezwlasnowolniona przez nadzwor, ktory jest - decyduja czesto imbecyle - a przynajmniej decydowali. Doswiadczenie wielu znajomych, ktorzy chcieli swojego czasu pouzupelniac informacje, wprowadzic zmiany, bedacy fachowcami w dziedzinach, ktore opisywali, wiekszosc zmian wylatywala, bo osoba zatwierdzajaca np twierdzila, ze nigdy o tym nie slyszala, albo, ze zrodla z ksiazki to nie za dobre, bo nie ma linka do tresci w sieci itd. Kuriozum to bylo, jak wywalono jedno z hasel, twoerdzac, ze czaegos takiego nie ma, bo nie slyszeli o tym nigdy, najzabawniejsze bylo to, ze w wersji angielskiej wiki haslo bylo. Osoby o ktorych pisze teraz pisuja juz tylko do angielskojezycznego wiki, naszego nawet nie tykaja, bo to bagno.

      A przypomniala mi sie anegdota, jak Andrzej Bikle chcial uzupelnic swoj zyciorys, bo byl niekompletny, zmiany zostaly odrzucone, jako niepewne zrodlo.

    • więcej komentarzy(13)

  •  

    pokaż komentarz

    większość tych super punktow moim zdaniem jest przerażająca. Dziecko spadnie ze schodów? Pieprzyć następny razem będzie uważać. To brzmi jak po prostu raj dla nauczycieli - musi robić jeszcze mniej niż teraz. Owszem idea zajęć praktycznych jest jak najbardziej ok.

  •  

    pokaż komentarz

    Z artykułu: "2.Dyrektor cieszy się jak dzieci biegają na przerwach po korytarzu". Ja na zebraniu szkolnym mojej córki (I klasa), dowiedziałem się, że na wszystkich przerwach, oprócz tej 15-sto minutowej, trzymają dzieci w klasie, aby nie biegały na korytarzu.
    Ręce opadają.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale wiemy jak wygląda pantofelek. Nikt nam tego nie odbierze( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dlugin2: Znaczy wiemy jak wygląda narysowany kredą na tablicy xD

    •  

      pokaż komentarz

      @neib1: Nie wiem jak teraz, ale prawie 30 lat temu kwestia pantofelka wyglądała następująco: nauczucielka zleciła nam wycieczkę po kałużach w pobliżcu szkoły i pobranie próbek wody. Potem mikroskop, szkiełka, etc. i każdy sobie sam pierwotniaki oglądał w pełnej krasie, własnymi oczami. Nie mówcie, że w Waszych szkołach nie było sali do nauki fizyki czy chemii. Ja rozumiem, że każdy chciałby szkoły dającej wiedzę praktyczą, ale mam wrażenie, że w mniemaniu Wykopków ta wiedza powinna wystarczyć później na całe życie. A przecież szkoła ma przede wszystkim dać fundament wiedzy i zsocjalizować danego osobnika (a może nawet w odwrotnej kolejności). Resztę każdy wypracować musi sobie sam...
      A'propos Finlandii- Finowie zdobywają na głowę tyle nagród Nobla co Trinidadczycy... Jednocześnie 3 razy więcej niż Polacy i wielokrotnie mniej niż mieszkańcy Luksemburga, Santa Lucii oraz np. Szwajcarii i Szwecji. Konia z rzędem temu kto z tej statystyki wyciągnie sensowne wnioski odnośnie do kierunku rozwoju systemu edukacji...( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Hi_Lo_Hi: to 20 lat temu baba od bioli rysowała tylko pantofelka kredą na tablicy, a my go przerysowywaliśmy do zeszytu.

    •  

      pokaż komentarz

      @neib1 Ja widziałem przez mikroskop ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @neib1: No to wyrazy współczucia. Biologia jest fascynująca. Tak samo jak fizyka i matematyka. I sam niestety w życiu spotkałem więcej nauczycieli, którzy tej fascynacji nie okazywali, niż takich, którzy potrafili ukazać ich piękno...

    •  

      pokaż komentarz

      @Hi_Lo_Hi: Biologia najlepsza, ale tego dowiedziałem się po liceum :P

    •  

      pokaż komentarz

      @neib1: My zakiszaliśmy gnój w słoikach do badań mikroskopowych tzn. braliśmy siano albo słomę do słoika zalewali wodą i na kilka tygodni w ciepełko. Niestety jedna osoba nie podumała i ze względów bakteriologicznych zalała wrzątkiem. To w sumie też jakaś nauka, po co wodę się gotuje. I było to na przyrodę, nie biologię więc zależało to od nauczycieli. Np. do niemieckiego miałem w zasadzie samych "nie nadających się" poza jedną kosą i praktycznie niczego się nie nauczyłem przez 8lat.

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna