•  

    pokaż komentarz

    Osoba, która wymyśliła odzież patriotyczną powinna dostać pokojową nagrodę Nobla. Jeżeli zobaczy się kogoś w takich ciuchach to można być niemal pewnym, że ma się styczność z idiotą.

    •  

      pokaż komentarz

      @giorgioborgio: Błędne rozróżnienie. Czym się rózni pseudopatriotyzm od patriotyzmu? Patriotyzm to straszliwe zło. Jeżeli patriotyzm przyciaga 99 procent zlych, zdemoralizowanych ludzi, oznacza to że sama ta idea jest zła, a nie sposób jej zrozumienia. Najbardziej w polszczyźnie nie cierpię słowa patriotyzm. ,,Patriotyzm to ostatnie schronienie łajdaków; ludzie bez zasad moralnych owijają się zwykle sztandarem, a bękarty powołują się zawsze na czystość swojej rasy. Narodowa tożsamość to jedyne bogactwo biedaków, a poczucie tożsamości oparte jest na nienawiści - na nienawiści wobec tych, którzy są inni"

    •  

      pokaż komentarz

      @lewackiantypatriota Masz się za kaznodzieję? Widzę gościa w bluzie z orłem i ja nie chcę z nim gadać. Tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak samo kogoś z tęczowym parasolem.

    •  

      pokaż komentarz

      @giorgioborgio: w stanach muszą być sami popaprańcy w takim razie , co drugi z flagą ma jakąś część garderoby

    •  

      pokaż komentarz

      @wrona12 co drugi? Policzyłeś wszystkich?

    •  

      pokaż komentarz

      @giorgioborgio: Wszystkie koszulki z krótkim i długim rękawem jakie mam, są "patriotyczne". Najbardziej uwielbiam serie z obrazami Różalskiego. Jestem idiotą czy "niemal pewnym idiotą"?

      źródło: cdnb.artstation.com

    •  

      pokaż komentarz

      @giorgioborgio: Zależy jaką, jakie symbole i w jakich okolicznościach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Graven: Zajebiste te obrazy, pamiętam, mega. Coś o artyście jednak ostatnio nie słychać.

    •  

      pokaż komentarz

      Osoba, która wymyśliła odzież patriotyczną powinna dostać pokojową nagrodę Nobla. Jeżeli zobaczy się kogoś w takich ciuchach to można być niemal pewnym, że ma się styczność z idiotą.

      @giorgioborgio: Hehe Mati bo czaisz każdy może ubierać się jak chce i mamy nie oceniać XD No chyba, że ktoś ma ubranie z symbolem narodowym to wtedy tak XDD

    •  

      pokaż komentarz

      Widzę gościa w bluzie z orłem i ja nie chcę z nim gadać. Tyle.

      @giorgioborgio: taką jednostkę chorobą nazywa się awizofobia, to się leczy

    •  

      pokaż komentarz

      @Kapitalista777: Czemu w takim razie każdą osobę jaką spotkałem w bluzie patriotycznej zachowuje się jak skretyniały patus. Jarają szlugi albo doją piwsko w tramwaju drąc ryj przez telefon albo do siebie w trakcie jazdy na mecz, klną jak szewc pchając wózek ze swoim kaszojadem jarając szluga i kłócąc się ze swoją karyną. Albo zaczepiają mnie i żebrzą o szluga albo żebym im piwko kupił?

    •  

      pokaż komentarz

      @warmianskimnich @giorgioborgio bo skupiacie się nie na tym co trzeba. Sebixem czyni zachowanie, a nie ubiór. Dziś ubierają się w orzełki, a 15 lat temu ubierali się w dresiki. Może za 15 lat będzie większa moda na przekreślone sierpy z młotami albo tęcze.

      Można mieć wzmożoną czujność, gdy widzi się osobę którą opisałeś... ale to jeszcze nie uprawnia do twierdzenia, że "ci co noszą patriotyczną odzież, są tacy a tacy". Widzisz pewną część ludzi chodzących w patriotycznej odzieży. Nie wiesz jak duża to jest część całości. Ja sam rozumiem patriotyzm dokładnie tak, jak zostało powiedziane w filmie: przez czynne dawanie dobrego przykładu. Jak już pisałem wyżej, wszystkie koszulki jakie posiadam są patriotyczne - 1 bo mi się podobają i są wygodne; 2 wyrażam tym siebie; 3 promuję właściwe wartości. Aktualnie mamy okres zimowy, więc na ulicy widziałbyś mnie jako zwykłego, w miarę eleganckiego kolesia z racji tego, że noszę płaszcz. Jak za 5 lat patusy zaczną chodzić w płaszczach, to też będziesz pisał, że "każdy kto nosi płaszcz to potencjalny idiota"?

      Pamiętaj o tym czego nie widać. Normalny człowiek, który nosi patriotyczną odzież, na miasto wychodzi tylko do pracy, na zakupy i ewentualnie do pubu wieczorem - to jaka jest szansa że się na takiego natkniesz? A patusy od rana szlajają się po dzielni, chleją w komunikacji, skubią słonecznik w parkach - ŻYJĄ NA ULICY, więc siłą rzeczy częściej ich spotykasz. Coś jak z menelami - natrafiasz na nich bardzo często, ale zazwyczaj to są te same jednostki i względem ogółu to znikomy promil.

      Dla mnie jak ktoś ma wygolone pół łba, a drugie pofarbowane na jaskrawy kolor, torbę z ikeii i styl agresywnego hipisa, to też włącza mi się lampka awaryjna - ale nigdy bym nie śmiał powiedzieć, że dana osoba prawdopodobnie jest taka jak mi się wydaje. Stereotypy potrafią zaoszczędzić czas i pozwalają dobrać "metodę poznania", ale trzeba pamiętać, że to tylko wstęp do ogólnej oceny. Aby coś stwierdzać, potrzebne jest przeprowadzenie badania/doświadczenia i analizy danych, a później próba zaprzeczenia wyniku.

      Zapraszam na lokalny Marsz Niepodległości albo Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Przyjrzyj się dokładnie jaki procent całego pochodu stanowią ludzie z orzełkami (zazwyczaj dodatkowo w szalikach i czapkach lokalnych klubów piłkarskich). Ja chodzę od lat i zazwyczaj nie przekraczają oni 15% całości.

  •  

    pokaż komentarz

    Jako 19/20-latek zastanawiałem się naprawdę mocno, czy jest sens poświęcać się 'dobru wspólnemu' - czyli między innymi ojczyźnie, działać społecznie, płacić uczciwie podatki etc. Społecznie udzielałem się odrobinę wcześniej (jako element działalności grupy zainteresowań) .

    Sam ten kraj pokazał, jak może mieć obywatela w dupie.

    Matka straciła pracę, niczego nie mogła znaleźć przez dłuższy czas (okolice roku 2000-2002 i bezrobocie z racji utracenia statusu miasta wojewódzkiego). Musieliśmy wraz z matką i bratem przeżyć za 600 PLN (zasiłek dla bezrobotnych+alimenty), ja w dodatku byłem w klasie maturalnej. Z racji konieczności nauki i bezrobocia miałem mocno ograniczone możliwości dorabiania, początki depresji, ówczesna dziewczyna się ze mną pożegnała (byłem gołodupcem, którego nie było nawet stać na garnitur na studniówkę) a dodatkowo przypałętała mi się choroba na którą lekarstwa kosztowały ponad 200 PLN. Jeszcze pół roku wcześniej, jako krwiodawca, mogłem otrzymać je za 10PLN ale przyszła reforma systemu etc. MOPS miał nas w dupie, system miał nas w dupie (pełnopłatność za wszystkie świadectwa, dokumenty, wpisowe na studia etc...) i gdyby nie pomoc rodziny to byśmy nie przeżyli.

    Trochę czasu minęło aż zrozumiałem, że jest całkowicie zrozumiałe żądanie wzajemności jeżeli poświęca się coś od siebie (zasoby, czas etc). Zrezygnowałem z krwiodawstwa i zrozumiałem że jeżeli pracować - to tylko na siebie, a bycie patriotą to bycie frajerem bo społeczeństwo, kraj i system tylko czekają aby położyć leniwe łapska na wypracowanych zasobach - a na wzajemność nie ma co liczyć, obojętnie czy się liczy na wzajemność ze strony osoby, grupy, kraju czy społeczeństwa.

    Po kolejnych prawie 20 latach, kiedy pożegnałem się z tym niewdzięcznym krajem - uważam że to była dobra decyzja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Fester: Każde państwo to aparat represji, które kocha gnębic obywateli. Trzeba byc szaleńcem by ów aparat represji zwany państwem czcić i się do niego modlić, jak robią patrioci. Aczkolwiek trochę widać u ciebie mlodzienczy idealizm-tak jest wszedzie.na świecie. Czy to Polska czy Anglia, aparat panstwa tak samo bedzie cie gnebil. Noi patriotyzm taki byl zawsze, zawsze przyciągał zdemoralizowanych psycholi, którzy nic nie potrafią i jedynym ich osiagnieciem to fakt przypadkowego urodzenia sie.akurat tu, a nie 100km dalej. Wiersz Patryota z 1898 roku

      źródło: patryota.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @lewackiantypatriota: Wtedy stałem się lewicującym kapitalistą :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Fester: Jak widzę jesteś z Anglii i tam dopiero panstwo cie okrada, musisz finansowac dwór królewski, armie i tysiace innych bzdur. Chociaz oczywiscie i tak lepiej się tam żyje. W kazdym razie dla mnie państwo to wróg, a najbardziej mnie smieszą zwoleennicy Konfederacji-niby wolnosciowcy, niby antypanstwowcy,a modlą się do tworu zwanego Polska i noszą patriotyczną odzież. Totalna schizofrenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewackiantypatriota: Jak pokazuje matematyka, procentowo okrada mnie w dużo mniejszym stopniu a na pewno dba o to, żebym nie musiał zaglądać do pustej lodówki jak miało to miejsce w Polsce plus system i mentalność jest ustawiony tak, że promuje pro-aktywnych.

      Co do Konfederacji - nie myślałeś nigdy, że ludzie na nich głosowali przede wszystkim w nadziei na systematyczne dostawy dobrych memów przez najbliższe lata ?

    •  

      pokaż komentarz

      Jako 19/20-latek zastanawiałem się naprawdę mocno, czy jest sens poświęcać się 'dobru wspólnemu'

      @Wujek_Fester: Odpowiedź wg mnie jest następująca: nie, jeśli tylko uważasz lub co gorsza wiesz, że dobro takie nie służy twojemu dobru.

      Istnieje konflikt między indywidualnym wysiłkiem a zbiorowym rezultatem, polegającym na neutralności tego pierwszego wobec drugiego. Ludzie jako istoty społeczne dokonują szeregu nieskoordynowanych ze sobą operacji pomocy i zaangażowania, wartościując cel i zakres swojej pomocy. Oznacza to, że liczbie kardynalnej dowolnego zbioru skończonych wysiłków podpopulacji X na rzecz celu Y odpowiada liczba kardynalna zbioru pustego, czyli 0 wysiłków podpopulacji Z na rzecz dokładnie tego samego przeznaczenia Y. Porządkowy system oceny przy nieostrym sformułowaniu tzw. dobra wspólnego nie przynosi niczego więcej aniżeli krótkookresowa i fragmentaryczna poprawa stanu, na rzecz którego podejmowana jest aktywność.

      Jedni więc będą wolontariuszami w schroniskach, drudzy uznają, że lepiej jest dawać pracę, jeszcze zaś inni stworzą rekonstrukcje historyczne dla utrwalenia przeszłości w pamięci zbiorowej. Nie zmienia to faktu, że jednostka dokarmiająca zwierzęta nie rozwiązuje systemowo problemu ich bezdomności i głodu, twoja firma może zbankrutować, a rekonstrukcja nie zastępuje edukacji historycznej, choćby była i najświetniejszą ciekawostką. Z tego powodu dobrowolne wysiłki są w gospodarce wolnorynkowej neutralne w sensie Pareto i nie przyczyniają się w żaden sposób do jej wzrostu. Znajduje to swoje przełożenie tam, gdzie inicjatywa jednostkowa nie może pod względem efektywności konkurować z rozwiązaniami wielkoskalowymi. Dotyczy to zwłaszcza transportu miejskiego oraz wysokonakładowych gałęzi służby zdrowia, takich jak onkologia.

      Efekt ten pogłębia pewnego rodzaju marketingowa/medialna wycena celów i krzywd, które chcielibyśmy usuwać lub które usuwać wypada. Największą popularność i rozgłos zyskują konkretnie ukierunkowane przedsięwzięcia związane z patriotyzmem i służbą wojskową, krzywdą dzieci oraz krzywdą zwierząt. Nie ma jednak dla mnie przekonujących podstaw etycznych, aby uznać, że kombatant zasługuje na większy szacunek od kardiochirurga, który też działa na rzecz poprawy swojej populacji czy że nawet najbardziej pokrzywdzone zwierzę wymaga większej troski niż los chorych cierpiących na rzadkie choroby (np. stwardnienie zanikowe boczne).

    •  

      pokaż komentarz

      Po kolejnych prawie 20 latach, kiedy pożegnałem się z tym niewdzięcznym krajem - uważam że to była dobra decyzja.

      @Wujek_Fester: I wyjechałeś do innego które tyle że zamożniejsze i może lepiej działa.
      Zamiast reformować i działać na własne podwórko.

    •  

      pokaż komentarz

      Zamiast reformować i działać na własne podwórko.

      @Solinvictus: Serio, uważasz że warto marnować swoje życie na kopanie się z koniem ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Fester: A rób co chcesz, jesteś wolny.

      Jak dla ciebie naród, kultura, język, bliskie i znajome osoby oraz miejsca nie mają znaczenia a obchodzą cię tylko czynniki ekonomiczne to sobie emigruj gdzie tam ci wygodnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Solinvictus: Najwyraźniej nie przeczytałeś dokładnie tego co napisałem na początku.

      Naród definiuje to jaki jest kraj, poprzez swoje wybory polityczne, zatem mało mnie interesuje jako całość w konsekwencji wcześniejszych doświadczeń.

      O moją rodzinę się nie martw, odwiedzam ich równie często jak odwiedzałem ją mieszkając w innym mieście (co 5-6 tygodni) a znajomych częściej niż oni siebie nawzajem mieszkając w tym samym mieście. Paradoks, ale pracując za granicą i latając tam i nazad mam więcej czasu wolnego niż oni na miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Fester: Cieszę się że ci tak dobrze.

      Naród definiuje to jaki jest kraj, poprzez swoje wybory polityczne
      Oj nie powiedziałbym. Oczywiście wpływ ma spory niemniej historii nie zmienisz a wydarzenia zasięgu globalnego oddziałują bardzo mocno.

      Na dobrą sprawę w naszym ustroju w rzeczywistości nie są wybierane rzeczywiście najważniejsze osoby w państwie a pewna partyjna pula rządząca się swoimi zasadami.

    •  

      pokaż komentarz

      czy jest sens poświęcać się 'dobru wspólnemu' - czyli między innymi ojczyźnie, działać społecznie, płacić uczciwie podatki etc.

      @Wujek_Fester: I co chciałem dodać.
      Jest, przecież również to wspaniałe kontrastujące z Polską miejsce które opisujesz nie powstało samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Fester: Polska nie pomaga ludziom faktycznie potrzebującym pomocy, pomaga patologii która najgłośniej i najbezczelniej się wydziera, że jej się należy nawet jak się nie należy. Jak jesteś cichy, grzeczny i uczciwy, to państwo nic ci nie da - bo państwo daje zasiłki jako "opłata za milczenie" żebyś nie robił dymu. Jak nie robisz dymu to ma cię w dupie, bo nie tworzysz zagrożenia dla słupków poparcia. Wszystko co publiczne w Polsce aż zieje cynizmem.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak pokazuje matematyka, procentowo okrada mnie w dużo mniejszym stopniu
      @Wujek_Fester: Jeżeli mówimy o Wielkiej Brytanii, to wpływy podatkowe są tam na (relatywnie) nieco wyższym poziomie niż w Polsce. Być może akurat Ty płacisz procentowo mniej niż w Polsce, ale w takim razie ktoś płaci więcej. Albo podatki mniej zauważasz, bo z racji wyższych zarobków są one mniej dotkliwe.

      źródło: ec.europa.eu

    •  

      pokaż komentarz

      @Solinvictus:

      I co chciałem dodać.
      Jest, przecież również to wspaniałe kontrastujące z Polską miejsce które opisujesz nie powstało samo.


      Ten pozytywistyczny duch pracy u podstaw ( ͡º ͜ʖ͡º) Od Targowicy minęło prawie 300 lat a mentalność narodu rodem prosto konfederatów ("albo my albo k....a nikt !") bez zmian. Przykład z wczoraj - wystarczy spojrzeć na to, jak TVPiS podsumowało finał WOŚP.

      To pokazuje jedną z tych mentalnych cech, jakich nie wypleniły ani rozbiory, ani żadna wojna ani komunizm. Wrośnięte jak rak w rdzeń kręgowy w większość populacji (która wybrała obecną władzę).

      @shadowboxer:
      > Nie zmienia to faktu, że jednostka dokarmiająca zwierzęta nie rozwiązuje systemowo problemu ich bezdomności i głodu, twoja firma może zbankrutować, a rekonstrukcja nie zastępuje edukacji historycznej, choćby była i najświetniejszą ciekawostką.

      Krótkofalowo - zgadza się. Długofalowo - niekoniecznie. Zapewniając ekspozycję na określone zjawiska w dzieciństwie, zwiększasz szansę na pojawienie się określonych zachowań w życiu dorosłym.

      @Khaine: Było - minęło. Swoje upokorzenie przeżyłem, spiąłem poślady, dużo osiągnąłem i na pewno nie cierpię na Syndrom Sztokholmski. Myślę, że gdybym w określonym momencie otrzymał pomoc, udało by mi się osiągnąć jeszcze więcej. Długofalowo to nie ja straciłem więcej.

      @btr: Pamiętaj o większej wydajności pracy i dużo większej kwocie wolnej. Zarabiając rocznie £50,000 na kontrakcie w dalszym ciągu masz podatek w wysokości 20% a jest to wynagrodzenie managerskie z jakiego spokojnie utrzyma się rodzinę. Powyżej tej kwoty obniża się dochód albo przechodząc na LTD albo wrzucając wszystko powyżej na 2 filar emerytalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Fester

      Zrezygnowałem z krwiodawstwa i zrozumiałem że jeżeli pracować - to tylko na siebie, a bycie patriotą to bycie frajerem bo społeczeństwo, kraj i system tylko czekają aby położyć leniwe łapska na wypracowanych zasobach - a na wzajemność nie ma co liczyć, obojętnie czy się liczy na wzajemność ze strony osoby, grupy, kraju czy społeczeństwa.

      Moim zdaniem to błędne koło. Zauważ że braku wzajemności doświadczyłeś od osób/instytucji mających dokładnie te podejście. I nie ma co się dziwić, że to postawa dominująca i patrząc na naszą historię najnowszą, a w szczególności okres PRL. Ja widzę lekarstwo jedynie w pracy u podstaw i promowanie idei patriotyzmu w formie takiej jaką przedstawia autor filmiku. To bodaj jedyna uniwersalna idea wokół której można zjednoczyć całe społeczeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @rejestracjaniedziala:

      "Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów"

      Nie Ty pierwszy i nie Ty ostatni tak myślisz. Takich jak Ty pewnie tysiące. Szkoda życia.

    •  

      pokaż komentarz

      Pamiętaj o większej wydajności pracy i dużo większej kwocie wolnej. Zarabiając rocznie £50,000 na kontrakcie w dalszym ciągu masz podatek w wysokości 20% a jest to wynagrodzenie managerskie z jakiego spokojnie utrzyma się rodzinę. Powyżej tej kwoty obniża się dochód albo przechodząc na LTD albo wrzucając wszystko powyżej na 2 filar emerytalny.
      @Wujek_Fester: To co podałem to jest średnia dla całej gospodarki, to jak to się rozkłada między bogatych-biednych, firmy-gospodarstwa domowe czy podatki pośrednie-bezpośrednie może być bardzo różne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Fester: No i pewnie gdyby takich były miliony, a nie tysiące, to dziś myślałbyś inaczej ;)

      Cytat miałby sens, gdyby praca u podstaw nigdy nie działała. Historia pokazuje że jest inaczej. Pierwsze z brzegu przykłady - przedwojenna Endecja i promowanie idei narodowościowych (praca oragniczna była jednym z głównych założeń ruchu) czy choćby nawet Solidarność. Albo polski pozytywizm. Możliwe, że dziś nie mówilibyśmy po polsku gdyby nie ta idea (i nie mielibyśmy też irytującej martyrologii "narodu wybranego", ale to inna bajka).

      A dzisiaj? Przykładowo - goście z KoLibra jeżdżą do szkół średnich robić wykłady z podstaw ekonomii promując przedsiębiorczość i własną inicjatywę. Jeśli po ich wykładach choć kilku małolatów zdecyduje wziąć się do roboty zamiast liczyć na państwo to gra jest warta świeczki.

      Nie twierdzę, że praca na rzecz społeczeństwa musi być priorytetem w życiu i trzeba się temu oddać w 100%. Ja sam wyjechałem za granicę na kilka lat żeby zarobić na start, o sobie też trzeba pomyśleć. Ale można to traktować jak pożyteczne "hobby". Parę godzin w tygodniu to już dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Fester: Nie wiem co chcesz przez to przekazać
      I jaka jest twoja lepsza zbawcza oferta dla Polski, reszty świata i rodzaju ludzkiego.

      Ja nie mam do ciebie nic że wyjechałeś, być może sam kiedyś tak uczynię ale oklejasz to w jakąś dziwną ideologię.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewackiantypatriota: Nieprawdaż? Dlatego lepiej być nacjonalistom i kultywować naród zamiast państwa, a państwo traktować tylko za instytucję służącą narodowi.

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety patrząc na twittera czy też różne grupy na facebooku to skrajności coraz bardziej są popularne i nie ma tutaj wyjątku czy to lewa czy prawda strona polityczna. (╯︵╰,)

  •  

    pokaż komentarz

    Patriotyzm to dzisiaj nic wiecej jak syndrom sztokholmski