Lubie kilka rzeczy, kilku nie lubię. Oglądam tutaj głównie śmieszne obrazki. Czasem wrzucę swoje wypociny z wycieczek tu i ówdzie.

  •  

    Pierwsza poszewka. Pierwsza makrama. Pierwsza makramowa poducha!
    Oto nadszedł czas na zakończenie kolejnej edycji mirkowyzwania.

    Nie myślałam, że tego typu robótka będzie wymagała ode mnie poświęcenia tak ogromnej ilości czasu (około 20h), cierpliwości i przede wszystkim wytrwałości. Już na samym początku chciałam sie poddać, ale finalnie... na szczęście.. udało się. (。◕‿‿◕。)

    Melduję wykonanie zadania!

    Główny materiał: 200m sznurka bawełnianego 3mm
    Wymiar poszewki: 50x50cm

    Moj zestaw:
    1. Zrób poszewkę na małą poduszkę (dowolny sposób).
    2. Wykonaj nietypowe zdjęcie z elementami otoczenia lub krajobrazu (coś w stylu trzymanie krzywej wieży z Pizy itp.).
    3. Przeżyj przygodę z kompasem i mapą.

    #rekodzielo #handmade #mirkowyzwanie
    pokaż całość

    źródło: 2022_08_10_22_31_18_623.jpg

  •  

    Wylosowany przeze mnie zestaw:

    1. Spróbuj samodzielnie zrobić makramę.
    2. Znajdź i zwiedź ciekawe opuszczone miejsce w Twojej okolicy (urbex).
    3. Przygotuj nalewkę owocową.

    W związku z tym, że 2 i 3 robiłam już wcześniej, a za makramę zabieram się od ponad roku wybór padł oczywiście na zadanie numer 1.
    Na co dzień sporo szydełkuję, lubię różnego rodzaju handmade, wiec wydawało mi się, że zrobienie makramy będzie jak bułka z masłem. Ale nic bardziej mylnego…
    Materiały już miałam kupione, wiec robienie makramy zaczęłam od znalezienie filmiku instruktażowego na yt. „Prosta i szybka makrama dla początkujących”. Idealny film dla mnie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Okazało się, że tylko tytuł był dla początkujących. W filmiku baba zasuwa na maksa, nic nie tłumaczy tylko rzuca hasłami: teraz splot krzyżowy, wykonaj 6 splotów żebrowych, zrób coś tam na czwartym sznurku od lewej pomijając ten sznurek co się zaplatało coś tam. Pierwsze 4min filmu przewijałam z 20 razy zanim ogarnęłam który sznurek pod którym się przekłada. Tego ile razy musiałam coś rozplątywać nawet nie zliczę. SZOK!(╯°□°)╯︵ ┻━┻ Człowiek w ogóle nie wie co z czym, te sznurki mi się plątały nie tam gdzie trzeba, pozawijały się jakby tańczyły breakdance. Non stop mi spadał ten palik na którym zaplątałam, baba na filmiku dalej leci z koksem jakby ją rój os gonił. Potem jej się kawałek kamera przesunęła i nie do końca było widać co tam zapłata. Generalnie jedno wielkie xD Oczywiście mogłam znaleźć inny filmik, ale już miałam pocięty sznurek na kawałki zgodnie z tym wzorem.
    Potraktowałam to jednak jak prawdziwe wyzwanie. Dobrze, że już miałam gotową nalewkę wiśniową, to przynajmniej nie trzeba było bigosu gotować na uspokojenie. Dwa dni nawet mi się te sznurki śniły. (╥﹏╥)
    Makramę udało mi się skończyć(ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง a to jaka jest widać na zdjęciu. Ja osobiście jestem średnio zadowolona, widzę sporo niedoskonałości, tak jakby czegoś mi brakuje. Będę jeszcze chciała coś w niej zmienić lub coś dopleść. Może ktoś podpowie czego brakuje i co mogłabym dołożyć.
    Na koniec muszę powiedzieć, że supłanie potrafi wciągnąć i na pewno nie jest to ostatnia makrama którą zrobię, tylko do kolejnej wybiorę inny tutorial, który obejrzę przed pocięciem sznurka.
    #mirkowyzwanie #rekodzielo #handmade
    pokaż całość

    źródło: 296183890_555228916351679_6499665563455622448_n.jpg

  •  

    Filmik z wycieczki na Ben Challum w zeszłym roku (XD). W końcu poskładałam coś tam.

    #szkocja #gory #dji #drony #podroze

    źródło: youtube.com

    •  

      @Aenkill: Nie znam sie, wiec sie wypowiem (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞ ujecie z psami uzyte 2 razy :P No i jak fragmenty z drona sa fajne, tak obraz "z reki" mnie tu gryzie przez za duza trzesawke (wiadomo ze jak sie idzie to trzesie). Podobnie panoramowanie z reki za szybko w stosunku do panoramowania z drona IMO. Ale widoczki fajne - i jakbym mial ocenic tylko to z drona to by mi sie podobalo ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      +: Aenkill
    •  

      @Aenkill: wiem wiem, mam podobnie. Dopiero duzo pozniej sie stwierdza ze jednak jakies ujecie (ktorego oczywiscie sie nie ma) by bardziej pasowalo. Spoko i rozumiem, sam takie czasem robie. Tylko napisalem jakie mialem odczucia z ogladania, no off :)

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #mirkowyzwanie

    Wylosowano mi zestaw:
    1. Zrób trzy różne przetwory z ogórków.
    2. Nieoczywista oczywistość – znajdź miejsce (drogę, budynek, fundamenty, opuszczoną linię kolejową) i zbadaj, jaka historia się za tym kryje.
    3. Zbuduj jak największy zamek z piasku. Musi mieć przynajmniej 4 wieże boczne – na murach – oraz dwie duże wewnątrz.

    Wybrałam zadanie nr 2, ponieważ lubię zgłębiać historię okolicznych miejsc i zaniedbanych budynków (trochę taki urban). (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Synagoga w Czarnym Dunajcu wzniesiona została w XIX w., choć pierwsze wzmianki o społeczności żydowskiej zamieszkującą podhalańską miejscowość pochodzą już z XVIII w. Budynek służył jako świątynia do II wojny światowej. W środku odbywały się wieczorne modły. Jeszcze w latach 30. XX w. Czarny Dunajec zamieszkiwało ok. 400 żydów. Większość z nich była bardzo biedna, mieszkając w domostwach pozbawionych prądu i stropów. Były to tzw. rudery, które zawalały się i stawały w ogniu. Do 1945 przeżyło zaledwie kilka z Żydów. Holokaust sprawił, że musieli opuścić Czarny Dunajec. Większość została zamordowana w niemieckim obozie koncentracyjnym w Bełżcu. Część z nich - w szczególności osoby starsze - żołnierze niemieccy rozstrzeliwali przed ich domami. Jednym słowem, masakra....

    Po wojnie nie przywiązywano wagi do pozostałości z Bożnicy. Okoliczne firmy zrobiły z niej magazyn GS (Gminna Spółdzielnia). Później władze wsi nie miało funduszy na odrestaurowanie.

    Jak widzimy na zdjęciach, drzwi są zabite blachą, okna z witrażami wybite, na dachu rośnie drzewo. Budynek jest wybudowany z cegły ręcznie wypalanej. Podczas silnej wichury dach zagraża innym mieszkańcom. Teraz władze gminy zbierają fundusze na remont dawnej synagogi. Dużo ludzi, którzy jadą przez Dunajec na Zakopane, zatrzymuje się przy budynku i ogląda go. Niestety nie da się wejść do środka, klucz zaginął. Aktualnie w Dunajcu nie mieszka już żaden Żyd. Czasem przyjeżdżają z innych miejscowości aby poznać historię czarnodunajeckiej Bożnicy.

    Resztę zdjęć w komentarzu.
    pokaż całość

    źródło: 20220801_174217.jpg

  •  

    No i nadszedł ten dzień, mój pierwszy udział w #mirkowyzwanie. Czekam na losowanie, bo totalnie nie wiem, czego się spodziewać. O, jest wiadomość. Czytam:

    1. Spróbuj samodzielnie zrobić makramę.
    2. Znajdź i zwiedź ciekawe opuszczone miejsce w swojej okolicy (urbex).
    3. Przygotuj nalewkę owocową.

    Well, na początku punkt 1 przeskoczyłem jako cos w stylu "no chyba kogos powalilo". Czytając 2 i 3 tylko się uśmiechnąłem. Akurat sezon owocowy w pełni i w kuchni robią się zapasy zimowe z truskawek, czereśni, borówek i czarnej porzeczki - więc punkt 2 odpada jako już zrobiony i "za łatwy". 3 urbexy... Mmm, toto ja lubię. Ale praktycznie za każdym razem jak widzę pusty budynek to staram się go zwiedzić (swoją drogą, ostatnio z różową pochodziliśmy po opuszczonym szpitalu w Legnicy - ma miejscówka klimat). Wracam do pkt 1. Eh, co to cholera jest makrama? Googlam - no tak mi się właśnie kojarzyło, że to coś sznurkowego.Pierwsze kilka dni olewam temat, jakoś brak weny. Później szukam po YT jakichś prostych tutoriali. Spacer do pasmanterii po "sznurek do wyplatanek". Oczywiście kupuję zły (dla zaawansowanych), ale cóż - nikt nie mówił, że będzie lekko.

    Mierzenie sznurków, wieszanie konstrukcji na szafie, pierwsze węzełki. "Eee, nie wygląda to tak źle". Przy okazji dowiaduje się, że jak się powiesi za wysoko to można mięśnie na łopatkach poćwiczyć podnosząc co chwilę ręce :D

    Dalsze supełki, pierwsze poplątane. Przeklinam pod nosem, coś staram się rozwiązać, ale średnio idzie. Trudno, będzie "akceptowalnie". Schodki zaczynają się przy węzłach żebrowych. Cholerstwo nie wychodzi, a jak wychodzi to koślawo. No ale supłuję (jest takie słowo?) dalej. Na koniec docinanie za długich sznurków, i rozczesywanie (bo tak sobie umyślałem). I proszę państwa, po około 4h roboty, wyszło takie coś - pierwsza i zapewne ostatnia w życiu makrama:

    PS. Oddam, bo nie wiem co innego mam z tym zrobić teraz :D
    pokaż całość

    źródło: IMG_20220804_120449.jpg

  •  

    Transfogarska samemu na motocyklu. Wyjazd z Rzeszowa, jak się przygotować? Co warto tam zobaczyć? Planuję w pierwszy dzień jakieś 700km i odpoczynek na spanko, w drugi 200 i oblecenie transofgarskiej. Spanko i powrót 900km na strzała w jeden dzień. Ma to sens? Czy warto dołożyć jeden dodatkowy dzień i coś jeszcze zwiedzić? Moto to Suzuki GSXR 750 K8
    #motocykle #podroze #rumunia #podrozujzwykopem pokaż całość

    źródło: transf.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika MrDeadhead

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)