Mieszkania w bloku kosztujące 800k czy nawet milion to jakieś nieporozumienie. Taka kwota powinna zapewniać komfort i niezależność, a dostajesz po prostu przydział betonowego kurnika wśród chmary ludzi, z którymi dzielisz przestrzeń wspólną - od klatki schodowej, przez windę i parking podziemny. Nieważna lokalizacja czy miasto, chodzi o sam fakt. Ciekawski może podejść pod twoje luksusowe drzwi w luksusowym apartamencie i złapać za klamkę. Byle szeregówka w powiecie niszczy pod tym względem

Zopyross
















