STRONA- https://abcf1world.wordpress.com/
TWITTER- https://twitter.com/abcf1world
TWITTER AUTORA: https://twitter.com/AdiKjax

Tag poświęcony Formule 1, w szczególności jej historii (ale również współczesności). Znajdziesz tutaj kalendarium, artykuły historyczne, oraz felietony dotyczące obecnej sytuacji Formuły 1. Czasami artykuły pojawiają się na stronach f1fanklub.pl oraz wokolmotoryzacji.pl z którymi współpracuje.

  •  

    Dwukrotnie w historii Formuły 1 kierowcy nie mogli (tzn. mogli, ale to by nie było mądre) grubo świętować sylwestra, gdyż na nowy rok musieli rywalizować w inauguracyjnym wyścigu sezonu. Ta sytuacja wydarzyła się w 1965 i 1968 roku w RPA.

    Wyścig w 1965 roku wygrał późniejszy mistrz z tamtego sezonu Jim Clark, dla którego była to 14 wygrana w karierze. Na 2 miejscu uplasował się John Surtees, a na 3 Graham Hill. 2-krotny Mistrz Świata F1 wygrywa, natomiast przyszły 3-krotny Mistrz Świata debiutuje: Jackie Stewart. Sir Jackie już w debiucie zdobywa swój pierwszy punkcik za 6 miejsce, a sezon zakończy na bardzo dobrej 3 pozycji w klasyfikacji generalnej. 1 stycznia 1968 jest natomiast bardzo ważną, historyczną datą. Wtedy to Jim Clark zdobył 25 zwycięstwo w karierze ustanawiając nowy rekord wygranych wyścigów. Niestety był to także jego ostatni wyścig w Formule 1, gdyż zginął 8 kwietnia podczas wyścigu Formuły 2.

    Ciekawostka offtopowa: Ktoś się może zastanawiać. "Co robił Jim Clark, skoro jego ostatni wyścig w karierze odbył się 1 stycznia i do 8 kwietnia nie brał udziału w innych wyścigach Formuły 1?". Otóż ich nie było. 2 wyścig tego sezonu odbył się dopiero 12 maja w Hiszpanii. Ponad 4 miesiące pomiędzy kolejnymi wyścigami tego samego sezonu to kolejny ciekawy absurdek made in F1.

    Zdjęcie wpisu: Jim Clark podczas GP RPA 1968

    ( #abcf1 serdecznie zapraszam do obserwowania tagu), #f1 #sylwester #ciekawostkihistoryczne #rpa
    pokaż całość

    źródło: clark.jpg

  •  

    Zsolt Baumgartner, jedyny węgierski kierowca w historii Formuły 1 obchodzi dzisiaj swoje 40 urodziny. Warto poznać historię bratanka od szabli i szklanki w poniższej biografii, którą napisałem na początku swojej przygody z pisaniem.

    https://www.wykop.pl/wpis/42974057/podrecznik-niedzielnego-widza-abcf1-rozdzial-12-bi/

    #abcf1 #f1
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @jaxonxst: I jeszcze z bloku wschodniego był czech Tomas Enge. Ale mimo wszystko jeśli o kierowców z urodzonych w byłym układzie warszawskim wszystkich rozpierdziela nasz Robert Kubica 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ

  •  

    Zdjęcie na dobranoc: Piercarlo Ghinzani w bolidzie Oselli podczas GP Monako 1986. Jedyny wyścig w tamtym sezonie kiedy obaj kierowcy tego zespołu nie zakwalifikowali się do wyścigu. A sam zespół był taką gorszą wersją Minardi: spędzili w Formule 1 aż 11 sezonów z czego tylko 2-krotnie kończyli wyścig na punktowanej pozycji.

    #abcf1 #f1

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    23 grudnia 2009 roku ogłoszono powrót do stawki najbardziej utytułowanego (w tamtej chwili) kierowcy w historii Formuły 1. Michael Schumacher związał się na 3 kolejne lata z zespołem Mercedesa. Licznik 91 zwycięstw, który osiągnął wygrywając wyścigi dla Benettona i Ferrari nie powiększył się, ale przynajmniej udało mu się zdobyć z Mercedesem swoje ostatnie podium (GP Europy 2012) i Pole Position (GP Monako 2012, kara na starcie powoduje, że to Pole Position nie jest wliczane w statystykę).

    #abcf1 #f1 #mercedes #schumacher #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: schum.jpg

  •  

    Zdjęcie przedstawia członków szkółki juniorskiej Red Bulla w 2010 roku. Wszyscy prędzej czy później reprezentowali barwy czerwonych byków w Formule 1, by następnie się z nimi rozstać. Oto ich krótka historia, zaczynamy od lewej:

    ( #abcf1 - zapraszam do obserwowania tagu)

    Carlos Sainz: Po wygraniu Formuły Renault 3.5 w sezonie 2014, zadebiutował w Formule 1. Reprezentował barwy Toro Rosso przez 3 lata do 2017 roku. Rozstał się z zespołem pod koniec sezonu 2017 w wyniku tzw. "dealu silnikowego" pomiędzy Toro Rosso a Renault. Po rocznej przygodzie z Renault był w latach 2019-20 kierowcą Mclarena, w 2021 obejrzymy go za sterami bolidu Ferrari.

    Brendon Hartley: Pięknowłosy Brendon był najmniej spodziewanym kierowcą, który mógłby zadebiutować w Formule 1. W 2008 był testowym kierowcą Toro Rosso, w latach 2009-10 testowym i rezerwowym obu zespołów. Spełniał się w wyścigach długodystansowych z bardzo dobrymi wynikami. Nagle zadebiutował pod koniec 2017 w Toro Rosso w wyniku zwolnienia zawodzącego Danilla Kvyata. Sezon 2018 był słaby, gdyż był kierowcą długodystansowym a nie F1, więc rozstał się z zespołem po jego zakończeniu

    Jean Eric Vergne: Zdolny, francuski kierowca, związany z Toro Rosso. Po przejechaniu kilku piątkowych treningów w 2011 roku, został podstawowym kierowcą tego zespołu na lata 2012-14. Spisywał się całkiem OK, ale musiał zwolnić miejsce wkraczającym nowym talentom: Verstappenowi i Sainzowi. Od 2015 roku rywalizuje w Formule E, gdzie zdobył 2 tytuły mistrzowskie.

    Daniil Kvyat: Dzieje rosyjskiej torpedy są jak telenowela. Po udanym sezonie 2014 awansował do głównego zespołu Red Bulla. W 2015 roku bywało różnie, ale pokonał w klasyfikacji generalnej Daniela Ricciardo. Po kontrowersyjnym początku sezonu 2016 został nagle zdegradowany do Toro Rosso. Nie podniósł się psychicznie i pod koniec 2017 roku go zwolniono. Po rocznej posłudze jako tester Ferrari wrócił to satelickiej ekipy w sezonie 2019. Nie było kogo innego z rodziny Red Bulla wstawić. Po dwóch solidnych, ale średnich sezonach, ekipa znalazła udanego zastępcę na jego miejsce.

    Daniel Ricciardo: Jedyny, który miał okazję wygrywać wyścigi z główną ekipą. Zadebiutował w połowie sezonu 2011 w HRT. Taką taczką nie można było się ścigać, ale przynajmniej się podszkolił do debiutu w rodzinie Red Bulla. W Toro Rosso od 2012 roku, w głównej ekipie od 2014. Debiutując w Red Bull Racing pokonał w generalce samego Sebastiana Vettela. Dobry kierowca, który odszedł z rodziny w 2018 roku, w wyniku przekształcenia się polityki zespołu w faworyzowanie Verstappena.

    #f1 #ciekawostki #redbull
    pokaż całość

    źródło: WOOOW.png

  •  

    Ogurkolandia 2020 Polecam obserwowanie tagu #abcf1, więcej ogurków już wkrótce

    Kraina Ogurkolandii wita czytelnika. Znajdziesz tu wszystko, co najgorsze w rajdach formuły pierwszej, czyli ogury i przegrywy. Każdy rok to swego rodzaju ścieżka zdrowia: Ironia, sarkazm, poniżanie, współczucie, żenada, trudne sprawy. Kolejność ogurkow jest losowa, czyli zaplanowana przez Grande Strategię Ferrari.

    Ogurkolandia nie ma na celu urazić niczyich uczuć. Jest niepoważnym, literackim dziwadłem, do którego należy podchodzić z bardzo ogromnym dystansem. Jeżeli nie pasują ci tego typu wpisu: radzę nie czytać.

    Valtteri Bottas

    Edycję 2020 zaczynamy z grubej rury, gdyż jak inaczej można nazwać bytowanie wicemistrza tego sezonu w strefie ogurkowej. To jeszcze nie jest taka porażka, jak kolejne persony, ale trzeba przyznać: Piesek Hamiltona solidnym ogurkiem był. Właściwie jedyna jego prawdziwa zaleta była taka, że jest posłusznym pieskiem, dzięki któremu cały zespół i Lewis funkcjonują w radosnej atmosferze.

    Czy Valtteri w tym sezonie był dobry? Nie. Czy był fatalny? Nie. Był przeciętno-słaby. Dojechał na tym minimalnie wymaganym od niego 2 miejscu w generalce, ale tuż za sobą miał Super Maxa, który w starciu z czarnym Mercedesem nie powinien mieć niemal żadnych argumentów. Tak słaba forma nie godzi się wicemistrzowi sezonu. Być może to jest jeden z najgorszych wicemistrzów w historii Formuły 1. Takie czasy, że Mercedes już tak zdominował stawkę, że nawet ogurkowy pies jest w stanie kończyć sezon za Mistrzem Świata.

    Lewis Hamilton i Valtteri Bottas

    Spójrzmy na suche liczby. Valtteri Bottas stracił 124 punkty do swojego kolegi z zespołu. W 17 wyścigów Lewis Hamilton wyrobił dystans niemalże 5 wygranych wyścigów, nie występując podczas „owalnego” Bahrajnu. Przecież to jest jakaś kuźwa masakracja. Ten koleś walczył na równi z równym z Hamiltonem w pierwszej połowie sezonu 2019. Owsiankowy Bottas gdzie ty jesteś? Ewoluował w kundelka. Pies taki słaby, że nawet Lewis nie założył mu oddzielnego instagrama Bottaslovesporridge.

    Lewis nie ma żadnego rywala w tym człowieku, a przez dominację Mercedesa wszystkie sukcesy wpadają mu hurtem na konto. Oczywistym jest fakt, że Lewis to fenomenalny kierowca, a Mercedes jest równie genialnym zespołem, ale cholera, nawet kierowca nr 2 powinien przynajmniej PRÓBOWAĆ się postawić. Nikt nie oczekuje sukcesu, ale chociaż spróbuj! NIE! P2, P3, P2, P2, P3 i tak mogę długo. Wszystkie podia zgarnięte, ale są one tak oczywiste i łatwe, że nawet Valtteri przestał się z nich cieszyć.

    Daniil Kvyat

    Rosjanin wrócił do stawki F1 w 2019 roku, a w tym sezonie pokazał…że w Formule 1 za bardzo się nie może zaprezentować. Szczerze mówiąc, jego sezon był nijaki. Nie wiem jak wy, ale ja nie pamiętam występów Rosjanina w tym sezonie, bo był kompletnie przeciętny. W poprzednich sezonach zwracał swoją uwagę swoim zachowaniem na torze, sukcesami i porażkami. TO JEST TORPEDA, CZŁOWIEK MEM. A tu Rosjanin był niezauważalny. Żadnej widowiskowej torpedy, czy faila, żadnego dużego sukcesu (poza 4 miejscem na Imoli). Bezbarwny.

    Zapomniałem. Zaatakował kamerę

    Przez cały sezon wił się w środku stawki, zdobywając pojedyncze punkty. Jak zignorujemy 3 najgorsze zespoły stawki, to jest najgorszym kierowcą w klasyfikacji generalnej, zaledwie 32 punkty. Tuż za nim w generalce uplasował się…rezerwowy. W tym samym momencie Gasly ma ponad 2-krotnie więcej punktów i 1 wygraną na koncie. To nie jest stara dobra Rosyjska Torpeda, a: torpedka delikatnie kiszonego ogureczka. Teraz w jego miejsce ląduje fenomenalny Ghost of Tsunoda, o którym pisałem tutaj

    Sebastian Vettel

    Sebastian jest bardzo sympatycznym i lubianym kierowcą. Tytuły w latach 2010-13 wpadły mu za sterami najlepszego bolidu, ale jednak miał w sobie ogromny talent. Niestety obecnie tyle talentu u Niemca co kiedyś już nie ma, a sezon 2020 wyłożył na talerzu to, co na horyzoncie pokazał sezon poprzedni: jest wolniejszym kierowcą od Charlesa Leclerca (choć swoje jedyne podium w tym sezonie zgarnął po błędzie Monakijczyka).

    98 punktów Charlesa Leclerca vs 33 Sebastiana Vettela. Tego nie idzie wybronić w żaden psychofanski sposób. Tak, Eklerk ma znowu fantastyczny sezon (zresztą wszystkie jego sezonu są fenomenalne, bo taki talent), ale nie jest to usprawiedliwieniem na znacznie słabszą formę Vettela. Zignorujmy na chwilę P3 w szalonym i pokręconym wyścigu w Turcji i policzmy pozostałe punkty Vettela: P6,P7 i 4x P10. Zaledwie tyle. Chcecie go bronić? A mam wam puścić Monakijskie rymy P2,P3,P4,P5? Porównamy sobie z rapsami Mr Piten? Lepiej nie.

    Należy być jednak uczciwym i jest znacznie lepszym obywatelem Ogurkolandii niż taki Bottas czy Tato Jajo Alex Albon. W dodatku jego słaba dyspozycja jest powiązana z fatalną dyspozycją menelowych żygowin niegodnych elity z Maranello, które znajdziecie tuż pod Sebem. Tutaj delikatna nominacja. Nawet nie biję.

    Ferrari

    Myślisz Ferrari, co powinieneś widzieć? Mistrza Świata konstruktorów, głównego rywala Mercedesa, a zespół rywalizujący w „Wielkiej Trójce” przynajmniej. Co mamy w 2020 roku? Powiedzmy sobie wprost, mocno i szczerze: GÓWNO MAMY.
    6 pozycja, zasrana szóstka pozycja. Mają za sobą dwie satelity (Alfa Romeo, Haas), którym to gówno „sprzedała”, Williamsa, który z gówna wypływał i tuż za sobą Alphe Tauri, która jest zaledwie satelickim zespołem Red Bulla. Satelicki zespół energetyków niemalże pokonuje najbardziej utytułowany zespół w historii. Jak to słabo brzmi.

    Wyniki zespołu są absolutnie niegodne tego zespołu. Mówimy o najbardziej utytułowanym zespole w historii tych pierwszych rajdów. Ekipa, która mimo iż ostatnie mistrzostwo konstruktorów zdobyła 12 lat temu, to regularnie gwarantowała sobie wicemistrzostwa w konstruktorach. A co teraz?

    Oni tam w Maranello chyba zapomnieli, że sBinallę robi się na torze, a nie na projektach technicznych tegorocznego bolidu. Sytuacja, ze znacznie gorszym bolidem niż rok wcześniej się zdarzała w słabszych zespołach, ale wyobraźcie sobie jaki burdel musiał zapanować, że dotknęło to zespół z takim budżetem. Chyba połowa budżetu poszła na te garniturki podczas jakże estetycznej prezentacji tego bolidu, za który można się jedynie wstydzić.

    No i ten Harry Potter w niskobudżetowej, włoskiej adaptacji…Mattia Binotto. Włoska edycja Jacka Sasina, które wcale nie odbiega daleko w swoim kunszcie od polskiego pierwowzoru. Ten człowiek pierwsze złe decyzje podejmował już przed swoim debiutanckim wyścigiem. JAK JEST MOŻLIWE ZAWALENIE SPRAWY JESZCZE PRZED DEBIUTEM?. Chodzi mi oczywiście o dyrektywę „Vettel is faster than Leclerc”, która nakazywała przepuszczanie Vettela przez Monakijczyka wg dziwnego poglądu, że Charles będzie gorszym kierowcą. Oczywiście ta koncepcja już w Australii się zje..ła, jak każda inna decyzja tego człowieka, dla którego w 2020 roku przeje..no miliony na wicemistrzostwo, które się nie zdobyło.

    Do ogurkolandii nie zostali zaproszeni Haas i Alfa Romeo, bo ich wyniki są bezpośrednio uzależnione od formy Ferrari. Silinki Ferrari i wsparcie technologiczne są głównymi miernikami formy tych dwóch zespołów. Tak to prawda, te zespoły były wolniejsze, ale byłoby czymś niesprawiedliwym karcenie zespołów za to, że bolid, na którym się wzorowali, był zły. Za ich porażki pośrednio część winy ponosi Maranello, bo wzorując się na gównie złej jakości, nie czeka cię nic innego, jak gówno jeszcze gorszej jakości.

    Williams

    Pamiętacie jeszcze barwy rodem z fabryki Colgate? Tak. Rokit na samym początku tego roku jeszcze wspierało zespół, ale szybko się wypisało. Przejrzeli na oczy. Do tego jakże wstydliwego zalewu ogurasów musiał trafić najgorszy zespół klasyfikacji generalnej 2020. Poprawa na tle poprzedniego roku jest wyraźna, ale trudno było pogorszyć projekt dantejskiego gówna, jakim było FW42. Biorąc to pod uwagę, nawet tej poprawy nie możemy uznać za dobry sezon tego zespołu.

    Zresztą to był ostatni oryginalny sezon tego zespołu, gdyż został on SPRZEDANY. Rodzina Williams powiedziała papa. Szefostwo Claire Williams doprowadziło do zniszczenia dziedzictwa ukochanego ojca. NIE MA!. Jak to okropnie kontrastuje z PRem Claire z ostatnich lat, że wszystko jest zdrowe, piękne i bogate, a Pani Minister Emilewicz posiada własny helikopter, do rozrzucania części zamiennych na każde wezwanie.

    Ten zespół to LEGENDA, drugi najbardziej utytułowany zespół w historii Formuły 1. Pomimo iż zaczął POWOLI podnosić się upadku, to ten upadek był tak głęboki, że rów mariański przy tym wygląda jak mały dół wykopany łopatą. FW43 nadal jest bolidem bez punktowym, niepozwalającym na walkę o wyższe cele.

    Ktoś może powiedzieć: Hej, byli w stanie walczyć z Haasem i Alfa Romeo. To prawda, ale to było spowodowane głównie problemami z silnikiem Ferrari. Jest jeszcze kwestia lepszych występów. Gdy któryś z tych dwóch zespołów miał lepszy wyścig, to mogli walczyć O COŚ. Jeden punkt, chociażby. Perfekcyjnym przykładem jest występ Kimiego Raikkonena na Mugello i Grande Strategia Haasa na Węgrzech. Williams w swojej lepszej formie…nadal nie mógł walczyć o nic, jedynie się modlić, że w stawce z przodu dojdzie do jakiś zaskakujących rozstrzygnięć. I w taki sposób Latifi był 2x 11-sty, a Russell jechał po punkty, tyle, że się rozbił na Imoli. Wtedy był jeszcze gekonem zeropunktowym.

    Były momenty, gdzie Haas coś tam mógł zdziałać. Były momenty, gdzie Alfa coś tam mogła zdziałać. Jedynym cosiem możliwości Williamsa było pokonywanie tych dwóch zespołów. A to punktów dać nie mogło. To prawda, były momenty błysku upadłej legendy zespołu, ale w Formule 1 nie chodzi o to, by błyszczeć. Tu trzeba zdobywać punkty ! No i jeszcze ta sprzedaż. Rodzina Williams mówi papa z Williamsa... No i jak tu dobrze ocenić ten zespół? Wykonał na tyle dobrą robotę, że nie stworzył gówna wszech istniejącego odoru…ale efekt końcowy nadal był w dość słabej jakości.

    Brak kontraktu dla Pereza

    Oczywiście nie chodzi tutaj o Sergio Pereza, a okoliczności. Bądź bardzo dobrym, solidnym kierowcą, który jest w trakcie (można, tak nawet stwierdzić) najlepszego zespołu w swoim karierze. Bądź czwartym kierowcą klasyfikacji generalnej, a dzięki Mercedesowi wygraj W KOŃCU swoje pierwsze Grand Prix w 190 wyścigu. Zalicz wiele miejsc na podium i zdominuj swojego partnera z zespołu. Meksykanin nie błyszczy czymś spektakularnym. Jest po prostu bardzo dobrym kierowcą, nadającym się do każdego zespołu. NI HUJA. NIE MA MIEJSCA. Nie masz powiązań politycznych z zespołem: GOŃ SIĘ. Nie masz pieniędzy, by kupić sobie fotel? IDŹ SOBIE BIEDAKU. Nie masz bogatego Taty? PROSHCHAY.

    Jak to jest do cholery możliwe? Jak Formuła 1 mogła dopuścić do takiej sytuacji? Jak pominiemy dominującego Mercedesa i wybitne talenty w postaci Verstappena, Leclerca czy Russella, to mamy do czynienia (w obecnej formie) z najlepszym kierowcą w stawce. Oczywiście wiadomo nie od dziś, że w Formule 1 czasami większe znaczenie mają pieniądze i powiązania zespołowo-rodzinne, ale dlaczego ofiarami tej okoliczności muszą być tacy kierowcy? To nie wygląda dobrze. Poziom talentu coraz bardziej traci na znaczeniu.

    Wczoraj padło na solidnego Hulkenberga, dziś na jeszcze lepszego Pereza, kto będzie następny? Vettel? Bottas (ten Bottas w dobrej formie)?. Formuła 1 nie powinna doprowadzać do takich sytuacji, że wyścigi w niedominującym bolidzie wygrywają BEZROBOTNI. No chyba, że w końcu zrezygnuje z fałszywego PRu, że ściga się tam 20 najlepszych kierowców na świecie. Mazepin w TOP20? Dajcie spokój. Ale tak już jest. Z biznesowego i logicznego punktu widzenia taka kolej rzeczy jest zrozumiała. Wygląda to po prostu źle. To nie tylko problem F1. Wicemistrz Formuły 2 z tego sezonu Callum Ilott również był BEZROBOTNY i bez pieniędzy. Na szczęście udało mu się znaleźć fuchę jako tester Ferrari.

    Organizacja GP Australii

    Liberty Media organizuje koronaparty zanim to było modne

    Na świecie już się tyle wydarzyło w tym rozszalałym roku, że o tym można było szczerze zapomnieć. Dlatego przypominam. Jedna wielka farsa. Kompletny brak procedur. Dwie osoby zarażone i nikt nie wie co robić. Startujemy czy nie? Startujemy, ale jakiś gościu na obradzie FIA wbija bez pardonu, bierze mikrofon i mówi, że nie startujemy. Nikt nie wie, kto to był...i nikt nie wie, co się dzieje. BBC i Sky Sport moją dwie potwierdzone decyzje w tej sprawie, które są wzajemnie sprzeczne.

    ROZUMIECIE TO? DWIE NAJWIĘKSZE BRYTYSKIE MEDIA F1 MAJĄ RÓŻNIĄCE SIĘ FAKTY. To nie jest taka Polska, która w padoku F1 może liczyć od jednego do kilku dziennikarzy na krzyż. TO JEST BRYTYJSKA MAFIA JUNAJTED KINGDOOM. BBC i Sky Sports wysyłają na każdy wyścig po setki osób z obsługi technicznej i dziennikarskiej, każda szparka w padoku jest napełniona urządzeniami szpiegowskimi, a prywatne kontakty wystarczyłyby na całą encyklopedię mocnych źródeł. I te dwa hegemony mają dwie odmiennie różniące się informacje. Kompletny burdel informacyjny jak w rozporządzeniach koronawirusowych.

    Z tego komiczno-żałosnego pojedynku zwycięsko wyjdzie stacja BBC. Decyzja: nie startujemy. Oczywiście zanim ogłosimy, że nie startujemy, to musimy wpuścić na tereny toru Albert Park ogromne masy kibiców. Tor to nie jest stadion, gdzie raz dwa możesz wszystkich wyprosić. Tu masz wiele km kwadratowych. Profil Coronawirusa na FB lubi to.

    Jeszcze jeden ogurowy fakt. W tamtym momencie Covid był nowością. Było już o nim głośno, ale nikt nie przypuszczał, że to będzie światowa skala problemu i kiedy Covid się pojawiał w danym kraju, to populacja danego kraju żyła w realnym strachu. Pamiętacie robienie zapasów i niemal puste półki w sklepach na początku 1 fali? Taki był to strach. A FIA ni chuja, nie mamy procedur, nie wiemy co robić na dwóch zarażonych, dawaj przepisy na szybko, zaraz je wyklepiemy, wyciągniemy z mojego wozu i takie tam. Wstyd. Na szczęście się poprawili i nauczyli się na błędach, ale co zje..li, to ich.

    Andrzej i chorąży debatują na temat szybkiego wyklepania nowych przepisów koronawirusowych

    Alexander Albon

    O mój boże. Co za temat. Co za typ. Ale po kolei. Taj dołączył do stawki w 2019 roku po tym, jak został zakontraktowany przez zespół Nissana w Formule E. Wiele lat temu szkółka juniorska Red Bulla kopnęła go w pewną część ciała, ale z powodu braku jakiegokolwiek kandydata do fotela Toro Rosso ze swojej rodziny, zdecydowała się zwrócić o pomoc do Alexa. Zachowanie ojca marnotrawnego. W pierwszej połowie 2019 roku Albon spisywał się nieźle, a Gasly był ogurkiem (o tym w następnym wydaniu ogurkolandii). Jako że ogurek nie może siedzieć w Red Bullu, a Kvyat awansowałby z zasobnikiem torped w pakiecie, nasz Albon awansował do głównej ekipy. Jaki to był błąd! Czuć, że Binotto doradzał Red Bullowi w tej decyzji.

    Pierre Gasly przestał być ogurkiem, a Albon okazał się być… przeciętnym, ale solidnym kierowcą. Szału nie narobił. Nikt nie mógł stwierdzić, że będzie fenomenalnie jeździł. Pamiętajmy, że to był jego debiutancki sezon i przesiadka w połowie sezonu. W żadnym wypadku nie można było mówić o złych wynikach, wręcz przeciwnie. W 2019 ROKU. Aż w końcu nadszedł nasz koronawirusowy 2020.

    Początkowe występy nie zapowiadały tragedii, ba, na samym początku Alexander Albon miał realne szanse na wygranie inauguracyjnego wyścigu sezonu, ale Lewis Hamilton PONOWNIE zdecydował się wyeliminować marzenia Taja na dobry rezultat. No i się zaczęła epopeja spierdolenia na dno. Na początku wydawało się, że został zGaslyowany. O co mi chodzi? Pamiętacie, z jakiego powodu Pierre Gasly stracił swoje miejsce w Red Bullu. Chodziło o to, że nie miał żadnym możliwości rywalizacji z innymi kierowcami „Wielkiej Trójki”, a czasami dawał się objeżdżać zespołom środka stawki. Alex bardzo szybko wpadł w ten tryb. Jedynym normalnym (na poziom Red Bulla, czyli 2 zespołu klasyfikacji konstruktorów), było jego pierwsze podium na Mugello. Całkiem dobrze poszło mu w Bahrajnie i Abu Dhabi.

    Ale 3 wyścigi nie mogą w żaden sposób zakryć całosezonowej h.jowizny, jaką zaprezentował. Stracił 109 punktów do Verstappena, samemu zdobywając 105. JAK TO JEST MOŻLIWE, ŻE KIEROWCA WICEMISTRZA KONSTRUKTORÓW ZDOBYWA PONAD 2 RAZY MNIEJ PUNKTÓW NIŻ KOLEGA Z ZESPOŁU? Do takiej sytuacji nie powinno nigdy dochodzić. Ktoś mi może zaraz wyskoczyć z „Ale Gasly w 2019…”. Spokojnie, to będzie za tydzień. Chodzi mi to o sytuację. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, czy to Vettel czy to Gasly, czy to Albon.

    Jest jeszcze jedna kwestia: możliwość doboru kierowców. Polityka Red Bulla sprawiła, że nie mieli innego wyjścia niż zainwestować w Albona. Wcześniejsze decyzje, mimo iż nie były idealnie, można było naciąganie wytłumaczyć. Kvyat wraca do stawki? Mimo wszystko ma doświadczenie, może się odbuduje psychicznie. Harley wyciągnięty z wyścigów dystansowych do F1? Tester przez kilka lat, dobry skill, może w F1 się coś uda. Gasly w Red Bullu? Bardzo dobry debiutancki sezon. A co z Albonem? ZALEDWIE niezły debiut i ZALEDWIE solidna 2 połowa sezonu. Czerwone Byki miały za dużo wiary, że to ZALEDWIENIE ewoluuje w przynajmniej solidnego kierowcę numer 2. Nie nauczyli się na błędzie sprzed roku, choć Gasly był bardziej obiecujący niż Albon, dlatego zaufanie w Taju było tym bardziej pobożne, niż realne.

    Link do artykułu na stronce, więcej zdjęć: https://abcf1world.wordpress.com/2020/12/18/ogurkolandia-2020/

    #abcf1 #f1 #formula1 #heheszki
    pokaż całość

    źródło: Ferrari ogur kopia.jpg

    •  

      @jaxonxst: Oj co do Kwiata to się nie zgodzę. Często miał pecha, i w zasadzie najlepsze występy Gasly'ego akurat zupełnie przypadkiem zawsze pokrywały się z pechowymi występami Kwiata (chociażby Silverstone 1, Monza, w pewnym sensie też Portugalia - choć tutaj Kwiat sam się pogrzebał słabym startem). Kwiat zawsze w wyścigach był solidny, to już nie jest ten sam Torpeda co kiedyś - przerwa w 2018 dobrze mu zrobiła. Inna sprawa, że zawsze brakowało tej jednej dziesiątej sekundy aby dowieźć znacząco lepszy wynik.

      Ogólnie uważam, że ocena Kwiata jest mocno niesprawiedliwa, szczególnie że w wyścigach wcale tak nie odstawał. Ba, nawet w zwycięskim dla Gasly'ego wyścigu, to Kwiat był szybszy gdy jechali obok siebie, mimo posiadania twardej mieszanki (Gasly miał miękkie, i przez brak polecenia o przepuszeniu mocno temperował szanse obydwu aut - potem dopiero świetne zagranie strategiczne pozwoliło wykatapultować Gasly'ego do czołówki, gdzie Kwiat został ofiarą odwróconej strategii - która generalnie nie lubi burdelu w środku wyścigu).
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    W przyszłym tygodniu na #abcf1 dostaniecie podsumowanie sezonu ale takiego, którego nigdzie indziej nie przeczytacie. Będzie to jednocześnie początek najbardziej pokręconej serii. Wykop style, jebać poprawność polityczną, ostra ironia bez pardonu

    PS. Lubicie OGURKI :3? Jeśli tak to się zakochacie w tej żenadzie, jaką wam zaprezentuje

    #f1

    źródło: 1607516443314.jpg

  •  

    Dzisiaj swoje 72 urodziny obchodzi Mistrz Świata Formuły 1 z 1982 roku, Keke Rosberg

    Jest ojcem Nico Rosberga Mistrza, czyli Mistrza Świata F1 z 2016 roku. Co ciekawe są odmiennej narodowości: Keke jest Finem, a Nico Niemcem. Keke rywalizował w F1 latach 1978-1986, 5 razy wygrywał, 5 razy zdobywał Pole Position i 17 razy stawał na podium. Swój tytuł mistrzowski zdobył w jednym z najbardziej szalonych sezonów w historii, gdyż zalewie 44 punkty, 1 zwycięstwo i 6 miejsc na podium wystarczyło do zdobycia tytułu.

    #abcf1 - tag do obserwowania, #historia #f1
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    3 grudnia 1923 roku urodził się Roberto Mieres

    Argentyński kierowca wystartował w 15 wyścigach Formuły 1 w latach 1953-1955. Wszystkie punkty zdobył za sterami bolidu Maserati: 3-krotnie kończył wyścig na 4 miejscu i 2-krotnie na 5.

    Podczas GP Kuby 1958 niezaliczanego do klasyfikacji generalnej, z jego bolidu wyciekła plama oleju. Inny kierowca w nią wjechał i zabił 4 kibiców na trybunach. Wtedy zakończył karierę w motosporcie. Po Formule 1 zainteresował się żeglarstwem, a nawet reprezentował swój kraj na Igrzyskach Olimpijskich w tej dyscyplinie w 1960 roku.

    #f1 #abcf1 #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: Mieres.jpg

  •  

    Historia każdego dnia: 1 grudnia w historii Formuły 1 #abcf1 - serdecznie zapraszam do obserwowania tagu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    1999- Rubens Barrichello po raz pierwszy testuje z Ferrari

    Rubensa Barrichello odbył swój 1 test z zespołem Ferrari na włoskim torze Fiorano, w bardzo ciekawych warunkach, gdyż wokół był… śnieg. Brazylijczyk spędził w zespole z Maranello 6 sezonów i wraz z Michaelem Schumacherem zdobędzie 5 Mistrzostw Świata konstruktorów. Sam dla siebie Rubens zdobędzie 2 wicemistrzostwa kierowców w 2002 i 2004 roku.

    Śnieżne zdjęcie z testu

    2005- BMW Sauber ogłasza skład na sezon 2005

    1 grudnia 2015 roku zespół BMW Sauber ogłosił swój skład na sezon 2006. Podstawowymi kierowcami zostali Nick Heidfeld i Jacques Villeneuve. Mistrz Świata Formuły 1 z 1997 nie dokończy sezonu, gdyż w wyniku słabych wyników oraz temperamentu zespół się go pozbędzie. Na jego miejsce wkroczy nie kto inny, a nasz Polak rodak Robert Kubica.

    2019- Ostatni wyścig w karierze Roberta Kubicy. Żegnamy się z Toro Rosso

    Robert Kubica wziął udział w swoim ostatnim, 97 wyścigu w karierze (zdjęcie wpisu). Przekroczył linię mety na 19 miejscu, a na tym samym miejscu zakończył sezon w klasyfikacji generalnej z 1 punktem za 10 miejsce w GP Niemiec. Wyścig wygrał Lewis Hamilton, dla którego to była już 84 wygrana w karierze. Na 2 miejscu uplasował się Max Verstappen, a na 3 Charles Leclerc, który zdobył swoje 10 podium w debiutanckim sezonie w Formule 1.

    Poza pożegnaniem z Robertem Kubicą rozstaliśmy się z zespołem Toro Rosso w ich 268 wyścigu. Na następny sezon włoska ekipa zmieniła swoją nazwę na Alpha Tauri. Karierę zakończył również Nico Hulkenberg, aczkolwiek wiemy, że wrócił na pojedyncze wyścigi w sezonie 2020 w wyniku światowo-pandemicznej zawieruchy.

    Historia każdego dnia jest serią, gdzie wspominamy historyczne wydarzenia Formuły 1, które miały miejsce w konkretnym dniu.
    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/12/01/historia-kazdego-dnia-1-grudnia-w-formule-1/

    ====
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax

    #abcf1 #f1 #historia #formula1 #f1pro #kubica
    pokaż całość

    źródło: abcf1world.files.wordpress.com

  •  

    Dzisiaj mija 21 lat od pierwszego testu Rubensa Barrichello z zespołem Ferrari, który miał miejsce 1 grudnia 1999 roku na włoskim torze Fiorano. Brazylijczyk spędził w zespole z Maranello 6 sezonów i wraz z Michaelem Schumacherem zdobędzie 5 Mistrzostw Świata konstruktorów. Sam dla siebie Rubens zdobędzie 2 wicemistrzostwa kierowców w 2002 i 2004 roku.

    #f1 #abcf1

    źródło: bar 33.jpg

  •  

    Dzisiaj mija 15 lat od ogłoszenia składu BMW Sauber na sezon 2006. Podstawowymi kierowcami zespołu zostali Nick Heidfeld i Jacques Villeneuve. Mistrz Świata Formuły 1 z 1997 nie dokończy sezonu, gdyż zespół się go pozbędzie z powodu bardzo słabych wyników, a na jego miejsce wkroczy wiadomo kto ( ͡° ͜ʖ ͡°), Robert Kubica.

    #f1 #kubica #abcf1

    źródło: kubi.png

  •  

    Dzisiaj swoje 54 urodziny obchodzi Mika Salo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Fiński kierowca rywalizował w Formule w latach 1994-2000 i 2002. Lista zespołów, dla których się ścigał, wygląda bardzo barwnie: Ferrari, Lotus, Sauber, Toyota, Tyrrell, Arrows, BAR. To on zastąpił w 1999 roku Michaela Schumachera w fotelu Ferrari, po jego wypadku na Silverstone, w którym 7-krotny Mistrz Świata złamał nogę. Wtedy zdobył swoje jedyne dwa podia w karierze: 2 miejsce w GP Niemiec i 3 miejsce w GP Włoch.

    #f1 #abcf1 #historia
    pokaż całość

    źródło: mika salo.png

  •  

    Dwie legendy, dwa pokolenia

    Zdjęcie kierowców zespołu Benetton z 1991 roku. Łącznie 10 zdobytych tytułów Mistrza Świata Formuły 1 na zdjęciu. Pierwszy z nich rozpoczął karierę w 1978 roku, drugi z nich zakończył ją w 2012 roku. 34 lata różnicy pomiędzy tymi wydarzeniami :O. Nelson Piquet w swoim ostatnim sezonie, a Michael Schumacher w swoim debiutanckim sezonie.

    ( #abcf1 zapraszam do obserwowania tagu autorskiego (。◕‿‿◕。)) #f1 #historiajednejfotografii #ciekawostkihistoryczne #sport #motoryzacja
    pokaż całość

    źródło: 1606404608626.jpeg

  •  

    Osiem lat temu Fernando Alonso opłakiwał przegraną walkę o mistrzostwo świata w Formule 1 o czym napisałem tutaj, a dwa lata temu Fernando Alonso pożegnał się w swoim ostatnim, 312 wyścigu w karierze. Chociaż nie do końca, bo jak dobrze wiemy Hiszpański kierowca nas wszystkich oszukał i wraca do stawki Formuły 1 w przyszłym roku. Reprezentować będzie barwy nowego zespołu Alpine (który powstanie na bazie obecnego Renault).

    Wracając do wyścigu z 25 listopada 2018 roku: Wygrał Lewis Hamilton, drrugi był Sebastian Vettel, a trzeci Max Verstappen. Kimi Raikkonen brał udział w swoim ostatnim wyścigu dla topowej ekipy (Ferrari), a Esteban Ocon był zmuszony pauzować na ławce rezerwowych przez 1 sezon (chociaż nikt, a szczególnie HOLENDRZY go nie opłakiwali). Poza oszustem Alonso ( ͡° ͜ʖ ͡°) w sezonie 2018 rozstaliśmy się z: Brendonem Hartleyem, Sierożą Sirotkinem, Stoffelem Vandoornem i Markusem „uderzam w Grosjeana” Ericssonem. Swoją działalność kończy zespół Force India zmieniając ostatecznie swoją nazwę na Racing Point.

    ( #abcf1 tag do obserwowania ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) #f1 #historiajednejfotografii #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: Alonso 2018.jpg

  •  

    8 lat temu, czyli 25 listopada 2012 roku byliśmy świadkami zaciętej rywalizacji o Mistrzostwo Świata na torze Interlagos. W walce Sebastian Vettel vs Fernando Alonso, to ten pierwszy, mimo początkowych problemów (kolizja na starcie i przebijanie się przez całą stawkę) wyszedł zwycięsko i zdobył swoje 3 Mistrzostwo Świata. Wtedy powstało to słynne zdjęcie przegranego Fernando.

    Wyścig wygrał kierowca Mclarena Jenson Button, dla którego była to piętnasta i jednocześnie ostatnia wygrana w karierze. Na 2 pozycji wyścig ukończył wspomniany Fernando Alonso, a na 3 miejscu kolega Hiszpana z zespołu Ferrari Felipe Massa. Triumfator sezonu Sebastian Vettel ukończył wyścig na 6 pozycji, co dało mu 3 pkt przewagi w klasyfikacji generalnej.

    Jednocześnie tego dnia, w swoim 307 wyścigu, ostatecznie swoją karierę zakończył 7-krotny Mistrz Świata Michael Schumacher. Z kierowców poza Schumim rozstaliśmy się z: Bruno Senną, Naraynem Karthikeyanem, Pedro De la Rosą, Timo Glockiem i Vitalyem Pietrovem. Z zespołów pożegnaliśmy jeden z najbardziej ogurkowych ekip w historii, czyli zespół HRT.

    ( #abcf1 zapraszam do obserwowania tagu ( ͡° ͜ʖ ͡°)) #f1 #historiajednejfotografii #historia #motoryzacja
    pokaż całość

    źródło: d3cm515ijfiu6w.cloudfront.net

  •  

    24 listopada na torze Interlagos zakończył się sezon 2013. Wyścig wygrał Sebastian Vettel, dla którego to była 39 wygrana w karierze. Na drugim miejscu linię przekroczył jego teammate z Red Bulla Mark Webber, który zdobył 42 podium w swoim ostatnim wyścigu. Na trzecim miejscu finiszował kierowca Ferrari Fernando Alonso.

    To był ostatni wyścig w erze silników V8. Jeżeli chodzi o kierowców, to był ostatni wyścig nie tylko w karierze Marka Webbera, ale również: Heikkiego Kovalainena, Charlesa Pic’a, Giedo Van der Garde i Paula Di Resty (nie licząc GP Węgier w 2017, w którym wystartował jako rezerwowy wyskakując z kabiny komentatorskiej).

    #f1 #historia #abcf1
    pokaż całość

    źródło: web.jpg

  •  

    23 listopada 2014 roku Lewis Hamilton wygrał ostatni wyścig sezonu w Abu Dhabi i tym samym przypieczętował zdobycie drugiego Mistrzostwa Świata Kierowców. Podium uzupełnili kierowcy zespołu Williams: Felipe Massa (P2) i Valtteri Bottas (P3).

    Był to jedyny wyścig w historii Formuły 1, kiedy to punkty liczone były podwójnie, dzięki czemu rywal w walce o tytuł Nico Rosberg zachował matematyczne szanse, ale wyścigu nie ukończył z powodu problemów z systemem ERS. Był to jednocześnie ostatni wyścig, kiedy to na podium uplasowało się dwóch kierowców brytyjskiego zespołu, gdyż okres "Taczkomanii" zbliżał się powolnymi krokami.

    #f1 #historiajednejfotografii #abcf1
    pokaż całość

    źródło: Abu Lewis.png

  •  

    Ghost of Tsunoda, japoński samuraj na drodze do Formuły 1 #abcf1 serdecznie zapraszam do zaobserwowania tagu

    W tej chwili główny kandydat do startów w zespole Alpha Tauri w 2021 roku. Członek juniorskiego programu Red Bulla, nadzieja kraju kwitnącej wiśni na powrót ich kierowcy do królowej motosportu, który może się okazać najlepszym Japończykiem w historii Formuły 1. Yuki Tsunoda jest kierowcą, którego przebieg kariery warto bacznie obserwować, gdyż możemy mieć do czynienia z kolejnym wielkim talentem. A wielu o tym jeszcze nie wie.

    Sylwetka i początki Yukiego Tsunody

    Yuki Tsunoda urodził się 11 maja 2000 roku w Japonii na terenie prefektury Kanagawa. Jest osobą z aktywnym stylem życia, rzadko się nudzi. Uwielbia jeździć na snowboardzie, na rowerze i po niezliczanych zwłokach przeciwników, gdyż jest zapalonym graczem. Jest fanem J-popu a jego ulubionymi daniem jest Motsunabe, czyli japońska wersja mięsnego gulaszu. Przyznał (co jest dosyć oczywiste), że największą satysfakcję w życiu czerpie ze zwycięstw na torze.

    Jego pierwsze zderzenie z kartingiem miało miejsce w wieku 4 lat. Od początku pokochał prędkość. W swojej karierze juniorskiej zawsze mógł liczyć na swojego ojca, amatorskiego zapaleńca ścigania oraz jego osobistego inżynier, którym był aż przez 14 lat. To on wprowadził Yukiego w wyścigowe rzemiosło od samych podstaw: jak dodawać gazu, jak skręcać, jak korzystać z linii wyścigowej, jak nie być grożanem, ogurem i tak dalej i tak dalej.

    W wieku 10 lat zadebiutował w japońskich mistrzostwach kartingowych juniorów. Jest to seria, która organizuje mnóstwo wyścigów na terenie całej Japonii w zależności od wieku, regionu i zaawansowania zawodników. W 2013 roku nasz malutki Yuki zadebiutował w klasie regionalnej, a rok później w krajowej. W kategorii krajowej ścigał się przez 3 lata zajmując kolejno 11, 2 (najprawdopodobniej, ale nie można znaleźć potwierdzenia tej informacji w źródłach) i 4 miejsce w klasyfikacji generalnej.

    Japońska Formuła 4

    Ostatni rok w kartingu był również debiutanckim sezonem japońskiego kierowcy w zawodach Japońskiej Formuły 4. W debiutanckim sezonie Yuki Tsunoda wystartował jedynie w dwóch wyścigach na torze Suzuka. Swój talent i to najbardziej okazałej formie pokazał od razu, bo jak inaczej nazwać 2 miejsce w debiucie i 4 miejsce w drugim wyścigu. Jeszcze lepiej te świetne rezultaty kontrastowały z faktem, że to były jedyne punktowane pozycje ekipy Sutekina Racing Team w tamtym sezonie. Co z tego, że zatrudniasz dwóch kierowców przez cały sezon, skoro ci nie punktują, a tu nagle przychodzi ktoś, kto daje puchar do twojej gabloty w pierwszym wyścigu? Japończyk w przyszłości powtórzy ten wyczyn, będąc jedynym punktującym kierowcą swojego zespołu, ale zrobi w to w serii z o wiele większą renomą.

    W sezonie 2017 nasz samuraj brał udział już we wszystkich wyścigach, wygrywając 3 z nich, zdobywając 6 miejsc na podium i kończąc na 3 miejscu w klasyfikacji generalnej. Wartym odnotowania jest fakt, że zespół, w których to barwach Yuki Tsunoda wtedy startował, nosi piękną nazwę ,,Honda Formula Dream Project”. Oj marzenia całkiem realne. Mistrzostwo Japońskiej Formuły 4 czekało na Yukiego w jego 3 sezonie w tej serii. Na 14 wyścigów japoński kierowca wygrał połowę, ponadto 2 razy zajął drugą lokatę i 2 razy trzecią.

    Nawet beznadzieja w Formule 3 przy Tsunodzie lśni

    Japończyk spędził sezon 2019 w Formule 3 reprezentując barwy zespołu Jenzer Motosport. Co prawda w tej serii każdy zespół otrzymuje identyczny bolid do rywalizacji, ale takie kwestie jak: ustawienia bolidu, strategii wyścigowej czy umiejętności mechaników są kwestią indywidualną. Jenzer w tym wymiarze kreował się na jeden z najsłabszych zespołów. Oczywiście dla Yukiego te okoliczności nie były żadnym problemem. Ci, którzy oglądali Formułę 3 wiedzą, że Japończyk (jak na kierowcę Jenzera) wyczyniał cuda na torze. Ten człowiek jeździł tak, jakby był w stanie zdobywać punktu osławionym FW42. Kilka razy stanął na podium, w bezpośredniej walce nie ustępował, a umiejętności wyprzedzenia miał w małym paluszku . Szczerze mówiąc od właśnie tego momentu byłem onieśmielony talentem Japończyka.

    Już w drugiej połowie sezonu 2019 byłem osobiście przekonany, że Japończyk będzie miał realne szanse wkrótce awansować do Formuły 1. Sezon zakończył na 9 miejscu w klasyfikacji generalnej z 67 punktami na koncie. W dodatku wygrał wyścig sprinterski na Monzy. Jeżeli wydaje się wam, że to całkiem dobry wynik…to się mylicie, bo był BARDZO dobry. Najlepszym dowodem świetnej formy Tsunody jest fakt, że jego dwaj koledzy z zespołu (zespół Formuły 3 wystawia 3 kierowców do rywalizacji) nie zdobyli żadnego punktu. Taki to był słaby zespół. A tak wysoko sezon zakończył Yuki. Awans do Formuły 2 był formalnością.

    Jeden sezon w Formule 3, jeden sezon w Formule 2?

    Nasz młody Japończyk po bardzo udanym sezonie awansował do Formuły 2, która jest powszechnia uważana za zaplecze młodych talentów, którzy to muszą wykazać swój potencjał na ostatniej prostej do startów w Formule 1. Tego zaszczytu jednak dostępują nieliczni. Ci najlepsi. A moim skromnym zdaniem Yuki Tsunoda będzie prędzej czy później jednym z tych nielicznych.

    Po udanym debiutanckim sezonie Formuły 3 przyszła pora na jeszcze bardziej udany debiutancki sezon w Formule 2. Startuje tym razem w barwach dobrze znanego w motosportowym świecie zespołu Carlin. Na tą chwile (przed GP Bahrajnu) Japończyk ma 2 zwycięstwa na koncie i 5 miejsc na podium. Daje mu to fenomenalne 3 miejsce w klasyfikacji generalnej. Yuki w Formule 2 pokazał to, co pokazywał wcześniej. Błyskawicznie potrafi się dostosować do nowych warunków rywalizacji i od razu wskakuje na wysoki poziom. W rywalizacji wewnątrz zespołowej również dominuje, gdyż wyprzedza Jehana Daruvalę o 109 punktów.

    Dlaczego Yuki Tsunoda jest taki dobry. Sprawa jego awansu do Formuły 1

    9 miejsce w klasyfikacji generalnej Formuły 3 i 3 miejsce (na ten moment) w klasyfikacji generalnej Formuły 2. Nie brzmi źle, ale również nie brzmi jakoś niesamowicie dobrze: szczególnie na pierwszy rzut oka. W końcu są kierowcy z lepszymi wynikami niż Japończyk. Dlaczego więc jest on zdaniem wielu fenomenalny? Przede wszystkim chodzi o jego prędkość i umiejętności. Yuki Tsunoda przez ostatnie 2 lata zaliczył niesamowity szturm z Japońskiej Formuły 4 do poważnego kandydata do Formuły 1. Pomimo braku doświadczenia w debiutanckich sezonach F3 i F2 nie popełniał wielu błędów. Od samego początku potrafił wykazywać się bardzo dobrym tempem i zrozumieniem bolidu, co szczególnie na tle bardzo doświadczonych (w danych seriach juniorskich) kierowców wyglądało nieziemsko.

    Japończyk, aby móc startować, Yuki Tsunoda w sezonie 2021 musi uzyskać superlicjencję. Zdobędzie ją, kiedy zakończy sezon w klasyfikacji generalnej F2 przynajmniej na 4 pozycji. Chociaż obecnie plasuje się na trzecim miejscu, szyki pokrzyżować mu mogą Christian Lundgaard (nim się nikt nie interesuje), Robert Shwartzmwan (uwielbiam Rosjanina <3) czy Nikita Mazepin (Daddy’s Cash w rosyjskim stylu). Szef zespołu AlphaTauri przyznał, że decyzja o obsadzeniu drugiego fotela będzie zależeć od poczynań Yukiego. 3 miejsce w debiutanckim sezonie zdaje się pięknie zapisywać w kanon „dobrego sprawowania się”.

    Jeżeli Yuki Tsunoda awansuje do Formuły 1, to z całą pewnością da sobie radę z presją, oraz będzie się prezentował z bardzo dobrej strony, gdyż jego tempo i forma przez ostatnie lata było niezmiennie dobre. W końcu mówimy tu o kimś, kto nie potrzebował doświadczenia w danej serii juniorskiej, by błyszczeć. Oglądając jego występy, można było od razu zauważyć, że swoimi umiejętnościami przewyższa możliwości bolidów którymi się ściga. Oczywiście: zdarzały się słabe weekendy wyścigowe Japończyka. Ale jego magią jest to, że inne weekendy wyścigowe bywały w jego wydaniu wręcz fenomenalne. To jest taki kierowca, który od czasu do czasu, w niektórych weekendach wyścigowych, będzie błyszczał i śmigał. To trochę tak, jakby na 4 słabe wyścigi był w 5 wyścigu w stanie punktować nawet FW42. Na logikę nie było możliwości, żeby w tak słabym bolidzie mieć tak fantastyczny rezultat, w dodatku przez kierowcę z tak małym doświadczeniem…A Yuki Tsunoda tej logice zaprzeczał.

    Do podkreślenia jego umiejętności dochodzi również fakt, że do tej pory wyraźnie dominował swoich teammatów. Niezależnie od tego, czy jego teammatem będzie Gasly w Alpha Tauri, czy Verstappen w Red Bullu, Yuki Tsunoda na pewno nie wypadnie na jego tle źle, a nawet można się śmiało pokusić się o stwierdzenie, że wypadnie dobrze.

    Yuki Tsunoda poza swoimi umiejętnościami ma jeszcze dwa dodatkowe atuty. Po pierwsze i najważniejsze: nie rozczarował xD. Niby to oczywiste, ale jednak na tle Daniła i Albona to jest dość istotny czynnik. Rosjanin dostaje awanse i degradacje tak często, jakby brał udział w jakiejś telenoweli, a Taj jest przeogurem sezonu 2020. Drugi atut jest to, że nadal zapisuje się w politykę Red Bulla, i może zostać PRowo przedstawiony jako przykład, że szkółka juniorska Red Bulla wbrew wielu opiniom cały czas ma się dobrze i może wyprodukować dalej. Zawsze jakby coś się złego działo, to Kvyat i Albon będą czekali na rezerwie jak posłuszne pieski (Brendon Hartley pozdrawia posłuszne pieski), gdyż kiedy jesteś poza stawką F1, a otrzymujesz ofertę od zespołu Formuły 1, to raczej tej ofercie się nie odmawia.

    Zespół Red Bulla doskonale zdaje sobie sprawę z umiejętności Yukiego Tsunody i ma teraz bardzo twardy orzech do zgryzienia. Max Verstappen i Pierre Gasly mają już zapewnione fotele na sezon 2021 i nie wiadomo, co zrobią dalej. Poza Japończykiem na pozostałe 2 fotele (1 w Red Bullu, 1 w Alpha Tauri) rozpatruje się jeszcze trzech kierowców: Alex Albon, Daniił Kvyat, albo kierowca niezwiązany do tej pory z rodziną Red Bulla (najprawdopodobniej Sergio Perez). Opcja Perezowska wydaje się na ten moment najbardziej logiczna i prawdopodobna. Wtedy zostaje tylko awans do Alpha Tauri. Yuki Tsunoda swoimi umiejętnościami i postawą udowodnił, że zasługuje na to miejsce. Pytanie tylko, czy Red Bull Racing będzie w stanie na dobre pożegnać się ze swoimi dwoma rozczarowaniami.

    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/11/19/ghost-of-tsunoda-japonski-samuraj-na-drodze-do-formuly-1/
    =========================
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax

    #abcf1 #f1 #japonia #motoryzacja #wyscigi
    pokaż całość

    źródło: abcf1world.files.wordpress.com

  •  

    Kontrowersyjne rozstrzygnięcie sezonu 1994 #abcf1 tag do obserwowania

    Dzisiaj mija 26 lat od zdobycia pierwszego tytułu Mistrza Świata przez Michaela Schumachera. Sposób, w jaki to zrobił, do tej pory wywołuje spore kontrowersje. Incydent wyścigowy czy celowe działanie?

    Geneza rywalizacji

    Michael Schumacher

    Przed ostatnim wyścigiem sezonu 1994 25-letni Michael Schumacher prowadzi w klasyfikacji generalnej z przewagą jednego punktu nad Damonem Hillem. Młody kierowca z Niemiec stoi przed historyczną szansą zdobycia tytułu jako najmłodszy kierowca w historii Formuły 1 oraz jako pierwszy Niemiec w historii tej dyscypliny. Zadebiutował w Formule 1 w 1991 roku i od razu wzbudził sensację swoimi bardzo dobrymi występami.

    Na pierwsze zwycięstwo nie trzeba było długo czekać, gdyż wygrał GP Belgii 1992. Sezon 1994 był dla niego bardzo udany w przeciwieństwie dla zespołu Benettona, który zmagał się z ciężkim orzechem do zgryzienia. Z powodu licznych oskarżeń, kontrowersji i podejrzeń o oszukiwanie, Schumacher nie mógł wystartować w dwóch wyścigach sezonu, a z dwóch kolejnych został zdyskwalifikowany. Fakt, że prowadził w klasyfikacji generalnej pomimo 4 wyścigów w plecy jest doskonałym odzwierciedleniem tego, w jak doskonałej formie był przyszły, 7-krotny Mistrz Świata.

    Damon Hill

    Damon Hill również może dokonać niesamowitego osiągnięcia. Pomimo iż jest o 9 lat starszy od Szumiego, to zadebiutował w Formule 1 dopiero w wieku 32 lat, później niż Niemiec. W dodatku nic nie zapowiadało, że jego kariera będzie udana. Brytyjczyk zadebiutował w 1992 roku w legendarnym zespole Brabhama, który w tamtym okresie był cieniem samej siebie i wkrótce upadł. Po utracie miejsca w stawce nalazł bardzo wygodną posadkę jako rezerwowy kierowca Williamsa. A przynajmniej wszystkim się wydawało, że to będzie ławka rezerwowych.

    Z powodu różnych konfliktów i pertraktacji Damon Hill został od sezonu 1993 podstawowym kierowcą zespołu i nie zawiódł. Na początku sezonu 1994 wydawało się, że zostanie drugim kierowcą zespołu, który pomoże Ayrtonowi Sennie w zdobyciu czwartego Mistrzostwa Świata. Niestety legendarny Brazylijczyk zginął podczas GP San Marino i pałeczka pierwszego kierowcy przeszła na Damona. Odpowiednia ilość pierwszych i drugich miejsc oraz dominacja w momencie, kiedy Michael Schumacher pauzował, sprawiła, że do ostatniego wyścigu sezonu podchodził z bardzo realnymi szansami na niespodziewany triumf.

    Grand Prix Australii 1994

    13 listopada 1994 roku rozpoczęła się rywalizacja w ostatnim wyścigu sezonu na Australijskim Torze Adelaide. Z pierwszego miejsca startował Nigel Mansell, który wywołał spore zaskoczenie wracając do rywalizacji na kilka wyścigów po zakończeniu swojej kariery w Formule 1 dwa lata wcześniej. Z drugiego i trzeciego miejsca wystartowała nasza dwójka walcząca o tytuł: Michael Schumacher przed Damonem Hillem. Mistrz Świata z 1992 roku słabo wystartował i na starcie został wyprzedzony i przez kierowcą Benettona, oraz swojego kolegę z zespołu. Na czele wyścigu przez długi okres nic się specjalnego nie działo. Schumacher jechał po Mistrzostwo Świata, ale cały czas musiał uważać, bo tuż za nim podążał główny rywal. Presja z wagi zwycięstwa tego wyścigu wdała się we znaki.

    Na 36 okrążeniu bolid Benettona chciał pokonać zakręt w lewo ze zbyt dużą szybkością i uderzył w ścianę prawym bokiem bolidu. Damon Hill próbował to wykorzystać i wyprzedzić go po wewnętrznej do następnego, prawego zakrętu. Prowadzenie zdobyłby bez problemu, ale młody Niemiec nie zamierzał odpuszczać za żadną cenę. Zepchnął bardzo agresywnie bolid Williamsa do wewnętrznej zakrętu, w wyniku czego jego bolid zahaczył o zawieszenie i lecąc bokiem wpadł w bariery kończąc rywalizację. Damon Hill zjechał do boksu chcąc dokonać niezbędnych napraw, ale niestety w wahaczu jego zawieszenia doszło do zbyt poważnych uszkodzeń.

    Świętowanie Mistrzostwa Świata przez Michaela Schumachera

    To był koniec rywalizacji o Mistrzostwo Świata. Manewr Michaela Schumachera wywołuje liczne kontrowersje i spekulacje do tej pory, lecz sędziowie wyścigu ocenili to zdarzenie jako incydent wyścigowy. Michael Schumacher stwierdził później w wywiadach, że jego manewr był zwyczajną walką o pozycję, a nie celowym działaniem. Dla argumentacji swojej tezy stwierdził, że wiedział jak się ten manewr skończy, gdyż na samym początku nie wiedział, w jakim stanie jest bolid Damona Hilla. Dopiero, kiedy jeden z Marschalli poinformował go o wypadnięciu Brytyjczyka z rywalizacji, zakłopotanie Niemca zamieniło się w radość ze zdobytego Mistrzostwa.

    Grand Prix Australii wygrał Nigel Mansell, dla którego to była ostatnia wygrana (31) w karierze. Na drugiej pozycji uplasował się Gerhard Berger, a na trzeciej Martin Brundle. W 1995 roku Michael Schumacher zdominuje rywalizację zdobywając drugie Mistrzostwo Świata, ale rok później to Damon Hill się zrewanżuje dominacją świętując zdobycie swojego jedynego tytułu w sezonie 1996.

    Nagranie z całej sytuacji

    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/11/13/kontrowersyjne-rozstrzygniecie-sezonu-1994/

    =========================
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax

    #f1 #f1pro #historia #wyscigi #motoryzacja #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: z buta.jpg

  •  

    Historia każdego dnia: 10 listopada #abcf1 tag do obserwowania

    1923- urodził się Oscar Gonzalez

    Urugwajski kierowca. Wystartował w Grand Prix Argentyny 1956 za sterami bolidu Formuły 2 Maserati A6GCM. Wyścig ukończył (wraz Alberto Urią, to były czasy gdzie kilku kierowców mogło prowadzić jeden bolid) na 6 pozycji, czyli o mały włos, a zdobyłby punkty w swoim jedynym wyścigu w Formule 1. Ich bolid był ostatnim, który przekroczył linię mety, ze stratą 10 okrążeń do zwycięzców.

    1926- urodził się Art Bisch

    Z racji tego, że Indianapolis 500 była oficjalną rundą F1 w latach 1950-1960, jego występ w 1958 r. należy uznać jako wzięcie udziału w wyścigu F1. Zakwalifikował się na 28 pozycji, a z wyścigu odpadł na 1 okrążeniu. Przynajmniej zrewanżował się w następnym wyścigu serii USAC (obecnie Indycar) wygrał swój jedyny wyścig w karierze. Niestety nie nacieszył się tym zwycięstwem zbył długo, gdyż doznał śmiertelnego wypadku dwa wyścigi później.

    1934- urodził się Lucien Bianchi

    Prabratanek Julesa Bianchiego narodowości Belgijskiej. W 1968 roku wygrał wyścig LeMans i zdobył swoje jedyne podium w Formule 1 w Monako. Więcej na temat Luciena napisałem w obszernej biografii Julesa Bianchiego:
    https://www.wykop.pl/wpis/42681235/podrecznik-niedzielnego-widza-abcf1-rozdzial-11-bi/

    1965- urodził się Eddie Irvine

    Brytyjczyk o mały włos Mistrz Świata z 1999 roku, co byłoby niewiarygodnym rozstrzygnięciem. W wyniku kontuzji Michaela Schumachera, która wykluczyła go z walki o tytuł, to on stał się liderem w walce w 1999 roku. To tytułu zabrakł mu zaledwie 1 punkt (ale to historia na oddzielny artykuł). W Formule 1 był kierowcą Jordana (93-95), Ferrari (96-99) i Jaguara (00-02). 4 wygrane (wszystkie w 99), 26 podiów.

    1989- urodził się Brendon Hartley (zdjęcie w wpisie)

    2-krotny Mistrz WEC(2015,17) i 2-krotny zwycięzca Le Mans (2017,20). W Formule wiele lat spędził jako tester Toro Rosso, Red Bulla i Mercedesa. Nic nie zapowiadało, że kiedykolwiek zadebiutuje w wyścigu, ale polityka Red Bulla już o to zadbała. Po zwolnieniu Kvyata zadebiutował na końcówkę sezonu 2017 i cały sezon 2018 ścigał się w Toro Rosso. W 2018 roku raz pojechał bardzo dobre kwalifikacje w Japonii (6 miejsce), zdobył 1 pkt w Niemczech i Azerbejdżanie i 2 punkty w USA. Czyli generalnie jego wyniki były bardzo słabe, ale trudno oczekiwać od kierowcy samochodów długodystansowych, że nagle przekwalifikuje się na dobrego kierowcę Formuły 1.

    Historia każdego dnia jest serią, gdzie wspominamy historyczne wydarzenia Formuły 1, które miały miejsce w konkretnym dniu.
    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/11/10/historia-kazdego-dnia-10-listopada/
    ===========
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax

    #abcf1 #f1
    pokaż całość

    źródło: ogorek.jpg

  •  

    9 listopada 2014 roku Nico Rosberg wygrał przedostatni wyścig sezonu na Interlagos. To była jego 8 wygrana w karierze. Dzięki temu zwycięstwu i mnożeniu punktów 2-krotnie w ostatnim wyścigu, zachował tym samym matematyczne szanse na walkę o tytuł Mistrza Świata. Na drugiej pozycji wyścig ukończył jego teammate z Mercedesa rywal o tytuł Lewis Hamilton, a na 3 kierowca Williamsa Felipe Massa.

    Na 4 pozycji wyścig ukończył Jenson Button. Dla zespołu Mclarena była to ostatnia tak wysoka pozycja zespołu przez kilka następnych lat, gdyż od 2015 roku nastała era posuchy: "GP2 Engine" (czyli fatalna współpraca z silnikami Hondy). Kolejny tak dobry rezultat zespół uzyskał dopiero 5 lat później podczas GP Brazylii 2019, kiedy to Carlos Sainz zdobył swoje 1 podium w karierze (3 miejsce).

    #f1 #abcf1 #historia
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

    +: achaseek, chianski +17 innych
  •  

    Historia każdego dnia: 8 listopada #abcf1 - historia Formuły 1, tag do obserwowania :)

    1931- urodził się Peter Collins

    Wielki talent, który zmarł w wieku zaledwie 26 lat podczas Grand Prix Niemiec 1958. Mimo iż zmarł w młodym wieku, to liczba eventów wyścigowych w których wygrywał jest w cholerę ogromna. W Formule 1 trzykrotnie wygrywał wyścig (łącznie siedem jak dodamy 4 zwycięstwa w wyścigach niezaliczanych do klasyfikacji generalnych) i 9 podiów. 3 kierowca klasyfikacji generalnej sezonu 1956. Brytyjczycy zresztą mieli ogromnego pecha do tego roku. Pierwszy brytyjski Mistrz Świata Mike Hawthorn zdobył swój tytuł właśnie w 1958 roku, po czym zginął na autostradzie w styczniu 1959 roku.

    Peter Collins w swoim Ferrari, bolidy w latach 50 nazywano kolokwialnie jeżdżącymi trumnami

    1933- urodził się Peter Arundell

    Peter Arundell

    Startował w Formule 1 w sezonach 1964 i 1966 dla fabrycznego zespołu Lotusa. W sezonie 1964 2-krotnie kończył wyścig na trzeciej pozycji. W wyścigach niezaliczanych do klasyfikacji generalnej zdobył 6 dodatkowych miejsc na podium (2x 2 miejsce, 4x 3 miejsce).

    1985- Śmierć Mastena Gregoryego (zdjęcie w wpisie)

    8 listopada 1985 roku w wyniku zawału serca zmarł Masten Gregory. Miał 53 lata. Amerykanin ścigał się w Formule 1 w latach1957-1963 i 1965. Zdobył 3 podia (1x 2 miejsce, 2x 3 miejsce), z czego pierwsze podium od razu: w swoim debiutanckim wyścigu (Grand Prix Monako 57). Wygrał Grand Prix Kanady 1962 niezaliczane do klasyfikacji generalnej oraz wyścig LeMans w 1965 roku.

    1992- Grand Prix Australii

    Start wyścigu

    8 listopada 1992 roku Gerhard Berger wygrał kończące sezon Grand Prix Australii. To była jego 8 wygrana w karierze. Resztę podium uzupełnili kierowcy zespołu Benetton. Na 2 miejscy finiszował Michael Schumacher (4 podium w karierze), a na 3 Matrin Brundle (5 podium w karierze). Swoje ostatnie punkty w karierze (a także jedyne w sezonie 1992) zdobywają: 3-krotny triumfator wyścigu F1 Thierry Boutsen (P5) i Stefano Modena (P6). Wygrana Bergera była również pożegnalnym wyścigiem (i pożegnalną wygraną) dla Hondy, której silniki zasilały Mclarena. Na następną wygraną musieli czekać 14 lat, aż do GP Węgier 2006 kiedy to Jenson Button zgarnął sensacyjne zwycięstwo.

    Historia każdego dnia jest serią, gdzie wspominamy historyczne wydarzenia Formuły 1, które miały miejsce w konkretnym dniu.
    Link do artykułu na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/11/08/historia-kazdego-dnia-8-listopada/

    ======
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax
    Mój Instagram, czasami tematyczna relacja: https://www.instagram.com/jaxonxst/

    #f1 #historia #formula1
    pokaż całość

    źródło: masten .jpg

    +: DuHol87, marsellus1 +13 innych
  •  

    Telegram z Motorhomu: Ostatnie podium dwóch legend #abcf1 tag do obserwowania

    7 listopada 1993 roku jest pamiętną datą w historii Formuły 1, a także całego motosportu. Wtedy to na dobre zakończyła się jedna z najbardziej elektryzujących rywalizacji: Alain Prost (na zdjęciu z lewej) vs Ayrton Senna (z prawej). Francuz i Brazylijczyk zdobyli łącznie 7 tytułów Mistrza Świata.

    Rywalizacją na Australijskim torze Adelaide zakończył się sezon 1993. Zwycięzcą okazał się Ayrton Senna, dla którego to była ostatnia wygrana, podium i zdobycz punktowa w Formule 1. Jego licznik stanął na 41 wygranych, 81 podiów i 614 punktów. Na drugim miejscu uplasował się jego rywal Alain Prost, który tym wyścigiem zakończył swoją karierę. Łączne rezultaty w karierze Francuskiego kierowcy to: 51 wygranych wyścigach, 107 podiów i 798.5 zdobytych punktów.

    Na zdjęciu świętują swoje ostatnie wspólne podium. Kibice wtedy jeszcze nie wiedzieli, że to jest pożegnanie nie tylko Alaina Prosta, ale także (w pewnym "umownym" sensie) Ayrtona Senny. Kiedy jedna wielka legenda zakończyła karierę, druga miała ją kontynuować i walczyć o kolejne sukcesy. Niestety pół roku później, 1 maja w trzecim wyścigu sezonu 1994 na torze Imola, Brazylijczyk zginął wskutek śmiertelnego wypadku.

    ==========

    Telegram z Motorhomu to krótkie artykuły historyczne stworzone z myślą przedstawienia ciekawej historii z minimalnym zasobem słów

    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax

    #abcf1 #f1 #historia #historiajednejfotografii #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Historia każdego dnia: 3 listopada w Formule 1 #abcf1 tag do zaobserwowania, serdecznie zachęcam :)

    3 listopada w historii Formuły 1 zwiastował w wiele wydarzeń. Pożegnanie Mistrzów Świata, przywitanie kolejnych Mistrzów Świata, urodziny człowieka który prześladuje legendarny zespół i urodziny jednego z kierowców, który zginął w swoim 3 wyścigu w karierze.

    1948- urodził się Helmuth Koinigg

    Nie zakwalifikował się do swojego domowego Grand Prix w sezonie 1974, a na 2 ostatnie wyścigi tego sezonu reprezentował barwy zespołu Surtees. GP Kanady ukończył na 10 pozycji, a w GP Stanów Zjednoczonych jego bolid doznał awarii, w wyniku której doszło do śmiertelnego wypadku.

    1968- GP Meksyku, Mistrzostwo Hilla i Lotusa

    Graham Hill zdobywa swoje 2 Mistrzostwo Świata wygrywając GP Meksyku (jego 13 wygrana w karierze). Na 2 miejscu linię mety przekracza Bruce Mclaren, a na 3 miejscu Jackie Oliver (to było jego pierwsze podium). Lotus dzięki 1 i 3 miejscu swoich kierowców zdobywa swoje 3 Mistrzostwo Świata konstruktorów.

    1969- Urodziny Mattia Binotto

    To nie jest polityczno-poprawny blog. Mattia to człowiek katastrofa. Za jego panowania Ferrari walczy w środku stawki. W naszym kraju jest taki Zbigniew, któremu prokurator generalny prześladuje rodzinę. W świecie Formuły 1 jest podobnie: są tacy Tifosi, któremu Mattia prześladuje ich miłość.

    1985- GP Australii, ostatnia wygrana Rosberga, koniec kariery Laudy

    Keke Rosberg wygrywa swój ostatni (5) wyścig w karierze. Na 2 miejscu znalazł się Jacques Laffite (30 podium), a na 3 Philippe Streiff (jedyne podium). Mclaren zdobywa Mistrzostwo Świata Konstruktorów, a jeden z kierowców tego zespołu, czyli 3-krotny Mistrz Świata Niki Lauda kończy karierę.

    1991- GP Australii, Nelson Piquet żegna się z Formułą 1

    Zespół Mclarena zdobył\wa Mistrzostwo Świata Konstruktorów dzięki zwycięstwu Ayrtona Senny (33 wygrana Brazylijczyka) i 3 miejscu Ricardo Patrese. Na 2 miejscu finiszował kierowca Williamsa Nigel Mansell. 3-krotny Mistrz Świata Formuły 1 Nelson Piquet kończy karierę zajmując 4 pozycję w swoim 204 wyścigu.

    2019- GP USA, 6 mistrzostwo Hamiltona

    Lewis Hamilton zdobył swoje szóste Mistrzostwo Świata, finiszując na 2 miejscu podczas GP USA. Wyścig wygrał jego kolega z zespołu Valtteri Bottas, a 3 miejsce zajął Max Verstappen.

    Historia każdego dnia jest serią, gdzie wspominamy historyczne wydarzenia Formuły 1, które miały miejsce w konkretnym dniu.
    Artykuł na stronie:https://abcf1world.wordpress.com/2020/11/03/historia-kazdego-dnia-3-listopada/

    =====

    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax
    Mój Instagram, czasami tematyczna relacja: https://www.instagram.com/jaxonxst/

    #abcf1 #f1 #formula1 #motoryzacja #sport #wyscigi #f1pro #historia
    pokaż całość

    źródło: Mattia.jpg

  •  

    32 lata temu, czyli 30 października 1988 roku Ayrton Senna zdobył swoje pierwsze Mistrzostwo Świata, wygrywając GP Japonii.
    Jak to się stało, skoro miał na koniec sezonu miał 11 punktów straty do Alaina Prosta? To kwestia podliczania punktów do klasyfikacji generalnej. W sezonie 1988 liczyło się tylko 11 najlepszych wyników. Ayrton Senna i Alain Prost swoje wyniki zapełnili w całości pierwszymi i drugimi miejscami w wyścigu, ale to Brazylijczyk miał o jedną wygraną więcej.

    #f1 #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki (autorski tag #abcf1 polecam zaobserwować ( ͡° ͜ʖ ͡°) )
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    24 października zakończył się sezon 1976 rywalizacją na torze Fuji. Wszyscy, którzy oglądali film „Rush” na pewno wiedzą co się wydarzyło. Niki Lauda z powodu trudnych warunków wycofuje się z wyścigu, a jego rywal James Hunt finiszuje na 3 miejscu i zostaje Mistrzem Świata z przewagą 1 punktu nad Austriakiem.

    #f1 #abcf1

    źródło: hunti.png

  •  

    Telegram z Motorhomu: Jedno z najbardziej znanych wyprzedzeń w historii Formuły 1 #abcf1 tag do poobserwowania, zapraszam (。◕‿‿◕。)

    22 października 1989 roku miała miejsce jedna z najsłynniejszych kraks w historii Formuły 1. Podczas GP Japonii tuż przed szykaną Ayrton Senna stara się wyprzedzić po wewnętrznej swojego "kolegę" z zespołu Alaina Prosta, by awansować na pozycję lidera wyścigu i zachować szanse w walce o Mistrzostwo Świata. Francuz kończy rywalizację, a Brazylijczyk jedzie dalej. Ayrton wraca poboczem, gdyż tak jest bezpieczniej i w tym kierunku został wypchnięty przez ekipę Marschalii. Wymienia uszkodzone przednie skrzydło, odrabia straty, wyprzedza Alessandro Nanniniego i wygrywa wyścig. Jednak za "skrócony, nieprzepisowy powrót" (kwestia mocno dyskusyjna) zostaje zdyskwalifikowany. Alain Prost zdobywa swoje 3 Mistrzostwo Świata. Rezultat wyścigu: P1 Alessandro Nanini (jedyna wygrana w karierze), P2 Ricardo Patrese, P3 Thierry Boutsen.

    Telegram z Motorhomu to krótkie artykuły historyczne stworzone z myślą przedstawienia ciekawej historii z minimalnym zasobem słów

    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world

    #f1 #historiajednejfotografii #historia #motoryzacja #mclaren
    pokaż całość

    źródło: woooooow 89.jpg

    •  

      @snieznykoczkodan: Sam Mansel z tego co czytałem w archiwalnych przekazach prasowych zarzekał się, że nie wiedział o czarnej fladze. Dodatkowo przed zakrętem jechali 2-wide. Na moje typowy Racing Accident, jak z resztą twierdzili ówcześni dziennikarze.

      @grzesiecki: Jeśli się nie mylę, to Prost był na wylocie co najmniej od GP Włoch. Według jego samego od pewnego okresu team skupiał się w dużo większej mierze na Brazylijczyku, pomimo sytuacji punktowej w mistrzostwach. pokaż całość

      źródło: youtube.com

    •  

      @snieznykoczkodan: Sam Mansel z tego co czytałem w archiwalnych przekazach prasowych zarzekał się, że nie wiedział o czarnej fladze. Dodatkowo przed zakrętem jechali 2-wide. Na moje typowy Racing Accident, jak z resztą twierdzili ówcześni dziennikarze.

      @jedlin12: chodzi mi bardziej o to, że to podobnie wyglądający wypadek i wcale nie był śmiertelny ani specjalnie groźny. Z racing accident zgodziłbym się gdyby nie te wcześniejsze flagi. Czy ich nie widział? Wg mnie tłumaczenie na poziomie przedszkolaka ale to nieistotne. Inne czasy pokaż całość

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Telegram z Motorhomu: Dzień Kimiego Raikkonena #abcf1 Zapraszam do zaobserwowania wszystkie Mirki i Mirabelki (。◕‿‿◕。)

    21 października jest związany z dwoma wspaniałymi wydarzeniami w karierze Legendarnego Fina. Zdobycie Mistrzostwa Świata oraz ostatnia wygrana w karierze.

    Mistrzostwo

    2007 rok, ostatni wyścig sezonu w Brazylii, walka o Mistrzostwo Świata trwa. Lewis Hamilton prowadzi w klasyfikacji generalną z przewagą 4 punktów na Fernando Alonso i 7 punktów nad Kimim Raikkonenem. Młody Brytyjczyk stał przed bezprecedensową szansą zdobycia Mistrzostwa Świata w swoim debiutanckim sezonie, a szanse Fina są bardziej matematyczne, niż realne. Mimo wszystko warto walczyć do samego końca prawda?

    Kimi przejeżdża wyścig niemal perfekcyjny, trzymając się przez dłuższą część wyścigu na 2 pozycji tuż za Felipe Massą, by pod koniec wyścigu wyprzedzić w pit-stopach swojego kolegę z zespołu. A co się dzieje z tyłu? Alonso walczy, ale nie ma wystarczającego tempa, by dogonić bolidy Ferrari i ostatecznie przekracza linię mety trzeci. Najważniejszym trybikiem całej układanki jest Lewis, który zawodzi na całej linii. Na starcie spada o 4 pozycje w dół, gdyż zbyt duża agresja mu się udzieliła. Na 9 okrążeniu doszło do usterki technicznej. Udało mu się zresetować skrzynię biegów, ale był dopiero na 18 pozycji. Po mocnej szarży przez stawkę kończy wyścig na 7 miejscu. Dwie pozycje wyżej i tytuł należałby do niego.

    Kimi Raikkonen z 110 punktami na koncie i z przewagą 1 punktu nad Alonso i Hamiltonem świętuje zdobycie Mistrzostwa Świata!

    PS. To był ten wyścig kiedy Robert Kubica POMPKNĄŁ obok nich, jakby jechał samochodem z innego świata

    Ostatnia wygrana

    Słoneczny Teksas w 2018 roku. 39-letni Raikkonen jest w trakcie końca swojej przygody z czołowymi zespołami Formuły 1. To dla niego ostatni sezon dla Ferrari. Poprzednie zwycięstwo dla tego zespołu odniósł 9 lat wcześniej w Belgii, a ostatnie zwycięstwo w ogóle miało miejsce na inaugurację sezonu 2013 z zespołem Lotusa w Australii.

    Mimo wszystko obecny sezon jest całkiem udany. Liczne podia, Pole Position na Monzy i walka o zwycięstwo na tym torze zakończona na drugim miejscu. Na torze COTA to on króluje. Startując z 2 pola startowego wyprzedza Hamiltona i obejmuje prowadzenie. Lewis próbuje wymanewrować weterana inną strategią i agresywną jazdą, ale Kiki dzielnie się broni i kiedy trzeba, wykręca szybkie czasy. Nic nie ma prawa mu przeszkodzić.

    Kimi Raikkonen świętuje swoje 21 zwycięstwo w Formule 1, co jest jego ostatnią wygraną w karierze. To było również jego 101 podium. Setne zdobył na Monzy, a dwa kolejne zdobędzie jeszcze w Meksyku i Brazylii, zatrzymując licznik na liczbie 103. Najprawdopodobniej już zwycięstwa i podium nie zdobędzie, ale obserwowanie legendy w ciągłej akcji mimo upływającego wieku jest bardzo miłe.

    Telegram z Motorhomu to krótkie artykuły historyczne stworzone z myślą przedstawienia ciekawej historii z minimalnym zasobem słów

    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/10/21/telegram-z-motorhomu-dzien-kimiego-raikkonena/
    ======
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax
    Instagram: https://www.instagram.com/jaxonxst/

    #f1 #codziennykiwi #ferrari #motoryzacja #historia #historiajednejfotografii #gruparatowaniapoziomu #historiawpigulce
    pokaż całość

    źródło: KIMIII.jpg

  •  

    Gunnar Nilsson: Kiedy życie kończy się na początku twojej kariery #abcf1 serdecznie zapraszam do śledzenia tagu (。◕‿‿◕。)

    20 października 1978 roku jest smutną datą w historii Formuły 1. Wtedy to na raka jąder zmarł szwedzki kierowca Gunnar Nilsson. Obiecujący talent, który był w stanie rywalizować na wysokim poziomie. Niestety pech sprawił, że nie mogliśmy poznać w pełni jego potencjału. Dzisiaj obchodzimy 42 rocznicę jego śmierci.

    Początki

    Gunnar Nilsson urodził się 20 listopada 1948 roku w Helsingborgu w Szwecji. W przeciwieństwie do wielu kierowców z lat 70 był bardzo ułożonym człowiekiem. Cenił sobie rodzinne wartości oraz kulturę. W jego domu często goszczono pisarzy, artystów i naukowców. Najlepiej to oddaje jego cytat z 1977 roku:

    Może jestem trochę inny od reszty. Oczywiście nie chodzi o to, że nie lubię pięknych dziewczyn, szampana i szalonych przygód. Jednak jestem szczęśliwy zwłaszcza w swoim gronie, z moimi płytami, moją dziewczyną Kristine i moimi książkami. A przede wszystkim lubię być blisko z mamą.

    Jego początkowa praca była bardzo unikatowa, gdyż był oficerem radiowym okrętu podwodnego szwedzkiej marynarki wojennej. Po opuszczeniu przygody z podwodnym życiem przez 4 lata studiował inżynierię na Uniwersytecie Sztokholmskim. Dzięki wykształceniu mógł zarabiać w rodzinnej firmie budowlanej, ale po 8 miesiącach zdecydował, że razem ze swoim znajomym założy firmę transportową. Pracował w niej jednocześnie jako jej właściciel i kierowca.

    Jak widzicie, miał sporo pomysłów na życie, ale nie mógł znaleźć odpowiedniego miejsca, do którego mógłby należeć. Lata 70 były czasami, kiedy na torach wyścigowych ściągała się ,jedna z legend tego sportu: Ronnie Peterson. Sława rodaka zadziałała na Gunnara jak magnes. Za posiadane pieniądze w 1972 roku zakupił swój pierwszy bolid i od tego momentu rozpoczęła się jego przygoda z motoryzacją.

    Po całkiem udanych wynikach w seriach juniorskich w wieku 25 lat przeniósł się do Niemieckiej Formuły 3. Zdobywał sporo miejsc na podium, ale miał również przygody z drobnymi błędami i wypadkami. Niemniej jednak zwracał na siebie uwagę sponsorów i tym samym sezon 1975 mógł spędzić w Brytyjskiej Formule 3, a znawcy tematu wiedzą, że ta seria wyhodowała już wiele wybitnych talentów. Liczne testy oraz rosnąca pewność siebie sprawiły, że nasz Szwed w debiutanckim sezonie wziął brytyjską serię szturmem. Mistrzostwo z pięcioma zwycięstwami na koncie, czterema Pole Position, jednym 2 miejscem i trzema 3 miejscami. Brzmi pięknie.

    Witamy w Formule 2…a może jednak 1?

    PS. UWAGA. Klikając w zdjęcia może wyrzucać wam na inną stronę (nie wiem jak inaczej ustawić). Polecam klikać w linki ze zdjęciami z przytrzymanym klawiszem ctrl

    Dwoje Szwedów. Peterson i Nilsson

    Po tym sukcesie Gunnar miał rozpocząć rywalizację w Formule 2, a ostatecznie skończył…w Formule 1 i to w niebyle jakim zespole po fabrycznym zespole Lotusa. Ten zwrot akcji zawdzięczał swojemu idolowi-rodakowi: Ronniemu Petersonowi. Kiedy legenda Formuły 1 przejechała inauguracyjny wyścig sezonu 1976, zdecydowała się przejść do zespołu March. Tak oto legendarna marka skorzystała z usług debiutanta.

    Grand Prix RPA 1976, Pierwsze podium Gunnara Nilssona

    Jak na osobę, która wkroczyła do stawki Formuły 1 tylnymi drzwiami, 27-latek spisywał się naprawdę dobrze na tle znacznie bardziej doświadczonego teammate’a Mario Andrettiego. Szampana mógł już skosztować w swoim 3 wyścigu za najniższy stopień podium w Hiszpanii. Jego smak skosztował jeszcze w Austrii (też 3 miejsce), punktował na 5 miejscu w Niemczech i 6 w Japonii. Poza tym jego bolid był dość awaryjny: na 9 wyścigów, w których nie przekroczył linii mety, w aż 6 doszło do awarii bolidu. Sezon ukończył na 10 miejscu w klasyfikacji generalnej z 11 punktami na koncie, tuż nad Ronnim Petersonem, który zdobył tych punktów 10.

    Sezon 1977

    Drugi, a zarazem ostatni sezon w karierze Gunnara był tak samo udany i awaryjny, jak poprzedni. Po ukończeniu dwóch wyścigów na punktowanej 5 pozycji przejechał wyścig życia na belgijskim torze Zolder. Mimo problemów zdobył sensacyjne zwycięstwo w deszczowych warunkach. Poza zwycięstwem podczas tego wyścigu ustanowił czas najszybszego okrążenia. Niestety tego osiągnięcia, jak i zwycięstwa w wyścigu już później nie powtórzył.

    Świętowanie zwycięstwa

    W następnych wyścigach Gunnar punktował jeszcze na torze Dijon (4 pozycja), a swoje ostatnie podium w karierze celebrował na znanym wszystkim Silverstone (3 miejsce). Następne 7 wyścigów były dla niego bardzo pechowe, gdyż z nich wszystkich musiał się wycofywać, głównie z powodu awarii swojego Lotusa. Zakończył sezon na 8 pozycji w generalce z 20 punktami na koncie.
    Sezon 1978 miał przynieść nowe wyzwanie. Osoba, której odejście zapewnił mu debiut w Formule 1 wracała ,,na stare śmieci”, czyli do zespołu Lotusa w miejsce Nilssona. Gunnar miał w padoku dobrą opinię i bez problemu znalazł zatrudnienie w zespole Arrows. Nigdy dla niego nie wystartował…

    Życie bywa okrutne

    W grudniu 1977 roku podczas wykonywania rutynowych badań dowiedział się, że ma raka jąder. Próbował wystartować w inauguracyjnym wyścigu sezonu, ale jego stan zdrowia już mu na to nie pozwolił, gdyż gwałtownie się pogarszał. Leczył się w Londynie intensywną radioterapią. Ciągle myślał o powrocie. Odwiedził nawet swoich przyjaciół z padoku podczas GP Wielkiej Brytanii 1978.

    Ronnie Peterson i Gunnar Nilsson. Grand Prix Wielkiej Brytanii 1978

    W Lipcu nie posiadał już żadnych włosów, ważył 30 kilo mniej, ale nadal miał nadzieję, że uda mu się wygrać walkę z chorobą i wrócić na tor. Nie przestawał jednak pracować. Założył fundację walki z rakiem nazwaną jego imieniem, która funkcjonuje do tej pory. Dla przykładu w marcu 2018 przeznaczyła 1 milion euro na swoją działalność, a w czerwcu 2019 roku 40 milionów marek szwedzkich, czyli w przeliczeniu ponad 2.8 mln euro. Jego sukces z fundacją nie przełożył się na sukces w walce z chorobą. Nowotwór zainfekował jego węzły chłonne. Żeby być zdolnym do funkcjonowania, nie przyjmował leków tak długo, jak to tylko było możliwe.

    Pogrzeb Ronniego Petersona. Gunnar Nilsson idzie tuż za trumną

    11 września dowiedział się śmierci Ronniego Petersona. Jego uczestnictwo w pogrzebie osoby, dzięki której poznał swoją życiową pasję, była ogromnym ciosem psychicznym w już i tak osłabionego i przygnębionego Szweda. Kiedy szedł tuż za trumną niesioną przez Laudę, Hunta, Fittipaldiego i innych kierowców, uczestnicy pogrzebu czuli, że on również się z nimi żegna. Mimo tego przeczucia zapewniał, że chce wrócić na tor, by być następcą zmarłego przyjaciela w godnym reprezentowaniu Szwecji.
    Niestety choroba była już zbyt zaawansowana i najgorsze było kwestią czasu. Gunnar Nilsson zmarł 20 października 1978 roku ściskając dłońmi swoją mamę i dziewczynę Kristine.

    Epilog

    Gunnar Nilsson zakwalifikował się do wszystkich wyścigów, w których wystartował. Wygrał Grand Prix Belgii 1977, trzykrotnie kończył wyścig na 3 miejscu podium. Pomimo posiadanego doświadczenia wojskowego, ukończenia studiów i własnej działalności gospodarczej, postanowił podążyć za swoimi marzeniami. Jego idol przyciągnął go jak magnes do Formuły 1, a kiedy miał już okazję z nim rywalizować, to debiutancki sezon zakończył w klasyfikacji dokładnie tuż przed nim. Jego kariera miała trwać, ale śmierć zabrała nam go przedwcześnie.

    Kiedy się myśli o sezonie 1978, to osoby interesujące się Formułą 1 na myśl „Szwecja” pamiętają przede wszystkim o śmiertelnym wypadku Ronniego Petersona. To był tragiczny rok dla szwedzkiego motosportu i warto pamiętać, że w tamtym roku Szwedzcy kibice utracili nie tylko legendę Formuły 1, ale także możliwą przyszłą legendę królowej motosportu. Miejmy nadzieję, że w dalszym życiu Gunnar Nilsson w pełni zrealizował swoją karierę.

    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/09/27/gunnar-nilsson-kiedy-zycie-konczy-sie-na-poczatku-twojej-kariery/

    STRONA- https://abcf1world.wordpress.com/
    TWITTER- https://twitter.com/abcf1world
    TWITTER AUTORA: https://twitter.com/AdiKjax

    Wołam tych, którzy zaplusowali ten wpis (。◕‿‿◕。)

    pokaż spoiler @unikalny3, @Marek_CARGUY, @BoloMaster, @P4tryxus, @Andrzejoslaw, @Lililijka, @retsam84, @voith, @Dick_Wilden, @milosz1204, @Arthe, @LewaRenkaBoga, @Krzychh, @beerkoff, @maad, @Bulin, @ddkcz, @KierownikW10, @slowik1112, @Piospi, @prawieProgramista, @raisond_etre, @kola1703, @Takietamdylematy, @PanKoneser, @Szczurzewski, @Sierzant_Cruchot, @vSusanoOp, @kalashnikov, @stephanomorales, @Perwoll, @John_Player_Special, @chianski, @Raa_V, @JohnMatrix, @ReeGall, @PoteznaLokomotywa, @Bubabasz, @Djodak, @experboxingman, @Lethorin, @Mipeciak, @Ignite, @Chris_in_flames, @JanushHQ, @TowarishDyatlov, @gumiorek, @JohnnyTheFox, @fungfung, @fordern


    #abcf1 #f1 #historia #szwecja #f1pro #gruparatowaniapoziomu #motoryzacja #wyscigi
    pokaż całość

    źródło: Gunnar.jpg

  •  

    Historia każdego dnia: 19 października w Formule 1 #abcf1 - zachęcam wszystkich do zaobserwowania tagu :)

    1958- Mike Hawthorn Mistrzem Świata…w swoim ostatnim wyścigu w życiu

    Sezon 1958 kończył się wyścigiem GP Maroko. Wyścig wygrał Stirling Moss, któremu zabrakło w klasyfikacji jednego punktu do nowego Mistrza Świata Mike Hawthorna, który finiszował na 2 pozycji. 10 Zwycięstwo Mossa w Formule 1 było także ostatnim zwycięstwem (9) w historii zespołu Vanvall, który w poprzednim wyścigu został pierwszym w historii Mistrzem Świata konstruktorów. Niestety Hawthorn nie mógł się długo nacieszyć zwycięstwem. 22 stycznia 1959 zginął w wypadku. Jego samochód wypadł na obwodnicy z dużą prędkością i kolokwialnie mówiąc roztrzaskał się na drobny mak.

    1969- Grand Prix Meksyku.

    Swoje 5 zwycięstwo w Formule zdobywa Denny Hulme. Na 2 pozycji uplasował się Jacky Ickx, a na 3 Jack Brabham zdobywają tym samym 50 podium w historii Brabhama…ale nie jego samego, a zespołu Brabhama (człowiek suchar byłby dumny z tego zdania).

    1981- Urodziny Heikki Kovalainena

    Wicemistrz serii GP 2 z 2005 roku. Zadebiutował w Renault w 2007 r. Po dość dobrym sezonie, w którym pokonał w klasyfikacji generalnej swojego teammate’a Giancarlo Fisichellę z jednym podium na koncie (P2, GP Japonii) awansował do Mclarena. Znacznie odstawał od Hamiltona, ale wygrał jeden wyścig (GP Węgier 2008) i 3 razy był na podium (Poza wygraną: P2 Monza 2008 oraz P3 Malezja 2008). Sezony 2010-2012 spędził w zespole Team Lotus/Caterham. 3 sezony bez punktów. Ze względu na operację kręgosłupa jego rodaka Kimiego Raikkonena, Kovalainen wrócił do stawki F1 w 2013 r. na dwa ostatnie wyścigi sezonu w zespole Lotusa. Ponownie: brak punktów.

    1985- GP RPA

    Nigel Mansell po raz drugi w karierze może cieszyć się szampanem na najwyższym stopniu podium. Na drugim miejscu uplasował się jego teammate z Williamsa Keke Rosberg, a na trzecim Alain Prost.

    1991- Pole Position Bergera

    Gerhard Berger wygrywa kwalifikacje do GP Japonii. Było to 8 Pole Position Austriaka w karierze a 4 (ostatnie) w rywalizacji wewnątrz zespołowej z mistrzem zdobywania Pole Position: Ayrtonem Senną.

    2008- Lewis Hamilton wygrywa w przeklętych Chinach

    Lewis Hamilton w poprzednim sezonie miał szansę zostać Mistrzem Świata w swoim debiutanckim sezonie Formuły 1. Niestety dla niego podczas wjazdu do alei serwisowej zakopał się w żwirze. Brutalny błąd w przedostatnim wyścigu i pech w Brazylii kosztował Brytyjczyka historycznego triumfu. Następny wyścig w Chinach w 2008 roku nie sprawił mu przykrej niespodzianki i Lewis mógł się cieszyć z 9 wygranej w karierze oraz z 7-punktowej przewagi nad Felipe Massą przed ostatnim wyścigiem sezonu. Za Hamiltonem finiszowali wspomniany Massa (P2) i Kimi Raikkonen (P3). Robert Kubica ukończył wyścig na 6 pozycji.

    Historia każdego dnia jest serią, gdzie wspominamy historyczne wydarzenia Formuły 1, które miały miejsce w konkretnym dniu.

    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/10/19/historia-kazdego-dnia-19-pazdziernika-w-formule-1/

    PS. Za niedługo postaram się zwiększyć swoją aktywność na tagu #abcf1. Pracując nad dłuższymi artykułami zamierzam w międzyczasie publikować ,,Telegram z Motorhomu" czyli bardzo krótkie ciekawostki historycznee/biogramy osób, oraz trochę Historycznych fotografii (。◕‿‿◕。)

    #f1 #kubica #formula1 #motoryzacja #sport #wyscigi #f1pro #historia
    pokaż całość

    źródło: 1958 hawt.jpg

  •  

    Wszyscy już wiedzą o urodzinach jednego z najlepszych kierowców nowej dekady: Charlsa Leclerca, więc dam inną ciekawostkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    15 lat temu zespół Renault świętował zdobycie swojego pierwszego Mistrzostwa Konstruktorów. 16 października wyścigiem o GP Chin kończył się sezon 2005. Przed wyścigiem francuski koncern miał 2 punktową przewagę nad Mclarenem. Kierowcy Renault przed dość długi okres zajmowali 2 pierwsze pozycje w wyścigu, a za nimi jechały 2 "srebrne strzały".

    Ostateczne wyniki: Zwycięstwo Alonso i 4 miejsce Fisichelli vs 2 miejsce Raikkonena i DNF Montoyi. 15 do 8 w rywalizacji tych zespołów na korzyść Renault i to francuska ekipa mogła oddać się świętowaniu.

    #abcf1 #f1 #ciekawostkihistoryczne #historia
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    14 października na torze Suzuka zakończył się sezon Formuły 1 w 2001 roku.

    Karierę zakończyły 2 znane legendy:
    - Mika Hakkinen (Mistrzostwo Świata w 1998 i 1999 roku, 20 wygranych wyścigów, 51 podiów, 26 Pole Positions)
    - Jean Alesi (Wygrana w GP Kanady 1995, 32 podia i 2 Pole Positions)

    Pożegnaliśmy również zespół Benettona (Mistrzostwo Świata konstruktorów w 1995 roku)

    Wyścig na Suzuce wygrał Michael Schumacher, 2 był Juan Pablo Montoya, a 3 David Coulthard

    #f1 ( #abcf1 - polecam zaobserwować tag :) ) #historia
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Gratka pochodząca z kuchnii Formuły 1. Oto dokumenty opisujące pracę młodszego inżyniera aerodynamiki w zespole Spyker (2007 rok). W komentarzach dwa zdjęcia z dokumentacji.
    #f1 #abcf1 #ciekawostki #technologia

    źródło: pbs.twimg.com

    +: P...............a, kubossc +10 innych
  •  

    6 lat temu, 5 października 2014 roku, miał miejsce ostatni (do tej pory) śmiertelny wypadek w Formule 1. Podczas deszczowego GP Japonii Jules Bianchi stracił panowanie nad swoim bolidem i z ogromnym impetem wbił się pod dźwig. Śpiączka, śmierć mózgowa, zgon stwierdzony 17 lipca 2015 roku. O okolicznościach wypadku jak i o całej karierze Julesa Bianchiego pisałem w tym artykule, ponad rok temu

    #f1 #abcf1 #historia #historiajednejfotografii
    pokaż całość

    źródło: ocdn.eu

  •  

    Historia na fotografiach 03: Koniec Brabhama #abcf1 – zapraszam do zaobserwowania :)

    Wskrzeszam tą serię! Zdjęcie we wpisie: Damon Hill podczas Grand Prix Węgier 1992, ostatni wyścig tego legendarnego zespołu.

    W 1992 roku legendarna ekipa, która w 1966 i 1967 roku świętowała zdobycie Mistrzostwa Konstruktorów, była cieniem samej siebie. Liczyła się w walce o wysokie lokaty aż do pierwszej połowy lat 80, wygrywając ostatni wyścig w 1985 rok (GP Francji, Nelson Piquet).

    Zdj. Garaż Brabhama podczas treningu GP Wielkiej Brytanii 1992

    Dwa poprzednie sezony (1990-91) skończyły się zdobyciem zaledwie 5 punktów. Sezon 1992 okazał się trumną. Bolid Brabhama z tamtego sezonu BT60 został wyprodukowany w 1991 roku i już wtedy odstawał poziomem od reszty. Ekipie nie udało się (poza zmianą wersji) wyprodukować nowego, więc następny sezon musieli spędzić z 2-letnim bolidem z fatalnymi osiągami. Przed ostatnim wyścigiem na 20 prób zakwalifikowania się do wyścigu (10 wyścigów razy 2 kierowców= 20 prób) udało się to tylko dwukrotnie.

    Zdj: Damon Hill kwalifikuje się do wyścigu na 26 pozycji podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii 1992

    Z tak słabymi rezultatami zespół wystawił na Grand Prix Węgier tylko jeden bolid: Damona Hilla. Brytyjczyk się zakwalifikował (co dawało łącznie 3 udane próby na 21), a wyścig ukończył na 11 pozycji ze stratą 4 okrążeń do zwycięzcy: Ayrtona Senny. Po tym wyścigu Brabham upadł z powodu problemów finansowych, na 5 wyścigów do zakończenia sezonu.

    GP Węgier 1992. Gerhard Berger w Mclarenia zajmujący 3 pozycję dubluje Damona Hilla

    Historia na fotografiach to seria krótkich artykułów bazująca na fotografiach historycznych ze świata Formuły 1.
    Artykuł na stronie https://abcf1world.wordpress.com/2020/10/03/historia-na-fotografiach-03-koniec-brabhama/
    =====
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax
    =======
    #abcf1 #historiawpigulce (zaraz wrócę na mój historyczny tag ( ͡° ͜ʖ ͡°)) #f1 #brabham #historia
    pokaż całość

    źródło: BBBRAB.jpg

  •  

    Historia każdego dnia: 30 września w Formule 1 #abcf1 <-------------------------------------- zachęcam do obserwowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    1946- urodził się Jochen Mass

    Rywalizował w Formule 1 w latach 1973-1982. Ma na koncie jedno zwycięstwo z Mclarenem podczas GP Hiszpanii 1975 oraz 8 podiów. Mistrz ETCC z 1972, zwycięzca Le Mans w 1989 roku.

    1979- GP Kanady, ostatnie podium Regazzoniego

    Wyścig wygrał Alain Jones (co było jego 5 wygraną w karierze), 2 był Gilles Villeneuve, a 3 Clay Regazzoni. Licznik zdobytych podium szwajcara stanął na liczbie 28, co czyni go do tej pory niekwestionowanym, najlepszym kierowcą Formuły 1 w historii tego kraju.

    1990- Prawie śmiertelny wypadek Martina Donellyego

    Martin Donelly, poważnie rozbił swojego Lotusa podczas treningu do GP Hiszpanii. Bolid całkowicie zniszczony, Martin został kaleką, ale na szczęście przeżył. Zdjęcie z wypadku, nie polecam dla wrażliwych osób

    1997- urodziny Maxa Verstappena

    Super Max, syn byłego kierowcy F1 Josa Verstappena (rywalizował w latach 1994-2001, 2003). Zadebiutował w wieku 17 lat, 1 wyścig wygrał w wieku 18 lat (rekord F1). W dniu 23 urodzin ma na koncie już 9 zwycięstw, 38 podiów, 1078 punktów i 2 Pole Positions. Bohater narodowy Holandii z kultem tak silnym jak u nas Lewandowski. Taki zdolny, a taki młody! Przyszły wielokrotny Mistrz Świata!

    2001- GP USA, ostatnia wygrana Hakkinena

    Mika Hakkinen odniósł swoje ostatnie, 21 zwycięstwo w karierze (oraz ostatnie, 51 podium) podczas GP USA. Na 2 miejscu uplasował się Michael Schumacher, a na 3 David Coulthard (50 podium). Swoje 200 Grand Prix przejechał Jean Alesi (P7).

    2007- GP Japonii, pierwsze podium Kovalainena

    Lewis Hamilton po raz 4 wygrywa wyścig w debiutanckim sezonie. To jest również debiutancki sezon kierowcy Renault Heikki Kovalainena, który finiszując na 2 pozycji zdobywa swoje 1 podium. Kimi Raikkonen kończy rywalizację na 3 miejscu. Robert Kubica po niesamowitej walce z Massą na ostatnim okrążeniu kończy wyścig na 7 miejscu.

    2017- 70 Pole Position Hamiltona, 1 kwalifikacje Gaslyego

    Lewis Hamilton wygrał kwalifikacje do Grand Prix Malezji a Pierre Gasly zadebiutował w kwalifikacjach, które ukończył na 15 pozycji przed Haasami, Sauberami i Vettelem.

    2018- Teamorder podczas GP Rosji

    Podczas GP Rosji byliśmy świadkami dość smutnego team order. Lider wyścigu Valtteri Bottas oddał zwycięstwo teammatowi Lewisowi Hamiltonowi, w celu zabezpieczenia jego sytuacji punktowej w kwalifikacji Mistrzostwa Świata kierowców.

    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/09/30/historia-kazdego-dnia-30-wrzesnia/
    Historia każdego dnia jest serią, gdzie wspominamy historyczne wydarzenia Formuły 1, które miały miejsce w konkretnym dniu.
    =======
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax
    Instagram: https://www.instagram.com/jaxonxst/

    #abcf1 #f1 #kubica #formula1 #motoryzacja #sport #wyscigi #f1pro #historia
    pokaż całość

    źródło: kubica massa 2007.png

    +: Natrent, P...............a +18 innych
  •  

    Historia każdego dnia: 29 września w Formule 1 #abcf1 zachęcam do obserwowania

    1990- 50 Pole Position Senny

    Ayrton Senna zdobył swoje 50 Pole Position podczas kwalifikacji do GP Hiszpanii na torze Jerez. Piękny pole lap do obejrzenia

    1991- Koło w koło

    29 września 1991 roku miała miejsce mega epicka scena, kiedy to Nigel Mansell i Ayrton Senna walczyli bark w bark na prostej startowej podczas GP Hiszpanii zdj.. Ostatecznie to Brytyjczyk wygra wyścig (21 wygrana), a Senna ukończy go na 5 pozycji. Na 2 miejscu linię mety przekroczył Alain Prost, a na 3 Ricardo Patrese.

    2002- Linia mety przekroczona, zwycięzcą…oba Ferrari

    Podczas GP USA na torze Indianapolis linię mety przekroczyły w tym samym momencie 2 bolidy Ferrari zdj…a przynajmniej Michael Schumacher miał taki zamiar równając się z Rubensem Barrichello. Zwycięzca mógł być tylko 1 i został nim Brazylijczyk. Powodem tego manewru były wydarzenia z GP Austrii 2002, kiedy to Rubens będący 2 kierowcą zespołu przepuścił Michaela Schumachera tuż przed metą, dzięki czemu to on wygrał wyścig i zgarnął większą liczbie punktów, co pomogło mu w zdobyciu 5 tytułu Mistrza Świata. Kiedy tytuł został już zapewniony, Niemiec zachował się fair i tym razem to on oddał zwycięstwo.

    2019- Hamulce były złe i części, części, części... i części też były złe

    W ubiegłym Roku Lewis Hamilton wygrał swój 82 w karierze. Na 2 miejscu dojechał Valtteri Bottas, a na 3 Charles Leclerc. George Russel nie ukończył wyścigu w wyniku awarii hamulców, a Robert Kubica zjechał do garażu, gdyż zespół obawiał się podobnej awarii w bolidzie Polaka. Oczywiście PR zespołu stał na beznadziejnym poziomie i w świat z ust Claire Williams wypłynęła o zgrozo realna teoria, że nie chodziło o bezpieczeństwo Roberta a…oszczędzanie części.

    Historia każdego dnia jest serią, gdzie wspominamy historyczne wydarzenia Formuły 1, które miały miejsce w konkretnym dniu.
    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/09/29/historia-kazdego-dnia-29-wrzesnia/
    ======
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax

    #abcf1 #f1 #kubica #formula1 #motoryzacja #sport #wyscigi #f1pro #historia
    pokaż całość

    źródło: russelek.jpg

  •  

    Historia każdego dnia: 28 września w Formule 1 #abcf1 tag do obserwowania

    1963- Urodził się Eric Comas.

    Mistrz Formuły 3000 w sezonie 1990. Rywalizował w Formule 1 w sezonach 1991-1994 w zespołach Ligier (1991-92) i Larrousse (1993-94). 5-krotnie kończył wyścig z 1 pkt (P6), a jego najwyższa pozycja w karierze to P5 podczas GP Francji 1992.
    Sporo go łączy z legendą tego sportu: Ayrtonem Senną. Podczas kwalifikacji GP Belgii 1992 Brazylijczyk uratował mu życie, kiedy po jego wypadku jego silnik nie wyłączył się i był na pełnym chodzie, co nieuchronnie groziło eksplozją. Natomiast podczas GP San Marino 1994 w wyniku błędu zespołu Eric został wypuszczony na tor, kiedy ekipa ratunkowa starała się uratować życie Ayrtona Senny po tragicznym wypadku.

    1968- Urodził się Mika Hakkinen

    Mistrz Formuły 1 w sezonach 1998 i 1999, wicemistrz z sezonu 2000. 20 wygranych, 51 podiów i 26 Pole Positions. Kierowca Lotusa (1991-92) i Mclarena (1993-2001). Latający Fin, absolutna legenda.

    1980- GP Kanady

    Alain Jones wygrał swój 9 wyścig w karierze (10 zwycięstwo zespołu Williams), a tym samym zdobył Mistrzostwo Świata. P2 jego teammate Carlos Reutemann, P3 Didier Pironi z zespołu Ligier.

    1997- GP Luksemburga (na niemieckim torze Nurburgring)

    Jacques Villeneuve wygrał swój ostatni, 11 wyścig w karierze. Na P2 uplasował się Jean Alesi z Benettona, a na P3 teammate Villeneuva z Williamsa, czyli Heinz Harald Frentzen. Dzień wcześniej Mika Hakinnen zdobył swoje 1 Pole Position (dopiero po 6 latach startów w Formule 1).

    2003- GP USA

    Michael Schumacher wygrywa swój 70 wyścig w karierze. Na 2 pozycji finiszuje Kimi Raikkonen, a swoje ostatnie (18) podium na 3 miejscu świętuje Heinz Harald Frentzen.

    2008- Order 66 podczas GP Singapuru.

    Wtedy miało miejsce jedno z największych team order w historii Formuły 1. Istny order 66 z Star Wars: egzekucja bolidu Nelsona Piqueta, dzięki któremu nielogiczny pit-stop Fernando Alonso dał mu prowadzenie w wyścigu, a następnie wygraną. Historia na oddzielny artykuł.

    Historia każdego dnia jest serią, gdzie wspominamy historyczne wydarzenia F1, które miały miejsce w konkretnym dniu.
    ===================================================
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax
    ======
    #abcf1 #f1 #formula1 #motoryzacja #sport #wyscigi #f1pro #historia
    pokaż całość

    źródło: order 66.jpg

    +: milosz1204, P...............a +21 innych
  •  

    Historia każdego dnia: 26 września #abcf1 polecam zaobserwować tego taga, gdyż jest cenniejszy niż 1000 złotych Goebbelsów

    1980- urodziny Patricka Friesachera

    Do 2004 młodzik Red Bulla. Wywalony ze szkółki za zbyt słaby poziom. Nie przeszkodziło to Minardi w zatrudnieniu go na sezon 2005. Swoje 3 pkt zdobył podczas słynnego GP Stanów Zjednoczonych za ostatnie, 6 miejsce. O jego poziomie nie można powiedzieć nic dobrego...ale przynajmniej dojechał w Indianapolis.

    1993- Triumf Schumachera i Prosta w GP Portugalii

    Michael Schumacher wygrał swój 2 wyścig w karierze. P2 Alain Prost: ta pozycja dała mu 4 Mistrzostwo Świata na 2 wyścigi przed końcem sezonu. P3 Damon Hill. Poza tym to było ostatnie Grand Prix w historii zespołu Lola (nie licząc tego żałosnego okresu z 1997 roku pod szyldem Mastercard. Oryginalna Lola nie była aż tak zła: zdobyła jedno Pole Position a raz uplasowała się na P2 w wyścigu).

    1999- Jakie Stewart wygrywa GP Europy

    Jackie Stewart wygrywający w 1999 roku! Być może nie osobiście, ale jego zespół już tak. Szalone GP Europy 21 lat temu doprowadziło do tego, że na podium znaleźli się kierowcy tak POTĘŻNYCH zespołów jak: Stewart, Prost i…kolejny Stewart. P1 Johnny Herbert (jego 3, ostatnia wygrana w karierze), P2 Trulli (1 podium w karierze), P3 Barrichello (6 podium).

    2010- GP Singapuru, popis DRAJWERA BŁYSKAWICY

    Fernando Alonso wygrywa po raz w wyścigu już 25 raz! P2 Vettel, P3 Webber. Rubens Barrichello (P6) ścigał się w swoim 300 wyścigu. Robert Kubica ukończył wyścig na 7 pozycji po fantastycznym pokazie wyprzedzania. DRAJWER BŁYSKAWICA

    Historia każdego dnia jest serią, gdzie wspominamy historyczne wydarzenia, które miały miejsce w konkretnym dniu.

    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/09/26/historia-kazdego-dnia-26-wrzesnia/

    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax

    #abcf1 #f1 #kubica #motoryzacja #historia
    pokaż całość

    źródło: portu 1993.jpg

  •  

    Historia każdego dnia: 25 września #abcf1 tag do zaobserwowania (。◕‿‿◕。)

    1982- Keke Rosberg Mistrzem Świata

    Poznaliśmy Mistrza Świata w tym ultra szalonym sezonie, bo jak nazwać sezon gdzie wygrywało wyścig 11 różnych kierowców? 5 miejsce Keke Rosberga w wyścigu na torze Caesars Palace wystarczyło do zdobycia tytułu. Finowi wystarczyło zaledwie 1 zwycięstwo i 6 podiów (44 punkty), aby zdobyć tytuł Mistrza Świata. Warto dodać, że wygrana w tamtym sezonie była pierwszą w jego karierze. Pod koniec 1982 roku miał na koncie 1 tytuł mistrza świata i 1 zwycięstwo: to musiało nieźle wyglądać w statystykach. Ostatecznie przez całą swoją karierę Fin wygrał 5 wyścigów.

    1983- 10 wygrana Piqueta

    Nelson Piquet wygrywa swój 10 wyścig w karierze na torze Brands Hatch. Na 2 pozycji uplasował się Alain Prost, a na 3 Nigel Mansell.

    2005- Pierwsze Mistrzostwo Fernando Alonso

    Fernando Alonso świętuje zdobycie swojego pierwszego Mistrzostwa Świata. Udało mu się ta sztuka podczas GP Brazylii, na dwa wyścigi przed zakończeniem sezonu. 25 września 2005 roku jest również datą ostatniego (7) zwycięstwo Juana Pablo Montoyi w Formule 1.

    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/09/25/historia-kazdego-dnia-25-wrzesnia/
    ============
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax
    #abcf1 #f1 #kubica #formula1 #motoryzacja #sport #wyscigi

    #abcf1
    pokaż całość

    źródło: alons 2005.jpg

  •  

    Z Dzisiejszym, bardzo ciepło przyjętym felietonem o Georgu Russellu #abcf1 przekroczył liczbę 600 obserwujących. Serdecznie was wszystkim dziękuję!
    (。◕‿‿◕。)
    #f1

  •  

    Monokl F1: George Russell to polityczny przegryw #abcf1- tag do obserwowania

    Wielki brytyjski talent, przyszłość Formuły 1 w dominującym zespole Mercedesa, żyjący pod płaszczykiem brytyjskiej mafii medialnej. A tak naprawdę? Kierowca, u którego memiarze zliczają kolejne wyścigi i wyczekują momentu aż przebije Badoera. Wkrótce może zostać rekordzistą wszechczasów z największą ilością Grand Prix bez zdobytego punktu. Zapraszam na felieton o tym, jak błogosławieństwo stało się przekleństwem.

    Monokl F1 to seria felietonów, które są jedynie moją skromną, subiektywną opinią, więc traktujcie je z przymrużeniem oka. Mam nadzieję, że ten felieton rozbudzi ciekawą dyskusję w komentarzach.

    Potężny Russell niszczy serie juniorskie

    George Russell to naprawdę utalentowany kierowca, który swoje umiejętności udowodnił w seriach juniorskich. Został mistrzem brytyjskiej Formuły 4 w 2014 r. Następnie w sezonach 2015-2016 rywalizował w Europejskiej Formule 3 z wieloma znanymi nazwiskami. Jego wyniki jak na tak silną stawkę były całkiem dobre: 6 (2015) i 3 (2016) miejsce w generalce, 2 wygrane wyścigi, 13 miejsc na podium. W sezonie 2017 zdominował GP3, zdobywając mistrzostwo z 220 punktami na koncie (wicemistrz Jack Aitken miał 141).

    Po wygraniu w debiutanckim sezonie serii GP3 nadszedł czas na zdobycie mistrzostwa w debiutanckim sezonie Formuły 2. Jego 287 punktów przy 219 Lando Norrisa i 212 Alexandra Albona wygląda bardzo dobrze. To oczywiste, że mamy do czynienia z wielkim talentem. W dodatku jest juniorem dominującego zespołu w Formule 1. Zapewne czeka na niego bardzo udana kariera w królowej motosportu, prawda?...nie?

    Oferta potężnego dna. Nie do odrzucenia.

    Mistrz Formuły 2 z sezonu 2018 zasłużył na fotel w Formule 1. Niestety coś, co w jego karierze juniorskiej było błogosławieństwem, teraz okazało się przekleństwem. Chodzi o przynależność do programu juniorskiego Mercedesa. Z tego powodu nie mógł liczyć na zatrudnienie w zespołach niezwiązanych z zespołem Mercedesa. Polityka kieruje się takimi prawami, że nawet gdy lepszy kierowca jest na wyciągnięcie ręki, to z powodu powiązań nie bierze się jego, tylko gorszego ,,swojego”, bądź też tego, który za swoje miejsce słono zapłaci. W takich okolicznościach George Russel mógł realnie liczyć tylko na 3 zespoły.

    W Mercedesie nie miał żadnych szans: 6-krotny (teraz 7-krotny) Mistrz Świata Lewis Hamilton i posłuszny, solidny nr 2 Valtteri Bottas: para idealna. Racing Point też był zamknięty dla Brytyjczyka. Zespół został kupiony przed Lawrenca Strolla, by zapewnić mu fotel w Formule 1, a drugim kierowcą był Sergio Perez, otoczony przez sytych (w pieniądzach) sponsorach. Został jedynie Williams, który w 2018 roku był tragedią. George dołączył do tego zespołu z marnymi, ale jednak nadziejami: ekipa punktowała w sezonie 2018 w 2 wyścigach, jest legendą tego sportu, zna się na rzeczy. Gorszego bolidu niż FW41 już być nie może, co nie??

    Gekon Zeropunktowy

    Rozpoczął się sezon 2019. Bolid FW42 okazał się OMG o wiele gorszy od zeszłorocznego FW41. Zespół walczył w zasadzie o nic: po prostu sobie jeździł. 16 miejsce Brytyjczyka w kwalifikacjach GP Węgier okrzyknięto ogromnym sukcesem. Tak było fatalnie. Kiedy w swoim debiutanckim sezonie w Formule 2 pokonywał Lando Norrisa i Alexandra Albona, to teraz ta dwójka łowiła punkty, a Brytyjczyk uciekał przed dublowaniem, bo na punkty nie ma żadnych szans.

    Rywalizacja wewnątrz zespołowa również nie była usłana różami, gdyż musiał się zmierzyć z Robertem Kubicą. Pomimo znacznie lepszej dyspozycji Russella w większości wyścigów i wszystkich kwalifikacjach (ten artykuł nie jest od oceniania różności bolidów), to w klasyfikacji generalnej GigaKubica pokonał gekona. Kubica zdobył swój jedyny racing point, po tym, jak podczas GP Niemiec błąd Brytyjczyka, ilość wypadków i dyskwalifikacja bolidów Alfy Romeo wypchnęła bolidy Williamsa na 10 i 11 miejsce.

    Polska nie kocha Dżordża

    Porażka GP Niemiec stała się obiektem memów, żartów i nie możemy ukrywać, że pojawiali się takie grupki polskich kibiców, które przez cały sezon kipiały do Georga Russella szczerą wrogością. Jego postrzeganie w naszym kraju pogorszyła również ogólnonarodowa dyskusja o sabotowaniu Roberta Kubicy kosztem Georga Russella. Zwolennicy tej teorii sygnowali, że George to Brytyjczyk w brytyjskim zespole, junior Mercedesa i kosztem gorszego bolidu Roberta wywyższa się jego wyniki. Bohater naszego felietonu oczywiście nie mógł być zamieszany w ten proceder (abstrahując czy istniał, czy nie) w żaden sposób, gdyż był tylko kierowcą (a nie mechanikiem/osobą decyzyjną w takich sprawach) i nie miał wpływu na to, co dostaje on i Robert. Główną ofiarą tych zarzutów stał się Williams, ale George Russell pomimo braku winy automatycznie oberwał rykoszetem, gdyż to o jego faworyzowanie toczyła się dyskusja.

    Podsumowując debiutancki sezon: W generalce gorszy od Roberta Kubica, w Polsce posiada opinię faworyta Brytyjczyków, którzy działają na szkodę Roberta, przez co jego ośmieszanie i krytykowane jest i słuszne i zabawne. Również na świecie pomimo powszechnej świadomości, że w FW42 nie mógł zdziałać nic, można było doszukiwać się osłabnięcia tych opinii, mówiących o jego geniuszu, zwłaszcza że Mercedes nawet nie rozważał jego ewentualne zatrudnienie w niedalekiej przyszłości.

    Gorszy od Latifiego

    Sezon 2020 okazał się grobowcem dla zespołu Williamsa (zespół przetrwał, ale rodzina założycielska się z nim pożegnała), pomimo stworzenia znacznie lepszego bolidu FW43, niż to coś z poprzedniego sezonu. Williams obecnie może rywalizować z zespołami zasilanymi silnikami Ferrari, ale to tylko tyle. Szanse a punkty są nadal nikłe, ale znacznie większe niż żadne. Alfa i Haas już ma punkty na swoim koncie, pomimo równie słabego sezonu, a Williams już dwukrotnie ocierając się o punkty, zajmując 11 pozycję na linii mety. I tutaj pojawia się kolejny problem Georga Russela, gdyż tym kierowcą, który się o te punkty ocierał, nie jest on, ale jego teammate Nicolas Latifi. Obecnie daje to Kanadyjczykowi 17 miejsce w generalce przed Raikkonenem, Grosjeanem i bohaterem naszego felietonu.

    Aby pokonać Latifiego, George Russell musiałby albo ukończyć wyścig na 11 pozycji minimum 2 razy (i liczyć na większą ilość wyższych miejsc poniżej 11 pozycji niż Kanadyjczyk), albo ukończyć wyścig na punktowanej pozycji. Niestety dla niego obydwie pozycje kanadyjczyka wynikały głównie z wyjątkowości wyścigów GP Austrii i GP Włoch, a nie normalnej rywalizacji, przez co ,,wywalczenie” takich pozycji w normalnych warunkach przerasta możliwości bolidu FW43. Z tego powodu George Russell najprawdopodobniej znowu będzie niżej w klasyfikacji od swojego zespołowego kolegi.

    Russell już nie jest potężny

    Istnieje jeszcze jeden bardzo istotny fakt, który nie wygląda dobrze w sytuacji brytyjskiego talentu Mercedesa, a mowa tutaj o kwalifikacjach i wyścigach na tle teammate’a. W sezonie 2019 George co prawda wygrał je wszystkie, ale w wyjątkowej sytuacji, kiedy rywalizował z Robertem Kubicą, który wrócił do F1 po 8 latach przerwy. 8 lat przerwy, pewna niesprawność prawej ręki, oraz podejrzenia (nie oceniam ich prawdziwości) w sprawie „różnych bolidów” vs jeden z największych talentów wszechczasów, który ma ogromne wsparcie Mercedesa, oraz regularnie jeździł, dominując serie juniorskie. Nawet zwycięski rezultat w tej walce nie imponuje tak bardzo, jak by rywalizował z kimś w podobnej sytuacji do niego (bez przerwy, bez niesprawności etc.). Z tego powodu jego wyniki na tle Roberta nie wyglądają aż tak imponująco, zwłaszcza że przecież Robertowi zdarzało się kończyć kwalifikacje z czasem bardzo zbliżonym do czasu Russella. Podobna sytuacja miała miejsce w wyścigach: czasami ogromny dystans między nimi, czasami blisko siebie, a czasami Robert kończył wyścig przed Russelem.

    W sezonie 2020 sytuacja się powtarza, lecz tutaj jego rywalem nie jest ktoś po 8-letniej przerwie, a wicemistrz Formuły 2, który ten tytuł zawdzięcza głównie słabej jakości stawki w 2019 roku. Mimo iż po Kanadyjczyku nie można było się spodziewać dobrych wyników, on w żadnym wypadku nie wypada tragicznie na tle kogoś, kto ma być przyszłym Mistrzem Świata. Ba, można nawet stwierdzić, że Kanadyjczyk, który był skreślany przez wielu, spisuje się znacznie lepiej niż można się było tego spodziewać i wcale nie odstępuje aż tak bardzo od poziomu Russela.

    Mercedes nadal będzie gnoić jego przyszłość

    Mercedes trzyma swojego zawodnika na uwięzi. To jest bardzo dobry ruch z ich punktu widzenia. Ich skład (wbrew opiniom nt. Bottasa) jest idealny. Mistrz i posłuszny nr 2, który jest w stanie wygrywać wyścigi i dowozić dobre punkty. George Russell spełnia rolę rezerwowego, który ma wskoczyć w miejsce kogoś z tej dwójki, jak któryś z nich odejdzie z zespołu. Przyszłość Brytyjczyka zależy tylko i wyłącznie od woli Mercedesa, który na razie zostawia go w zespole Williamsa, o którym wiemy, że będzie go reprezentować w sezonie 2021. Trzy lata bez punktów z powodu polityki zespołu.

    Polityki, która zapewniła mu sielankową karierę juniorską, gdziem mógł wykazać swoje umiejętności. Problem pojawił się, kiedy te umiejętności pokazał, gdyż Mercedes po jego awansach nawet nie rozważał dla niego przyszłości w ich zespole, dopóki ktoś ze składu Hamilton-Bottas nie odejdzie. Polityka urodziła i stłamsiła Georga Russella, tak samo, jak polityka stłamsiła i uratowała karierę Albona w F1 (Nie był związany z Red Bullem, miał zostać kierowcą Formuły E, ale polityka RBR spowodowała braki Toro Rosso, które musieli wyrzutkiem zapełnić).

    Jego przyszłością Mercedes?

    Ktoś w tym miejscu może uznać: no ale przecież będzie miał piękną przyszłość, w końcu to junior Mercedesa. I tu się pojawiają pewne problemy. Nikt nie wie, kiedy to nastąpi, a jak Hamilton czy Bottas nie odejdą tak szybko na emeryturę, to może być to nawet kwestia kilku lat. Kolejnym problemem jest fakt, czy po tych sezonach na dnie, będzie w stanie z miejsca zostać materiałem godnym walki o Mistrzostwo Świata. Drugi kierowca Mercedesa na pewno nie będzie łatwym chłopcem do bicia, a przecież limity budżetowe sprawią, że zespoły się do siebie zbliżą. Wtedy nie będzie takie pewne, czy Russell będzie musiał pokonać tylko Verstappena i 2 kierowcę Mercedesa, czy też do tej rywalizacji dołączy na przykład: Ferrari, Mclaren, Alpine czy Aston Martin. Warto też dodać, że każdy kierowca tych zespołów w przeciwieństwie do Russella będzie już miał doświadczenie w Formule 1 w walce o coś istotnego. Russell takiego nie ma.

    Jest jeszcze jedna, być może mało prawdopodobna kwestia, ale warta wspomnienia. Mercedes zrezygnował ze swojej pieczy nad Oconem i Russell też może z różnych powodów zostać jej pozbawiony. Wiele może się w życiu wydarzyć. W takiej sytuacji kierowca Williamsa zostanie wolnym zawodnikiem, z wielkim talentem, ale czy jakiś mocniejszy zespół zdecyduje się od razu na zatrudnienie kogoś, kto przez 2/3 bądź więcej sezonów nie punktował i nie rywalizował o jakąkolwiek sensowną stawkę?. To pytanie czysto retoryczne.

    Może polecę zbyt sporą fantazją (ale mogę, to mój felieton), ale kto obecnie pamięta o dobrych występach kierowców końca stawki z takich zespołów jak HRT, Caterham czy Marussia itd. ? (nie licząc Bianchiego i GP Monako 2014). Kto będzie skupiał większą wagę do wybitnego 16 miejsca w kwalifikacjach niż do dobrych występów kierowcy, który rzeczywiście przekroczył linię mety na wysokiej pozycji. Widz, historyk, być może zwróci uwagę na Russella, ale to jest zapytanie w kontekście szefów zespołów. Moim skromnym zdaniem ci szefowie zdecydowanie bardziej wolą konkrety i klarowną sytuacje niż wielkie niewiadome.

    PS. Małe ,,chwale się", ale ten artykuł powstał w niecałe 24 godziny :)
    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/09/10/monokl-f1-george-russell-to-polityczny-przegryw/
    ===================================================
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax

    #abcf1 #f1 #kubica #formula1 #motoryzacja #sport #wyscigi #williams #russell
    pokaż całość

    źródło: russs merc.jpg

  •  

    Historia każdego dnia: 8 września #abcf1 tag do obserwowania

    1956- urodził się Stefan Johansson

    Zwycięzca wyścigu Le Mans w 1997 roku. Zdobywca 12 podiów w Formule 1 (w tym jedynego podium w historii zespołu Onyx). W F1 startował w latach 1980-1991 w takich zespołach jak np. Ferrari czy Mclaren.

    1957- GP Włoch, ostatnie podium Fangio

    5-krotny Mistrz Świata Formuły 1 Juan Manuel Fangio po raz ostatni stanął na podium podczas wyścigu o GP Włoch (P2, 35 podium). Wyścig wygrał Stirling Moss a 3 miejsce zajął Wolfgang von Trips, dla którego to było pierwsze podium w karierze.

    1960- urodził się Aguri Suzuki

    Startował w Formule 1 w latach 1988-1995. Swoje jedyne podium w karierze zdobył w domowym wyścigu w 1990 r. dla zespołu Larrousse (dla którego też to było jedyne podium w historii). Poza tym 4 razy kończył wyścig z jednym punkcikiem na 6 pozycji.

    1963- GP Włoch, pierwsze mistrzostwo Clarka i Lotusa

    Jim Clark zdobył swoje pierwsze Mistrzostwo Świata, wygrywając wyścig o GP Włoch. Jego zwycięstwo dało również pierwsze Mistrzostwo Konstruktorów dla zespołu Lotusa. Clark-Lotus to jedne z najsilniejszych połączeń w historii Formuły 1. Niestety w 1968 roku zostanie tragiczne przerwane

    1984- urodził się Vitaly Petrov

    Kierowca zespołów Renault (2010-11), i Caterham (2012). Podczas GP Australii 2011 zdobył swoje jedyne podium w karierze (P3), zostając pierwszym Rosjaninem w historii z tym osiągnięciem. Kierowca, który powstrzymał Alonso przed zdobyciem trzeciego mistrzostwa świata. Podczas GP Brazylii 2012 otarł się o pierwszy, historyczny punkt z Caterhamem, niestety zabrakło nieszczęścia jednego kierowcy z TOP10 do tego osiągnięcia.

    2019- Druga wygrana Charlesa Leclerca

    Zwycięstwo Ferrari na własnej ziemii. W końcu !. Za Monakijczykiem uplasowały się dwa Mercedesy (Bottas przed Hamiltonem), następne dwie Renówki (Ricciardo przed Hulkenbergiem), Albon, Perez, Mad Max, Giovinazzi i Norris P10. Kubica P17

    Historia każdego dnia jest serią, gdzie wspominamy historyczne wydarzenia, które miały miejsce w konkretnym dniu.\
    ======
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax

    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/09/08/historia-kazdego-dnia-8-wrzesnia/
    #abcf1 #f1 #formula1 #motoryzacja #sport #wyscigi #historia #kalendarium

    #abcf1
    pokaż całość

    źródło: charl 2019 monza .jpg

  •  

    70 lat temu poznaliśmy pierwszego mistrza Formuły 1.

    3 września 1950 roku Giuseppe Farina wygrał ostatni wyścig sezonu na torze Monza. Walczył o tytuł z Juanem Manuelem Fangio, który przed wyścigiem był liderem klasyfikacji generalnej. Farina prowadził w wyścigu, ale tuż za nim jechał (po zdobyciu kilku pozycji) Fangio i 2 miejsce w zupełności mu wystarczało.

    Niestety Argentyński kierowca nie ukończył wyścigu, gdyż w jego bolidzie doszło do awarii skrzyni biegów. 8 punktów Fariny za wygrany wyścig w konfrontacji z 1 punktem Fangio za najszybsze okrążenie spowodowało, że Włoch zakończył sezon jako Mistrz Świata z przewagą 3 punktów nad Fangio w klasyfikacji generalnej.

    #f1 #abcf1 #historiawpigulce #historiajednejfotografii #historia
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Historia każdego dnia: 2 września #abcf1 tag do obserwowania

    1966- urodził się Oliver Panis

    Kierowca zespołów Ligier 1994-96, Prost 97-99, Mclaren 2000 (tylko tester), BAR Honda 01-02 i Toyota 03-04 (miał wystartować jeszcze w GP USA 2005, ale z wiadomych wielu kibicom powodów tego nie zrobił). Na koncie ma 1 zwycięstwo podczas szalonego GP Monako 1996, oraz 5 podiów.

    1990- urodził się Marcus Ericsson

    Zasłynął przede wszystkim z uderzenia w Grosjeana podczas GP Azerbejdżanu 2018 (nie ważcie się mówić, że tak nie było). Kierowca zespołów Caterham 2014 i Sauber 2015-18. Jego najlepszy rezultat to P8 podczas GP Australii 2015.

    2001- Nowy rekord wygranych wyścigów

    Michael Schumacher wygrał GP Belgii 2001, ustanawiając tym samym nowy rekord Formuły 1 w ilości wygranych wyścigów przez jednego kierowcę. Licznik w tamtej chwili wynosił 52 i ostatecznie wskoczył pod koniec sezonu 2006 na wartość 91. Lewis już jest blisko, by go podkręcić na jeszcze większą wartość.

    2012- Romain Grosjean masakruje kierowców formuły pierwszej

    Usiłowanie zabójstwa i Formuła 1. Co te dwa terminy łączy? Wypadek Romaina Grosjeana podczas GP Belgii. Za karambol, który wywołał, dostał bana na następny wyścig.
    PS. Podejdźcie do tego z dystansem i potraktujcie tą wstawkę jako czarny humor.

    2018- GP Włoch

    Gorzka pigułka dla Tifosich. Po euforii wywołanej dzień wcześniej przez zajęcie 1 rzędu w kwalifikacjach, musieli ochłodzić żar swoich serc. Vettel zrobił to co umie najlepiej: SPIN. Raikkonen dzielnie się bronił, ale swoje 100 podium w F1 świętował na drugiej pozycji. Pomiędzy nim znalazły się dwa Mercedesy: wygrał Hamilton, a Bottas był trzeci. Wartym odnotowania jest fakt, że oby dwa Williamsy punktowały. Dzięki karze dla zespołu Haasa Lance Stroll ukończył wyścig na 9 pozycji, a Siergiej Sieroża Sirotkin na 10. Potężny jeden punkt. W następnym roku będzie równie silny!

    ==========
    Strona ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax
    ==========
    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/09/02/historia-kazdego-dnia-2-wrzesnia/
    #abcf1 #f1 #historia #kalendarium #sport #motoryzacja
    pokaż całość

    źródło: grosjean 2018.jpg

    +: s............a, Bubabasz +24 innych
  •  

    Historia każdego dnia: 1 września w Formule 1 #abcf1 tag do obserwowania

    1985- Śmierć Stefana Bellofa

    Podczas zawodów wyścigów długodystansowych (1000 km) na torze Spa-Francorchamps zginął Stefan Bellof. Kierowca Tyrella w latach 1984-85, który zapowiadał się całkiem obiecująco. W związku z dyskwalifikacją Tyrrella w sezonie 1984 jego jedynymi punktowanymi miejscami było 1xP4 i 2xP6. Choć GP Monako w 1984 r. ukończył na trzecim miejscu, to został zdyskwalifikowany za nielegalną wagę samochodu. Pogłoski mówiły o możliwym przejściu do Ferrari w 1986 r. RIP.

    1994- Urodził się Carlos Sainz Jr.

    W latach 2015-17 kierowca zespołu Toro Rosso, 2017-18 Renault i od 2019 Mclaren. Najlepszy spoza kierowców Wielkiej Trójki w 2019 r. (nie licząc 2 kierowcy Red Bulla). Po karze dla Hamiltona w GP Brazylii 2019 stanął po raz pierwszy na podium (P3). Od sezonu 2021 kierowca zespołu Ferrari. Liczymy dalszych sukcesów, aby przejście do ekipy z Maranello nie okazało się przejściem do gorszego zespołu.

    2012- Ostatnie Pole Position Jensona Buttona

    Jenson Button zdobył swoje ostatnie, 8-sme Pole Position w karierze podczas kwalifikacji do Grand Prix Belgii. Patrząc na to, co się wydarzyło po starcie, to dobrze, że Brytyjczykowi udało się zbiec przed morderczym Grosjeanem.

    2018- Ostatnie Pole Position Kimiego Raikkonena

    Kimi Raikkonen zdobył swoje ostatnie, 18-ste Pole Position w karierze podczas kwalifikacji do Grand Prix Włoch. Fin ten wyczyn skwitował w swoim stylu: ,,Thank You”. Podziękował i nie widział potrzeby większego wyrażania radości. Dzień później przez długi okres utrzymywał się na prowadzeniu, ale musiał skapitulować przed Lewisem Hamiltonem i ostatecznie ukończył wyścig na 2 miejscu podium.

    2019- Pierwsza wygrana Charlesa Leclerca

    Charles Leclerc wygrał swój pierwszy wyścig w Formule 1 (GP Belgii). Zadedykował wygraną swojemu zmarłemu przyjacielowi (Anthoine Hubert), który zginął poprzedniego dnia w wyścigu Formuły 2.

    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/09/01/historia-kazdego-dnia-1-wrzesnia/
    Historia każdego dnia jest serią, gdzie wspominamy historyczne wydarzenia, które miały miejsce w konkretnym dniu.

    =======
    Blog ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax
    =========

    #abcf1 #f1 #historia #motoryzacja #sport
    pokaż całość

    źródło: kimi polek.jpg

  •  

    30 sierpnia w Formule 1 #abcf1 tag do obserwowania

    1937- urodził się Bruce Mclaren

    Założyciel legendarnego zespołu, wybitny inżynier, wicemistrz Formuły 1 z sezonu 1960, zwycięzca Le Mans w 1966 r. i Mistrz serii Can-Am w sezonach 1967 i 1969. W Formule 1 wygrał 4 wyścigi i 15-krotnie stawał na podium.

    1992- Michael Schumacher wygrał swój pierwszy wyścig w karierze (Grand Prix Belgii 1992)

    Na podium dołączyli do niego kierowcy Williamsa (Mansell P2, Patrese P3), czym zapewnili tytuł Mistrza Świata konstruktorów dla swojego zespołu.

    1998- Szalone Grand Prix Belgii

    Wyścig przywitał widzów największym karambolem w historii. Schumacher przywalił w Coultharda podczas dublowania, a potem dokonał szarży na garaże Mclarena. Ekipa Jordana osiągnęła wybitny wynik, kończąc wyścig na pierwszym i drugim miejscu. Zwyciężył Damon Hill, i było to jego 22-gie, ostatnie zwycięstwo w karierze. Na 2 miejscu znalazł się jego teammate Ralf Schumacher, a na ostatnim stopniu podium stanął Jean Alesi, dla którego to było 42-gie, ostatnie podium w karierze.

    2009- Kimi Raikkonen wygrywa swój jedyny wyścig w tamtym sezonie

    Była to ostatnia wygrana Fina przed odejściem z Formuły 1 i jego przedostatni wygrany wyścig dla zespołu Ferrari (triumfował jeszcze w GP USA 2018). Giancarlo Fisichella zamienił niesamowite Pole Position w 2 miejsce, a 3 był Sebastian Vettel. Robert Kubica zajął 4 miejsce.
    =======
    Blog ABC F1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax

    Artykuł na stronie: https://abcf1world.wordpress.com/2020/08/30/historia-kazdego-dnia-30-sierpnia-w-formule-1/

    #abcf1 #f1 #historia #sport
    pokaż całość

    źródło: karambol belgia 98.jpg

  •  

    29 Sierpnia w Formule 1 #abcf1 tag do obserwowania

    1947- urodził się James Hunt.

    Mistrz Świata Formuły 1 z 1976 roku i osoba, która (mówiąc wprost) uwielbiała uprawiać sex na lewo i prawo. Na podstawie jego rywalizacji z Nikim Laudą nakręcono film prima sort pt. ,,Rush”. Wygrał 10-krotnie, zdobył 23 podia i 14 razy wygrywał kwalifikacje.

    1982- Keke Rosberg wygrał swój pierwszy wyścig w Formule 1.

    Miało to miejsce na Francuskim torze Dijon-Prenois podczas Grand Prix (nie zgadniecie)…Szwajcarii xD. Trudno pewnie w to uwierzyć, ale to był czternasty wyścig tego sezonu, Keke Rosberg do końca roku nie wygrał już ani razu, a mimo wszystko w tamtym sezonie świętował zdobycie Mistrzostwa Świata. Było to możliwe dzięki ponieważ rywalizacja w tamtym roku była tak szalona jak wydarzenia na świecie w 2020. Aż 11 kierowców w 1982 roku wygrało przynajmniej jeden wyścig. Keke poza tym zwycięstwem był 3 razy drugi i 2 razy trzeci, co dało mu zaledwie 44 punkty w klasyfikacji generalnej. Tak słaby wynik i tak wystarczył, ponieważ kierowcy na drugim i trzecim miejscu w klasyfikacji (Didier Peroni i John Watson) mieli ich tylko po 39.

    2009- Giancarlo Fisichella zdobył jedyne Pole Position w historii Force India.

    Miało to miejsce podczas Grand Prix Belgii. To był niesamowity szok: kwalifikacje wygrała ekipa, która do tej pory w historii swojego funkcjonowania (od 2008 roku) nie zarobiła żadnego punktu. Następnego dnia się to zmieniło, ponieważ Włoch ukończył wyścig na 2 pozycji. To był również jego ostatni występ w tym zespole, ponieważ końcówkę sezonu spędził w zespole Ferrari zastępując zawodzącego rezerwowego Luce Badoera.

    2010- Robert Kubica zdobył swoje ostatnie, 12-ste podium w karierze

    Dokonał tego podczas Grand Prix Belgii. Z wyścigu wystartował z trzeciej pozycji i na niej wyścig ukończył. To było również ostatnie podium w historii oryginalnego Renault (pod francuską banderą). W 2011 roku francuski koncern odsprzedał 25% udziałów w zespole firmie Lotus i zespół został przemianowany na Lotus Renault, by w sezonach 2012-2015 startować jako oddzielna marka: Lotus.
    =======
    Blog ABCF1: https://abcf1world.wordpress.com
    Twitter ABC F1: https://twitter.com/abcf1world
    Mój Twitter: https://twitter.com/AdiKjax

    #abcf1 #f1 #kubica #historia
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Dzisiaj mija 37 lat od ostatniej wygranej Rene Arnoux w Formule 1 #abcf1- tag do obserwowania

    Francuz 28 sierpnia 1983 roku wygrał Grand Prix Holandii 1983. Zakwalifikował się dopiero na 10 pozycji, ale pięknie się przebijał do przodu zajmując 7 pozycję po pierwszym okrażeniu by osiągnąć 3 pozycję na 22 okrążeniu. W trakcie 42 okrążenia Nelson Piquet i Alain Prost w walce o pozycję lidera sprawili mu wspaniały prezent, wzajemnie się eliminując.

    Nagranie z wypadku
    Zdjęcie: Bolid Prosta przywalił w bariery chwilę później

    Rene Arnoux łącznie w Formule 1 wygrał 7 wyścigów, 22 razy stawał na podium i 18 razy zdobył Pole Positions.

    #abcf1 #f1 #historia
    pokaż całość

    źródło: Rene.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów