•  

    Rozpoczął się historyczny szczyt USA-Korea Północna w Singapurze,jest to pierwsze spotkanie przywódców USA i Korei Północnej w historii.

    pokaż spoiler #koreapolnocna #neuropa #4konserwy #singapur #trump #usa #uspolitics #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Oczy dużej części świata kierują się na Singapur, gdzie jutro ma dojść do historycznego spotkania prezydenta USA oraz przywódcy Korei Północnej.

    Obaj politycy już wczoraj (10 czerwca) przylecieli do Singapuru. Około 14:30 na głównym lotnisku Changi, w samolocie AirChina wylądował Kim Dżong Un. Około 19 spotkał się z premierem Singapuru Lee Hsien Longiem.

    Po godzinie 20, z kolei, w bazie wojskowej Paya Lebar wylądował Air Force One z Donaldem Trumpem. Z premierem Singapuru ma się spotkać dzisiaj.
    Początek szczytu Kim-Trump zaplanowany jest w ekskluzywnym hotelu na turystycznej wyspie Sentosa jutro o 9 rano lokalnego czasu (3 rano w Polsce).

    Pytałem się Singapurczyków co o tym szczycie sądzą. Zdania są podzielone, co do tego czy powinno się wydawać na to pieniądze, bo w końcu to nie jest absolutnie sprawa Singapuru. Jednak wiele osób, słusznie moim zdaniem, zauważa, że to po prostu może być świetna promocja dla tego małego państwa-miasta, jako ładnej, czystej tropikalnej i bardzo bezpiecznej wyspy. A do tego pokazanie otwartej i przyjaznej polityki. Zwłaszcza, że są ludzie na świecie, którzy myślą, że Singapur to miasto w Chinach.
    Innym poruszanym problemem są po prostu ograniczenia ruchu i spodziewane z tej okazji korki, które utrudnia poruszanie się i dotarcie do i z pracy.

    Na zdjęciu śmieszna przeróbka krążąca w Singapurze jakiś czas temu :)

    #usa #trump #korea #koreapolnocna #swiat #singapur
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Czipsy z rybiej skóry w sosie z żółtka ze słonego jaja, Singapur cena około 20 zł za opakowanie 125g

    Nazwa trochę zawiła więc już tłumaczę.
    Słone jaja oryginalnie pochodzą z Chin. Są to kacze jajka, długo moczone w słonej wodzie, które można jeść jako przekąskę albo dodawać do potraw. Np dość popularne są jako nadzienie tzw. ciasteczek księżycowych (mooncake), dawanych w prezecie w czasie Święta Środka Jesieni (Mid-Autumn Festival).
    W Malezji i Singapurze często z zółtek takich jaj (z dodatkiem masła, mleka i liści curry) robi się popularny sos do kurczaka i owoców morza. Polecam kraba albo krewetki w takim sosie.

    Z drugiej strony smażona rybia skóra to też przekąska w południowo-wschodniej Azji. Nie wiem do końca jak się ją przyrządza. Zgaduje, że rybią skórę smaży się na głębokim tłuszczu.

    Ostatnio w Singapurze, popularne (np. na prezent) stały się przekąski z sosem ze słonego jajka - głównie 2: czipsy ziemniaczane i właśnie taka smażona rybia skóra. Jest już kilka firm co to produkuje. Ponoć (nie miałem okazji sprawdzić) w tej najbardziej popularnej ludzie potrafią czekać w kolejce z godzinę żeby zakupić taką rybią skórę i cały zapas rozchodzi się w pierwsze godziny od otwarcia sklepu.

    Ta firma ze zdjęcia nie jest aż tak popularna, ale dostępne były w jednym z marketów to kupiłem. Cena dość zabójcza jak na tą ilość. Ale muszę przyznać, że bardzo dobre :) Bałem się, że skóra będzie twarda (kiedyś jak kupiłem w tajskiej knajpie na przekąskę to myślałem, że zęby połamię), ale nie, jest chrupiąca i smaczna. Tak samo ten sos na niej nie jest ani za mocny ani za słony.

    #ciekawostki #jedzzwykopem #azja #singapur #jemprzeciez <- mój tag o głównie azjatyckim jedzeniu
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #singapur z 33 piętra, pół litra piwa za 54 zł (ale kraftowe)

    #earthporn #azja

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Duża porcja la mian z wołowiną, Singapur, cena 35 zł

    La mian (albo lamian) to typowy chiński makaron. Jest on wytwarzany ręcznie poprzez rozciąganie i rolowanie ciasta - la (拉) znaczy ciągnąć, naciągać, mian (面) znaczy makaron. Ale taki zrobiony z mąki pszennej, w przeciwieństwie do fen albo fun (粉), które są robione z mąki ryżowej. Te na zdjęciu to tradycyjna wersja pochodząca z miasta Lan Zhou.

    Jak widać danie wygląda bardziej na zupę. Taki własnie jest zwykły sposób serwowania makaronu w Chinach. I to właśnie makaron jest najważniejszy w daniu. W Chinach jada się takie dania właśnie ze względu na jego smak i jakość, zupa to często bulion o mało intensywnym smaku. W przeciwieństwie do Polski, gdzie zwykle makaron jest dodatkiem do smacznej zupy i to smak samej zupy jest najważniejszy, a makaron może być zastąpiony przez ryż czy lane ciasto/kluski.

    Ogólnie słowo "makaron" w naszym języku jest dość ogólne i nie do końca oddaje różnice w daniach. Bo np. włoska "pasta" to zupełnie inne danie niż chińskie "noodle". Powoduje to, że zamawiając "noodle" w Chinach można się zdziwić, bo zamawiając dostaniemy zwykle właśnie zupę z makaronem w środku. Oczywiście są też opcje smażone, ale wtedy są zazwyczaj są wyraźnie opisane. Czasami też po prostu można poprosić o wersję suchą dania, tzn bez bulionu.

    W Singapurze takie gorące zupy z makaron są bardzo popularne wśród ludności pochodzenia chińskiego. Co dziwne jedzą je w popularnych hawker centrach, gdzie nie ma klimatyzacji a temperatura jest bliska 30 stopni przez cały rok. Większość mi jednak zupełnie nie podchodzi. Własnie przez ten słaby bulion, który moim zdaniem smakuje jak woda z solą, bez żadnego wyraźnego smaku.

    Ten na zdjęciu były ciut lepszy, ale też nie powalał. Wołowina była gotowana więc też nie miała wyraźnego smaku. Wbrew temu co by się mogło wydawać danie nie było ostre. U góry na talerzykach są paski tofu z przyprawami, całkiem dobra przekąska.

    #ciekawostki #jedzenie #makaron #azja #singapur #chiny #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu, głównie azjatyckim
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Japońskie jedzenie i mała buteleczka ciepłego sake, Singapur, cena ok. 160 zł.

    Zestaw różnych małych dań kuchni japońskiej. Nie wiedziałem dokładnie na co się zdecydować, nie było zdjęć w menu, a nie chciało mi się o wszystko wypytywać, więc wziąłem taką deskę rozmaitości. Do końca nie wiedziałem co będzie podane, bo o tym decyduje szef kuchni, ale zerkając na inne stoliki, mniej więcej wiedziałem czego się spodziewać.

    Cena wyższa niż normalnie wydaje na kolację, ale jak na ładną i oryginalną restaurację w Singapurze to naprawdę nie jest jakoś bardzo dużo.
    Singapur to miejsce gdzie można zjeść właściwie za każdą cenę. W popularnych hawker centerach można się najeść za parę dolarów. Ale jest też masa ładnych restauracji z dużo wyższymi cenami.
    To miejsce poleciła mi jedna znajoma, więc postanowiłem spróbować. Dość mała restauracja w jednym z centrów handlowych, serwujące kuchnię japońską, ale w dość nietypowym, oryginalnym wydaniu.

    Jedzenie bardzo smaczne - sashimi przepyszne, rozpływające się w ustach, tempura i kurczak nie za tłuste, pieczony łosoś naprawdę smaczny.

    #ciekawostki #jedzenie #foodporn #azja #singapur #japonia #jemprzeciez
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Już niedługo #kubica będzie brał te zakręty w #f1 #singapur ( ͡º ͜ʖ͡º)

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Stoisko z daktylami, figami i rodzynkami w typowo muzułmańskim centrum handlowym w Singapurze

    Dużymi krokami zbliża się tegoroczny ramadan - święty misiąc dla muzułmanów. Początek w tym roku wypada 15 maja. W Singapurze pojawiają się już typowe dla tego okresu przekąski. Jedną z nich są daktyle. Owoce pochodzą z Bliskiego Wschodu i są bardzo poularne w krajach Arabskich, a przez to także ogólnie wśród wszystkich muzułmańskich. Ponoć jedzenie daktyli pomaga przetrzymać post w ciągu dnia.

    Daktyle w Singapurze pewnie nie aż tak dobre jak na Bliskim Wschodzie (np. w Tunezji kiedyś jadłem chyba lepsze), ale są o niebo lepsze niż to co można dostać w polskich supermarketach, czyli suszone daktyle ułożone w jodełkę na takiej styropianowej tacce. Te w Polsce bardziej się chyba nadają jako bakalie do ciast, niż jako przekąska.

    Te w SIngapurze przede wszystkim nie są drylowane, czyli mają pestki. Są wciąż dość wilgotne, miękkie, słodkie i rozpływające się w ustach. Właściwie chyba są wciąż świeże, choć wydają się lekko przesuszone. Dostępnych jest wiele gatunków. Ja kupuje najzwyklejsze za 8-10 zł za opakowanie (40-60 dkg).

    Dla osób przejmujących się indeksem glikemicznym warto przypomnieć, że takie daltyle mają jeden z wyższych IG wśród wszystkich produktów - powyżej 100.

    W komentarzu zdjęcie mojego zakupu.

    #ciekawostki #islam #azja #singapur
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Widok na Cieśninę Singapurską podczas podejścia do lądowania na lotnisku Changi

    Kto kiedykolwiek lądował w Singapurze (i siedział w pobliżu okna) miał okazję zobaczyć dziesiątki, jak nie setki różnej wielkości statków. Część wpływa/wypływa do/z portu, część przepływa (w stronę Chin lub Europy) ale większość po prostu czeka na załadunek lub rozładunek w drugim, co do ilości przeładowywanych towarów, porcie na świecie.

    Mimo, że z góry statki te wydają się małe to jednak większość z nich to ogromne kontenerowce.

    Zdjęcie oczywiście mogłoby być lepsze ale tylko taki kąt dziś uchwyciłem. Naturalne dużo lepiej wygląda to przy ładowaniu po ciemku, kiedy statki sa tylko oświetlonymi punktami na czarnej wodzie.

    #ciekawostki #lotnictwo #azja #singapur #transport
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Tydzień temu mój wpis z różnymi rzeczami, które zdziwiły podczas podróży do innych krajów cieszył się dość sporym zainteresowaniem.

    Dziś, idąc za ciosem, oraz także z okazji tego, że mija mi dokładnie 10 lat na Wykopie prezentuję 100 ciekawostek z państwa-miasta w południowo-wschodniej Azji, czyli z Singapuru.
    Kiedyś sporo z nich wrzuciłem jako znalezisko, ale nie przebiło się na główną. Teraz tą listę poprawiłem, zaktualizowałem i jeszcze dodałem parę ciekawostek. Zapraszam do lektury.

    1. Singapur ma powierzchnię 100 tysięcy boisk piłkarskich, czyli jakieś 40% więcej niż Warszawa.
    2. Mieszkańców ma jednak prawie 3 razy więcej bo aż 5,6 miliona, z czego tylko ok 60% to obywatele Singapuru.
    3. Singapur leży rzut beretem (taki 137 kilometrowy rzut) od równika.
    4. Istotna historia tego miasta zaczyna się w latach 20 XIX wieku, kiedy to wydzierżawili go Brytyjczycy, a następnie założyli tu kolonię i zbudowali port.
    5. Podczas II Wojny Światowej Singapur był okupowany przez Japończyków, którzy zamiast od morza, gdzie miasto miało fortyfikacje, zaatakowali od strony lądu. Do dziś starsi mieszkańcy ich nie lubią.
    6. Singapur jako państwo w sierpniu tego roku będzie obchodzić swoje 53 urodziny - w 1965 roku został wyrzucony z Malezji i utworzył odrębny kraj.
    7. Od tego czasu, poprzez proces zwany jako ‘odzyskiwanie lądu’ powiększył swoje terytorium o 23%. Na terenach pozyskanych z wody znajdują się m.in. Marina Bay, słynny hotel Marina Bay Sands, ogrody Gardens by the Bay oraz część lotniska Changi.
    8. 3 największe grupy etniczne Singapuru to: Chińczycy (74%), Malajowie (13%), Indyjczycy (9%). Po angielsku używa się słowa race (rasa).
    9. Ponad 2 miliony ludzi w Singapurze to obcokrajowcy. Są to głównie Chińczycy, Malezyjczycy, Filipińczycy, Indyjczycy, Indonezyjczycy, Tajlandczycy, Anglosasi, Niemcy i Francuzi. 1/3 z nich ma status rezydenta, reszta różnego rodzaju wizy pracownicze.
    10. Nikt chyba nie wie do końca ilu Polaków mieszka na stałe w Singapurze, ale szacuje się, że jest to około 800-1000 osób.
    11. Polskie akcenty w Singapurze to m.in. posąg Chopina w Ogrodach Botanicznych, pochodzący z Daru Pomorza Dzwon Szczęścia na górze Faber oraz tablica pamiątkowa upamiętniająca Josepha Conrada. Ponadto Polak (Krystyn Olszewski) na przełomie lat 60/70 był jednym z architektów projektujących miasto.
    12. Nazwa Singapur oznacza miasto lwa, mimo że na tych terenach lwy nigdy nie żyły.
    13. Symbolem Singapuru jest Merlion - pół lew, pół ryba.
    14. Singapur jest republiką i z pozoru demokracją, ale nie posiada typowych dla demokracji wolności. Zabronione są m.in. demonstracje i krytykowanie władzy, a media są ściśle kontrolowane. Odbywają się wybory, ale od powstania państwa rządzi tylko jedna partia, aktualny premier Singapuru jest dopiero trzecim w historii i w dodatku synem pierwszego premiera.
    15. Aktualnym prezydentem Singapuru jest kobieta, z pochodzenia Malajka. To, że prezydentem będzie osoba tej rasy zadecydował premier i zmienił odpowiednio konstytucję. Nie odbyły się wybory, ponieważ pomimo zgłoszenia się 3 kandydatów, tylko jedna osoba spełniała wymagania do ubiegania się o urząd (odpowiednie doświadczenie w zarządzaniu dużą organizacją)
    16. 14% ludności Singapuru to muzułmanie, głównie Malajowie, Indyjczycy oraz Indonezyjczycy.
    17. Walutą w Singapurze jest dolar singapurski (SGD, S$). Obecnie 1 dolar to ok 2.60 zł.
    18. W Singapurze podatek dochodowy jest progresywny, np. dla przeciętnie zarabiającego programisty wynosi 7%, odpowiednik VATu to też 7%
    19. Osoby nieposiadające obywatelstwa lub prawa stałego pobytu (statusu permanent resident) nie mają zapewnionego żadnego socjalu (służba zdrowia, emerytura), nie są im więc potrącane żadne składki z pensji.
    20. Podatek dochodowy płaci pracownik samodzielnie (około maja za poprzedni rok kalendarzowy), co w związku z punktem wyżej, oznacza, że dla obcokrajowca bez PR, zatrudnionego na etacie, kwota brutto z umowy jest równa kwocie netto przelewanej na konto.
    21. Standardowo umowy o pracę w Singapurze zakładają wypłacanie 'trzynastki' na koniec roku. Zwykle jest też bonus roczny.
    22. Singapur praktycznie całe jedzenie importuje, głównie z Malezji i Tajlandii. W większych sklepach można jednak znaleźć produkty z Australii, Wlk. Brytanii, Indii, Pakistanu Korei i Japonii.
    23. Dużo miejsc z jedzeniem (nawet te niezwiązane z kuchnią malajska, indonezyjska lub arabską) serwuje tylko dania halal. Dotyczy to większości sieciówek typu McDonald, Burger King, KFC, etc.
    24. W sklepach można kupić glutaminian sodu pakowany w torebkach jak sól. Jednak wiele miejsc z jedzeniem reklamuje się tym, że nie dodają glutaminianu do potraw.
    25. W Singapurze popularne są tzw. hawker center. Są to otwarte, ale zadaszone miejsca z kilkudziesięcioma stoiskami z różnym jedzeniem i napojami. Zwykle jedno stoisko to typ jedzenia. Miejsca do siedzenia są wspólne, nie ma klimatyzacji. Ceny są sporo niższe od tych w restauracji. Podobne miejsca, ale z klimatycacją, w centrach handlowych, nazywane są food court.
    26. Jada się także w coffee shopach - to też otwarte, zadaszone miejsca, ze zwykle 2-4 stoiskami z jedzeniem i jednym z napojami.
    27. W hawker centrach w dzielnicy biznesowej (CBD) stoliki w godzinach lunchu rezerwuje się kładąc na krześle lub stole paczkę chusteczek, wizytówkę lub parasol.
    28. We wszystkich tańszych miejscach z jedzeniem nie ma dostępnych chusteczek/serwetek - trzeba przynieść swoje. Często są one jednak sprzedawane przez kręcących się w pobliżu starszych, ubogich ludzi, którzy w ten sposób zarabiają.
    29. W Singapurze w niektórych miejscach jedzenie przed podaniem tnie się nożyczkami.
    30. Do jedzenia nie podaje się noża. Do zup i makaronów podaje się małą wygiętą łyżkę i pałeczki. Do potraw z ryżem zwykle standardową łyżkę i widelec.
    31. Podobnie jak w całej Azji nie ma zwyczaju zostawiania napiwków. Jednak większość restauracji dolicza 10% za obsługę.
    32. W ulicznym wózku z lodami można kupić loda podanego w kromce chleba tostowego.
    33. Kawa i herbata podawana jest do wyboru albo na ciepło albo na zimno (tj. w większym kubku, wcześniej wypełnionym kostkami lodu). Koszt lokalnej kawy/herbaty w coffee shopie to ok 1-1.2$
    34. Alkohol w Singapurze jest stosunkowo drogi. Przykładowe ceny: mała puszka (0.33l) najtańszego piwa w sklepie: ok 2$, duże, lepsze piwo w sklepie 5-8$, pół litra piwa w dobrym pubie ok. 17 S$, 0,7 wódki w sklepie: ok. 65 S$.
    35. Za to ceny alkoholi w sklepach bezcłowych na lotnisku (tylko znane marki są dostępne) są bardzo niskie - niższe niż w polskich supermarketach. Jedna osoba może wwieźć jednorazowo 1 litr wysokoprocentowego alkoholu (nie licząc przyjazdu z Malezji, wtedy nie można wwozić żadnego alokoholu).
    36. Ceny jedzenia mogą być natomiast bardzo zróżnicowane - w food courcie da się zjeść bardzo prosty posiłek nawet za 2$, w dobrej restauracji może to być spokojnie 100$. Zwykle jednak ludzie wydają 4-15$ za lunch i ze 2 razy tyle za kolację.
    37. Alkohol można pić na ulicy i w parkach (o ile nie jest wyraźnie zaznaczone inaczej), ale tylko do godziny 22:30.
    38. W godzinach 22:30-7:00 zabroniona jest sprzedaż alkoholu w sklepach, oczywiście w barach, klubach i restauracjach dalej można kupować.
    39. Kuchnia w Singapurze jest bardzo zróżnicowana. Oprócz tej pochodzenia chińskiego, malajskiego i indyjskiego (które różnią się od swoich oryginalnych wersji) można znaleźć dużo restauracji koreańskich, japońskich, tajskich, indonezyjskich, a także np. włoskich, meksykańskich i ogólnoeuropejskich.
    40. Tradycyjną, typową dla Singapuru potrawą jest krab w sosie chilli.
    41. Inne sztandarowe dania to m.in. (pozwolę sobie nie tłumaczyć nazw): chicken rice, curry fish head, laksa, kaya butter toast (większość dostępna też w Malezji).
    42. Bardzo popularnym owocem jest durian, przez swój specyficzny, intensywny zapach i nietypowy smak przez wiele osób nielubiany. Średniej wielkości (do zjedzenia ‘na raz’ przez jedną osobę) i przyzwoitej jakości kosztuje około 10-15 S$. Szczyt sezonu zwykle wypada około lipca.
    43. Inne ciekawe owoce (znów w oryginalnej nazwie) to jack fruit, dragon fruit, chiku, mangosteen, rambutan, longan, lychee, passion fruit. Dużo jest też arbuzów, melonów, ananasów i mango.
    44. Prawo do posiadania i korzystania z samochodu (COE) w Singapurze wydawane jest na 10 lat i przypisane jest do pojazdu. Nie można go przepisać na inny pojazd, nawet przy sprzedaży auta. Zakupu dokonuje się poprzez aukcję 2 razy w miesiącu, więc cena może się bardzo różnić, np dla pojazdów z silnikiem większych niż 1.6 litra obecnie kosztuje ok 38 tys. S$ ale pół roku temu było to prawie 60 tys.
    45. Utrzymanie auta jest ogólnie drogie. Oprócz COE płaci się jeszcze spory podatek, za parkowanie (dosłownie wszędzie) za przejazd niektórymi drogami, tunelami i mostami (tylko w godzinach szczytu). Cena litra benzyny 98 to ponad 2.5 S$.
    46. W Singapurze jeździ ponad 28 tys. taksówek. Nie licząc przewozów typu UBERa i GRAB.
    47. Ceny w taksówkach są odgórnie ustalana i nie zdarzają się oszustwa ze strony taksówkarzy. Taksówka zwykle jest tańsza od Ubera i GRABa, ale czasem często ją złapać.
    48. Aktualnie działa 5 linii metra (119 stacji, 200 km tras), wszystkie całkowicie zautomatyzowane. Wszystkie stacje są typu zamkniętego, tj. posiadają ekrany oddzielające peron od torów. Codziennie z metra korzysta ponad 3 miliona ludzi.
    49. Żeby zachęcić ludzi by unikali podróżowania w godzinach szczytu w metrze stosowane są różne obniżki, roku temu część linii w kierunku centrum była darmowa przed 7:45. Obecnie przed tą godziną na wszystkich liniach jest 50 centów obniżki.
    50. Na przystankach autobusowych nie ma rozkładów jazdy. Można jednak pobrać aplikację na telefon, która podaje za ile przyjedzie autobus danej linii. Pokazuje także, w którym miejscu aktualnie znajduje się następny autobus i orientacyjnie jak bardzo jest zapełniony.
    51. Opłata za przejazd autobusem lub metrem zależy od odległości jaką pokonujemy. Bilet odbija się przy wejściu i przy wyjściu do/z metra autobusu. Przejazd kosztuje 0.77 - 2.02S$, za przejazd 10 km zapłacimy około 1.33S$ (czyli jakieś 3.45zł)
    52. Przy przesiadce nie jest naliczana nowa opłata, a jedynie dodawana jest różnica, praktycznie tak jakby podróż odbywała się bezpośrednio.
    53. Singapur nie jest miastem przyjaznym rowerom. Oprócz kilku typowo rekreacyjnych tras, pełnych w weekend rodzin z dziećmi, poruszanie się rowerem jest mało bezpieczne (szybkie wielopasmowe drogi) lub uciążliwe (dużo ludzi na chodnikach).
    54. Jest za to bardzo przyjazne pieszym. Jest wiele chodników, kładek, mostów, ułatwiających poruszanie się.
    55. Prostytucja w Singapurze jest w zasadzie legalna. Dotyczy to jednak tylko legalnie zatrudnionych w domach publicznych dziewczyn, które przechodzą okresowe badania zdrowotne. Kolega mi mówił, że w takich miejscach ceny zaczynają się od 50S$. Istnieje też sporo nielegalnej prostytucji.
    56. Około 100 stron internetowych, głównie o tematyce pornograficznej, jest w Singapurze niedostępnych. U niektórych providerów przy próbie dostępu zostanie wyświetlona stosowna informacja o niezgodności z prawem Singapuru.
    57. Seks pomiędzy dwoma mężczyznami jest zabroniony. Co ciekawe nie ma przepisu, który zabrania seksu między dwoma kobietami.
    58. Wwożenie, sprzedaż i używanie gum do żucia jest zabronione.
    59. Wwożenie i sprzedaż maku bez zezwolenie jest zabroniona. Ogólnie nie ma kompletnie maku w Singapurze i sporo Singapurczyków nawet nie wie co to jest.
    60. Rząd walczy z tytoniem i są pogłoski, że celem jest jego całkowite wyeliminowanie w przyszłości. Obecnie cena paczki papierosów to ok 14 S$
    61. Wwożenie jakiegokolwiek wyrobów tytoniowych (nawet jednego papierosa) jest surowo zabronione. Wwożenie, posiadanie oraz używanie e-papierosów, shishy i tabaki jest także zabronione.
    62. 82% osób w Singapurze mieszka w mieszkaniach, które są własnością państwa (tzw. HDB). Budynki są dzierżawione na 99 lat, po czym wracają do państwa. Koszt 3-pokojowego mieszkania w takim budynku to około 300-500 tys. S$.
    63. Wśród ludzi bardziej zamożnych popularne są tzw. kondominia. Prywatne apartamentowce, zwykle wyposażone w basen, siłownię, ochronę, miejsce do grilla. Zwykle całkowicie własnościowe, tj. nie podlegające dzierżawie. Ceny jednak są dużo wyższe i bardziej zróżnicowane, zależą bardzo od lokalizacji standardu itd. Za 1-1.5 mln S$ można kupić 3-pokojowe mieszkanie na obrzeżach wyspy albo kawalerkę 20 min metrem od centrum.
    64. Za korzystanie z telefonu podczas jazdy grozi mandat 1000 S$ i/lub do pół roku więzienia. Za kolejne takie wykroczenie kara może być 2 razy wyższa.
    65. W Singapurze dopuszczalna jest kara śmierci. Jednak od roku 2000 liczba egzekucji nie przekracza kilku rocznie (w niektórych latach wcale).
    66. Obowiązkowa kara śmieci (tzn nie ma innej kary) jest m.in za morderstwo oraz przemyt i posiadanie narkotyków powyżej pewnych ilości, np. od 15 gramów heroiny albo 0.5 kg marihuany. Może też być wydana za posiadanie nielegalnej broni, nawoływanie do buntu, piractwo (nie komputerowe), zdradę stanu, porwanie i krzywoprzysięstwo (jeśli wynikiem jest kara śmierci).
    67. W Singapurze dopuszczalna jest kara chłosty. Jest to dodatkowa kara, oprócz więzienia lub grzywny. Nie jest wykonywana publiczne, ale w więzieniu.
    68. Służba Państwowa (np. wojsko, policja itd.) jest obowiązkowa dla wszystkich mężczyzn (obywateli Singapuru oraz dzieci osób z prawem stałego pobytu). Służba trwa 2 lata. Po zakończeniu rezerwista przez okres ok. 7 lat musi co roku stawiać na 2-3 tygodniową służbę lub szkolenie.
    69. Siły zbrojne Singapuru posiadają więcej myśliwców niż Polska, w sumie 100 sztuk (F-15 i F-16).
    70. Różnica pomiędzy najkrótszym, a najdłuższym dniem w roku to tylko 9 minut (w Polsce to 9h 40min).
    71. Wschód słońca przez cały rok jest pomiędzy 6:46, a 7:06, a zachód pomiędzy 18:50, a 19:21.
    72. Temperatura przez cały rok jest praktycznie taka sama: 31-34 stopnie w dzień, 24-27 stopni w nocy. Wilgotność praktycznie nie spada poniżej 70%.
    73. Najniższą zanotowaną kiedykolwiek temperaturą było +19 stopni celsjusza .
    74. Średnia roczna ilość opadów w roku jest 6 razy wyższa niż w Polsce.
    75. Co jednak nie jest aż takim problemem, gdyż zwykle opady to tropikalne ulewy trwające do pół godziny, zwykle w takich porach jak ludzie albo śpią albo są w pracy. Singapur jest przygotowany na duże opady. Woda z ulic jest dobrze odprowadzana. Dużo jest też zadaszeń i arkad ułatwiających poruszanie się pieszo w trakcie deszczu.
    76. W Singapurze są 2 kasyna. Wstęp dla obcokrajowców jest bezpłatny. Obywatele i rezydenci Singapuru za wejście muszą zapłacić 100S$.
    77. Bardzo popularne i tanie w Singapurze są baseny. Pojedyncze wejście na basen (np. taki o wymiarach olimpijskich) bez limitu czasu dla osoby dorosłej w weekend kosztuje trochę ponad 2 S$ (dla obcokrajowców 3 S$).
    78. W Singapurze są 4 języki urzędowe: angielski, mandaryński, malajski (bahasa Malaysia), tamilski (jeden z języków Indyjskich). Wszelkie oficjalne informacje podawane są we wszystkich 4 językach. Mniej znaczące informacje lub podpisy pod znakami tylko po angielsku.
    79. O ile dla starszych ludzi językiem podstawowym jest odpowiednio mandaryński, malajski lub tamilski (w zależności od pochodzenia) to młodzi ludzie mówią głównie po angielsku. Dobra znajomość angielskiego postrzegana jest jako wyznacznik dobrego wykształcenia.
    80. W Singapurze dużo osób używa odmiany j. angielskiego zwanej Singlish. Oprócz innej intonacji, zapożyczeń z języków chińskiego, malajskiego i tamilskiego posiada też swoje własne słowa. Bardzo charakterystyczne w Singlish jest dodawanie słowa ‘lah’ na końcu zdań.
    81. Biali ludzie są określani jako ‘ang mo’, co dosłownie oznacza: czerwonowłosy/rudy.
    82. Popularnym sposobem spędzania czasu (zwłaszcza przez ludzi pochodzenia chińskiego) jest odwiedzanie centrów handlowych (jest ich ponad 200).
    83. Od 2008 roku w Singapurze około września odbywa się Grand Prix Formuły 1. Wyścig odbywa się po ciemku, przy sztucznym świetle, na torze ulicznym.
    84. W latach 2014-2018 w Singapurze odbywają się finały kobiecego tenisa - WTA. W 2015 roku wygrała w nich Agnieszka Radwańska.
    85. Popularnym sportem w Singapurze są wyścigi smoczych łodzi.
    86. Do starszy osób często zwraca się w Singapurze per wujek, ciotka.
    87. Klimatyzacja w kinach często jest tak ustawiona, że ludzie przychodzą w bluzach lub kurtkach.
    88. Na ulicach można czasem zobaczyć policyjne tablice z ostrzeżeniem o dokonanej w pobliżu kradzieży, napadzie lub wypadku wraz z prośbą o kontakt świadków.
    89. Kod pocztowy Singapuru jest sześciocyfrowy. Oznacza to, że praktycznie każdy budynek ma swój własny kod. Numery telefonów komórkowych są ośmiocyfrowe.
    90. Widok kobiet w hidżabie jest zupełnie powszechny, oczywiście przede wszystkich w dzielnicach typowo muzułmańskich. Praktycznie nie widuje się kobiet w nikabie a tym bardziej burce.
    91. W Singapurze jest kilkanaście meczetów, mimo tego na ulicach nie słychać islamskich wezwań do modlitwy (chyba, że akurat jesteśmy przy samym meczecie)
    92. Na awersie wszystkich banknotów dolara Singapurskiego widnieje podobizna pierwszego prezydenta kraju - Yusofa bin Ishaka.
    93. Singapur jest bardzo czystym państwem, a za śmiecenie przewidziane są duże kary - pierwszy mandat to 300 S$, jeśli sprawa trafi do sądu może to być jednak nawet 2000 $S.
    94. Po Grand Prix Formuły 1 w 2016 roku pojawiła się informacja, że szef Ferrari został ukarany grzywną za rzucenie na ziemię niedopałka papierosa. Informacja ta została jednak zdementowana.
    95. Czysta niestety nie jest woda z racji ogromnego ruchu morskiego, więc mimo, że Singapur jest wyspą to (oprócz 1-2 wyjątków) właściwie nie ma plaż, gdzie można się kąpać.
    96. W niektórych latach problemem jest dym przywiewany z nad Indonezji, gdzie celowo wypala się lasy pod uprawy. Zanieczyszczenie potrafi czasem sięgnąć poziomu Krakowa w zimę.
    97. Lotnisku Singapuru - Changi - należy do czołówki najlepszych lotnisk świata. Od 6 lat z rzędu zajmuje pierwsze miejsce w World Airport Award.
    98. W Singapurze jest 11 dni świątecznych (wolnych od pracy): Nowy Rok, Chiński Nowy Rok (2 dni), Święto Pracy, Dzień Niepodległości, Wielkanoc, Boże Narodzenie, oraz 2 dni świąt muzułmańskich i po jednym hinduskim i buddyjskim.
    99. Jak w każdym miejscu między zwrotnikami 2 razy do roku Słońce znajduje się praktycznie dokładnie nad Singapurem przez co pionowo ustawione przedmioty nie rzucają cienia.
    100. Księżyc w Singapurze widać pod innym kątem. Zamiast litery C przypomina literę U

    #ciekawostki #podrozuj #podroze #podrozujzwykopem #azja #singapur
    pokaż całość

  •  

    Dania kuchni tajskiej, Singapur, cena 82 zł (za 2 osoby)

    Od dłuższego czasu chodziło za mna tajskie jedzenie. Problem w tym, że nie umiem znaleźć dobrego. Co śmiesznejsze nawet będąc w Phuket czy w Bangkoku nie umiałem znaleźć takiego dobrego tajskiego jedzenia. Wszędzie trafiałem na turystyczne restauracje, gdzie podają wszystko od carbonary, przez przez steka, aż do ryby z frytkami. Zwykle w takich miejscach na ostatniej stronie grubego jak książka telefoniczna menu są dania tajskie. Niestety zwykle paskudne.
    Oczywiście będąc w Tajlandii da się trafić na pyszne jedzenie, ale czasem trzeba kawał jechać z dala od atrakcji turystycznych, a na to często nie miałem siły czy czasu.
    O dziwo bardzo dobre tajskie jedzenie jadałem w Australii. Jest tam spora emigracja z Tajlandii a jedzenie jednak trochę jest zmienione pod lokalne gusta.
    W Singapurze nic ciekawego wcześniej nie znalazłem. Ale dzisiaj, dość przypadkowo trafiłem na to jedzenie i było bardzo dobre. U góry po lewej jest zielone curry z krewetkami, po prawej kurczak pieczony w liściach pandanu, poniżej smażony ryż z ananasem, w końcu po lewej sałatka z papai.
    Na deser był kleisty ryż z mleczkiem kokosowym i tym razem z durianem (zwykle jest z mango). Też całkiem okej.

    #ciekawostki #jedzenie #jedzzwykopem #azja #tajlandia #singapur #jemprzeciez
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @Tryggvason: Ja ze znajomymi w takim miejscu mieliśmy spory problem znaleźć coś dobrego. Obok miejscówki gdzie mieszkaliśmy w Bangkoku byl taki spory bazar - sami lokalsi, przez 3 dni pobytu nie widzielismy tam żadnego bialego czlowieka. Niestety coś co wyglądalo smacznie niekoniecznie takie bylo. Ciężko bylo trafić na coś dobrego co nie bylo rybą ( ͡° ͜ʖ ͡°) Co innego jedzenie na ulicy, które wydawalo się już bardziej wyselekcjonowane. pokaż całość

    •  

      @iwannagethigh racja, też trzeba dobrze trafić, ale zazwyczaj wśród tych wózków, skutero-straganow i innych stoisk mozna znaleźć coś dla siebie. Dania z kaczki, kurczaka, pad thai, ryby, grillowane cuda na patyku (dosłownie),kończąc na dziwnych kulkach mięsnych,które akurat nie przypadły mi do gustu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Polski miodek spotkany w Singapurze! :) Mniam!

    Tymczasem nasz #bigcitytour odwiedza kolejne wielkie miasto podczas jednej wyprawy!
    Zobacz program podróży na: http://bit.ly/2DPotRx

    #singapur #zwiedzanie #podroze #turystyka #podrozujzwykopem #turystyka #ciekawostki #miod #uniquemoments #wakacje #egzotyka #azja pokaż całość

    •  

      @UniqueMoments: i po chuj musk projektuje te robo pszczoły, czy one spreparują ten przepyszny miód?! Dbajmy o to co nasze!

    •  

      @UniqueMoments: czy większość tych miodów miałaby opis w EU: "blend of honey from EU and non EU countries"?
      Czyli przegotowana breja do słodzenia herbaty, która z miodem nie ma nic wspólnego? // nie obrażać się, też używam takiego do herbaty - nie ma dużej różnicy bo herbata gorąca i miód się gotuje tak czy siak :)

  •  

    Kuchnia pochodząca z chińskiego miasta Nanjing, Singapur, cena ok 155 za 2 osoby (było trochę więcej jedzenia niż na zdjęciu)

    Nanjing to miasto leżące w środkowo-wschodniej części Chin, w prowincji Jiangsu. Wielokrotnie odgrywało rolę stolicy Państwa Środka.
    Wybrałem się ostatnio z jedną Chinką spróbować kuchni z tamtego rejonu. Restauracja (znajdująca się w jednym z dużych centów handlowych) miała tradycyjny, starochiński wystrój. Obsługa ubrana była w tradycyjne stroje z okolic Nanjing. Para muzyków grała tradycyjną chińską muzykę.
    Jedzenie bardzo ładnie wyglądało, było całkiem dobre, ale nie było to, co na długo zostanie w mojej pamięci. Na zdjęciu jest m.in. kaczka (gotowana i parzona chyba, oczywiście z kośćmi), ostatni z trzech pierożków xiao long bao (z kaczką i bulionem w środku). Do tego zupa z tofu wyglądającym jak makaron, naleśniki a do tego farsz z wołowiną i fasolą (lekko na słodko) i cos ala nasze kisiel, ale taki bardziej ziołowy. Jeszcze potem domówiliśmy kleisty ryż z wieprzowiną. Do tego całkiem dobra herbata pu erh.

    W komentarzu zdjęcie wnętrza.

    #ciekawostki #jedzenie #jemprzeciez trochę #foodporn #azja #chiny #singapur #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu, głównie w Azji
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Hongkoński makaron z pieczonym udkiem kurczaka plus dodatki, Singapur, cena 100 zł za 2 osoby

    W sumie z braku lepszego pomysłu wybrałem się znajomą do jakiejś nowej restauracji z jedzeniem z Hongkongu. Dim sum wyglądało przeciętnie więc wzięliśmy makaron z kurczakiem i pierożkami. Ja w wersji w zupie, koleżanka w wersji suchej.
    Jakby nam było mało kurczaka wzięliśmy jeszcze pieczonego skrzydełka.
    Dodatkowo po jednej bułeczce z pieczoną wieprzowiną.
    Bulion w zupie całkiem spoko, dość wyraźny smak. Niestety makaron i pierożki średnie. Udko też jakoś nie pozwalało. Za to skrzydełka przepyszne (chociaż średnio moim zdaniem wyglądają). Bułeczki też w miarę ok.
    Ale do jedzenia w HK daleko i na dodatek dużo drożej. Ale co zrobić.

    #ciekawostki #jedzenie #jedzzwykopem #azja #singapur #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu głównie w Azji
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Jakiś dziwny owoc, Singapur, cena 23 zł za sztukę

    Drugie raz w życiu takiego dziwacznego owoca zobaczyłem w spożywczaku pod domem. Tym razem, mimo dość wysokiej ceny postanowiłem kupić bo kto wie kiedy go znów zobaczę.
    Jak widać po etykiecie to pochodzący z Nowej Zelandii melon kiwano, czy tam rogaty melon (horned melon). Koleżanka powiedziała, że po chińsku mówią owoc dinozaura.
    Mimo atrakcyjnego wyglądu smakował bardzo przeciętnie. Pełen jest zielonych pestek w takiej galarecie. Ciut podobnie do owocu namiętności (passion fruit), tzw marakui. Jednak ani smak ani zapach nie jest nawet w połowie tak atrakcyjny.
    W komentarzu zdjęcie środka.

    #ciekawostki #jedzenie #jedzenie trochę #foodporn #azja #singapur #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu głównie azjatyckim
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Sok z trzciny cukrowej z lodem i cytryną, Singapur, cena ok 4-7 zł za taki kubek

    Oprócz wody z kokosa (opisanej tutaj https://www.wykop.pl/wpis/29468685/kokos-z-tajlandii-singapur-cena-6-30-zl-jedna-z-pr/ ) inną zaletą mieszkania w ciepłej części Azji jest dostępność soku z trzciny cukrowej. W sumie nie jest to nie jest nic specjalnego, ot słodka zielona woda, ale to jeden z moich ulubionych napojów. Dodatkowo z lodem (zamawiam z mniejszą ilością bo nie chcę zbytnio rozwodnionego) i cytryną.
    Zapewne ma masę kalorii, ale pije się wyśmienicie.
    W większości miejsc sok wyciskają na świeżo. Ewentualnie maja wyciśnięty parę minut wcześniej. Przed wyciśnięciem trzcina jest w postaci takich grubych łodyg pociętych na jakieś 40cm kawałki. Wyciskanie odbywa sie przy użyciu takiej maszyny co wygląda jak wyżymaczka z pralki Frania, tylko jest elektryczna i te walki mają takie wypustki. Każdą łodygę przeciskają ze 3-4 razy, żeby dokładnie wycisnąć cały sok.
    W komentarzu same łodygi przed i po wyciśnięciu.

    #ciekawostki #jedzenie #jedzzwykopem #azja #singapur #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu i piciu (głównie w Azji)
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Zestaw z Tendon, Singapur, cena ok 50 zł

    Nazwa Tendon to połączenie słów tempura i donburi. Tempura to ogólna nazwa na warzywa i owoce morza panierowane i smażone na głębokim tłuszczu. Potrawa pochodzi z Portugalii ale dawno temu zadomowiła się w Japonii i to właśnie stamtąd ją głównie kojarzymy. Donburi to z kolei ogólna nazwa potraw w skład wchodzi miska ryżu z dodatkami.

    Przypadkowo trafiłem na to danie. Byłem w dużym centrum handlowym, a w centrach ogólnie staram się nie jadać bo nie lubię sieciówek. Ogólnie w centrum masa ludzi bo w Singapurze (jak i innych krajach wspólnoty narodów) Wielki Piątek jest wolny. W tej restauracji kolejka była znośna i czekałem tylko parę minut na stolik.

    Danie lepsze niż się spodziewałem. W cenie była taka mała miseczka z takim budyniem z białka jajka (całkiem dobre), miseczka ze smacznym miso i wspomniana micha ryżu z panierowanymi owocami morza (krewetkami i rybą) oraz warzywami (jakas fasola, mini kukurydza, słodkie ziemniaki, grzyb i wodorosty). Nie było zbyt tłuste, naprawdę smaczne.
    Do tego wziąłem mrożoną herbatę z cytryną.
    Cena za ten zestaw moim zdaniem bardzo przyzwoita.

    #ciekawostki #jedzenie #jedzzwykopem #azja #japonia #singapur #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu (głównie z Azji)
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Trochę mnie POPIERDOLIŁO bo właśnie (na szczęście z koleżanką na spółę) wydaliśmy prawie 140zł (53S$) za jednego owoca (2.7kg, z czego oczywiście znakomita większość to waga skorupy i pestek, których się nie je).

    No ale jest to uważany za jeden z lepszych durianów Musang King (猫山王 czyli mao shan wang, w skrócie MSW) czyli Lisi Król.

    Normalnie o tej porze roku nie ma durianów Zwykle sezon głównie jest lipiec-wrzesień, ale dzięki ciepłej pogodzie w Malezji właśnie trochę się ich pojawiło na rynku. Stoiska je sprzedające są wieczorami oblegane przez ludzi.

    W komentarzu wrzucam parę zdjęć ze stoiska, na którym go kupiliśmy. Było juz po godzinie 23 ;) a wciąż pełno ludzi. Kupiliśmy jedną z ostatnich sztuk tego gatunku.

    #ciekawostki #jedzenie #jedzzwykopem #azja #singapur trochę #foodporn #jemprzeciez
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Grilowana ryba z warzywami w sosie mala, Singapur, ceny nie znam bo nie płaciłem, ale myślę, ze ze 140 zł (na 2 osoby).

    To bardzo typowe chińskie danie. W "food courcie" w singspurskim chinatown przy co drugim stoliku można zobaczyć tą potrawę.
    Ta akurat kupiona w dość dobrej syczuańskiej restauracji. Samo danie to grilowana (ponoć, bo bardziej wygląda na smażoną) ryba podana z oleistymi sosem mala, pełnym papryczek chilli i pieprzu syczuańskiego. Do tego dobiera się warzywa, ja wybrałem m.in. grzyby i korzeń lotosu.
    Danie podawane jest na tacce, która przez cały czas jest podgrzewana, więc nie trzeba się spieszyć bo nie wysygnie. Potrawa znana jako 烤鱼, czyli po prostu grilowana ryba.

    #ciekawostki #jedzenie #jedzzwykopem #azja #singapur #chiny trochę #foodporn #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Bieganie z takim widokiem jest o wiele łatwiejsze.

    #singapur #azja #betterworld #bieganie

    źródło: embed.jpg

  •  

    Czerwona koperta (z pieniędzmi w środku), którą dostałem z okazji Chińskiego Nowego Roku.

    红包 (po mandaryńsku hóngbāo) dosłownie można przetłumaczyć jako czerwony pakunek. To tradycyjny sposób dawania pieniądzy jako prezentu na różne okazje: urodziny, ślub lub Chiński Nowy Rok.

    Jest kilka zasad przy dawaniu czerwonej koperty. Należy pamiętać, żeby podawać ją trzymając ją w obu dłoniach (to właściwie ogólna zasada w przypadku podawania pieniądzy lub prezentów). W środku powinny być tylko nowe banknoty. Jest to czasem problem w przypadku Nowego Roku, bo nagle wszyscy potrzebują nowych banknotów.
    Suma pieniędzy w środku powinna być parzysta, gdyż liczby nieparzyste symbolizują śmierć lub pogrzeb. Należy też unikać cyfry 4. Chińczycy są bardzo przesądni, a cyfra 4 brzmi podobnie do słowa śmierć dlatego wszędzie się jej unika.

    W Nowy Rok jest zwyczaj, że takie koperty dają: starsi młodszym, żonaci/zamężni singlom, przełożeni podwładnym. To się może trochę różnić w zależności od prowincji czy kraju (pisząc Chińczycy mam na myśli ludność pochodzenia chińskiego, nie koniecznie obywateli ChRL).

    W przypadku gdy w mijającym roku zmarła nam bliska osoba nie obchodzi się w pełni Nowego Roku, więc i nie wypada przyjmować czerwonych kopert.

    W bardzo popularnej aplikacji WeChat (która Chińczykom zastępuje m.in. Facebook i Whatsapp) jest dodatek o takiej nazwie, dzięki któremu można przekazać pieniądze na odległość.

    #ciekawostki #azja #chiny #singapur
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @kotbehemoth Wydaje mi się, że każda rodzina ma swoje zwyczaje związane z hongbao. Np. dziadek mojego chłopaka zmarł w zeszłym roku, ale hongbao dostaliśmy normalnie. Niektórzy dają hongbao w wigilię Nowego Roku, inni zaś na drugi dzień. Jest też zwyczaj wkładania kopert pod poduszkę. Rodzice dają też symboliczne hongbao dziadkom i dzieciom sąsiadów. Teoretycznie lepiej jak jest parzysta liczba banknotów, ale hongbao tylko z jedną stówką też się zdarzają. Niemniej jednak zastrzyk gotowki zawsze się przydaje ( ͡€ ͜ʖ ͡€) pokaż całość

      +: fuji
    •  

      @norusiek ja byłem świadkiem jak mój znajomy odmówił hongbao od szefa bo właśnie jego babcia zmarła poprzedniego roku. Ale to było w Malezji.
      Co do parzystej liczby to myślałem, że bardziej chodzi o sumę. Ale faktycznie może chodzić o liczbę banknotów też. Bo ciężko dać nieparzystą sumę parzystą liczbą banknotów :))

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Singapur- zaprogramowane superpaństwo i jego prawa.
    Niedaleko Singapuru leży Tajlandia. Tajlandia to kraj chaosu, korków na drogach, brudu, nieprzestrzegania przepisów drogowych, straganów na każdym kroku, powszechnego łamania prawa i stosunkowej biedy ludności.
    Singapur jest całkowitą odwrotnością Tajlandii.
    Singapur to jeden z najbogatszych i najlepiej rozwiniętych krajów na świecie (5 miejsce na świecie wg HDI Index).
    Religie dominujące to buddyzm, chrześcijaństwo i bezwyznaniowość.
    Życie mieszkańców Singapuru jest naszpikowane mnóstwem nakazów i zakazów za których złamanie grożą bardzo wysokie kary, w tym kara chłosty. Znany jest przypadek, że za grafitti młody amerykański chłopak został skazany na karę chłosty, mimo publicznej interwencji Billa Clintona karę wymierzono.
    W celu ochrony środowiska i zmniejszenia korków w Singapurze ceny samochodów są bardzo wysokie, a do tego trzeba posiadać licencję (za ok. 100 tys. złotych) na posiadanie samochodu, system działa i faktycznie nie ma tam korków.
    Przykładowe zakazy:
    1. By utrzymać czystość na ulicach w Singapurze jest zakaz sprzedaży i żucia gumy. Za sprzedaż gumy do żucia grozi kara 100 tys. $ singapurskich (1 $ singapurski= 2,54 zł) lub do 2 lat więzienia.
    2. Zakaz muzyki ulicznej, za granie na instrumencie w miejscu publicznym. Kara- 1 000$
    3. Zakaz puszczania latawca lub jakiegokolwiek sprzętu latającego. Kara- 5 000$
    4. Zakaz śpiewania nieprzyzwoitych piosenek- do 3 miesięcy więzienia, grzywna lub oba.
    5. Zakaz plucia. Kara- 1000$
    6. Zakaz sprzedaży materiałów pornograficznych. Kara- 3 miesiące więzienia, grzywna lub oba.
    7. Zakaz używania czyjegoś zabezpieczonego czy nie zabezpieczonego wi-fi. Kara- 10 000$ grzywny, do 3 lat więzienia lub oba.
    8. Zakaz niespuszczania toalety publicznej. Kara 150$.
    9. Chodzenie nago w domu przy odsłoniętych zasłonach. 2 000$ grzywny, więzienie do 3 miesięcy lub oba.
    10. W Singapurze windy zaopatrzone są w system wykrywania moczu. Gdy ktoś się załatwi to policja powiadamiana jest automatycznie.
    11. Za śmiecenie kara w Singapurze to co najmniej 1000$.
    12. Za posiadanie narkotyków w Singapurze jest kara od 20 000 $ do 10 lat w więzieniu, ale jest także zakaz bycia pod wpływem narkotyków przy wjeździe do kraju. Policja może zbadać każdego czy jest pod wpływem narkotyków.
    13. Zakaz stosunków homoseksualnych. Do dwóch lat więzienia.
    14. Wysokie kary są za przechodzenie przez ulicę w niedozwolonym miejscu- najpierw 1000$, a jak złapią kogoś drugi raz to 2 000$ i 6 miesięcy w więzieniu.

    Singapur na zdjęciu poniżej.

    #singapur #prawo #ciekawostki #policja #technologia #swiat #polityka #azja #nauka #architektura #tajlandia #ludzie #samochody #motoryzacja #ekologia #podroze #auta
    pokaż całość

    źródło: worldatlas.com

  •  

    Puszka coli z doliczoną opłatą za to, że jest z lodówki. W sumie ok 2.4 zł

    Niby takie coś chyba jest też w niektórych sklepach w Polsce. Ale w Singapurze, głównie w jednej popularnej sieci do napojów z lodówki dolicza sie 15 centów. W przypadku jednej puszki (za 80 centów) podnosi to cenę o prawie 19%

    Co smieśniejsze dzisiaj (czyli 2 dni po Chińskim Nowym Roku) kupując kawę zostało mi doliczone 10% - za ...Nowy Rok właśnie :) podejrzewam, że to jakaś rekompensata dla pracowników za pracę w długi weekend. (Wrzucam w komentarzu)

    Ogólnie w wielu restauracjach i knajpach ceny są podawane netto. Do rachunku doliczone są: 10% za obsługę (dlatego też w Singapurze, jak chyba wszędzie w Azji, nie ma zwyczaju zostawiana napiwków) oraz 7% podatku (ala VAT).

    #ciekawostki #azja #singapur #cocacola #jemprzeciez
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Kuchnia prowincji Fujian, Singapur, cena ok 210 zł za 2 osoby

    Jako, że zbliżał się Chiński Nowy Rok pomyślałem, że warto sie wybrać na jakąś lepszą kolację. Przypadkowo trafiłem na otwartą niedaleko mnie, posiadającą co najmniej kilkanaście lokalizacji w Singapurze restaurację Putien. Nazwa pochodzi od miasta w prowincji Fujian, nad samym morzem, z którego dania te pochodzą. Jedna z lokalizacji tej restauracji w Singapurze dostała gwiazdkę Michelin, ale znajoma odradziła, mówiąc że wg niej wszędzie smakuje tak samo, a na stolik w tamtej lokalizacji trzeba czekać 1.5-2h (wiele restauracji nie robi rezerwacji male, dwu lub czteroosobowe stoliki).

    Tak więc kolejno u góry po lewej kaczka zapieczona ze słodkim ziemniakiem (dla mnie najlepsze), po prawej jakich ichniejszy makaron z gęstym sosem i owocami morza. Poniżej wieprzowina w sosie słodko kwaśnym (trochę mi się przypomniały knajpy wietnamskie w Polsce - potocznie zwane chinolami, ale jednak tutaj troxh smaczniejsze). Po lewej ... świńskie jelita. Dla Chińczyków to jakiś specjał. Samo to danie kosztowało ok 45 zł. Nawet smaczne, taka ciekawostka, ale dość droga w sumie. Do tego wszystkiego jeszcze chińska herbata.

    Najbardziej podobała mi się sprawa obsługa i wygląd potraw. I chyba za to sie głównie płaci. Bo za taką kase można dużo lepsze rzeczy zjeść.

    #ciekawostki #jedzenie #foodporn #azja #singapur #jemprzeciez <- mój tag o azjatyckim jedzeniu
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Dokładnie 29 lat temu - 14 lutego 1989 roku w dzielnicy Paya Lebar w Singapurze zanotowano rekordowo niską temperaturę. Najniższą w całej historii tego kraju.

    Było to

    pokaż spoiler +19°C


    pokaż spoiler ( ͡º ͜ʖ͡º)


    Na zdjęciu Paya Lebar road

    #ciekawostki #azja #singapur #klimat #pogoda #zimonapierdalaj
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    70 dkg czereśni w Singapurze, przecenione z 51 zł na 25 zł.

    Importowane jedzenie w Singapurze jest generalnie drogie. Mówię tutaj o imporcie spoza Azji - z Europy, Australii i USA. Bo generalnie większość jedzenie jest importowana, ale większość z taniej Malezji, Tajlandii czy Indonezji.
    Mimo, że ogólnie owoce w Azji sa naprawdę dobre, to jednak od czasu do czasu człowiek nabiera ochotę na jakieś smaki jakie znał z Polski. O ile jabłka czy truskawki nie są jakoś szczególnie drogie o tyle dobre czereśnie, o ile nie ma jakieś promocji, potrafią kosztować i 76 zł za kilo. Zanim ktoś powie, że w Singapurze zarabia się dużo to wyjaśniam, że jest to 30S$, czyli, tak jakby w Polsce kilogram kosztował np. 30zł. Dodając do tego że lunch można spokojnie zjeść za 5$ to owoce można uznać za naprawdę drogie.
    Jako, że cebula we mnie silna kupiłem jak znalazłem je na półce z przeceną 50% (ale wciąż bardzo dobre). Kiedyś przez jakiś czas była promocja 1kg za 10S$ to jadłem co drugi dzień :P

    #ciekawostki #azja #singapur #jemprzeciez <- mój tag o azjatyckim jedzeniu
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Kalamarnica z przyprawami i wołowina Rendang, Singapur, cena ok 140zł za 2 osoby (z napojami)

    Dla odmiany wybrałem się na indonezyjskie jedzenie. Spodziewałem, że będzie drogo (zwłaszcza mając na uwadze ceny w Indonezji). Jak widać jedzenie podane bardzo ładnie, chociaż wystrój restauracji był przeciętny. Nawet smaczne, ale za tą cenę to zdecydowanie można dostać lepsze rzeczy moim zdaniem.

    #ciekawostki #azja #singapur #indonezja trochę #foodporn #jemprzeciez <- mój tag o (głównie) azjatyckim jedzeniu
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Ryż briyani z baraniną, Singapur, cena ok 13 zł

    Po malajsku nazywa się to Briyani kambing. Jak widać wziąłem na wynos, więc ryż zapakowany był w papier, a sos w plastikowy woreczek (co jest zupełną normą w wielu miejscach poludbiowowschdniej Azji). Nie widać dobrze, ale pod ryżem jest kawal upieczonego mięsa baraniego, a do tego jest jeszcze trochę ananasa pokrojonego w małe kawałki.

    Kupione w Geylang Serai Market - o tym targu napiszę kiedyś coś więcej. Jest to miejsce zdominowane przez muzułmanów. Samo danie oryginalnie pochodzi z Indii, ale jest popularne wśród Malajów tak długo, że ich wersja już się różni od oryginału i można śmiało powiedzieć, że to danie malajskie.

    Wysyłałem się trochę za tym (ze 15 minut), bo w niedzielę wspomniany market jest pełen ludzi, a to stoisko, w którym kupowałem jest jednym z popularniejszych.

    W komentarzu zdjęcie samego stoiska.

    #ciekawostki #azja #singapur #jedzenie #jedzzwykopem #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu, głównie azjatyckim
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Coca-cola, edycja na Chiński Nowy Rok, dostępna w supermarkecie w Singapurze

    Przygotowania do najważniejszych święta w kalendarzu ludności pochodzenia chińskiego idą pełną parą. Wszędzie na ulicach widać dekoracje, a sklepy pełne są powszechnie kupowanych przekąsek i prezentów.

    Nowy, księżycowy rok znacznie się 16 lutego. Zwykle obchody trwają przez 2 tygodnie, aż do pełni księżyca (Święta Latarni) wypadającej 2 marca. Będzie to rok psa.

    #ciekawostki #azja #chiny #singapur
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    F-35 (po lewej) i F-22 (po prawej) należące do Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych na Airshow w Singapurze

    Niestety te myśliwce nie brały udziału w pokazach w powietrzu. Latały za to F-15 i F-16 należące do Sił Powietrznych Singapuru, F-16 z USA, JAS-39 Tajskich Królewskich Sił Powietrznych, SU-30 Malezyjskich Królewskich Sił Powietrznych, Indonezyjska grupa akrobacyjna Jupiter (KT-1B), a na deser był przelot B-52 Stratofortress.

    W sumie 2x40 minut pokazów w powietrzu. Do tego sporo cywilnych i wojskowych samolotów, helikopterów i dronów do obejrzenia na ziemi. A także wystawa z okazji 50-lecia Singapurskich Sił Powietrznych. Ważną częścią imprezy były też targi lotnicze, ale one odbywały się w tygodniu, więc raczej przeciągnęły tylko zainteresowanych ludzi z branży lotniczej. Widziałem nawet polską flagę, więc byli jacyś wystawcy z naszego kraju.

    Organizacyjnie wszystko super - właściwie udało się dotrzeć i wrócić bez z stania w jakichkolwiek kolejkach. Samych pokazów trochę mało, ale jak na kraj wielości Warszawy to nie tak źle.

    #ciekawostki #lotnictwo #samoloty #azja #singapur #usa
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Siedzę sobie właśnie into #singapur i czekam na jakieś laserowe pokazy.

    Pomyślałem o Was, pozdro mirki. Życzę Wam spokojniej, leniwej niedzieli :)

    #podroze #podrozujzwykopem

    A w ramach #wykopocztowka to myślę że jakieś 3 kartki mogę wysłać ( ͡º ͜ʖ͡º)

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Cały Singapur ...

    Wielkie czerwone ostrzeżenie, żeby uważać na odstęp (pomiędzy peronem, a pociągiem). Do tego komunikat głosowy informujący o tym samym. Pewnie pomyślicie, że to przecież norma.
    Niby tak, ale zobaczcie jak ten odstęp wygląda (wrzucam w komentarzu)

    #ciekawostki #singapur #bezpieczenstwo

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    A Wy mireczki co na obiad w sobotę? Schabowy z ziemniakami?

    1.4kg tomahawk steak zaraz wchodzi na grilla.

    #singapur #azja #betterworld #grill #jedzenie #gotujzwykopem

    źródło: embed.jpg

  •  

    Hinduskie słodycze oraz kawa i herbata z przyprawami z pundżabskiej restauracji, Singapur, cena 25 zł za wszystko

    Powiem szczerze - słodycze w południowowschodniej Azji moim zdaniem to gówno. Jest parę rzeczy, które ogólnie da się zjeść, zwłaszcza pierwsze parę razy, ale w stosunku do tego co mamy w Polsce i Europie to jest przepaść. Albo mają sam cukier albo lody z zamrożonej wody albo fasola albo mleczko kokosowe.

    Hinduskie słodycze wcale nie lepsze. Za tłuste i/lub za słodkie, często jedyny dobry smak to kardamon. To na dole po prawej na zdjęciu jedynie w miarę mi smakowało.

    Co innego herbata masala, czyli połączenie herbaty z mlekiem i przyprawami (kardamon, goździki, cynamon i inne). Rafał z blogu czajnikowy.pl nagrał kiedyś filmik jak ją robić - https://youtu.be/VhDC65DjaMc No i robiłem ją już wiele razy i nawet całkiem dobra mi wychodzi, ale jednak w knajpie hinduskiej dużo bardziej mi smakuje.

    #ciekawostki #azja #indie #singapur #jemprzeciez
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Glutaminian sodu - kwintesencja Azji, tutaj do kupienia w półkilogramowej paczce za trochę ponad 5 zł.

    Glutaminian (z angielskiego w skrócie MSG) to substancja nadająca smak umami - jeden z pięciu smaków rozróżnianych przez człowieka. Pierwotnie uzyskiwany z japońskich wodorostów nadających smaku ichniejszym zupom.
    Stanowi ważny składnik wielu azjatyckich potraw, zwłaszcza na wschodzie Azji, w tym w Chinach, Japonii, Korei, Tajlandii, Malezji.
    W Europie znany jako E621, dopuszczony (w pewnych ilościach i potrawach) jako polepszacz lub wzmacniacz smaku. W Polsce znany przede wszystkim z przyprawy Maggi, kostek rosołowych oraz zupek w proszku.
    Obecnie okryty złą sławą. Mimo, że nie ma bodajże jasnych dowód jego szkodliwości (przynajmniej gdy jest używany w rozsądnych dawkach) to jednak jest on kojarzony bardzo źle. Dlatego wiele firm przestaje go używać i reklamuje swoje produkty/potrawy jako wolne od glutaminianu (MSG free).

    #ciekawostki #azja #chiny #japonia #singapur #jemprzeciez
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    +: w_iater, Aedem +78 innych
  •  

    Tajska mookata, Singapur, cena ok 160 zł (za 2 osoby, z napojami)

    Przez długi czas z tajskiej kuchni znałem tylko smażony makaron pad thai, zupę tom yum, smażony ryż z ananasem oraz różne curry (czerwone, zielone i massaman - to ostatnie z resztą to mistrzostwo świata).

    Nie tak dawno dowiedziałem się, że populana jest (np. w Singapurze) tajska mookata lub mu kratha (dosłownie: wieprzowina na patelni). Danie to jest połączeniem koreańskiego grilla ( opisanego tutaj https://www.wykop.pl/wpis/27043075/koreanski-grill-seul-cena-ok-60-zl-tym-razem-prawd/ ) oraz chinkiego hot pota ( opisanego tutaj https://www.wykop.pl/wpis/28901997/hot-pot-singapur-cena-ok-320-zl-za-2-osoby-hot-pot/ ).

    Danie przyrządzane jest na specjalnym naczyniu, które u góry jest grilem a po bokach ma taki rowek na zupę. U góry smaży się różne mięsa (wcześniej marynowane) i owoce morza. Podczas smażenia spływający tłuszcz wpada do zupy nadając jej dodatkowo smaku. W zupie gotujemy warzywa, grzyby makaron ryżowy i jajko. Dodatkowo dostajemy dość pikantny, ale bardzo dobry sos chilli, którym przyprawiamy jedzenie. Zupę, a właściwie sam bulion, mamy do uzupełnienia w dowolnej ilości w dodatkowym naczyniu o wyglądzie dużego czajnika.

    Jest z tym ogólnie trochę zabawy i przy stoliku siedzi się dobre półtorej godziny, ale przyznam, że to dość ciekawa koncepcja. Sam smak mi też bardzo odpowiadał. Tam gdzie byłem na start był taki zestaw warzyw, mięs i owoców morza na 2 osoby, z możliwością domówienia jak czegoś chce się wiecej. W innych miejscach ma to formę szwedzkiego stołu, gdzie płaci się raz a potem można jeść dowoli. Tu naczynie było podłączone do kuchenki gazowej, w innych miejscach widziałem prawdziwego grilla na węgiel.

    Do picia miałem tajską mleczną herbatę, o pomarańczowym kolorze. Zwykle za słodka dla mnie (próbowałem nie raz wcześniej), tym razem była w sam raz.

    #ciekawostki #jedzenie #jedzzwykopem #azja #singapur #tajlandia #jemprzeciez
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Dzisiaj parę ciekawostek o najlepszym moim zdaniem lotnisku na świecie czyli o porcie lotniczym Changi w Singapurze. Leży w dzielnicy o tej samej nazwie, we wschodniej części wyspy, ok 17 km od zatoki Marina Bay. W części leży na terenach odzyskanych z wody (reclaimed land). Lotnisko otwarte w 1981 roku obecnie posiada 4 terminale (czwarty oddany do użytku 3 miesiące temu), z których polecieć można w samolocie jednej z ok 100 linii lotniczych do 400 różnych miast w 90 krajach.

    Tyle z Wikipedii, teraz coś ode mnie. Lotnisko jest naprawdę świetne. Jest super zaprojektowane i bardzo ładne i estetycznie wygląda. Jest bardzo czyste, włączając w to ciągle sprzątane, pachnące toalety. Jest też bardzo przestronne i nie czuje się tam w ogóle tłoku. (O tyle to jest dziwne, że generalnie w Singapurze teren jest bardzo ograniczony i przez to bardzo drogi). Jest dobrze skonstruowane z miastem, prowadzą do niego 3 drogi ekspresowe. Wygodnie dojechać można metrem.

    Co może się rzucić w oczy przeciętnemu pasażerowi to to, że bardzo szybko można dostać się od wejścia do bramki. Z racji sporej automatyzacji i dużej ilości stanowisk obsługi zwykle nie czeka się nigdzie w kolejnych (czasem zdarzają się kolejki na kontroli granicznej po przylocie dużego samolotu pełnego turystów).

    Lotnisko działa trochę inaczej niż inne lotniska, na których byłem. Po dokonaniu odprawy (w wielu linach używa się elektrycznych terminali) nadaję się bagaż - też często automatycznie, bez pomocy obsługi. Następie przechodzi się przez kontrolę graniczną. Ta, dla obywateli Singapuru oraz obcokrajowców posiadających prawo stałego pobytu lub długoterminową wizę, też jest automatyczna. Po tym znajdujemy się już w strefie odlotów i możemy iść w kierunku bramki. Przed bramką dopiero jest kontrola bezpieczeństwa, która odbywa się bardzo sprawnie.

    W strefie odlotów jest masa sklepów i restauracji. Dużo osób oprócz najtańszego wśród azjatyckich lotnisk alkoholu (dobre marki są tańsze niż w polskich supermarketach, a najtańsza wódka - litrowy Absolut - kosztuje 75zł, a nie jak w Katowicach 200) kupuje też elektronikę i kosmetyki, które są tańsze w porównaniu do sklepów poza lotniskiem o wartość podatku (odpowiednik VATu w Singapurze wynosi 7%). Jest też sporo pamiątek.
    Ceny, zarówno towarów jak i jedzenia są dość niskie jak na lotniska. Są dostępne sklepy sieci 7eleven (coś jak Żabka, popularna w całej wschodniej Azji). Obok restauracji serwujących jedzenie i napoje z różnych części świata są też stoiska z ulicznym, tradycyjnym jedzeniem. Można w nich spokojnie za 20-30 zł można zjeść pyszny obiad. Do tego są zwykłe sieci fast foodowe i bardzo dobrze zaopatrzone bary.

    Jest też masa ciekawych rzeczy sprawiających, że pobyt na lotnisku jest po prostu bardzo przyjemny: bary na tarasach widokowych, ogród z motylami oraz basen (na nim nie byłem, jest on chyba w strefie tranzytowej, a ja nie przesiadałem się nigdy w Singapurze). Jest dużo wygodnych foteli, a nawet leżanek do odpoczywania. Są krzesła i stoły wygodne do pracy przy komputerze. Są automatyczne fotele do masażu stóp - co ciekawe zupełnie bezpłatne, są ogromne ekrany gdzie lecą mecze (zwykle Premiership). Są też różne instalacje artystyczne i sporo zieleni. Dla dzieci są mini place zabaw. Do tego wszystkiego bardzo miła i pomocna obsługa.

    To wszystko sprawia, że korzystanie z tego lotniska to naprawdę bardzo przyjemne doświadczenie - dla mnie zdecydowanie jest to najlepsze lotnisko z jakiego kiedykolwiek leciałem (chociaż nie było ich aż tak dużo - max 40-45).
    W serwisie Skytrax lotnisko Changi zostało piąty raz z rzędu wybrane na najlepsze lotnisko świata.

    Na zdjęciu ogród z motylami. W komentarzach jeszcze parę losowych zdjęć.

    #ciekawostki #lotnictwo #azja #singapur
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Langusty z warzywami w sosie mala (po prawej) i smażony kurczak z chilli i pieprzem syczuańskim, Singapur, cena ok 100 zł (dokładnie nie wiem bo nie ja płaciłem, na 2 osoby)

    Są to typowe chińskie dania, kupione przez znajomą Chinkę na wynos na ponoć jakimś dobrym stoisku. Ten kubełek to w sumie kilogram małych langust. Przyrządzone są z warzywami i sosem mala. Sama potrawa nazywa się 麻辣小龙虾 (mala xiao long xia), co dokładnie znaczy małe homary w sosie mala. To danie bardzo naprawdę mi smakowało. Same langusty miały dość sporo mięsa i nawet nie tak trudno się je odbierało.

    Mala to bardzo popularny w chińskiej kuchni sos, wywodzący się z prowincji Syczuan, w którego skład wchodzi olej, papryczki chilli, pieprz syczuański oraz inne przyprawy.
    Jakby ktoś się nie orientował to pieprz syczuański to dość specyficzna przyprawa, powodująca nie pieczenie jak przy chilli, a mrowienie i drętwienie języka i ust.
    Ten sam sos jest bazą m.in hot pota opisanego tutaj: https://www.wykop.pl/wpis/28959741/stoisko-z-daniem-znanym-jako-mala-hot-pot-麻辣/
    .

    Po lewej smażony kurczak z przyprawami - laziji (辣子鸡). Niestety danie bardzo kiepskie. Kurczak niskiej jakości, więcej kości niż mięsa i do tego zbytnio wysmażony.

    Do picia zblendowany arbuz - bardzo prosty a przepyszne napój (warto schłodzić arbuza wcześniej).

    #ciekawostki #jedzenie #jedzzwykopem trochę #foodporn #azja #chiny #singapur #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu (głównie azjatyckim)
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Mireczki, wprowadziłem się.

    Po kilku tygodniach poszukiwań i zmagań z agencjami, w końcu otrzymałem klucze do mieszkania.
    Na zdjęciu widok z basenu na 31 piętrze.

    Pozdro z Singapuru.

    #azja #singapur #chwalesie

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Pizza z durianem, Singapur, cena 15 zł za kawałek

    Jak to zobaczyłem to musiałem kupić :) Przy niej nawet pizza hawajska sie chowa. Zjadłem prędko, coby mi mieszkanie nie zaśmierdło.

    #ciekawostki #jedzenie #pizza #durian #azja #singapur #jemprzeciez

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    W Singapurze ostrzeżenia, żeby osoby niepowołane nie wchodziły na tereny strategiczne ze względu bezpieczeństwa kraju (np. obiekty wojskowe) są podawane w 4 (czyli wszystkich urzędowych) językach. Ale przekaz jest dość jasny nawet dla nieznających żadnego języka.

    #ciekawostki #azja #singapur

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Wietnamska kolacja, Singapur, cena ok. 120 zł (za 2 osoby)

    Kilka dań z mojej ulubionej wietnamskiej knajpy w Singapurze.
    U góry po lewej - smażony makaron z owocami morza. Ogólnie najmniej ciekawe danie w tym zestawie. Zwłaszcza że dodaj setkę naciowy, którego nie lubię.
    Po prawej małże w jednocześnie słodkim i kwaśnym sosie tamaryndowym. Trochę zabawy z otwieraniem ale ogólnie bardzo smaczne.
    Poniżej skrzydełka kurczaka w słodkiej marynacie z chilli.
    Obok sałatka z zielonego mango, z krewetkami.
    Do tego do picia pyszny koktajl z awokado.
    Aż chętnie bym się znów do Wietnamu wybrał bo byłem dość dawno temu.

    #ciekawostki #jedzenie #azja #wietnam #singapur #jemprzeciez
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Kokos z Tajlandii, Singapur, cena 6,30 zł

    Jedną z przyjemniejszych zalet mieszkania w tropikach jest dostępność świeżych kokosów. Woda z takiego młodego kokosa (zwłaszcza z Tajlandii) ma pyszny, orzeźwiający, lekko słodkawy kokosowy smak. W sam raz zarówno po wysiłku jak i na kaca.
    Po wypiciu wody łyżeczką można zjeść delikatny kokosowy miąższ - tzn tylko w młodych owocach jest on delikatny. Im starszy owoc tym biały miąższ robi się grubszy i twardy.
    Na zdjęciu kokos z supermarketu. Jest mniej więcej obrany z grubej zielonej skóry. Można także znaleźć kokosy takie prosto z drzewa (zielone, trochę większe) jak i obrane całe do brązowej łupiny orzecha (są trochę droższe).

    #ciekawostki #jedzenie #azja #singapur #jemprzeciez <- mój tag o jedzeniu (i piciu) głównie w Azji
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    +: alcest, WinoGrzybowe +48 innych
Ładuję kolejną stronę...

Popularność #singapur

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:1,1:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów