Aktywne Wpisy

Lonate +515
Moja mama wie, że ostatnie 2 lata chorowałam na #depresja - leczenie farmakologiczne, psychoterapia. Wczoraj mi powiedziała, że moja niby-depresja to tylko głupia wymówka bo ona miała gorzej w życiu i nie miała czasu na wymyślanie depresji.
Dziękuje mamo, ponownie utwierdziłaś mnie w tym jaką matką dla swojego dziecka nie chcę być.
#dzieci #zalesie
Dziękuje mamo, ponownie utwierdziłaś mnie w tym jaką matką dla swojego dziecka nie chcę być.
#dzieci #zalesie

ElLama +547
Dołącz do mnie już dziś, a być może za parę miesięcy będzie stać Cię na taka zagrzybiałą kanapę
#frajerzyzmlm #mlm #bekazpodludzi
#frajerzyzmlm #mlm #bekazpodludzi





Tytuł: Wydział zabójstw. Ulice śmierci
Autor: David Simon
Gatunek: reportaż, kryminał
★★★★★★★★★☆
Autor spędził cały rok 1988 towarzysząc w pracy detektywom wydziału zabójstw policji w Baltimore. W mieście gdzie przemoc to norma, a noc bez zabójstwa lub strzelaniny to rzadkość. Mroczna podróż głównie do wschodniej i zachodniej części miasta, gdzie rządzą narkotykowi dilerzy, a łatwiej zarobić kulkę niż 10 dolarów. Niewiele tu wyrafinowanych misternych intryg znanych z kryminałów, ludzie giną z powodu jednej działki kokainy, kilku dolarów, lub z powodu jednego źle zaadresowanego słowa. A jednym z największych sprzymierzeńców detektywa jest głupota podejrzanego.
Po książkę sięgnąłem oczywiście po obejrzeniu "The Wire" i polecam ją każdemu kto ma niedosyt po obejrzeniu serialu. Wiele scen i postaci z serialu ma swoje wzory w rzeczywistości. Nawet otwierająca scena z pierwszego odcinka podobno kiedyś zdarzyła się w zachodnim Baltimore.
Polecam i pozdrawiam.
#bookmeter
Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania
!Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
!Pobierany jest zawsze ostatni wynik