Wpis z mikrobloga

"Bogaci się bogacą, a biedni biednieją."

Tak uważa 3/4 Amerykanów
klik

W połowie mają rację. To prawda, że bogaci stają się coraz bardziej bogatsi.
Pomiędzy 1979 i 2010r realny dochód po opodatkowaniu, 1% najlepiej zarabiających Amerykanów wzrósł o 202%.
klik

Ale
Biedni też stają się bogatsi.
Realne dochody dolnych 5% zarabiających wzrosły o 49%.

Oprócz realnych zysków niższe ceny artykułów spożywczych czy innych dóbr materialnych dały im większą siłę nabywczą niebywale podwyższając standard życia.

Amerykanie wydają mniej niż kiedyś na zaspokojenie podstawowych potrzeb i zostaje im więcej w kieszeni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
klik

Technologia także stała się tańsza
klik

Weźmy np. upowszechnienie telefonów komórkowych.
Kiedyś tylko najbogatszych było stać na komórkę
:PPP

A dziś?
Prawie 99% Amerykanów je posiada

Niestety postęp był nierówny. W tych dziedzinach gospodarki, w których konkurencję mocniej ogranicza państwo: edukacja, mieszkania i opieka zdrowotna, ceny nadal rosną ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Mimo to procent Amerykanów żyjących w biedzie zmniejsza się ( ͡ ͜ʖ ͡)
klik

Bogactwo to nie jest ciasto. Jeśli bogaci kroją większe kawałki to nie znaczy, że biedni tracą swoje. Zysk bogatych nie jest osiągany kosztem biednych!
Dochód narodowy rośnie
klik
szybciej niż populacja

Reklamuję tag #libertarianizm

#ekonomia
#usa
#korwin
#4konserwy
Kapitalis - "Bogaci się bogacą, a biedni biednieją."

Tak uważa 3/4 Amerykanów
kli...

źródło: comment_9Z1g33vO3H8ugAYZnzwK5Pcwuy35Rvko.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W tych dziedzinach gospodarki, w których konkurencję mocniej ogranicza państwo: edukacja, mieszkania i opieka zdrowotna, ceny nadal rosną


@Kapitalis: Co do mieszkań to mogę się wypowiedzieć. To nie jest do końca tak że ceny mieszkań/domów rosną wyłącznie przez podatki. Tak naprawdę podatki nie mają na to dużego wpływu. Po zakończonym kryzysie ceny materiałów budowlanych gwałtownie poszły w górę (nawet o 30% w ciągu roku). Logiczne więc jest że ceny mieszkań
  • Odpowiedz
@troodon: Przez socjalne programy rozwijały się o wiele wolniej. Państwowa interwencja i legalna grabież złodziei pokroju Obamy powoduje, że rozwój zamienił się w upadek. Ale to nie znaczy, że nie można odkłamać pewnych mitów czy wyprzeć długofalowych osiągnięć.
  • Odpowiedz
@Kapitalis: Nawet jeśli jest tak jak piszesz, że biedni stają się zamożniejsi (zapewne tak jest, to po prostu wynika z postępu technologicznego i rozbudowy infrastruktury), to jest jeszcze jeden problem wynikający ze skrajnych nierówności. Otóż posiadacze hiperfortun zaczynają traktować świat jakby był ich prywatnych folwarkiem (Soros, Gates itp.) i nie bardzo wiadomo jak ich powstrzymać.
Oczywiście skrajny interwencjonizm stwarza ten sam problem, tylko zamiast bogaczy masz polityków.
Trzeba ogólnie znaleźć
  • Odpowiedz