Wpis z mikrobloga

Wielu narzeka, że skupiam się na high-endowych zegarkach, nie wrzucając nic bardziej przystępnego. Dzisiaj coś wymagającego niższego budżetu, niż zwykle.

Ball Trainmaster Standard Time

Ball odegrał kluczową rolę w tworzeniu amerykańskiej kolei. Chyba wszyscy zgodzimy się, że w tej branży bardzo ważne jest, aby wszyscy trzymali się jednego czasu :) Zegarek ten stworzony został na rocznicę przyjęcia w Stanach Zjednoczonych standard time, czyli synchronizacji wszystkich zegarków na danym obszarze (w przeciwieństwie do ciągłego wyliczania go na podstawie południków). Stąd pochodzi też jego nazwa.

Każdy, kto chociaż raz widział tradycyjny zegarek kieszonkowy od razu zauważy, skąd Ball czerpał inspirację dla wyglądu tarczy. Indeksy i liczby na tarczy to wypiekane szkliwo- w zegarkach w tej cenie rzecz mocno niespotykana. Tarcza mimo nawiązań do historii jest bardzo czysta i praktyczna- czas można z niej odczytać bez trudu. Wskazówki jak i indeksy posiadają tubki wypełnione trytem, dzięki czemu zegarek posiada piękną iluminację.

Zegarek posiada datownik umieszczony na godzinie trzeciej. Kolejnym ciekawym akcentem na tarczy jest wystylizowanie cyfry "7" w taki sposób, aby współtworzyła ona napis Ball & Co.

Ten elegancki zegarek ma 39,5 mm szerokości i 11,95 mm grubości. Pomimo tego, iż Ball znany jest z wytrzymałych zegarków, to Trainmaster Standard Time posiada klasę wodoszczelności jedynie do 30 metrów.

Napędzany standardowym mechanizmem ETA lub Sellita, który Ball nazywa RR1105-C. Posiada certyfikat chronometru COSC.

Świetna propozycja dla szukających klasycznego, eleganckiego zegarka.

#watchboners #zegarkiboners #zegarki #zegarek
AntoniPatek - Wielu narzeka, że skupiam się na high-endowych zegarkach, nie wrzucając...

źródło: comment_aagLJIRLeQzNRNXUedwfBJ5aBzG2rOIl.jpg

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@support: to nie jest nazwa, tylko numer referencyjny- nie myl pojęć.

Lepiej znasz Rolexa 116520 czy Rolexa Daytonę?

Umieszczanie numeru referencyjnego ma sens wyłącznie wtedy, gdy po samej nazwie trudno znaleźć konkretny wariant, np. kolorystyczny. W opisanym przeze mnie zegarku problem ten zdecydowanie nie występuje.

Nie planuje w przyszłości uzupełniać wpisów o numer referencyjny.
  • Odpowiedz