•  

    Jestem grafikiem. Ostatnio zauważyłem, że w każdej możliwie wolnej chwili po pracy czy w wekeendy, próbuję się uczyć nowych rzeczy albo robić jakieś swoje poboczne mały projekty. Czasem robię to bo to mega lubię, czasem na siłę, żeby tylko coś robić. Uzależniłem się mega od tego, jeśli nie zrobię nic w danym tygodniu, spisuję go na straty. Nie mogę pograć dłużej niż kilka h w weekend na konsoli, bo mam poczucie że marnuje swój czas. Kładę się spać w weekendy o 3 w nocy, wstaję o 7/8 tylko po to żeby jak sam mówię "nie marnować dnia na sen". Robię projekty, czytam, uczę się nowych rzeczy. Najlepsze jest to, że pracuję jako junior, a te rzeczy po pracy są tylko i wyłącznie dla siebie, dla zwiększania skilla a nie dla klientów za hajs czy do pracy :( Chociaż rzeczy do pracy też zdarzało mi się robić w niedzielę wieczorem, ale nie dlatego że musiałem, a dlatego że to lubię. Mam gdzieś z tyłu głowy coś takiego, jak "muszę się nauczyć jak najszybciej być specem od x,y,z..". "Muszę mieć fajne projekty w portfolio, muszę wiedzieć co w trawie piszczy, co jest popularne na rynku". Trochę to smutne i siada mi na banię, nie potrafię czasami się wyluzować, pospać dłużej, wyjść z młodszym bratem czy kumplami pokopać w piłę, poleżeć z dziewczyną w łóżku pół dnia i oglądać filmy. Zwyczajnie nie potrafię odpoczywać. Parę razy zdarzyło mi się, że na melanżu nie piłem aż tyle, żeby jak wrócę do domu móc sobie usiąść jeszcze na chwilę do jakiejś rzeczy xd Mój skill w organizacji sobie czasu i nie mysleniu o pracy po pracy: 0. Jakieś rady?

    #praca #grafika #motywacja #zalesie #psychologia #organizacja #odpoczynek

Gorące dyskusje ostatnie 12h

Advertisement