•  

    418406,55 - 77,00 = 418329,55

    Ultrajanosik 80
    Mój pierwszy ultra w Polsce (i na Słowacji tak przy okazji).
    Trasa bardzo spoko: 2700m przewyższeń - tak nie za dużo, nie za mało. Wysokich gór było troszkę na początku, a potem mozolne wyrabianie kilometrów pośród malowniczych widoczków. Technicznych odcinków doliczyłem się dwóch - pierwsze poważne zejście, które było ubłocone i mega śliskie, oraz ostatnie podejście na górę Żar. Wszyscy nim straszyli (tym podejściem) - fakt, żwirowe i strome, łatwo było stracić przyczepność z kiepskimi butami. Bez kijków byłoby krucho. Ale jeśli chodzi o stromość - starczy powiedzieć, że ścignąłem dwie osoby na tym odcinku. Aż tak źle nie było, żeby się nie dało nadrobić doświadczeniem.

    A i jeszcze jedno - świetna organizacja i wyżywienie.

    I tak niniejszym na mojej liście biegów długodystansowych znalazła się pozycja trzydziesta. A w grudniu mi stuknie 10 lat od pierwszego występu...

    #sztafeta #ruszmirko

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Właśnie zrobiłem swój ateistyczny coming out!
    -ty już do kościoła nie chodzisz? (powiedziane z takim przekąsem)
    -nie
    -dlaczego?
    -(po chwili zawahania) bo w to po prostu nie wierzę
    -to w co ty wierzysz?
    -a w co mam wierzyć? W allaha! No w siebie wierze :)
    (Minuta ciszy)
    -a wigilia?
    -co wigilia?
    -no wigilia jest dla osób, ktore wierzą w pana Boga, bo to jest na pamiątkę ostatniej wieczerzy pana Jezusa
    -no ale to się nawet datami nie pokrywa
    -nie szkodzi
    -no a mi nie szkodzi, aby wtedy po prostu zjesc kolacje i spotkac się z rodziną

    I tutaj koniec, bo rodzice pojechali do kościółka.
    Nie planowałem tego robić, ale to „nie” wyszło ze mnie samo, a jak usłyszałem „dlaczego”, to uznałem, ze albo wtedy, albo nigdy.
    Cieszę się, ze to zrobiłem, mam nadzieje, ze nie wpłynie to na moją relację z rodzicami. Mam 21 lat.
    Zdrówka od pani bozi, mireczki!

    #ateizm #gimboateizm #katolicyzm #wiara #chwalesie #czujedobrzeczlowiek
    pokaż całość

    odpowiedzi (57)

  • avatar

    Jakie były wasze najobrzydliwsze dania kiedy byliście dziećmi? Coś do czego już nigdy nie wrócicie.
    Moim jest zupa mleczna z makaronem serwowana na śniadania w przedszkolu.
    Do dzisiaj na samą myśl zbiera mnie na wymioty.
    #pytanie #gotujzwykopem

    odpowiedzi (148)

  • odpowiedzi (27)