Wpis z mikrobloga

  • 7
1488 + 1 = 1489

Tytuł: Getto jest we mnie
Autor: Santiago H. Amigorena
Gatunek: literatura piękna
Ocena: ★★★★★★★★★
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Forma książki: e-book
Po raz drugi poznajemy historię Wincentego Rosenberga, którą wcześniej opowiadał Martin Caparros w "Dziadkach". Autorzy są kuzynami, a Rosenberg jest ich wspólnym dziadkiem.

Star­szy syn Mar­thy, Martín Ca­par­rós, na­zy­wa­ny za­wsze w ro­dzi­nie Mopi, opo­wia­da­jąc kilka lat przede mną o życiu Vi­cen­te Ro­sen­ber­ga, na­sze­go dziad­ka, na­pi­sał: „Shoah na­le­ży w ten czy inny spo­sób do hi­sto­rii po­wszech­nej: w stylu trud­nym do za­ak­cep­to­wa­nia de­fi­niu­je kon­cep­cję czło­wie­czeń­stwa. Ja rów­nież przez lata zna­łem tę kwe­stię z da­le­ka: obej­rza­łem roz­ma­ite filmy i zdję­cia, prze­czy­ta­łem opra­co­wa­nia i re­la­cje, po­czu­łem się wstrzą­śnię­ty, za­da­łem sobie py­ta­nia, na które nie ma od­po­wie­dzi, by na ko­niec zro­zu­mieć, że tam zgi­nę­ła moja pra­bab­ka, że ta hi­sto­ria jest rów­nież moją hi­sto­rią, hi­sto­rią mojej ro­dzi­ny”.


Tym razem poznajemy dokładniejszą historię polskiego Żyda, który wyemigrował do Argentyny po I WŚ zostawiając w Polsce matkę i rodzeństwo. Jego życie było w miarę poukładane, miał kochającą, piękną żonę, 3 dzieci, pracę u teścia i wydawał się być umiarkowanie szczęśliwym człowiekiem. Tęsknił za matką i rodzeństwem i namawiał ich wielokrotnie na emigrację, niestety bez skutku. Jego życie zmieniło się z czasem, gdy dowiedział się o utworzeniu warszawskiego getta i eksterminacji Żydów, która miała czekać również jego najbliższą rodzinę.

Kie­dyś był czło­wie­kiem o usta­bi­li­zo­wa­nej po­zy­cji: czter­dzie­ści lat, żo­na­ty, dwie córki i syn, przy­ja­cie­le, do­brze pro­spe­ru­ją­cy sklep, mia­sto, w któ­rym nie czuł się już kimś obcym. Był jak tylu in­nych: szczę­śli­wy i nie­szczę­śli­wy, za­do­wo­lo­ny i nie­za­do­wo­lo­ny, pełen za­pa­łu i zmę­czo­ny, za­an­ga­żo­wa­ny i obo­jęt­ny, czę­sto bez­tro­ski, cza­sem zły, rzad­ko obo­jęt­ny. Był i nagle – cho­ciaż tam, gdzie się znaj­do­wał, nic się nie wy­da­rzy­ło, cho­ciaż nic się nie zmie­ni­ło w jego co­dzien­nym życiu – zmie­ni­ło się wszyst­ko. Stał się ucie­ki­nie­rem, zdraj­cą. Li­ściem na wie­trze. Tym, który nie był tam, gdzie po­wi­nien być, który uciekł, który żył, pod­czas gdy jego bli­scy umar­li. Od tam­tej chwi­li wolał żyć jak zjawa, mil­czą­cy i sa­mot­ny.


Wincenty zamknął się w sobie, dosłownie otoczył się murem, odgrodził od żony, dzieci i przyjaciół. Stał się zupełnie innym człowiekiem, wiecznie zmęczonym, małomównym, wrakiem dawnego siebie, co uwidoczniło się nie tylko w jego psychice, ale też w jego wyglądzie - bardzo szybko się postarzał.

Chciał spać. Nic poza tym. Chciał za­po­mnieć. Chciał spać bez snów. Ale kiedy za­snął, przy­śnił mu się obraz, który na­wie­dzał go czę­sto od wi­zy­ty dok­to­ra Mosze Feld­she­ra: budzi się w swoim łóżku, oto­czo­ny nie­prze­by­tym murem, który się za­cie­śnia, du­sząc go... Wszyst­ko się po­wta­rza­ło, z tą tylko róż­ni­cą, że noża, który po­zwa­lał mu zy­skać odro­bi­nę po­wie­trza i ode­tchnąć, i który jed­no­cze­śnie śmier­tel­nie prze­bi­jał jego skórę, nie trzy­mał w ręce, lecz po­da­wa­ła mu go matka, po­ja­wia­ją­ca się nie wia­do­mo skąd.


O ile książka Caparrosa mnie nie porwała, to tu zbieram do teraz szczękę z podłogi. To jak autor opisał rozterki człowieka, który czuje, że stracił wszystko, sam siebie zamknął w gettcie, które jest jego sposobem pogodzenia się z cierpieniem jakie dotknęło jego najbliższych. Ilość zmian, jakie w nim zaszły, sprawiła, że stał się wrakiem samego siebie.

Bardzo trudna, ale świetna książka.

Wpis dodany za pomocą tego skryptu
122/128
#bookmeter #legimi #literaturapieknabookmeter
ali3en - 1488 + 1 = 1489

Tytuł: Getto jest we mnie
Autor: Santiago H. Amigorena
...

źródło: comment_1651645194UmMYEcbD9QPgW2UhkoIx7K.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach