Wpis z mikrobloga

Do teraz zastanawia mnie jakie procesy myślowe zachodziły w głowach włodarzy gdy ustalali walke Amadi - Hejter. Usiedli sobie Bombel, Gola, Rozpara, Pasternak i zaczęła się burza mózgów:
- hmm jakiego rywala można by dobrać Ferrariemu?
- może takiego, z którym ma konflikt i fajnie poddymi na konfie? umiejętności mało ważne
- nieee, może lepiej postawimy tym razem na fajną walkę kosztem dymów? musimy znaleźć kogoś kto umie walczyć

No i takim to sposobem dobrali typa, który może i nie robi dymów ale też ni #!$%@? nie umie walczyć ¯_(ツ)_/¯
Takiego mismatchu nie było od dawna. W ogóle zastanawia mnie jak gość, który trafił jednego lucky puncha może ciągle dostawać walki? Toż Hejter prędzej gra w lidze Rafona, Olejnika i Mlekołaka niż Amadiego, Polaka czy Malczynskiego. Za tę trampoline do kariery to powinien Lordozie co miesiąc wysyłać dobre whisky albo dawać % od kolejnych walk.
#famemma
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach