Aktywne Wpisy
heterogenizowany +61
#kiszak #bekazludologow
Z Kiszakiem to jest trochę jak z Januszem Korwin-Mikkem. Na początku go słuchasz, trafiasz na jego kanał, pierwsze wypowiedzi – i następuje tzw. „korwinowskie ukąszenie”. Myślisz sobie: „Kurczę, chłop gada naprawdę mądrze o grach, mega merytorycznie”. Zamiast pudrować rzeczywistość - mówi jak jest, nie boi się, że kogoś obrazi. Daje Ci proste odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Pojawia się więc pierwsze zauroczenie.
I tu zaczyna się kluczowy
Z Kiszakiem to jest trochę jak z Januszem Korwin-Mikkem. Na początku go słuchasz, trafiasz na jego kanał, pierwsze wypowiedzi – i następuje tzw. „korwinowskie ukąszenie”. Myślisz sobie: „Kurczę, chłop gada naprawdę mądrze o grach, mega merytorycznie”. Zamiast pudrować rzeczywistość - mówi jak jest, nie boi się, że kogoś obrazi. Daje Ci proste odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Pojawia się więc pierwsze zauroczenie.
I tu zaczyna się kluczowy

aspartamowy +44
źródło: Screenshot_20250618-192303
Pobierz




#zwiazki #podryw #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #randki
Pytanie do mirabelek, jakie komplementy uważacie za miłe i wystarczająco subtelne we wczesnym etapie znajomości? Pytanie zrodzone dzisiejszą sytuacją. Byłem na (chyba) randce z nową koleżanką ze studiów, ogólnie trzecie spotkanie sam na sam, jednak pierwsze czysto towarzyskie bez żadnego pretekstu związanego z uczelnią. Wydaje mi się, że do tej pory mieliśmy świetny vibe jeśli chodzi o rozmowy zarówno przez messengera jak i na żywo, więc bez większego wahania zaproponowałem kawę w mojej ulubionej miejscówce, korzystając z braku zajęć we wtorki.
W kawiarni też super mi się gadało, dowiedziałem się o niej bardzo dużo, nie wydawała się ani trochę skrępowana, dodatkowo przynajmniej kilka razy podkreśliła zachwyt kilmatem miejsca. Kiedy wyszliśmy zapytałem czy chce może coś zjeść, ale odpowiedziała że ma w domu przygotowany obiad, ale na propozycję kilkunastuminutowego spaceru zamiast czekania na autobus przystała z uśmiechem.
Chwilę później, idąc przez park powiedziała że potrzebuje się zatrzymać przy ławce i wyjęła z torebki okulary bo zapomniała założyć w domu soczewki. Nie miałem okazji wcześniej widzieć jej w nich i zgodnie z prawdą, nie bardzo nawet o tym myśląc rzuciłem cytuję: "Uroczo w nich wyglądasz, pasują Ci".
Niestety chyba nie bardzo jej się to spodobało, bo nastała minuta niesamowicie niezręcznej ciszy po czym ona jak gdyby nic się nie wydarzyło zmieniła temat na coś związanego z uczelnią i energia rozmowy niczym nie przypominała tego jak spędziliśmy poprzednie godziny. Odprowadziłem ją w jej okolice, dosyć chłodno się pożegnaliśmy i wróciłem do siebie. Od tamtej pory nawet nic nie pisaliśmy.
Na chwilę obecną wydaje mi się, że laska po prostu nie traktuje mnie poważnie, a że niestety za dzieciaka miałem doświadczenie z jednostronną relacją to totalnie odechciało mi się jakichkolwiek dalszych kroków. Trochę przykro, bo dziewczyna wydawała się być totalnie w moim typie, ale zwyczajnie szkoda mi energii na straconą sprawę. Istnieje jakieś inne wytłumaczenie czemu tak błaha sytuacja mogła ją tak speszyć?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Komplementy są fajne, jeśli są szczere - plus te niezwiązane z wyglądem mają +10 do miłego odbioru, ponieważ prawdopodobnie dotyczą czegoś, co pozostanie nawet za kilka lat jak się człowiek zestarzeje.
Może ma ogromny kompleks na tym punkcie i zaczęło ją to gryźć?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
ale po co gość miał tyle czekać lol. myślisz, ze gdyby poszedł jeszcze na 10 takich ukrytych randek to laska nagle zabrałaby go z szufladki "kolegi" i wsadziła do szufladki "gości z którymi chciałaby się przespać"?
prawda jest taka
Laska dostała dysonansu poznawczego. Tak
zrozum, że o ile nie jesteś super przystojniakiem to zawsze taki mniejszy czy większy "opór" będzie następował - musisz wyczuć czy jesteś dla niej tylko kolegą, czy jest szansa na coś więcej, nie możesz
zakładam ze OP ma jakieś zasady i zależało mu na normalnej relacji, a wtedy budowanie tego vibu czy inne redpillowe podchody na prawdę nie mają zadnego znaczenia. albo jest szczera chęć rozwijania
aha, czyli rozmawiam z boomerem. to wyjaśnia skąd ta bezsensowna wiara w simpowanie.
Szczerze wątpię, rozmawialiśmy wiele razy też o takich rzeczach i przyznały się do wszystkiego co robiły. Tak czy owak dalej nie zajedziesz jak nie zrobisz całej tej otoczki spotykania się itd. Środowisko jest specyficzne to fakt - mała miejscowość, silnie religijna, cała wieś się zna, one pracują w okolicznej