...
  •  

    pokaż komentarz

    Proszę Pana to jest mój pies

    A to w takim razie wszystko w porządku. Nie było sprawy xD

    •  
      Fides_Inversa

      +524

      pokaż komentarz

      @mirek-kania: ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      źródło: niewinny.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @mirek-kania: troche siara, ale w sumie wolno jechala, wiec co psu niby mialoby sie stac?
      pomijam juz, ze nie wolno tak wolno jezdzic po ulicach, ale nie przesadzalbym, ze sie nad psem znecala XD

    •  

      pokaż komentarz

      @PanSpustoszenie: ale, ze psu dzieje sie krzwyda? na pewno nie
      czy lamie przepisy ruchu drogowego? na pewno tak
      latem co chwile widze jak ktos sobie na rowerze jedzie szybko, a pies na smyczy za nim pop#@$@$!a

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem dlaczego Cie minusują. Nie jechała szybko. Pies sobie szedł spokojnie. Pewnie nie jechała z Gdańska do Krakowa. Rowerem jakby jechała pewnie tez by jechała tą prędkością. Ja tu nie widzę znęcania się nad psem.
      Za to nagrywający jest jakiś zbyt wyczulony. Lepszy taki długi spacer dla psa niż siedzenie całymi dniami na łańcuchu.
      Być może piesek był bardziej szczęśliwy idąc sobie spokojnie obok auta? Trzeba by jego zapytać.

      Pomijając fakt co ta kobieta mówi. bo oglądałem bez głosu.

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem dlaczego Cie minusują.

      @donCorleone: 8 lat tu siedzisz i nadal szukasz jakiejs logiki? xDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @ConorMG: powiedz mi co Ci powiedział pies ze mu krzywda się nie dzieje xDDDDDDDDDDD

      rower a auto to co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanSpustoszenie: na rowerze musi biec, a tu sobie spokojnie idzie
      faktycznie to dość dziwne, ale nie popadajmy w paranoje

    •  

      pokaż komentarz

      @donCorleone: Ja taki widok widzialem w USA parokrotnie-ludzie tam sa zbyt leniwi, zeby pobiegac z psem to czasami jechali samochodem a pies lecial na smyczy.

    •  

      pokaż komentarz

      ale w sumie wolno jechala, wiec co psu niby mialoby sie stac?

      @ConorMG: na publicznej drodze może dojść do różnych niebezpiecznych sytuacji, chociażby pies mógłby się spłoszyć, albo pani kierowczyni mogłaby pomylić gaz z hamulcem...

    •  

      pokaż komentarz

      @ConorMG: a co to wg Ciebie jest, jak nie znęcanie się nad psem? Się bierze psa, to logiczne, że się go prowadza na spacer, m.in. taki, który pozwoli się psu swobodnie wybiegać. XXI wiek, a ludzie traktują psy jako zwierzęta, którym do wypróżniania wystarczy ogródek, a jak spacer to niech idzie przy samochodzie. Baba wzięła sobie dużego psa, toteż dla SWOJEJ wygody przywiązuje go do samochodu, zamiast szarpać się z nim na spacerze. Się psa nie wychowuje, to tak potem jest. Co jest w tym męczące dla psa? Chociażby, że w stałym chodzie nie może się spokojnie wypróżnić, to raz. A druga rzecz to taka, że psy mają oprócz łap również węch i lubią sobie stanąć i poniuchać krzaczek - dla nich to atrakcja każdego spaceru. Nie wspominająć o jego kręgach, tchawicy, etc., jeśli jest przypięty łańcuchem do samochodu na obroży. Każde szarpnięcie masą samochodu na obroży będzie odbijać się na jego zdrowiu. Jeśli nie dzisiaj, to z wiekiem.

    •  
      p.............e

      +3

      pokaż komentarz

      @donCorleone: pies nie idzie jak robot 50 km prosto. pies się zatrzymuje, ciągnie na siku i inne. pomijając fakt, że miała go na łańcuchu... jakby pies chciał się chociaż na chwile zatrzymać to by go tym autem ciągnęła? ludzie...

    •  

      pokaż komentarz

      @ConorMG: @elim:
      Dokładnie to. Czyli cokolwiek nieprzewidzianego. Prosty przykład. Ktoś się zagapi, i wjedzie Pani w dupę. No i Pani nic się nie stanie, a piesek zostanie bez głowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ConorMG: pracuję z psami zaprzęgowymi, więc potrafię Ci wyjaśnić różnicę między jazdą z psem na rowerze (nie w lecie!), a wyprowadzaniem psa na spacer w samochodzie. Ale mniemam, że i tak zminusujesz, zamiast przeczytać i się zastanowić. Więc nie mam zamiaru się produkować, chyba, że faktycznie by Cię to szczerze interesowało.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrazynaBolecnaboku jak ja uwielbiam dzisiejszy emocjonalnie sp!%@@#?ony świat!!! Łooo matko!!! Psa prawie zamordowała!!! Znęca się! Gdzie do cholery jest na tym filmie znęcanie się nad psem? Auto jedzie woooolno, maks kilka km/h. Pies nawet nie biegnie tylko idzie, nawet niezbyt szybko. Jest na łańcuchu, lekkim biorąc pod uwagę jego gabaryty. Z pysja widać, że zadowolony. Z tyłu przy oknie siedzi dzieciak obserwując i pilnując psa. Auto na awaryjnych. A z tego co mówią i reakcji chłopaka, który szybko wyczuł nadgorliwego miłośnika zwierzątek, do domu blisko. Kto w ogóle ma prawo linczować tą kobietę nie znając w ogóle całej sytuacji. A może było tak, że ten pies jest psem stróżującym, ma własny kojec, ale się zerwał i uciekł, a potem się wytarzał w gównie, albo lepiej, w padlinie. Ludzie pojechali go szukać, znaleźli, ale że nikt nie lubi mieć w aucie smrodu trupa, a do domu było nie dalek i generalnie wszystko dzieje się na wsi, a nie w centrum miasta, to zrobili jak zrobili. W jaki sposób naruszyli prawo? Że wolno jechali? A stał tam znak wskazujący minimalną prędkość? Bo jak nie to mogli se tak jechać. Ludzie zrobili się tacy empatyczni, że jak zobaczą, że coś się dzieje pieskowi to mało się nie zesrają. Ale jak to samo z człowiekiem się dzieje, to mają w dupie. Ta kobita nic złego nie zrobiła, a ludziom się już chyba w dupach przewraca od tej rozbuchanej empatii. Animalsi zasrani.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrazynaBolecnaboku dlaczego wszyscy zakładają, że ona go wyprowadza na spacer? A może uciekł i się wytarzał w gównie? Skoro pracujesz z psami to wiesz, że takie rzeczy się zdarzają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruty: pracuję na co dzień z psami zaprzęgowymi i na myśl mi nigdy nie przyszło robić trening/spacer z psem na łańcuchu przyczepionym do bagażnika na obroży jako ekwiwalent spaceru bądź jak to ująłeś "bo pies uciekł i wytarzał się w gównie". Gówno to nie powód, by przyczepić psa na łańcuchu do samochodu. No chyba że w Twoim mniemaniu. No ale z czym mam tu dyskutować... Będziesz miał kiedyś swojego psa, który wytarza się w gównie to sam stwierdzisz, że to nie jest normalne - przyczepić psa łańcuchem do bagażnika i jechać. Tymczasem nie masz psa, nie pracowałeś nigdy z psem, więc nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz pojęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruty: dodatkowo patrząc na psa, z "doświadczenia" powiem Ci, że to pewnie jakiś "owczarek kaukaski" kupiony z lewej ręki do pilnowania posesji. Grażyna przycwaniła i zamiast w psa z rodowodem zainwestowała w mixa, z którym sobie nie radzi, więc wyprowadza go na łańcuchu samochodem. W tym trio "dzieciak" jest bardziej ogarnięty od niej. Znając polskie realia moja hipoteza jest realniejsza od Twojej z gównem.

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem dlaczego Cie minusują. Nie jechała szybko. Pies sobie szedł spokojnie. Pewnie nie jechała z Gdańska do Krakowa. Rowerem jakby jechała pewnie tez by jechała tą prędkością. Ja tu nie widzę znęcania się nad psem.

      @donCorleone: Niby nic się strasznego nie działo. Ale to jest droga. Ktoś mógł w auto przyj$$?ć, jakaś niespodziewana sytuacja, nagły manewr i pies za łeb by został pociągnięty.

      Ma psa, niech będzie za niego odpowiedzialna. Niech ruszy dupę i się z nim przejdzie te 15 minut. Co to k%@%a za idiotyczny pomysł psa samochodem na spacer wyprowadzać...

    •  

      pokaż komentarz

      @GrazynaBolecnaboku o czym my w ogóle rozmawiamy? Przecież ty nawet tego filmu dobrze nie widziałaś. Gdzie tam ktoś ciągnie jakiegoś psa za autem??? Miałem w życiu łącznie trzy psy, u rodziców było też kilka i nadal są. I tak, zdarzyło się mi, że bokserka wytarzała się podczas pobytu w lesie w padlinie. Moja wracała do domu w bagażniku, bo było za daleko do domu i zbyt ruchliwa trasa. I nie, nie jechałem 150 km/h, a pies nie latał po całym aucie. Więc uzmysłów sobie, że życie nie jest czarno białe. Lawetę miała wzywać???

    •  

      pokaż komentarz

      @GrazynaBolecnaboku: Dokładnie ,pies sobie musi powąchać drzewko,obszczać murek itp :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruty: Ty jesteś trzeźwy? WŁAŚNIE jeśli spacery przy samochodzie są rutyną, to pies nie ciągnie się na smyczy/łańcuchu. Normalnie w obcym terenie skoki w bok za obcym zapachem są dla psa naturalne i normalne tudzież z samego ruchu samochodów. Nie bez powodu 6 zaprzęgowych psów nie skacze w bok - ale tutaj jest też lider/liderzy na przedzie, które kierują stadem. Przyczep następnym razem pierwszy raz psa do samochodu i zobacz jak się zachowuje. Jeszcze raz podkreślam - nigdy nie miałeś swojego psa i nie pracujesz z psami, więc przestań się wypowiadać na nieznajome tematy.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrazynaBolecnaboku taaa... tylko, że to nadal hipoteza. Skoro kupiony do pilnowania posesji, to nikt go nie wyprowadza, tylko sra na podwórku. Zresztą, to co ona zrobiła, to nie był jakiś super mega dobry pomysł, ale jako sytuacja awaryjna, nie widzę, żadnego problemu!

    •  

      pokaż komentarz

      @GrazynaBolecnaboku ocho, trafiłem na maniaczkę, wiesz lepiej ode mnie czy miałem psy. Ok, no to ja podkreślę - nigdy nie prowadziłaś żadnego zaprzęgu psów, ani nie pracowałaś z żadnymi. Wszystko to dzieje się tylko w twojej głowie... Obudź się.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruty: ale gdzie dostrzegasz sytuację awaryjną a nie rutynę? Serio, przyczep raz swojego psa łańcuchem do samochodu, jedź i go poobserwuj, a potem wyciągnij wnioski. Twoja hipoteza opiera się jedynie na tym, że pies wytarzał się w gównie niedaleko domu i dlatego ktoś go "spaceruje" przyczepionym łańcuchem do bagażnika. A ja powiem, że nawet jeśli pies nieprzyjemnie pachnie, to to nie jest odpowiednie rozwiązanie na przetransportowanie psa do domu. Jeśli wg Ciebie jest to OK. To OK, szanuję Twoją opinię, ale w żaden sposób się z nią nie zgadzam, bo nie ma w tym nic normalnego. Podobnie gdyby koń komuś uciekł, to nie jest normalne prowadzić go na kantarze na swoje pastwisko przyczepionym do samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrazynaBolecnaboku dobra, ostatni raz. Jeśli ta baba wyprowadzała w ten sposób psa to jest poj@@?na. Ale tylko z dwóch powodów: 1. bo jest blisko ulicy i to jednak niebezpieczne. 2. bo to zwyczajnie głupie i nieefektywne. Ale uważam, że jest to jednak jakaś sytuacja awaryjna i stawianie jej zarzutu o znęcanie się nad zwierzęciem jest nieuprawnione.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruty: ale z jakiej niby sytuacji awaryjnej miałaby prowadzić samochodem psa na łańcuchu? Bo pies uciekł i się pies w gównie wytarzał? Serio? Na co dzień wozisz łańcuch w samochodzie zamiast np. smyczy? No lećmy z myślą o sytuacji awaryjnej, wozisz ze sobą smycz czy łańcuch?

    •  

      pokaż komentarz

      @mirek-kania: Autor filmiku na siłę szuka gównoburzy... jakby mi przy dziecku zaczął wyklinać to by po prostu dostał po pysku :) @Jahcob

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruty: dzięki za ten komentarz i łap plusa. Nic dodać, nic ująć. No może tylko dodać, że wszystkim "animalsom" odwala głównie w kwestii piesków i kotków.... A co to już równouprawnienia zwierząt to nie ma? Krowy i świnie to można szlachtować i zajadać, a pieska to tknąć nie można, bo ładna mordka i taki puszysty? Debilizm XXI wieki.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrazynaBolecnaboku ale ja się nie upieram, że się wytarzał. Mógł zwyczajnie zwiać. Z łańcuchem na szyi. To duży pies, podwórkowy, może boi się wejść do auta, nie dali rady go wsadzić, na dworze zimno, dziecko po dwutygodniowej grypie, matka tydzień po porodzie, a ojciec w robocie. Nosz kurde, różne cuda się zdarzają! Radziła sobie jak umiała. Psu się żadna krzywda nie działa!

    •  

      pokaż komentarz

      @Kruty: no jasne. Nikomu się na obrazku krzywda nie działa. A może matka biegała z psem na łańcuchu, bo ją mąż w domu nap$%$!@!a? A Dzieciak - świadomie z wielkiej litery, bo zadziałał tutaj jako bohater - wziął psa na łańcuchu jak na smycz. Idź ze swoimi teoriami gdzie indziej, serio.

    •  

      pokaż komentarz

      ale, ze psu dzieje sie krzwyda? na pewno nie

      @ConorMG: Ciekawe czy mi też by to podłączyli pod znęcanie się jak pies mnie "ciągnął" a ja siedziałem na rowerze i nie musiałem pedałować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      XXI wiek, a ludzie traktują psy jako zwierzęta

      @GrazynaBolecnaboku: a jak mamy traktować?

    •  

      pokaż komentarz

      @GrazynaBolecnaboku: Pewnie kobieta jechała z psem w dłuższą trasę, samochód mały i ciasny, to pewnie dała mu się przejść kawałek po trawie, aby psu kości nie zesztywniały i żeby mógł się odlać, ale już od razu hurr pies na łańcuchu durrr, wolność dla psa.

      XXI wiek, a ludzie traktują psy jako zwierzęta

      Skoro traktujesz go jak człowieka, to zrób psu loda.

    •  

      pokaż komentarz

      @donCorleone: Wyczulony ? Tego właśnie w tym kraju brakuje. Znieczulicy już wystarczy.

    •  

      pokaż komentarz

      jak ja uwielbiam dzisiejszy emocjonalnie sp#%$$@!ony świat!

      @Kruty: ja też, każdy ma k!%$a znieczulicę dzisiaj, róbta co chceta, piekła nie ma, a zwierzę to gówno z którym można robić co tylko dusza zapragnie. Usuń konto.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanSpustoszenie: Skoro psu nie dzieje się krzywda to o jakim znęcaniu mowa?

    •  

      pokaż komentarz

      @KorelacjaProkrastynacji: znam ludzi, którzy ze swoimi psami jadą na zawody z Polski do Norwegii, nikomu nie przyszedłby do głowy taki pomysł. Będziesz miał kiedykolwiek swojego psa, to zrozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: uciąłeś zdanie w połowie. Dyskusja z Tobą nie ma większego sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrazynaBolecnaboku: No tak, bo na pewno zweryfikowałaś to, czy komuś w ogóle nie przyszedł do głowy taki pomysł. Na pewno się przyznają xD

    •  

      pokaż komentarz

      @donCorleone: Ciekawe co by bylo, gdyby nagle ten pies znalazł się pod kołach auta, k?$@a serio nie myslicie, czy specjalnie tak piszecie? Nikt nie karze jej mieć psa.

    •  

      pokaż komentarz

      @OczyMnieBolom: no faktycznie, albo jakby ktoś nagle cegłą w psa rzucił. ...no masz racje. może się zdarzyć. źle zrobiła.

    • więcej komentarzy(32)

  •  

    pokaż komentarz

    Niby zmęczona i nie ma siły na spacery z psiakiem? Może i ktoś się z tym zgodzi....ale wtedy wsiadasz na rower i nie sobie zwierz biegnie obok, może nawet lekko pociągnie. Ten wyczyn to dla mnie czysta głupota.

  •  

    pokaż komentarz

    Syn się chyba trochę wstydzi matki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pabick: To był szczyt debilizmu, nic tylko kobite zapiąć na łańcuch i tak samo jak tego zwierzaczka... mam nadzieję że nie odpuścił i zgłosił ma policję.

    •  

      pokaż komentarz

      @unattainabI3: koleżanka przygarnęła malamuta który biegał w zaprzęgu. Wiesz ile km musiał przebiec żeby był spokojny na podwórku i nie chciał sam biegać po okolicy? Piętnaście kilometrów. Dwa razy dziennie. Jako że poprzedni właściciel wyrzucił go z samochodu miał taką traumę przed wsiadaniem do auta że po prostu nie dało się go tam nawet siłą wsadzić. Za samochodem biegał aż miło.

    •  

      pokaż komentarz

      @aarahon: tylko to raczej to nie za bardzo zgodne z prawem żeby po drodze publicznej tak jechać, jakby nie było kobieta może powodować zagrożenie,

    •  

      pokaż komentarz

      @unattainabI3: to nie ulega wszelkiej wątpliwości, zwłaszcza z awaryjnymi, w takiej sytuacji należało by wrzucić lewy kierunkowskaz i logika (choć nie prawo) podpowiada rozłożenie trójkąta ostrzegawczego w tylnej szybie. Bezpieczniej ale wciąż nieprawidłowo.

      Niestety autor nagrania przejmuje się losem zwierza który poszedł se radośnie dalej, najprawdopodobniej zerwał się łańcuch przy mocowaniu do budy lub czegokolwiek innego, do auta nie sposób zagonić takiego psa, a jak go znaleźli matka stwierdziła że nie będzie syna wyganiała na spacer, widać że silny wiatr wieje a wtedy temperatura odczuwalna jest dużo niższa.

    •  

      pokaż komentarz

      koleżanka przygarnęła malamuta który biegał w zaprzęgu. Wiesz ile km musiał przebiec żeby był spokojny na podwórku i nie chciał sam biegać po okolicy? Piętnaście kilometrów.

      @aarahon: to albo się powinna zapoznać z rasą przed adopcją i dostosować albo odpuścić adopcję.

    •  

      pokaż komentarz

      @jumbson: nie narzekała na niego, po roku udomowiania bardzo fajny pies się zrobił. Mogła też zadzwonić na policję czy gdzie się tam dzwoni, oni by nie mogli go złapać i by odstrzelili zamiast próbować go jakoś zwabić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pabick: ja bym nie wytrzymal i wyplacil bitchslapa

    •  

      pokaż komentarz

      @aarahon: Co? I pies zawsze był przymocowany łańcuchem do samochodu?

    •  

      pokaż komentarz

      @bykubyk: nie, bo malamuta po zaprzęgu nie było by sensu zapinać na łańcuchu, jak chcieli go trochę zatrzymać to po dniu bez biegania przez dwie godziny stał z naprężonym łańcuchem próbując zsunąć obrożę. Kojec też odpowiedni dostał bo 1,7m ogrodzenia to dla niego było wyzwanie ale do pokonania. Biegnie zawsze przed rowerem na rozwijanej smyczy, przed samochodem bez niczego i tylko po polnych drogach.

    •  

      pokaż komentarz

      @aarahon: No to sytuacja malamuta był całkiem inna niż ta tutaj i praktycznie nie da się jej porównywać :|

    •  

      pokaż komentarz

      @bykubyk: Ten pies może spokojnie za autem iść, nawet wie gdzie bo sam dalej z chłopakiem poszedł. Zerwał się z łańcucha i poszedł w stronę nieznanego, w stronę domu też może iść dla niego to bez różnicy. Jeśli Ci ludzie na niego uważają to naprawdę nie ma co dramatyzować z powodu znęcania się nad psem, jedyne niebezpieczeństwo to to wynikające z ich małej prędkości na tym odcinku.

    •  

      pokaż komentarz

      @aarahon miałem huskyego, jeździłem z nim na polne drogi i puszczalem luzem. Z 30-40 km/h wyciagal za samochoden, ale bez smyczy ofc. A siatka to dopiero 2m go powstrzymala.

    •  

      pokaż komentarz

      @aarahon: Oczywiście że jest powód do dramatyzowania. A tym powodem jest zwykła fizyka. Masz nierozciągliwy łańcuch który wiąże psa z samochodem. Różnica pędu psa i samochodu wynika z masy, więc to że prędkość jest mała wcale nie zmniejsza tego pędu aż tak bardzo. A do tego jeszcze samochód ma silnik który jest sporo silniejszy od psa.
      Próba zmiany prędkości przez psa będzie niwelowana przez pęd ciężkiego auta jak i siłę generowaną przez jego silnik. Pies tutaj nie zwolni, ani się nie zatrzyma, nawet jeśli o coś zaczepi, potknie się czy będzie chciał coś powąchać, a to już jest niebezpieczne dla psa.

    •  

      pokaż komentarz

      @bykubyk: przy pierwszej próbie powąchania czegoś pociągnie go łańcuch i pies odpuści. Czym i o co pies miałby zaczepić? Na poboczu jakieś wnyki są porozstawiane? Gdy się przewróci to zatrzymają auto.

    •  

      pokaż komentarz

      @aarahon ale tu nie chodzi o fakt łańcucha i obrońców zwierząt. W razie ewentualnej nagłej sytuacji kierownica robi manewr a pies leci pod koła

    •  

      pokaż komentarz

      przy pierwszej próbie powąchania czegoś pociągnie go łańcuch i pies odpuści

      @aarahon: I to właśnie jest znęcaniem się nad zwierzęciem, że nie może robić tego co chce, a jest zmuszane do czegoś.

      Czym i o co pies miałby zaczepić?

      @aarahon: Łańcuchem o cokolwiek wystającego? Słupki, większe kamienie, cokolwiek co może znajdować się na poboczu, a mogą się tam znajdować różne rzeczy.

      Gdy się przewróci to zatrzymają auto.

      @aarahon: Zanim zauważą, zanim się zatrzymają, pies będzie ciągnięty po ziemi, na pewno przyjemne i na pewno rozsądne coś takiego robić

    •  

      pokaż komentarz

      @bykubyk: k@@!a, że mój pies nie mógł ludzi gryźć bo w kagańcu na spacery wychodził a ja go jeszcze na smyczy ściągałem to ja wtedy się nad nim znęcałem? Jakbym wtedy to wiedział to puściłbym go samopas, przynajmniej na mięsie bym zaoszczędził...

      Jak kamienie, o czym ty mówisz? Pies tyle z łańcuchem przebiegł i się nie zaczepił to teraz się zaczepi? Słupki widać, kierowca na pewno wtedy zwróci uwagę na psa. Kamień musiałby być na prawdę duży by łańcuch wszedł pod niego i zaczął ściągać psa w jego stronę ale jak się robi takie rzeczy jak ciągnięcie psa za autem to się na niego uważa a samochód toczący się na jałowych obrotach na pierwszym biegu zatrzymuje się na dystansie kilkunastu, do kilkudziesięciu centymetrów. Oczywiście że dla psa jest to niebezpieczne ale niebezpieczeństwo wynika tylko z małej prędkości tego auta w terenie niezabudowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek23Gda: który kierowca miałby manewr robić? Ten co ciągnie psa? Ten pies idzie, nawet nie biegnie, tylko idzie. Inny kierowca jak nie widzi auta na awaryjnych i ma za mało miejsca żeby wyhamować przed nim to raczej przepisowo nie jechał.

    •  

      pokaż komentarz

      @aarahon ale na awaryjnych się stoi a nie jedzie. Może wszyscy zaczną jeździć z psami na lancuchu. Po to są specjalne służby

    •  

      pokaż komentarz

      k#?!a, że mój pies nie mógł ludzi gryźć bo w kagańcu na spacery wychodził a ja go jeszcze na smyczy ściągałem to ja wtedy się nad nim znęcałem? Jakbym wtedy to wiedział to puściłbym go samopas, przynajmniej na mięsie bym zaoszczędził...

      @aarahon: Uogólnienie i absurd, wstydziłbyś się!
      Nikt nie wspomina o gryzieniu i pilnowaniu psa na smyczy, a o ciągnięciu psa samochodem, co jasno wychodzi po za schemat normalnego spaceru! Zwłaszcza że zabiera mu to możliwość zatrzymania się na chwilę, powąchania czegoś czy nawet załatwienia się. To jest znęcanie!

      Jak kamienie, o czym ty mówisz? Pies tyle z łańcuchem przebiegł i się nie zaczepił to teraz się zaczepi?

      @aarahon: "Zmieścisz się śmiało". Bagatelizujesz ryzyko, to że coś się nie wydarzyło nie znaczy że nie może się wydarzyć. Po to człowiek ma wyobraźnie żeby za jej pomocą przewidywać do czego mogą prowadzić jego czyny.

      Słupki widać, kierowca na pewno wtedy zwróci uwagę na psa

      @aarahon: A ja twierdzę że nie zwróci, skoro ciągnie psa samochodem to ma problem z wyobraźnią. A czy tak się stanie tego nie wiem, ale jak wyżej po to jest wyobraźnia żeby unikać niepotrzebnych niebezpiecznych zdarzeń!

      Kamień musiałby być na prawdę duży by łańcuch wszedł pod niego i zaczął ściągać psa w jego stronę ale jak się robi takie rzeczy jak ciągnięcie psa za autem to się na niego uważa a samochód toczący się na jałowych obrotach na pierwszym biegu zatrzymuje się na dystansie kilkunastu, do kilkudziesięciu centymetrów

      @aarahon: Ponownie pęd, może sam chcesz zostać podczepiony pod jakąś ciężarówkę (różnica mas) i zobaczyć jak przyjemne będzie ciągnięcie dupą po ziemi, albo co się stanie jak o coś zaczepisz, wsadzisz nogę w jakąś dziurę. Myślę że wytrzymałość tkanki twojego ciała będzie wystarczająca aby pochłonąć pęd pojazdu. Fizyka!

    •  

      pokaż komentarz

      @bykubyk: Jeśli piszesz że zabranianie zwierzęciu czegoś co chce zrobić i przymuszanie go do czegoś innego to znęcanie się to Ty uogólniasz i wprowadzasz absurd typu: nie chciałam znęcać się nad psem więc postanowiłam pozwolić mu rozszarpać pluszową zabawkę w której są metalowe i elektroniczne elementy.

      Żeby zminimalizować ryzyko ucieknięcia psa z domu był na dzień przykuty do czegoś łańcuchem. Powinni przewidzieć że może się zerwać więc okresowo powinni go kontrolować. Tylko znasz kogoś kto tak robi?

      Równie niebezpieczne byłoby prowadzenie tego psa na łańcuchu przez kogokolwiek po poboczu tej drogi. Ze strony innych kierowców to samo jak nie mniejsze zagrożenie, bo jednak samochód po tej stronie drogi jest lepiej widoczny dla nadjeżdżających niż pieszy z psem.

      Pies idzie obok auta po piasku, po poboczu. Łańcucha ma na tyle dużo że przy odpowiedniej uwadze dziecka i kierującej psu się nic nie stanie, co do ciągnięcia mnie za ciężarówką to już jest inna sytuacja i raczej podciągnięte by było pod znęcanie się. Widać wszystko w pierwszych 10 sekundach filmu. Pies idzie sporo przed punktem zaczepienia łańcucha. Więc jeśli łańcuch o coś zaczepi to jest dużo czasu na reakcję. Szkoda że nie ma całego nagrania odkąd tylko zobaczyli ten samochód bo zakładam że dosłownie zap?!%!?%ali tym samochodem po tej krętej drodze, w dodatku przy ciągłych wzniesieniach i musieli ostro hamować przed tym autem, stąd to wzburzenie bo jakoś ten facet nie mówi nic o prędkości kierującej co jest największym jej przewinieniem.

      Co więcej prawo jest w tej materii jasne, jedyny przepis który można zastosować tutaj to ten o znęcaniu się nad zwierzęciem ale znęcanie musi być albo celowe czego tutaj nie ma bo celowo nie powodują u psa bólu, albo przez niedopatrzenie lub zaniechanie pomocy choremu zwierzęciu.

      Ba, sąd uniewinnił mężczyznę który celowo skopał psa sąsiada. Celowo kopał tego psa ponieważ wszedł na jego ogrodzony teren i celem mężczyzny było przegonienie zwierzęcia.

      @grzesiek23Gda: Dlatego powinna włączyć prawy kierunkowskaz i włożyć trójkąt ostrzegawczy z tyłu. Było by bezpieczniej choć dalej nieprawidłowo. Pies powinien być trzymany przez dzieciaka na łańcuchu tak by w razie szarpnięcia mógł go puścić było by bezpieczniej choć dalej nieprawidłowo. Pytanie tylko jakie było realne zagrożenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @aarahon jebniety jesteś i nie powinieneś mieć nawet świnki morskiej

    •  

      pokaż komentarz

      @hifonicszeus: zwierzęciu nie dzieje się krzywda. To po pierwsze, po drugie realne zagrożenie stwarzają inne auta bo droga jest dość kręta, jest sporo dołków i wzniesień a niektórzy lubią w takich warunkach zap$?@$@!ać.
      Jebnięty to ty jesteś bo to zwierzę nie istnieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @bykubyk: Nic nie rozumiem ale mądrze gadasz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @hifonicszeus: ja tu śmieszkuje a ty mnie wyzywasz, nawet żadnego argumentu nie podałeś. Zwierzęciu krzywda się nie dzieje, nawet w spalinach nie idzie, a ty mnie obrażasz nie mówiąc nic innego. Daj jakiś argument, tezę, zdanie racji czy cokolwiek w temacie, choć patrząc po twoich komentarzach, obrażanie i k#$?ienie to najczęstsza rzecz jaką robisz z tabletu albo telefonu.

    •  

      pokaż komentarz

      @unattainabI3: "kobieta może powodować zagrożenie,"
      ciekawa koncepcja

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      to albo się powinna zapoznać z rasą przed adopcją i dostosować albo odpuścić adopcję.

      @senseiharanaoko: i zdechłby w klatce, albo uśpiony.

    • więcej komentarzy(22)

  •  
    v..o via Android

    +239

    pokaż komentarz

    Zanim sie poplaczesz obronco zwierzat przeczytaj do konca i uzyj logiki. Tu nie chodzi o psa wogole.. bo kazdy kto ma oczy widzi ze psu sie nic nie dzieje.. jak jest roznica miedzy tym czy idzie z nim obok 7km/h czy jedzie 7km/h powoli autem.. ? A gdyby taka sama sytuacja mila miejsce na odludnym polu to tez by pies "cierpial". ?? Ta baba jest kretynka. Jej debilizm nie polega na zekomym "maltretowaniu" psa. Ta bezmyslna rozowa po prostu stwarz duze niebezpieczeństwo w ruchu drogowym !! To jej wina i za to ja cisnac. A nie bo "oh oh piesek sobie drepcze 5km/h "

    •  
      e...2

      +91

      pokaż komentarz

      @v3go: najlepsze, że autor nagrania i bohaterka nawet o tym nie wspomnieli ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @v3go: wiesz, że gdyby pies na chwile stanął (tak psy też mają potrzebę odpoczynku) to samochód posiadający siłę pewnie około 10-20 razy większą, w najlepszym razie by tego psa wywalił i przeszorował chwilę o asfalt? Idąc masz większą kontrolę i zwracasz więcej uwagi na psa, natomiast ona może go obserwować w tylnym lusterku? oczywiście jak pies nie wjedzie za samchód_

    •  

      pokaż komentarz

      @v3go: @Carlos_Irwin_Estevez

      Sytuacja jest groźna, kobieta w swojej nieskończonej głupocie powoduje duże zagrożenie, pies zawsze mógł się spłoszyć i wbiec na ulice, łańcuch też może wyrządzić dodatkowe szkody. Widząc zachowanie tej kobiety nie przewidziała że na poboczu może być np jakiś słupek czy znak który może złapać za łańcuch, może też w nich lub psa uderzyć auto czy wjechać rowerzysta.

    •  

      pokaż komentarz

      @v3go: wiesz, pies nie wygląda na takiego pierwszej młodości, łańcuch na szyi to pewnie typowy pimpek przywiązany na co dzień do budy. Nie macha zbytnio ogonem, truchta bo ewidentnie musi, nie jest z tego powodu szczęśliwy.
      Obok pole, a oni go na drodze ciągną (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @v3go Taka różnica, że może pomylić pedały i zrobić krzywdę psu. Idąc, najwyżej rozbije się swój głupi ryj, gdy się potknie.

    •  

      pokaż komentarz

      @v3go: Wychodziłeś kiedyś z psem? Wiesz, że on sika, wącha, zakręca a nie idzie prosto przez godzinę 5km/h jak robot?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Azenoth: Wiesz że w aucie siedzi chłopak i cały czas patrzy na psa?

    •  

      pokaż komentarz

      @v3go: To powiedz mi co ma zrobić pies jak chce się zatrzymać?
      Ma siłować się z samochodem? XD
      Najlepiej rzucić "o je**ny obrońca praw zwierząt" i bedo lajki za pseudo-logikę.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @v3go: niestety nie. Niebezpieczeństw może być bardzo dużo. Pies się zlęknie i spróbuje uciec. Albo się potknie i wpadnie pod koło, chociażby łapą. Baba mogłaby także nie zauważyć słupka i coś mogłoby się stać. Albo ktoś mógłby wjechać w jej auto, zrobić krzywdę jej, jej synowi oraz także w ten sposób zabić psa...

    •  

      pokaż komentarz

      @v3go: Hmmm, w sumie racja, ale skoro powołujesz się na logikę, to weź jeszcze pod uwagę, że pies na spacerze jest na spacerze, a nie na wybiegu, ze stałym tempem. Od czasu do czasu sobie przystaje, wącha coś, siknie sobie pod krzaczek, który mu pasuje. Nawet jak idziesz stałym tempem 7 km/h, to od czasu czasu zwierze się zatrzyma. A jak ona może zareagować na taki przystanek psa, z uwagą skupioną na drodze.

      To się nadaje do zgłoszenia policji. Raz za to o czym pisałeś, a dwa za psa na uwięzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @ammon8: wtedy pies nie chce dalej iść i napręża w tym wypadku łańcuch, chłopak to widzi, mówi matce a ta zatrzymuje auto. A jak pies na spacerze nie chce dalej iść za mną to co mi mówi? Też mi nic nie mówi.

      @blutusz: albo toczysz z kimś merytoryczną dyskusję albo wyp?@$??@aj z promowaniem faszyzmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @aarahon: promowanie faszyzmu ¯\_(ツ)_/¯

    •  
      v..o via Android

      -5

      pokaż komentarz

      @zdunek89 nie czytasz ze zrozumieniem. Wszystko co napisales to stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze. De facto na pewno nie znecaniem sie nad psem

    •  
      v..o via Android

      -5

      pokaż komentarz

      @hades9 again.. czyli mowisz o hipotetycznych sytuacjach, "co sie moze stac" czyli jest to w 100 % stwarzanie realnego zagraozenia na drodze. W ktorym konkretnie momencie jest to znecanie sie nad psem? W zadnym. Pomysl. gdyby sytuacja miala miejsce na otwarym polu tez bylo by to "znecanie" sie nad psem?

    •  
      m......s

      -1

      pokaż komentarz

      najlepsze, że autor nagrania i bohaterka nawet o tym nie wspomnieli ¯_(ツ)_/¯

      @ex-02: Bo tu nie chodziło o psa tylko o nich. Chcieli poczuć się jak superbohaterowie.

    •  

      pokaż komentarz

      again.. czyli mowisz o hipotetycznych sytuacjach, "co sie moze stac" czyli jest to w 100 % stwarzanie realnego zagraozenia na drodze.

      @v3go: Pies na spacerze naprawdę zachowuje się różnie. I każdy właściciel psa wie, że zatrzymuje się on czasami na toaletę, albo sprawdzić woń jakiegoś miejsca lub po prostu jest zmęczony. Biorąc pod uwagę, że zdarzenie miało miejsce na drodze, zatrzymywanie się na niej bez powodu stwarza ryzyko dla innych uczestników ruchu. Pomijam już poruszanie się z tak małą prędkością samochodem i zmuszanie innych do wyprzedzania, często w miejscach, które są nieprzepisowe. A gdyby jeszcze dodać, że na owej drodze poruszają sie rowerzyści i chcieliby ominąć samochód poboczem, to nadzialiby się na samego psa lub jego linkę na której był przyczepiony do pojazdu. Do tego nie trzeba niesamowitych zdolności predykcji, tylko praktyki w ruchu drogowym oraz w wyprowadzaniu psa na spacer i obserwacji jego zachowań. Niektórym wystarczy też wyobraźnia, ale widocznie nie wszyscy nią dysponują.

      W ktorym konkretnie momencie jest to znecanie sie nad psem? W zadnym. Pomysl. gdyby sytuacja miala miejsce na otwarym polu tez bylo by to "znecanie" sie nad psem?

      W każdym i sam zacznij myśleć zamiast wypisywać głupoty. Zmuszanie psa do ciągłego ruchu ze stałą prędkością, bez prawa do przystanku to znęcanie się nad nim.
      Robią to zarówno tacy ludzie jak ta kobieta, jak i ci którzy przyczepiają sobie psa do roweru, zmuszając go do biegu za nim, o ile nie jest to pies rasy stworzonej do biegania. W dodatku ta kobieta nie widzi psa z samochodu i nie może zareagować na jego ruch, zatrzymanie się czy chęć wydalenia moczu czy kału. Nie może nawet zareagować na wbiegnięcie jej własnego psa pod jej własny samochód jeśli ten go nieznacznie wyprzedzi i zobaczy coś interesującego po drugiej stronie drogi. Ten pies jest nie wyższy niż maska jej samochodu, a ona sama też nie grzeszy wzrostem. Podsumowując, niektórzy ludzie mają ograniczoną wyobraźnie, można z tym żyć, ale muszą zdawać sobie sprawę, że będą robili wiele głupich rzeczy za które będą cierpieć.

      Poza tym podstawą wyprowadzania psa jest kontakt zwierzęcia z naturą, poza 4 ścianami mieszkań czy domów, w których przebywają, a nie z asfaltem i poboczem drogi. Droga jest miejscem do sprawnego i nieblokującego poruszania się pojazdów, a nie wyprowadzania psów. Wyprowadzanie psów nie polega też na tym, że psa przywiązuje się do samochodu czy roweru i samemu wożąc tyłek robi się zwierzęciu bieg życia. I nic nie wymyślisz by temu zaprzeczyć. Możesz tylko brnąć w udowadnianie braku wyobraźni i braku przewidywania skutków tego w sumie bardzo prostego acz niedorzecznego zajścia.

    •  
      v..o

      0

      pokaż komentarz

      @hades9: Nonsens. Psu nie dzieje sie zadna krzywda. Baba stwarza ogromne zagorzenie na drodze. kropka.

    •  

      pokaż komentarz

      @v3go: Nie kropkuj tylko wykonaj eksperyment. Pobiegaj z pełnym pęcherzem, przywiązany do jakiegoś samochodu lub roweru z osobą, która sama uzna kiedy będzie stosowne się zatrzymać i wystarczy ci "spaceru". Oczywiście nie będziesz mógł przy tym zatrzymać pojazdu swoimi krzykami, bo jako "pies" nie będziesz rozumiany, a być może nawet nie będziesz słyszany z samochodu. Nie omieszkaj napisać czy to było przyjemne doświadczenie, które mógłbyś poleci każdemu.

      Naprawdę to takie trudne połączyć kropki i zdać sobie sprawę, że ciągnięcie zwierzęcia przy lub za samochodem ze stałą prędkością to niekoniecznie przyjemne dla niego doświadczenie, a już na pewno nie ma nic wspólnego z obcowaniem zwierzęcia z właścicielem?

      To nie jest tak, że pies nie da rady pobiec. On będzie biegł za właścicielem, bo jest tak "zaprogramowany", nawet tak szybko ile natura dała. Ale w którymś momencie, w ekstremalnym przypadku, jego naturalna ochrona zadziała i pies się zatrzyma. A wówczas, w ekstremalnej sytuacji, gdy pies naprawdę będzie musiał się zatrzymać, właściciel z samochodu zobaczy psa ciągniętego po ziemi na smyczy. Swoboda psa i zwracanie uwagi na jego zachowanie, a przede wszystkim towarzyszenie mu, to niepisane przykazanie właściciela.

    • więcej komentarzy(11)

1 2 3 4 5 6 7 ... 24 25 następna