•  

    pokaż komentarz

    Słowa o roszczeniowym pokoleniu padły w kontekście dyskusji o angażowaniu pracowników w działania dobroczynne po godzinach pracy. Jest to piękna i słuszna inicjatywa, a wspólne czynienie dobra rzeczywiście może zacieśnić poczucie więzi pracownika z firmą, dla której pracuje. Tyle tylko, że ideą wolontariatu jest dobrowolność. Proponowanie ludziom dodatkowej pracy za darmo, nawet w najbardziej szczytnym celu, nie może wynikać z chęci posiadania nad nimi kontroli czy zatrzymania w miejscu pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl O tak, pracownik ma za free zapierniczać przymusowy "wolontariat" żeby jakiś Janusz mógł sobie "zasłużoną" statuetkę za ten wolontariat odebrać. Bo przecież mu się za jego dobroczynną działalność należy. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: Pani prezentuje po prostu „Januszostwo”. Pracuje w dużym korpo, w którym zdarzają się okresy natłoku pracy i dużej ilości nadgodzin. Po takim okresie każdy może odbierać nadgodziny, nikt nikogo nie zmusza do wolontariatu po godzinach i każdy rozumie ze jest życie poza praca. Ale może to wina mojego przełożonego, który ma 37 lat i małe dziecko i nie chce siedzieć w pracy więcej niż musi, BO WIE ze rodzina jest najważniejsza. Pani robiącej wykład pomyliła się dobroczynność i PR firmy. Bo czymże jest jak ludzie pod dana marka „malują dom dziecka”? Czy ktoś kto nie pomaga z ludźmi z pracy a robi to sam jest gorszy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Akaano: Ale przecież Janusze już prowadzą swoje firmy "charytatywnie" cały czas dokładając do interesu.

    •  

      pokaż komentarz

      Słowa o roszczeniowym pokoleniu padły w kontekście dyskusji o angażowaniu pracowników w działania dobroczynne po godzinach pracy. Jest to piękna i słuszna inicjatywa, a wspólne czynienie dobra rzeczywiście może zacieśnić poczucie więzi pracownika z firmą, dla której pracuje. Tyle tylko, że ideą wolontariatu jest dobrowolność. Proponowanie ludziom dodatkowej pracy za darmo, nawet w najbardziej szczytnym celu, nie może wynikać z chęci posiadania nad nimi kontroli czy zatrzymania w miejscu pracy.

      @igimag_pl: Jakbym chciał poczuć więź z firmą nie patrząc na wynagrodzenie, to bym sobie otworzył własną. Tacy Janusze i Grażyny biznesu jak wy, nie rozumieją że główną motywacją do pracy oraz rozwoju są pieniądze. A jeżeli wypłata nie starcza na utrzymanie się to nikt nie będzie myślał o wydajnej pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: praktycznie każda pozafinansowa forma zmuszania ludzi do tworzenia więzi z firmą jest mniejszą lub większą patologią. Bardzo cenię sobie w obecnym miejscu pracy fakt, że nie ma żadnych bzdurnych aktywności które miałyby mi pokazać dlaczego tak fajnie jest rozwijać obcą firmę*. Niemal na poziomie dużych firmowo-rodzinnych spędów gdzie ludzie są zmuszani do udawania, że są wielką, firmową rodziną gdzie możesz przyprowadzić dzieci do pracy i zostawić w firmowym schowku na dzieci.

      Wygląda to trochę jak bardziej zaawansowana forma darmowych piłkarzyków i kawy na którą łapią się początkujący pracownicy wycelowana w tych na których takie bzdury już nie działają. Do pracy przychodzę zarobić a nie zmieniać świat, oczywiście w sposób, na jaki liczy firma mnie zatrudniająca.

      *i nie przeszkadza mi to czasem pracować powyżej 12h dziennie (czy nawet teraz) ale to akurat wynika głównie z tego, że nie ma problemu z płaceniem za to. Za darmo to mogę grzebać nad swoimi rzeczami.

    •  

      pokaż komentarz

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: mileniajsi.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: Pani prezentuje po prostu „Januszostwo”. Pracuje w dużym korpo, w którym zdarzają się okresy natłoku pracy i dużej ilości nadgodzin. Po takim okresie każdy może odbierać nadgodziny, nikt nikogo nie zmusza do wolontariatu po godzinach

      @Rupertciak: dd korporacja to z założenia i definicji przedsiębiorstwo mające siedziby w wielu krajach i często na kilku kontynentach. Zapewniam Cię, że formy zatrudnienia są różne. Ja na przykład jestem Polakiem mieszkającym w Polsce i pracującym w polskim oddziale ale umowę mam podpisaną z oddziałem na innym kontynencie.
      Efekt jest taki, że mam obowiązek do nadgodzin jeżeli jest taka potrzeba i nie mam prawa do ich odbierania jeżeli jest taka możliwość :) Urlopu też mam 10 dni rocznie. Z punktu widzenia USA czy Chin mamy tu straszny socjalizm i podstawy roszczeniowe nawet zapierdzielając jak na polskie standardy. A Polacy, moim zdaniem, na tle Europy pracują bardzo ciężko.

    •  

      pokaż komentarz

      Z punktu widzenia USA czy Chin mamy tu straszny socjalizm i podstawy roszczeniowe nawet zapierdzielając jak na polskie standardy.

      @zenon1002: a jakie mamy stawki z punktu widzenia USA? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: ,,zacieśnić poczucie więzi", - motopompiarstwo, manipulacja, socjopatyzm, igranie ludźmi, z użyciem czyichś własnych tródów osobistych - chorób, braków cielesnych, itp. Szpetny proceder.

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl Nie ma nic za darmo. Jeśli ktoś coś robi darmo (nie ważne czy w szczytnym celu, czy jakikolwiek innym) jest po poprostu głupkiem. Na świecie wszystko ma swoją cenę.

    •  

      pokaż komentarz

      a jakie mamy stawki z punktu widzenia USA? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      @xetrov: ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Akaano: chora sytuacja. Na prawdziwym wolnym rynku nieskalanym roznymi przywilejami koncesjami itd nasgodziny sa normalne wynagradzane bo jest to praca po za umowa miedzy pracownikiem a pracodawca. Ludzie powinni naglasniac takie zjawiska i zwalniac sie z pracy. Nikt z glodu nie umrze a pracodawcy zmienia nastawienie

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: nie tak dawno temu przechodziłem z ciekawości rozmowę w jakiejś średniej amerykańskim startupie i miałbym pracować na podobnych zasadach (zdalnie, na amerykańskich warunkach) o których dużo się nasłuchałem podczas prezentacji firmy o tym jaka to jest zajebista i tak dalej.

      Spytałem wtedy czy skoro pracujemy na amerykańskich warunkach (darmowe nadgodziny, siedzimy aż zrobimy, praktycznie bez urlopów, itd.) to stawki również będą amerykańskie i zaproponowałem jakąś górną średnią z rejonu siedziby ich firmy. Skończyło się na hurdurzeniu że jak to tak, przecież nie po to szukają zdalnych ludzi i w ogóle czego ja chcę bo to tak nie działa.

      Takie rzeczy najwyraźniej działają tylko w jedną stronę, nie żeby mnie to dziwiło, ale chciałem na własnej skórze sprawdzić czy to prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      Od obu stron należy wymagać: od pracodawcy rzetelnej zapłaty i normalnych warunków pracy a od pracownika zaangazowania, efektywności i po prostu robienia tego co do niego należy. Na wykopie równowaga jest niestety zachwiana - wielu ludzi oczekuje od pracodawcy wszystkiego a jednocześnie jako pracownik zwyczajnie w świecie są kiepscy. Nie uczą sie nowości, nie przejawiają własnej inicjatywy, swoje obowiązki wykonują po najmniejszej lini oporu. I to jest niestety problem wielu młodych ludzi (oczywiscie nie wszystkich! znam wielu mlodych porzadnych i uczciwych ludzi). Znam paru takich którzy w jednej firmie najczęsciej pracują kilka miesiecy a potem "skaczą" dalej. Oczywiście powody swoich porażek widzą wszędzie tylko nie u siebie. Rynek pracy jednak uczy pokory nawet w obecnych czasach gdy o pracownika trudno.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodajkomentarz ekhm tabele przestawne nie arkusze. A pisała to osoba która ma pewnie wpisana znojosc excela na poziomie zaawansowanym

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: Tere fere! Za pięć trzecia bierz kapotę, p@?$$%$ szefa i robotę!

    •  

      pokaż komentarz

      Spytałem wtedy czy skoro pracujemy na amerykańskich warunkach (darmowe nadgodziny, siedzimy aż zrobimy, praktycznie bez urlopów, itd.) to stawki również będą amerykańskie i zaproponowałem jakąś górną średnią z rejonu siedziby ich firmy.
      @xetrov: Dobre :) No i prawidłowo - wielkie zdziwienie, że się murzynem nie chce być, jak pan z Ameryki daje szansę - niech się jankesi uczą.

    •  

      pokaż komentarz

      Słowa o roszczeniowym pokoleniu padły w kontekście dyskusji o angażowaniu pracowników w działania dobroczynne

      @igimag_pl: Firma w której pracuję (zagranica, branża IT) od lat angażuje się w działania dobroczynne. Wygląda to tak, że przykładowo prowadzimy kursy z nazwijmy to obsługi nowych technologii: smartfony, internet, email, komputer, dla pensjonariuszy domów starców. Albo przykładowo krótkie kursy związane z IT w szkołach. Ostatnio, dwa tygodnie temu nasi pracownicy robili kurs bezpieczeństwa w internecie w paru szkołach w okolicy.
      Program ten jest prowadzony od lat i firma jest ogólnie znana z tego, że właśnie w taki sposób angażuje się w działania dobroczynne.
      Oczywiście ani szkoła ani dom starców, czy którakolwiek grupa dla której jest to realizowane, nie płaci nic.

      Pracownicy zaś, którzy zgłaszają się do prowadzenia tych kursów mają płaconą normalną stawkę, jeśli dany kurs (głównie w szkołach) odbywa się w ich godzinach pracy, lub płacone nadgodziny (Sobota 1.5 stawki godzinowej, Niedziela 2x stawka godzinowa) jeśli prowadzą kurs w Weekend.

      Oczywiście, dzięki temu firma ma statuetki, podziękowania w prasie itp itd. i moim zdaniem tak właśnie to powinno wyglądać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: smutne jest to, że mało kto może sobie na to tak naprawdę pozwolić - ja mogłem, bo już wiem, że i tak nie chcę tam pracować oraz nie lubię amerykańskiego stylu pracy, mam już jako taką pozycję na rynku i nie tracę dużo na tym, a chciałem sobie przećwiczyć proces rekrutacyjny. Jeszcze tak 2-3 lata temu bym tego nie zrobił, a jeszcze wcześniej zaakceptował warunki i uważał, że mam szczęście łapiąc taką robotę.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy tylko ja zrozumiałem oryginalną wypowiedź tak, że np po pracy w biurze szef z pracownikami idą np posprzątać boksy w schronisku dla psów albo razem odwiedzają dzieci w hospicjum, a nie pracują dla firmy?

    •  

      pokaż komentarz

      @zenon1002 to niezłym debilem jesteś, dając się tak katować, jeśli na stałe pracujesz w PL to jeśli się nie mylę jest to nielegalne

    •  

      pokaż komentarz

      @zenon1002: muszą dobrze płacić, skoro dajesz się tak walić w anus.

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: najbardziej zaciesnia u mnie poczucie wiezi sensowny wplyw na konto, rozliczanie nadgodzin zgodnie z ustalona stawka, wolne weekendy i nie dzwonienie na sluzbowy telefon po pracy co 15 minut. Nic tak nie zacieka u mnie wiezi.

    •  

      pokaż komentarz

      @dwie_szopy_jackson: ,,tak powinno wyglądać", jeżeli ludzie czegoś potrzebują (np. nowoczesnych a pospolitych sprzętów i możliwości), to sami po nie sięgną, nauczą się, itp.
      Dziedzina ,,komputery, internet, itp. doskonale przedstawia istotę problemu; rozmaitość słownictwa, różniastego w jednym aparacie, braki fizyczne np. brak pilota (dla 90% użytkowników wystarczający speeddial i przesów w pionie), itp. Nadrabianie owych braków aktywnością specjalistów wobec pospólstwa to conajmniej nietędydroga. Zagrywka zabardzo pod publiczkę.
      Mam mniemanie że komputery nic nie potrafią (tak zrobione, i to jest problem, grajdoł słowny w nich).

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: dawno nie przeczytałem czegoś tak głupiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenon1002 nie zazdroszczę ale możesz nam opowiedzieć jak to jest być niewolnikiem

    •  

      pokaż komentarz

      może

      @igimag_pl: Tak, może, jak ktoś chce, a nie pod przymusem.
      Do kogo ja zresztą próbuję logicznie trafić, jak ten "portal" tworzą odpady z Agory.

    •  

      pokaż komentarz

      @zapster:
      @bergers: jest spora różnica w stawce na moją korzyść. I co dziwnego jest w kontrakcie z zagranicznymi podmiotem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorylwemgle26: Nie wiem dlaczego cię minusują Żaneta był najlepsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane @igimag_pl napisał że ideą wolontariatu jest dobrowoloność, a nie przymus. BTW przytoczył cytat z wykopanego artykułu, a Wy to minusujecie. Ale czego ja się czepiam jak na tym portalu nie czyta się komentowanego artykułu.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenon1002: Haha ale bzdury. Porównaj Niemców i ich podejście do kultury pracy. Czeka cię co najmniej szok.

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: Ja to się zgadzam z naszym dyrektorem, który kiedyś stwierdził, że osoby zostające po godzinach to nieroby, ponieważ nie mogą się wyrobić z pracą w wyznaczonym do tego czasie :D dlatego zawsze urywam się 10 min przed końcem pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2: oczywiście że są pieniądze, ale nie tylko. Gdybyś miał do wyboru pracować w firmie, w której masz zarobki 4500zł, ale wszyscy traktują cię jak robota do odwalenia roboty. Druga firma oferuje zarobki 4200 zł, ale masz przyjacielską atmosferę w pracy, czasami macie wypady na piwo, rowery lub co tam lubicie. Każdy szanuje drugiego. Nie wiem jak ty ale ja wybrałbym drugą.

    •  

      pokaż komentarz

      oczywiście że są pieniądze, ale nie tylko. Gdybyś miał do wyboru pracować w firmie, w której masz zarobki 4500zł, ale wszyscy traktują cię jak robota do odwalenia roboty. Druga firma oferuje zarobki 4200 zł, ale masz przyjacielską atmosferę w pracy, czasami macie wypady na piwo, rowery lub co tam lubicie. Każdy szanuje drugiego. Nie wiem jak ty ale ja wybrałbym drugą.

      @trzeciodkonca: Dlatego napisałem główną, a nie jedyną. Co do twojego przykładu to którą firmę byś wybrał gdyby ta pierwsza dawała 5000zł a druga 2500zł, natomiast twoje wydatki oscylowały wokół 3000zł?

    •  

      pokaż komentarz

      @CCTVm8: serio :)

      @Purple: Pracowałem kiedyś w jednym korpo mającym oddział w DE. Kultura pracy? Nawet jak projekt był opóźniony o kilka miesięcy to przychodzili do biura punkt 9 i punkt 17 wychodzili. Praca w weekendy? Gdy to usłyszeli to wyglądało to tak jakby przejechać im rodzinę walcem.
      Wtedy zazwyczaj ściągano nas, zakładano pieluchy i w ciągu kilku tygodni nadrabialiśmy opóźnienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomtom666 dobrze zrozumiałeś, tylko jeżeli firma chce być odpowiedzialna społecznie, to niech wprowadzi 5h pracy + 3h takiego wolontariatu dla chętnych, a nie po 8h dodatkowo, aby firma była w egalitarnym gronie odpowiedzialnych społecznie korporacji i prezes który pojawia się co drugi dzień na 3h odebrał nagrodę na bankiecie. Polskość w prowadzeniu biznesu, psuje każdą szczytną ideę, a puls hr to rak, jak 90% firm poszukujących innowacyjnymi metodami, najbardziej dopasowanych pracowników do potrzeb pracodawców, a tak naprawdę wstawiają ogłoszenia na olx, przerabiają cv i pokazują jak leci, a może się uda xD

    •  

      pokaż komentarz

      @zenon1002: rozumiem że stawki też masz amerykańskie oraz amerykańskie ubezpieczenie w całości pokrywane przez firmę? Nie mówiąc już o kosztach potencjalnej wizy pracowniczej. A w razie sporu prawnego to który sąd będzie rozstrzygał problem? Ten w USA gdzie możesz nawet nie zostać wpuszczony na teren kraju jak urzędnikowi na granicy się nie spodobasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @k_suchy: wiza i stawki, podatki płacę i mieszkam w PL więc ubezpieczony jestem tutaj. Jak ktoś musi wyjechać na jakiś czas na projekt do innego kraju, nie tylko USA, to mamy HMO lub odpowiednik.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenon1002: No czyli jednak stawki masz niższe, bo w USA pracodawca płaci bardzo dużo za zdrowotne za każdego pracownika. Chyba że różnice dostajesz do ręki, ale wtedy musiałbyś mieć de facto wyższe stawki niż tam.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenon1002: i właśnie to mam na myśli jeśli chodzi o kulturę pracy. Wszystko musi trwać a nie na zesranie. Jak ktoś mówi u nas o socjalnym podejściu w Polsce to znając podejście niemieckie śmiać mi się chce. Dodatki, zabezpieczenia, brak możliwości zwolnienia po danym wieku, w każdym miejscu pracy związki zawodowe itd. Tylko my się dajemy tak dymać.

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: zjedz snickersa bo gwiazdorzysz

    •  
      L...0

      +1

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: Ja chetnie skorzystam z wolontariatu i bede pobieral pensje za nicnierobienie

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2: Ja się z tobą zgadzam. Jednak takie różnice wynagrodzeń są rzadkością w obrębie jednego miasta, pracując tych samych branżach, robiąc podobne rzeczy. Wtedy warto postawić na atmosferę w pracy, chociażby po to aby pracownicy szybko nie odchodzili.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja się z tobą zgadzam. Jednak takie różnice wynagrodzeń są rzadkością w obrębie jednego miasta, pracując tych samych branżach, robiąc podobne rzeczy. Wtedy warto postawić na atmosferę w pracy, chociażby po to aby pracownicy szybko nie odchodzili.

      @trzeciodkonca: Polemizował bym, ale ja jestem z IT więc mogę być trochę odrealniony.

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2: hehe, to prawda w IT nigdy nie wiesz na co trafisz. Praca na Policji za 2400 zł lub prywatnie za 5000 zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: Firma to nie rodzina, tu nie musi być więzi.

    •  
      wojnanadchodzi

      +6

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: No bo ludzie to głupie, nie wiedzą co zrobić z wolnym czasem, a pani "trener, coach, animatorka" która zdaje się żyje z żebrania o nasze pieniądze (fundacja) wie lepiej co tym ludziom potrzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenon1002 narzekasz na system prawny a sam się robisz, jeśli masz lepszą stawkę super, ale nie chwal się bo praca powyżej 50 coś dni to już nie delegacja i nie masz prawa na takie zatrudnienie w PL

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2 to prawda. Jaka płaca taka praca. Zarabiasz tyle, żeby czuć potrzebę angażowania się mocniej zwykle wtedy kiedy masz za to dobrze płacone. Zarabiasz przeciętnie to i twoje zaangażowanie jest przecietne.

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: Nadgodziny spoko ale za np. 150% albo 200% godzinówki jak mam obecnie w firmie.
      Weekendy też spoko sobota 200% niedziela 400 XD Tak mam teraz

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl: No tak, po co miec swoje życie skoro można najpierw siedziec w pracy najlepiej 9-17 a potem jeszcze się "udzielac" "dobrowolnie" żeby w pracy się socjalizowac i stworzyc taki zgrany zespół. Dodajmy do tego nadgodziny żeby pomóc koleżance/koledze. Potem zdziwienie, że po 30stce ludzie się rozwodzą na potęgę. A to wszystko za marne grosze jakie większośc zarabia. Nie rozśmieszajmy się.

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl nie wierze w to co czytam. Moze firmy w ramach wolontariatu powinny zajmowac sie dziecmi pracownikow, powinny im organizowac pralnie, restauracje a nawet mieszkania.

      Co za k@#!a debile.

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl czyli w godzinach pracy ma pracownik wyrabiać zysk a po pracy pracować charytatywnie żeby firmie zrobić dobry PR.

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl przypominam że czasy komunizmu się skończyły i miejsce pracy jest miejscem pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl To jest piękna i słuszna inicjatywa, która sprawia, że firma rozwija swój związek z pracownikiem, dzięki czemu pracownik nie otrzyma dodatkowego wynagrodzenia za czas, który mógłby spędzić ze swoją rodziną lub na samodoskonalenie się, zaś firma nie będzie musiała wydawać dodatkowych pieniędzy na wydział public relations.

    •  

      pokaż komentarz

      @trzeciodkonca: dales troche slaby przyklad. chyba 95% osob by sie zgodzilo na opcje drugą. Ale gdyby opcja druga oferowala np. 3500 zl to ja bym sie juz zastanowil.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prawysektor: bardzo chetnie wszystko to spelnie - gdy tylko okaze sie zrobisz swoje dobrze i jak pojawi sie jakis problem to nie bedziesz siedzial na wykopie - bo przeciez to u innych nie dziala wiec nie Twoj problem, ewentualnie nie poswiecisz 3 minut zeby to naprawic bo szef Ci nie kazal :)

    •  

      pokaż komentarz

      @abgaha: coz. Jesna moja firma liczy 20 pracownikow i zajmujesie produkcja kosmetykow. Postawilem ja od podstaw wiec mysle ze umiejetnosci jakie tam zdobylem znacznie przekraczaja wiekszosc tego co jest robione przez pracownikow w pl. Kolejna firma skupia sie na produkcji sesji fotograficznych i video. Rowniez zalozona od podstaw. Mysle wiec, ze da rade. Pytanie czy Cie stac. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: Dałem słaby przykład, aby nie popadać w skrajności. Równie dobrze może być taki: 3500zł w fajnej atmosferze, 4500zł z szefem Januszem, który zabiera ekspres do kawy, aby czasem nie siedzieć za długo na przerwie, narzędzia musisz mieć swoje, urlop dostajesz kiedy on chce, niedocenia cię itp.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @igimag_pl Zachęcam do dobroczynności w stylu biblijnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Akaano w samo sedno trafiłeś. Ostatnio w korporacji modne jest aby zapraszać dzieci (6-12lat) by chodziły i zbierały datki. Niestety januszowe sp!#?@$%enie nakłania prezesów nawet do sporządzania notatek z takowych żebrów (u mnie z dzieciakami chodził jakiś babsztyl i sporządzał notatki).
      Ja nie wiem co z tym krajem nie tak. U ziomka to potrafią takie akcje organizować z głową. Wolontariat w zamian za dodatkowe dni wolne, albo zbiórki w ramach wykupu rękodzieł dzieciaków (sam mam do dziś zajebiste kubeczki zrobione z jakichś śmieci przez zdolnych małolatów). Sp!#?@$%enie poziom ekspert

  •  

    pokaż komentarz

    Krew mnie zalewa jak słyszę takie gadanie. Skończyłem ciężkie studia, na których się nie opierniczałem, zacząłem pracować jeszcze w ich trakcie. W pracy staram się wszystko robić najlepiej jak tylko potrafię a potem jeszcze w moim prywatnym czasie dokształcam się samodzielnie. Czy to, że za to wszystko chciałbym godnie zarabiać tak żeby stać mnie było na takie podstawowe dobra jak jedzenie, dach nad głową, samochód czy wakacje jest roszczeniowe. Chyba kogoś k!%@a tutaj pogięło...

    •  

      pokaż komentarz

      @mustafmst: Tu nikogo nie pogięło, bo w takich czasach żyjemy. Najważniejsza jest praca, najlepiej od świtu do nocy a w nocy jeszcze w domu. Tylko ja zadaje pytanie, w imię czego ma tak być? Po to, żeby wielcy dyrektorzy i ich włażodupy mogli sobie furki zmieniać co miesiąc i latać ch%# wie gdzie na wakacje po kilka raz w roku?

    •  

      pokaż komentarz

      @mustafmst:
      @yorkfield: myślicie tylko o sobie a nie biednych udziałowcach!!!1111one

      źródło: embed.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @mustafmst: Masz w 100% rację.

      Praca "równe" 8 godzin jest źle widziana przez ludzi z poprzedniego pokolenia (35/40+) w zależności od branży.
      Ostatnio usłyszałem od kolegi z działu (lat 38) że właśnie wychodzę po 8 godzinach i nie robię nadgodzin.

      Uważam że moja praca powyżej 8 godzin jest nieefektywna, czasem zdarzy mi się zostać godzinę jak wiem że ma to sens. Jak siedzisz przy problemie 3h to następna godzina go nie rozwiąże, trzeba się przespać i rano rozwalisz temat w 15 min.
      Zdarzają awarie przy ktorych zawsze zostaję do rozwiązania.

      W tej samej firmie szef ciągle opowiadał że jest duzo pracy i trzeba robić nadgodziny - "Klijesta, bedziesz dziś do 20?". Jako jedyny pytałem co konkretnie jest do roboty bo siedzieć i pilnować biurka nie zamierza.

      Ps. Kolega siedzi w miejscu od x lat, ja jestem na wyższym stanowisku a wynikowa to większą kasa :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pihdit: Praca z ludźmi z poprzedniego pokolenia bywa naprawdę okropna. Większość przyjmuje nadgodziny z nastawieniem, że tak powinno być i nie mają z tym najmniejszego problemu, przy okazji krzywo patrząc na młodszych, którzy wymyślili sobie, że praca jest dla nich, nie oni dla pracy. I to już nieważne czy to korpo, sklep, fabryka, odzieżówka, wszędzie jest tak samo.

      Uważam że moja praca powyżej 8 godzin jest nieefektywna

      @Pihdit: Imo efektywność kończy się nawet szybciej. W siódmej godzinie człowiek już w połowie stoi i czeka, aby wystartować do wyjścia, co dopiero powyżej ośmiu. Zazwyczaj olewka, nie tyle co zamierzona, ale ze zmęczenia i sfrustrowania. Do dzisiaj pamiętam, gdy szukałam pracy i jednej Grażynie odmówiłam, bo absolutnie nie podobała mi się praca 10-12h dziennie. Wk!%$iona była na maksa, bo cytuję "jakie mam wymagania i czego szukam, bo pracy na pewno nie " ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Pihdit: dokładnej. Przyznaje że pierwszy artykul na ten temat przeczytałam bardzo szybko i pominęłam słowo "roszczeniowy", za co słusznie oberwałam minusami:) prawda jest taka, że czasem rzeczywiście pracownicy robią coś poza godzinami, ale robia to bardziej dlatego, że ogólnie mieli na coś ochotę (np na szlachetna paczkę) i korzystają z tego, że w pracy mają znajomych którzy też są na to chętni.

      Ale uważam że to oczekiwanie pracy powyżej 8h jest po części winą samych pracowników, którzy do tego przyzwyczaili. Miałam w poprzedniej robocie sytuację że rzeczywiście oczekiwało się siedzenia dłużej i ludzie zostawali w nadgodzinach bo inni też siedzą. Przyszłam do roboty i od pierwszego dnia zaczęłam wychodzić punkt 17. Miałam wywalone:) co było po kilku miesiącach? Nagle okazało się że nie jestem już jedną a jest nas ponad połowa. Szef słowa nie powiedział, bo gdyby tylko spróbował dostałby ode mnie odpowiedz co o tym myślę oraz poszło by info do HR. Tylko kurde trzeba walczyć o swoje.

    •  

      pokaż komentarz

      @mustafmst: Masz rację. Niestety ale w głowach polskich pracodawców musi się jeszcze wiele zmienić. No ale też właśnie pracownicy czasami muszą tupnąć bo właśnie przez takich wolontariuszy janusze biznesu myślą, że wszystko im wolno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pihdit: Bo te 8 godzin i wyrabianie nadgodzin to najgorszy i nieefektywny system, dodatkowo promujący miernoty tam gdzie szef każdego z zegarkiem wita i żegna bo "czas to pieniądz". Właśnie, to myślenie takich szefów (żeby po wtóry nie nazwać ich Januszami biznesu) że "czas to pieniądz" a nie "efekt pracy to pieniądz".

      Historia prosto z jednej z moich poprzednich prac lata temu. Każdy miał swoje zadania do zrobienia na dzień. Był gość co umiał i potrafił dużo i gość co niewiele umiał. Ten co umiał uwijał się średnio w 6 godzin, swoje zrobił, nikt nigdy nie miał zastrzeżeń i uwag. Ten co nie umiał wyrabiał nadgodziny, choć do zrobienia było spokojnie w 8. I który dostawał awans? Oczywiście ten drugi, bo widać było po nim zaangażowanie. Co z tego że wynikało ono nie ze szczerej chęci, a z kompletnej niewiedzy. Dalej też się nie naumiał, więc zaliczał kolejne awanse za swoje "poświęcenie".

      Jak widac więc, sytuacja jak rozumiem zgoła odwrotna od Twojej. Najgorsze to właśnie trafić w takie miejsce, gdzie nikt nie rozlicza za efekty pracy, a za czas siedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @mustafmst: Jedna osoba chce wyjść do domu po 8 godzinach i nie myśleć o pracy do kolejnego dnia. A ktoś inny pracuje po 10-12 godzin po czym pracuje (myśli, planuje itp.) o pracy jeszcze w domu - i dodam że robi to bo chce/lubi itp.

      No i teraz tak uczciwie i szczerze - czy ta pierwsza osoba ma zarabiać tak samo jak ta druga?

    •  

      pokaż komentarz

      @mustafmst: Ale kogo to ma obchodzić, że twoje studia były ciężkie i że potem edukowałeś się jeszcze samodzielnie? Serio.
      Rynek weryfikuje i mogłeś studiować na najlepszej uczelni na świecie, albo brać milion zajęć pozalekcyjnych, ale jeśli twoje umiejętności nie są wybitnie potrzebne pracodawcy, lub nie jesteś jednym z wybitnych ekspertów w swojej dziedzinie, to nie licz na wspaniałe warunki. Nie rozumiem skąd przeświadczenie, że jak studia były ciężkie, to należą się lepsze warunki pracy i lepsza kasa?
      Dla mnie zarówno ten artykuł, jak i wypowiedź pani prezes to są jakieś farmazony.
      Masz umiejętności cenione na rynku pracy, to na pewno będziesz zarabiać godnie i pracować w dobrych warunkach. Nie masz? To faktycznie żądając dobrej kasy na dzień dobry i warunków cieplarnianych, jesteś osobą roszczeniową.

    •  

      pokaż komentarz

      @mustafmst: Spojrzyj na pracę jak na towar, który masz do sprzedania. Jeżeli nie satysfakcjonuje Cię wynagrodzenie za ten towar to idź w poniedziałek do szefa i powiedz ile chcesz aby Ci za niego płacił. Jak Cię wyśmieje to poszukaj nowego. Jak nie znajdziesz, to zacznij działać na własną rękę i załóż działalność i rynek zweryfikuje czy twoja praca jest więcej warta. Nikogo nie obchodzi jak ciężko miałeś w życiu lub jak godnie chcesz żyć. Jeżeli ktoś na twoim towarze (pracy) nie zarobi to nikt po prostu tego od Ciebie nie kupi.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwotomojepaliwo: jesli efekt jest taki sam, to osoba poswiecaja wiecej czasu na to, jest nie efektywna i swoimi nadgodzinami obciaza firme

    •  

      pokaż komentarz

      @mustafmst: "W pracy staram się wszystko robić najlepiej jak tylko potrafię a potem jeszcze w moim prywatnym czasie dokształcam się samodzielnie." - brawo. Myślę, ze takiego pracownika każdy chciałby mieć i nie było by problemem, że pracuje po 6-7h dziennie, a jak jest zapierdziel jest gotów posiedzieć dłużej. Nie wiem który jesteś rocznik, ale wśród ludzi urodzonych po 90. roku taka postawa jest bardzo rzadka.

    •  

      pokaż komentarz

      @mustafmst

      stać mnie było na takie podstawowe dobra jak (...) dach nad głową
      Na to akurat niemal nikogo nie stać w sensie aby zrobić normalnie i kupić, a nie j@#$ć przez 30 lat na żyda w banku ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @max1983: @max1983: Czytanie ze zrozumieniem się kłania...

    •  

      pokaż komentarz

      @mapixxx: Faktycznie, bo nie zrozumiałeś tego co napisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwotomojepaliwo: jeśli jest roboty tyle, że trzeba zostawać po pracy to znaczy, że jest to wszystko źle zaplanowane i za mało ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      No i teraz tak uczciwie i szczerze - czy ta pierwsza osoba ma zarabiać tak samo jak ta druga?

      @piwotomojepaliwo: Tak uczciwie i szczerze, to zakres prac i obowiązków reguluje umowa o pracę. Reguluje to zarobek za 8 godzin i reguluje płatność za nadgodziny. Jak ktoś wybiera pracę po nadgodzinach za określone stawki, to mu się to należy, ale z zapisów umowy, a nie jakiegoś moralnego obowiązku za "zaangażowanie". A jak pracuje w domu dobrowolnie, bez określonego zakresu prac domowych czy poza biurem i godzinach pracy, to tylko i wyłącznie jego wybór, za który nikt inny mniejszym wynagrodzeniem nie może być obciążany.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwotomojepaliwo: podstawę powinni mieć tę samą. Jak ktoś chce robić dłużej, proszę bardzo, będzie miał za to płatne nadgodziny. Ale nie powinno być to wymogiem.
      Odpowiadając na Twoje pytanie: w normalnej firmie zarabia więcej, bo ma płatne nadgodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      Uważam że moja praca powyżej 8 godzin jest nieefektywna

      @Pihdit: uważać to sobie możewsz, lepiej powiedz ile godzin miesięcznie masz wpisane w umowę?

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: hmm, pełen etat czyli 8h x 5.
      Co z tego wywróżysz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pihdit: no to skoro masz umowę na 8h to trzeba się z niej wywiązać i tyle :)

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: no wiesz, pracodawca może od Ciebie oczekiwać nadgodzin. To jest normalna sprawa zgodna i opisana w KP.
      Kwestia tego czy rzeczywiście jest taka potrzeba i jak czesto to wykorzystuje.

      Mój zawód wiąże się z planowymi pracami w nocy/weekendy, awariami i dyżurami pod telefonem.

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: także trzeba być człowiekiem i dla pracodawcy też coś poświęcić.
      Natomiast z doświadczenia polecam zadawać pytania i być stanowczym bo następnym razem zanim przyjdą spytać się czy zostaniesz to dwa razy to przemyślą :)

    •  

      pokaż komentarz

      pracodawca może od Ciebie oczekiwać nadgodzin.

      @Pihdit: pewnie, że może ale niech to robi wg. regulaminu i płaci a nie się wykręca

    •  

      pokaż komentarz

      @Nidor: dokładnie, Ja już o 12 odlatuje myślami do domu a pracuje od 9 do 14...

    •  

      pokaż komentarz

      @mustafmst: @przemomemoo: @ciri: W porzadku jest umowa i przewiduje 8 godzin a nadgodziny powinny być płatne. Praca powinna być zorganizowana dobrze a jak ludzie muszą pracować "po pracy" to jest niedobrze. Zgadza się,

      Ale nie zawsze tak się da. Jeżeli mówimy o relatywnie prostej powtarzalnej pracy to zgoda - można to zorganizować jak wyżej - ale przecież jeżeli praca jest prosta i powtarzalna - to z reguły wynika z tego że nie wymaga specjalnych umiejętności, nie wymaga elastyczności, błyskotliwości - po prostu jest to jakaś relatywnie "monotonna" robota i relatywnie nisko płatna.

      Ale jeżeli firma potrzebuje człowieka do pracy która wymaga właśnie niestandardowego podejścia to dlaczego ten pracownik musi być związany sztywnymi przepisami skoro zarówno on i jego pracodawca chcą inaczej ułożyć współpracę? Jeżeli tak jak napisałem jest stanowisko wymagające niestandardowych godzin, przedsiębiorczości i łamania schematów i nietypowej wiedzy i jest człowiek który potrafi i chce tak pracować to przecież oczywiste że ktoś taki będzie zarabiał znacznie więcej od tego wychodzącego "po 8 godzinach". Dlaczego miałby nie zarabiać więcej i dlaczego miałby nie pracować więcej - jeżeli tylko chce?

      I powiem Wam że z tym jest problem właśnie. Czasami jest potrzebny taki człowiek i po prostu takich ludzi jest mało. A do tego właśnie prawo pracy nie pomaga tylko jeszcze przeszkadza i jeżeli już się znajdzie taki pracownik to musi umawiać się z pracodawcą "na lewo" poza prawem pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwotomojepaliwo: Dlatego już wielokrotnie pisałem jakim skostniałym tworem jest kodeks pracy i wymuszanie takiego zatrudnienia. Obchodzi się to choćby, zakładając własną działalność i konstruując indywidualne umowy z pracodawcą bez narzuconych skostniałych ram kodeksu pracy. Wtedy ile ktoś taki zarabia i na jakie warunki zgodził się pracodawca nic mi do tego. Jak wynegocjuje sobie lepszą pensję za dostępność 24/7 to jego, ale nadal, w żaden sposób nie stanowi to podstawy do umniejszania czy porównywania pracy tym którzy chcą po pracy iść do domu i zapomnieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwotomojepaliwo: ale na wszystko są rozwiązania. Po pierwsze jeśli nie może pracować od do to możesz mieć zadaniowy czas pracy. I tam też zadania powinny być powierzone takie, które można zrobić w 8h, jeśli jest ich więcej można wypłacić nadgodziny mimo zadaniowego czasu pracy.
      Po drugie, i chyba to by bardziej pasowało w twoim przykładnie, możesz wprowadzić bonusy miesięczne uzależnione od wyników i tyle. Jak ktoś chce pracować 10hi potem dzięki temu ma lepsze wyniki, to dostanie większy bonus. Ja w jednej pracy miałam bonusy w wysokości blisko 100 procent podstawy. Były osoby które miały parcie na kasę, zostawały dłużej i dzięki temu miały np 150 procent. Ale nie zmuszaj wszystkich pracowników do tego.

      Plus jeszcze zostaje np b3b jeśli to takie niestandardowe:)

  •  

    pokaż komentarz

    "Róbmy darmowe nadgodziny by nasza korporacja mogła się rozwijać". Jakby zamienić słowo korporacja ze słowem państwo to dostajemy komunistyczny bełkot.

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2: Bo to jest komunistyczny bełkot, tyle że w wersji udoskonalonej.

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2: zamień korporacja na GUŁAG będzie jeszcze trafniej. Oni tam też mieli po godzinach szturmy pracy i tym podobne.

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2: @yorkfield: A tak bez zamiany słów wychodzi kapitalistyczny bełkot

    •  

      pokaż komentarz

      zamień korporacja na GUŁAG będzie jeszcze trafniej. Oni tam też mieli po godzinach szturmy pracy i tym podobne.

      @europa: Nie chodzi mi o szturmy pracy tylko o pranie mózgu że robi się to dla poczucia wspólnego dobra. I tak jak w komunizmie robiło się w czynie społecznym by państwo było silne, tak w korporacjonizmie robi się dokładnie to samo tylko że dla korporacji. Zasada ta sama tylko "dobro wspólne" zmieniło definicję. A każdego kto nie zamierza się dostosować nazywa się roszczeniowym milenialsem i robi z niego wroga korporacji.

      A tak bez zamiany słów wychodzi kapitalistyczny bełkot
      @piotr-zbies: Coraz bardziej składam się ku teorii że nie istnieje podział komunizm - kapitalizm, tylko komunizm - kapitalizm - korporacjonizm gdzie kapitalizm jest stanem równowagi, a obie skrajności go zwalczają. I tak w komunizmie mamy siłowe przejęcia prywatnych podmiotów, natomiast w korporacjonizmie lobbowanie za wprowadzaniem ograniczeń które mogą być spełnione tylko przez duże koncerny. Dodatkowo obie te skrajności próbują nam wmówić że pracuje się nie dla siebie, a dla wspólnego dobra z którego tak naprawdę zyski czerpie garstka osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @yorkfield:
      Komunizm, tylko już nie w wykonaniu państwa, a korporacyjno - rządowo - finansowej symbiozie.
      Wielki kapitał w USA wspierał marksizm już na początku XX w.

      Korporacje mogą sobie pozwolić na nierynkowe decyzje i zatrudniać nieefektywne mniejszości ze względu na wsparcie od panstwa i symbioze z systemem finansowym. Na wolnym rynku szybko by przegrały. Sam ustrój gospodarczo-prawny preferuje korporacje np. poprzez strefy ekonomiczne.
      Banki udzielają tym molochom preferencyjnych kredytów - co jest ważne dla prowadzenia przedsiębiorstwa w systemie finansowym rezerwy cząstkowej gdzie oszczędzanie nie ma sensu.
      Całe szambo biurokratyczno - legislacyjne nie zaszkodzi korporacji zatrudniającej kilkudziesięciu prawników, ale średniemu, małemu przedsiębiorstwu już tak. Generalnie jest to droga do koncentracji środków produkcji wśród dosłownie kilku - kilkudziesięciu podmiotów na świecie. To prosta droga do komunizmu - już nie tylko w wykonaniu państwa.

  •  

    pokaż komentarz

    Hahaha... śmieszne chcesz żeby pracować to płać, po godzinach? Płać więcej.

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedy byłem młodszy chętnie pracowałem po godzinach bo wierzyłem, że firma to doceni. Kiedy nabrałem doświadczenia zrozumiałem, że firma ma to gdzieś. Tylko głupiec będzie pracował więcej niż wymaga tego umowa. Wstydem jest oczekiwanie, żeby pracownik pracował za darmo po godzinach kiedy nie działa to w druga stronę. Czy pracodawca daje coś za darmo? Czy ktos oczekuje, ze będzie dawał? Nie. Ale panie z HR oczekują, że pracownik będzie dawał. Porażka. Piszę to jako właściciel firmy.

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna