•  

    pokaż komentarz

    Co z tego ze się zglosisz jak PIP jak nauczycielka w szkole powie podajcie sobie ręce. Reszta wspolpracownikow nie pójdzie na świadków by roboty nie stracić.

  •  

    pokaż komentarz

    Mobbing to norma w naszym kraju - wystarczy poczytać komentarze na gowork.pl zwłaszcza pod każdym jednym - większym zakładzie pracy - a skąd to gnębienie podwładnych ma swoje źródła? W tym że mamy naród z niewolniczą mentalnością podszyty szerokimi kompleksami.

    Przykład o którym każdy słyszał, bądź się sam kiedyś spotkał w swojej karierze:
    (Grażynka dostała awans - nagle Grażynka dostaje p$%$%$$ca i ciśnie swoich dotychczasowych kolegów bo ma trójkę z przodu na pasku z wypłatą - musi się wykazać jaka to ona nie jest przedsiębiorcza)

    Socjopaci, psychopaci, ludzie bez empatii - tak wygląda kadra zarządzająca w Polsce, wyjątki potwierdzają regułę.

    Uważam że powinny być obowiązkowe testy psychologiczne w momencie potencjalnego awansu na stanowiska zarządzające - bądź w momencie ubiegania się o nie.

    •  

      pokaż komentarz

      wyjątki potwierdzają regułę.

      @mhrok87: tak się nie stosuje tego wyrażenia. Wyjątek od reguły potwierdza ja. W sensie sklep zamknięty w niedziele potwierdza regule ze jest otwarty od pn do piątku.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: oczywiście że moje zastosowanie powiedzenia jest właściwe

    •  

      pokaż komentarz

      @mhrok87: oczywiście ze nie.

      Poniżej kilka przykładów tłumaczących o co chodzi.

      pszczoła, kształt, pszenica” – to wyjątki kiedy piszemy „sz” po spółgłosce. Wynika z tego, że… istnieje jakaś reguła mówiąca, iż po spółgłosce piszemy „rz”! Istnieje? Tak! Wyjątek nie potwierdza tego że ZAWSZE piszemy „rz”, ale potwierdza, że istnieje jakaś reguła. Od której są wyjątki rzecz jasna :)
      2. „Parkowanie zabronione w niedziele”. Taki znak oznacza, iż istnieje reguła mówiąca, że wolno parkować w inne dni tygodnia.
      3. „W piątki do pracy możemy ubrać się na luzie (casual friday)”. Oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że istnieje zasada mówiąca o tym, że w pozostałe dni tygodnia należy ubierać się elegancko. Jeśli pracujesz gdzieś gdzie nie ma „casual fridays”, to albo twoi szefowie są sztywniakami, albo… nie potrzebujesz tego wyjątku. Bo nie ma reguły. Bo codziennie możesz ubierać się na luzie :)

      Natomiast napisanie ze wszyscy szefowie są c?%#@wi a tych kilku potwierdza regule jest błędne i wynika z nie zrozumienia powiedzenia.

      Może jak byś napisał: tylko kadra zarządzająca w branży X nie jest psychopatami to właśnie określił byś regule ze w pozostałych są psychopatami.

    •  

      pokaż komentarz

      Socjopaci, psychopaci, ludzie bez empatii - tak wygląda kadra zarządzająca w Polsce, wyjątki potwierdzają regułę.

      @SchrodingerCat: ogólnie rzecz biorąc popełniłem błąd konstruując myśl - bo np, w moich dotychczasowych miejscach pracy tak naprawdę wielu przełożonych to byli wspaniali ludzie // to jednak w całym moim życiu nie spotkałem się z sytuacją by w miejscu pracy nie spotkać kogoś kto nie stosowałby jakiś (jakichś?) form mobbingu, zawsze trafiał się jakiś socjopata - najczęściej to były kobiety

      co do dyskusji z zakresu logiki / przy moim tak przekoloryzowanym stanowisku jeśli moje zdanie byłoby prawdziwe / a nie jest przez owe przekoloryzowanie / to moje zastosowanie powiedzenia jest właściwe

      moja myśl powinna brzmieć:

      wspaniały (lider, brygadzista, szef, kierownik) zdarza się rzadko na rynku pracy w Polsce, ten wyjątek potwierdza regułę - większość z tych stanowisk obsadzają sk!%%ysyni

    •  

      pokaż komentarz

      @mhrok87: wtedy to żadna reguła bo są i tacy i tacy. ;) wiec twój wyjątek nic nie potwierdza.
      Jakby napisać ze jedni ludzie są dobrzy a inni źli co potwierdza ze ludzie są dobrzy.

      Ale inaczej:

      W firmach pracują w większości zdrowi psychicznie ludzie i nie psychopaci jeśli nie są zatrudnieni na stanowiskach kierowniczych.

      Takie zdanie sugeruje ze istnieje reguła która każe zatrudniać w wiekszosci pschypatow na kierowniczych stanowiskach.

    •  

      pokaż komentarz

      @mhrok87: Mobbing jest powszechny gdyż jest skutecznym narzędziem. Ludzie zamiast rzucić papier, wyśmiać lub olać lidera (czy tam kierownika) zaczynają się obwiniać, zaczyna działać mechanizm "może faktycznie na to zasługuję, że tak mnie traktują" i człowiek nawet się nie zorientuje, kiedy zostaje białym murzynem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kasia-magdalena-sawicka: ma swoje konsekwencje, depresje, nerwice, frustracja, alkoholizm / w Polsce to dość alarmujące statystyki // to nie bierze się z niczego innego jak właśnie z tego że aż 8 godzin dnia + dojazdy to właśnie czas pracy - to miejsce pracy jest źródłem schorzeń naszego narodu

    •  

      pokaż komentarz

      @kasia-magdalena-sawicka: Mobbing nie jest skutecznym narzędziem - z tego prostego powodu, że jeśli twarde zasady są stosowane wobec wszystkich pracowników, to to nie jest mobbing.

      Mobbing jest wyłącznie wtedy, gdy działania odnoszą się wobec konkretnego pracownika (jednego lub kilku) i znacząco odstają od sposobu postępowania z pozostałymi pracownikami. Plus jeszcze kilka dodatkowych warunków. O mobbingu jako narzędziu, możemy więc mówić najczęściej jako o narzędziu pracodawcy do żegnania się z tymi pracownikami, których i tak nie chce już zatrudniać, ale jednocześnie chce, aby zwolnili się sami.

    •  

      pokaż komentarz

      że jeśli twarde zasady są stosowane wobec wszystkich pracowników, to to nie jest mobbing.

      @asperger15k: bzdura. Jak przełożony będzie wobec wszystkich stosował takie praktyki jak:

      Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika

      Może to robić wobec wszystkich i wtedy też jest mobbing, tak jak w przypadku nazisty przedsiębiorcy co głośno o nim było jakiś czas temu.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak przełożony będzie wobec wszystkich stosował takie praktyki jak:

      @SchrodingerCat: ...to możesz to sobie nieformalnie nazywać mobbingiem czy jakkolwiek tam chcesz, ale w rozumieniu prawa nie będzie to mobbing.

    •  

      pokaż komentarz

      @mhrok87: bo często na takie stanowiska osoby są wybierane po znajomości albo takie co kładły dużo wazeliny. Najgorzej mieć takiego szefa co jest szefem z przypadku i pojęcie ma zero, wtrąca się w sprawy którymi nie powinien się interesować i czepia się o byle co, bo ma jakąś wizję bycia szefem który musi stale ludzi gonić do roboty nawet jak jej nie ma. Miałam taką babę przez ponad rok i szło oszaleć, ile robiła smrodu u szefostwa to jest przegięcie. Potem mieliśmy takiego szefa co jak nie było roboty to sam przychodził do nas i sobie siedzieliśmy i gadaliśmy xD

    •  

      pokaż komentarz

      oczywiście że moje zastosowanie powiedzenia jest właściwe

      @mhrok87: Oczywiście, że nie jest. @SchrodingerCat ma rację. I nawet jak nie ma (a ma) to ją ma ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @asperger15k: to jest cytat z kodeksu prawa pracy. Będzie to mobbing.
      Później jest przecinek i magiczne słowo lub zatem izolowanie od grupy lub wykluczenie, nie jest warunkiem koniecznym zaistnienia mobbingu.

      To co powiesz na to:

      Art. 197. § 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego,

      podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

      Uważasz, że aby zaistniało przestępstwo musi zaistnieć zarówno przemoc, groźba jak i podstęp naraz, żeby się liczyło?

    •  

      pokaż komentarz

      @mhrok87: Psychopatów i ludzi bez serca byś wyeliminował tymi testami ale nie socjopatów - to są mistrzowie manipulacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat:

      § 2. Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

      Wytłuszczony fragment jest kluczowy - na jego bazie (tj. nie czyjegoś widzimisia, tylko wywodu prawnego, co należy rozumieć przez "pracownika" w tym kontekście) zbudowała się linia orzecznicza, która jest dość jasna: aby mówić o mobbingu, muszą istnieć działania dotyczące konkretnego pracownika, których nie ma wobec innych. Jeśli bowiem wszyscy są traktowani podobnie źle, to nie ma żadnego mobbingu, tylko po prostu zła atmosfera w zakładzie pracy. A ta w żaden sposób karalna nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @asperger15k: co jest w nim kluczowego? Jeśli będzie to w stosunku do 20 pracowników, to nic się nie zmienia. Każdy z nich jest ofiarą mobbingu.

      To nie chodzi o złą atmosferę. To że szef drze ryja od czasu do czasu, nie będzie mobbingiem.
      Ale jak będzie wszystkich upokarzał, to będzie to mobbing skierowany do wszystkich.

      Art. 197. § 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego,

      podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

      Jak tych osób będzie kilka, to już nie przestępstwo?

      Ciekawie interpretujesz prawo :) Jesteś Januszem z Januszexa? Ale to, że tak ci się wydaje, nie znaczy, że ci kiedyś nie zrobią koło dupy, za to, co tobie się wydaje: złą atmosferą pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: SN by się nie zgodził w pełni, patrz choćby I PK 165/13:

      Z legalnej definicji zawartej w art. 943 § 2 k.p. wynika, że mobbing to zachowania:
      1) dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi,
      2) polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika,
      3) wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej,
      4) powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika,
      5) powodujące izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.
      Treść tej definicji wskazuje, że określone w niej ustawowe cechy mobbingu muszą być spełnione łącznie


      Podobnie I PK 103/05, chociaż tutaj racja że @asperger15k tu się myli jeśli chodzi o działania wobec grupy:

      Stosowanie przez pracodawcę mobbingu może polegać na podejmowaniu działań w granicach jego ustawowych uprawnień (wydawanie poleceń) oraz może dotyczyć wszystkich pracowników (równo). Wszystkie przesłanki mobbingu muszą być jednak spełnione łącznie, a więc działania pracodawcy muszą być jednocześnie uporczywe i długotrwałe oraz polegać na nękaniu lub zastraszaniu pracownika.

    •  

      pokaż komentarz

      SN by się nie zgodził w pełni, patrz choćby I PK 165/13:

      @Nahcep: W czym by się nie zgodził, skoro sam napisałeś:

      oraz może dotyczyć wszystkich pracowników (równo).

    •  

      pokaż komentarz

      Mobbing to norma w naszym kraju - wystarczy poczytać komentarze na gowork.pl(...)

      @mhrok87: Jakby człowiek miał się sugerować tymi komentarzami to już nigdy nie poszedłby do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli będzie to w stosunku do 20 pracowników, to nic się nie zmienia. Każdy z nich jest ofiarą mobbingu.

      @SchrodingerCat: @Nahcep: Jeśli to będzie 20 pracowników na 1000, to pełna racja, mamy 20 przypadków mobbingu. Natomiast jeśli 20 na 22, z czego 2 pozostałych będzie traktowana lepiej, to mowa co najwyżej o nierównym traktowaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @asperger15k: serio uważasz, że można:

      uporczywie i długotrwało nękać lub zastraszać wszystkich pracowników,
      wywołując u nich zaniżoną ocenę przydatności zawodowej,
      powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracowników,

      i nie będzie to mobbing? XD

      Zresztą, w każdej firmie znajdzie się choć jeden pupilek, który nie będzie nękany. Więc nie ma to znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: nie wiem, jakoś zrozumiałem że przecinki wg Ciebie oznaczają 'lub', czyli że np. może powodować/mieć na celu ponizenie lub ośmieszenie ALBO powodować izolowanie itp., póki jedno jest spełnione to jest git
      Ale może nie umiem czytać ¯\_(ツ)_/¯

      @asperger15k: znowu, Izba Pracy Sądu Najwyższego w I PK 103/05 orzekła inaczej:

      Stosowanie przez pracodawcę mobbingu (...) może dotyczyć wszystkich pracowników (równo).

    •  

      pokaż komentarz

      póki jedno jest spełnione to jest git

      @Nahcep: no czytając prawo to tak jest. Dałem przykład wcześniej.

    •  

      pokaż komentarz

      Grażynka dostała awans - nagle Grażynka dostaje p$#@@#!ca i ciśnie swoich dotychczasowych kolegów bo ma trójkę z przodu na pasku z wypłatą - musi się wykazać jaka to ona nie jest przedsiębiorcza

      @mhrok87: Dokładnie mój nowy kierowniczek, co awansował z ludu. Mierny, bierny, ale wierny. Strzelanie z ucha i podły charakter, to się u nas ceni. Teraz ciągle normy w górę i próby ograniczania załogi kosztem dodania obowiązków. xD
      > wtrąca się w sprawy którymi nie powinien się interesować

      @Wejszlo: Albo nie ma pojęcia, bo 99%czasu pierdzi w biurowy stołek, więc nie wie co się dzieje na dole. No, ale na papierze się wszystko zgadza, więc wielkie zdziwko, że jednak się nie da zrobić jak sobie to wykoncypował. :D

      jak nie było roboty to
      Najczęściej jest nosaczowy system zarządzania. Nie możesz zrobić sobie przerwy, nie morzesz usiąść odpocząć. Musisz udawać, że coś robisz nawet jak on wie, że udajesz i ty wiesz, że on wie, ale trzeba robić!

    •  

      pokaż komentarz

      zawsze trafiał się jakiś socjopata - najczęściej to były kobiety

      @mhrok87: Kobiety jako szefowe bardzo często stosują, co ciekawe wcale niekoniecznie świadomie i celowo, zasadę dziel i rządź. Wygląda to tak że baaaaaaardzo często formuje się Towarzystwo Wzajemnej Adoracji i te drugie (osoby). Samo to powoduje już problemy a członkinie TWA jeszcze nakręcają spiralę sp?!@@#%enia wyraźnie dając aluzje o nieistniejącej fizycznie granicy pomiędzy TWA a tymi drugimi jednoznacznie wzmacniając podziały. Atmosfera w firmie leci na łeb na szyję ale kobiety co ciekawe rzadziej widzą w tym problem bo dla nich taka sytuacja jest ... nomen omen normalna (o_O).

      Faceci też nierzadko są chujami tylko najczęściej taki jest chujem bo świadomie i celowo chce być chujem, lecząc kompleksy że on będąc chujem zyska poważanie. Kobietom c#?##stwo wychodzi często zupełnie samo z siebie, tak <ironia> "wspaniale" </ironia> potrafią zarządzać grupą ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @mhrok87: zazwyczaj takich ludzi awansuje się na stanowiska kierownicze, prezesi dobrze o tym wiedzą jak sprawować zamordyzm

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: no właśnie nie, tak jak napisali sędziowie SN muszą zajść łącznie: muszą [dotyczyć pracownika lub być skierowane przeciw pracownikowi] ORAZ być [uporczywym i długotrwałym]+[nękaniem lub zastraszaniem] ORAZ wywoływać zaniżoną samoocenę przydatności zawodowej ORAZ [powodować lub mieć na celu]+[poniżenie lub ośmieszenie] ORAZ powodować [izolowanie lub wyeliminowanie z zespołu]
      ciężko to rozpisać na tekście plus jestem trochę chory
      Twój przykład z kk jest nietrafiony bo w nim masz konstrukcję a lub b lub c, zapisaną jako 'a, b lub c' - tego nie masz w przepisie o mobbingu - a sam przepis również zakłada spełnienie obu przesłanek: musi wystąpić "przemoc LUB groźba bezprawna LUB podstęp" ORAZ "doprowadzenie innej osoby do obcowania płciowego"

      Z ciekawości rzuciłem okiem w historię przepisu, i budził on trochę kontrowersji w pracach w parlamencie, ale akurat nikt nie oponował przeciwko rozumowaniu zastosowanemu przez SN
      (inna sprawa że już wtedy mówiono, że to jest kodeks łatany i przyda się nowy z lepszymi regulacjami - w październiku 2003 lol)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nahcep: przecież to jest bezsensu. Nikogo by nie skazali za mobing, gdyby tak było, a wyroki są. Nie da się spełnić wszystkich.

      To tak, jak by kogoś skazać z art. 197. § 1 musiała by zaistnieć zarówno przemoc, groźba jak i podstęp.

      Jakaś bzdura, albo coś źle interpretujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      zapisaną jako 'a, b lub c'

      @Nahcep: tam jest tak samo zapisane.

    •  

      pokaż komentarz

      serio uważasz

      @SchrodingerCat: Nie ma najmniejszego znaczenia, co ja uważam. Po prostu piszę Ci, jakie jest orzecznictwo sądowe.

    •  

      pokaż komentarz

      § 2. Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

      @Nahcep: czyli:

      nękanie, albo zastraszanie
      powodujące albo zaniżoną ocenę, albo poniżenie, albo ośmieszenie
      izolowanie, albo wyeliminowanie z zespołu

      wystarczą 3 warunki, a nie 5.
      Może być izolowanie stosowane u wszystkich, więc nie ma problemu, aby mobbingowi byli poddani wszyscy pracownicy.

      Nie musisz i nękać i zastraszać.
      Nie musi powodować i poniżenia i ośmieszenia jednocześnie.

      wystarczy jedno z tych. Tak jest zapis skonstruowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: prawie tak, tylko jeszcze dochodzi przesłanka, że musi to dotyczyć pracownika lub być skierowane przeciwko niemu
      nasmarowałem jeszcze że ocena jest oddzielna od poniżenia/ośmieszenia - to pierwsze dotyczy wewnętrznych odczuć pracownika, które muszą zajść, to drugie dotyczy tego, jak inni go postrzegają, i zajść nie musi - wystarczy że ma to na celu - ale potem znalazłem wyrok SA we Wrocławiu który twierdzi jak Ty, więc wiem że nic już nie wiem, bo szczególnie ten fragment ze 165/13 jest raczej jednoznaczny

    •  

      pokaż komentarz

      że musi to dotyczyć pracownika lub być skierowane przeciwko niemu

      @Nahcep: no a kogo ma dotyczyć? To uznałem za oczywiste. Chyba szefa się nie da mobbingować:P choć i oni często są także pracownikami, więc w sumie kto wie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: szef też jest pracownikiem, mobbing może też mieć formy pracownik->pracownik, pracownik->kierownik (pojedynczo to głupi pomysł, ale grupą już to widzę), nawet spotkałem się z klient->pracownik
      A fragment że musi dotyczyć itp. to jest przeciwko bardziej kreatywnym, którzy dostaną rozstroju od czegoś kompletnie niepowiązanego (nie wiem, firma prowadzi kampanie medialne w których twierdzi, że homofobi to idioci - i cyk już masz pozostałe przesłanki, mimo że nijak to mobbing nie jest; albo klientowi odwali i stwierdzi że to że obsługa klienta nie robi mu loda na żądanie, więc czuje się nękany - nie wiem, nie mam instynktu pieniacza, ale z jakiegoś powodu organizacje pracodawców domagały się tego fragmentu)

    •  

      pokaż komentarz

      @mhrok87: Minus za zdanie:

      wyjątki potwierdzają regułę.

      Nauczcie się wreszcie prawidłowego tłumaczenia tej łacińskiej sentencji.

    •  

      pokaż komentarz

      (Grażynka dostała awans - nagle Grażynka dostaje p??!#$#ca i ciśnie swoich dotychczasowych kolegów bo ma trójkę z przodu na pasku z wypłatą - musi się wykazać jaka to ona nie jest przedsiębiorcza)

      @mhrok87:
      To też tak nie do końca i działa w dwie strony. Będąc czyimś przełożonym trzeba utrzymywać hierarchię bo inaczej wejdą Ci na głowę, będą podważać autorytet i generalnie spokoju nie dadzą, zwłaszcza Kobiety.
      Dlatego też czasem w sposób asertywny trzeba pokazać podwładnym, że są podwładnymi żeby ta hierarchia w ogóle mogła działać i może to wyglądać tak, że ktoś po awansie obrósł w piórka itp podczas gdy zmuszony jest utrzymywać relacje czysto służbowe, a nie koleżeńskie jak wcześniej.
      Nie jest to łatwe i nie da się zaprzeczyć, że nie wszyscy się do tego nadają- moim zdaniem 99% Kobiet się nie nadaje, a mało które słowo budzi we mnie taką pogardę jak "liderka"- ale to, że ktoś się zmienia po awansie nie oznacza od razu, że się zedzbanił.
      Ja już kiedyś awansowałem na kierownika i jakichś szczególnych problemów nie miałem bo byłem przesadnie miły i dziewczyny mnie lubiły, ale i tak niektórzy lubili wchodzić mi na głowę i mówić mi co mam robić. Ze dwa razy popłynąłem, za mocno po kimś pojechałem i nadal mi za to wstyd, ale też nie jest łatwo być cały czas spokojnym i opanowanym.
      Z kolei koledze, który również awansował, podwładny, były współpracownik na polecenie odpowiedział cyt.: "Marcin, weź nie pierdol", a jak jeszcze był moim przełożonym -awansowałem po nim- to na smsa o tym, że mam przyjść w danym terminie do pracy odpisałem, że nie mogę zostawić krów na facebooku więc biedny Marcin miał trochę prze***ane.

  •  

    pokaż komentarz

    " Moja szefowa przydzielała mi tematy niemożliwe do realizacji i wysyłała na drugi koniec Polski albo na przykład zawracała w połowie trzygodzinnej drogi, pod pretekstem pilnego kolegium, które miało się odbyć o niemożliwych godzinach tj. dokładne 15.28, a gdy byłam 100 metrów od redakcji, odwoływała spotkanie. W pewnym momencie zaczęła organizować dwa kolegia: spotkania z pozostałymi pracownikami, kiedy wszystko ustalano i dzień później w mojej obecności. Zabierała mi służbowego laptopa pod byle powodem, bombardowała telefonami o niemożliwych godzinach, ostentacyjne lekceważyła w miejscu pracy i tak dalej – kontynuuje Małgorzata."

    co za kłamliwy artykuł. tego nie mogła robić kobieta i to kobiecie. przecież przemoc ma twarz mężczyzny.

    •  

      pokaż komentarz

      @PotwornyKogut: takie są kobiety :) i to one właśnie są najbardziej skuteczne w tego rodzaju zagrywkach i intrygach, mężczyzna działa w afekcie - a kobieta z premedytacją, dlatego też mężczyzna np, popełniając zbrodnię nie planuje jej zbytnio - po prostu ukręca łeb ofierze - kobieta zaś sięgnie po truciznę

    •  

      pokaż komentarz

      @mhrok87: Akurat w moim przypadku mobbing to było powolne gotowanie żaby w białych rękawiczkach. W Polsce szefowie to często socjopaci

    •  

      pokaż komentarz

      @mhrok87:

      takie są kobiety :) i to one właśnie są najbardziej skuteczne w tego rodzaju zagrywkach i intrygach, mężczyzna działa w afekcie - a kobieta z premedytacją,

      Tak, w kwestii tej tezy zgodzę się.

      dlatego też mężczyzna np, popełniając zbrodnię nie planuje jej zbytnio - po prostu ukręca łeb ofierze - kobieta zaś sięgnie po truciznę

      Natomiast do powyższej, prawdziwej tezy zastosowałeś przyczynowo-skutkowy średni przykład. Chodzi o to, że wpływ na formę pozbawienia życia ma nietylko fakt afektu czy premedytacji, lecz uwarunkowania fizyczne. Kobieta, statystycznie drobniejszej postury, ma zdecydowanie mniejsze szanse na ukręcenie łba statystycznemu mężczyźnie.
      Natomiast zupełnie inny wydźwięk miałaby wypowiedź, gdyby w Twoim przykładzie mężczyzna dokonywał pozbawienia życia przy użyciu noża.

      Nie odbierz, że czepiam się. Moim zdaniem ta z pozoru niewielka zmiana treści pociąga ogromne różnice w postrzeganiu całości. A w tym przypadku to gra ogromną rolę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mhrok87: Dawno nie czytałem większych bredni. Najbardziej znani seryjni mordercy, nieraz nieuchwytni przez dekady i nawet świadomie bawiący się z policją w kotka i myszkę byli mężczyznami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fomalhaut: tyle że psychopaci nie działają w ramach przyjętych standardów - moją myśl dobrze rozwinął i skorygował @werfogd https://www.wykop.pl/link/5291791/#comment-7245066

    •  

      pokaż komentarz

      @patrzpan: nie tylko w PL menago to socjo- psychopaci. To jest naukowo potwierdzone. Jednak w PL jest większy odsetek tego typu zaburzeń niż w reszcie Europy. Zresztą to widać zagranicą jak Nasi się szybko wybijają i docieranko rodaków na całego.

  •  

    pokaż komentarz

    Sam po pięciu latach pracy usłyszałem, że "nikt cię tu nie trzyma" i że "jak ci się nie podoba to tam są drzwi". A wcześniej to było właśnie ignorowanie, teksty że "co ty masz takiego do roboty, że nie możesz zostać po pracy". Kobieta po ciąży w wieku 40 hormony jej z głowy zrobiły sieczkę i zaczęła traktować ludzi jak służbę "bo za co ja wam płacę". Mam nadzieję że jej biznes padnie.

  •  

    pokaż komentarz

    "Do działania zmusił mnie mąż. Po prostu umówił mnie na wizytę u psychiatry, który "specjalizuje się" w pracownikach mediów. On z kolei namówił mnie do złożenia zawiadomienia wewnątrz firmy. Pion kierowniczy zaprosił mnie na "przesłuchanie", zapewniono mnie o pomocy. Ale w praktyce zmieniło się na... gorsze, bo moja szefowa dowiedziała się o wszystkim. Zaczęła mi więc utrudniać pracę na przykład poprzez późne zlecanie materiału, a następnie niepozwolenie mi dokończenia go, bo miałam mieć limitowany czas pracy. Do »góry« szła zaś informacja, że się nie wyrabiam. Trwało to ponad pół roku i nieubłaganie zbliżał się termin wygaśnięcia mojej umowy o pracę. O tym, że mi jej nie przedłużą, dowiedziałam się ostatniego dnia miesiąca o godz. 17.00. Myślę, że przełożeni specjalnie czekali z tym wszystkim, by w ten sposób rozwiązać problem. O 22.00 karetka zabrała mnie do szpitala w dość ciężkim stanie. Moją szefową zwolnili tydzień po mnie. Psychiatrycznie leczyłam się przez rok."

    To się idzie do HR i mówi że albo ogarną ten p?#!?%%nik albo zakładasz im sprawę w sądzie pracy.
    Wszystko dokumentować, spisywać daty, itd.
    Raz że ludzi trzeba w ogóle pchać żeby coś zrobili ze swoją c!%@@wą sytuacją, a jak już coś zaczną robić to nie wiedzą co dalej, czują się zagubieni, stresują się.

    Kurde, ja w takiej sytuacji to bym tylko zbierał materiał dowodowy, a potem dochodził kilku rocznych pensji w sądzie za stresy, utratę stanowiska, mobbing, itd

    Niektórzy tak się kurczowo trzymają swojej pracy jakby od tego całe życie zależało.
    Kilka podstawowych zasad: pracujesz żeby żyć, a nie na odwrót; zawsze miej dupochron w postaci maila, rozmowy na komunikatorze, etc. Jak Ci szef wrzuca jakieś rzeczy, to niech Ci wyśle maila. Jak coś zgłaszasz to rób to mailem, jak nawiązujesz do rozmowy w cztery oczy to streść co było tematem rozmowy i co było ustalone.
    Wyrób sobie nawyk chronienia własnej dupy absolutnie zawsze, żeby nikt Ci nigdy nie mógł zarzucić że czegoś nie dopilnowałeś, nie zrobiłeś, albo cokolwiek. Bo inaczej to jest zawsze słowo przeciw słowu, a przełożony jest na wygranej pozycji w takiej sytuacji.

    k?$?a, ludzie. Szef to nie Twój Pan, a Ty nie jesteś niewolnikiem.
    Oboje pracujecie żeby firma miała zyski. Szef bez pracowników jest nikim, a pracownicy bez szefa to jak dzieci we mgle. Zależność nie jest tylko w jedną stronę. A jak szef jest zły i rozczarowany to jego problem, a nie Twój. Jak szef się na Tobie wyżywa, to powiedz wprost że sobie tego nie życzysz, a do Ciebie ma się odnosić profesjonalnie.
    Szanujcie się. Jak siebie nie szanujecie, to jak inni mają was szanować?

    Od gówniaka pamiętam nawet w liceum były lekcje i zajęcia na temat asertywności. W niektórych firmach szkolenia z asertywności, w poradnikach online o asertywności, a ludzie dalej siedzą jak niewolnicy, uszy po sobie i nawet nie jękną że im się coś nie podoba i trzeba ich pchać siłą żeby zmienili cokolwiek, jak w przykładzie powyżej.
    Problem trzeba zdusić w zarodku, a nie machnąć ręką i olewać, bo raz pozwolisz na uszczypliwy komentarz, to potem będzie ich więcej.

    Że ludziom trzeba tłumaczyć że powinni mieć jakikolwiek rigcz w pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth
      Gdybym mogl dalbym sto plusow.
      Ludzie sami siebie nie szanuja,a wymagaja tego od innych.
      I to średniowieczne przywiazanie do jednej pracy.
      Pracujemy,zeby zyc. Dokladnie to.

    •  

      pokaż komentarz

      To się idzie do HR i mówi że albo ogarną ten p!?@$!$nik albo zakładasz im sprawę w sądzie pracy.

      @Kargaroth: Nic, nie zrobią. Socjopaci są tolerowani bo za nimi idzie wynik(To że ludzie się wypalają nikogo nie obchodzi) a ewentualne konsekwencje dla firmy są żadne. Z tego co piszesz widzę że nie miałeś z kimś takim do czynienia. Najlepsze co człowiek może zrobić to zorientować się z kim ma do czynienia, znaleźć sobie inną pracę i złożyć wypowiedzenie. Największym problemem jest jednak nie znalezienie innej pracy, ale właśnie zorientowanie się z kim człowiek ma do czynienia i że to nie jego winna/że tak nie powinno być. Czasem dobrym pomysłem jest również nazbieranie urlopu tak by na okresie wypowiedzenia nie dać się zamęczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @i20918: Pod tym wzgledem korporacje sa fajne. Chcialbym zeby pracujac w korporacji szef sie na mnie wyzywal. Przynajmniej potem nie musial bym splacac kredytu na mieszkanie ;]

    •  

      pokaż komentarz

      konsekwencje dla firmy są żadne

      @i20918: są, tylko nikt tego nie liczy, i nikt nie wie ile to kosztuje :)

    •  

      pokaż komentarz

      Socjopaci są tolerowani bo za nimi idzie wynik(To że ludzie się wypalają nikogo nie obchodzi) a ewentualne konsekwencje dla firmy są żadne.

      @i20918: jak się taki pracownik zwolni, to wyników nie będzie. Z dwojga złego lepiej szukać nowej pracy, niż terminu u psychiatry, bo go przełożony wykończył.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: tak byłoby idealnie ale gdy 60% Polaków żyje z wypłaty do wypłaty. Wielu z nich nie ma w ogóle oszczędności i dużo z nich ma dzieci lub kredyty to prosto mówić.

      Ja również widzę to tak jak ty ale rozumiem też ludzi ze czują się niewolnikami na smyczy

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: ktoś mi kiedyś ładnie wytłumaczył że HR to nie jest dział który ma sprawić że ty się będziesz czuł dobrze ale żeby firma nie miała problemów z pracownikami. Gdy ty zgłaszasz problemy sam stajesz się dla nich problemem i tyle. Trafisz w spoko miejsce to mobingujący dupek poleci. Trafisz (a to częstsze) do miejsca gdzie mobingujący dupek jest dobrym kolegą reszty kierowników i ty lecisz a HR przyklepie wszystko co sobie kierownik zażyczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Rigcz rigczem, ale jak ludzie mają zobowiązania, a nie mają nic dodatkowego, ani nie są z topki rozchwytywanych specjalistów, to się po prostu boją - nie tyle przełożonego buraka, co spalenia mostu. To się czasami łatwo mówi, ale Twoja siła negocjacji zależy tylko i wyłącznie od tego jak silne argumenty posiadasz. Twój wiek, przeciętne kwalifikacje, sytuacja w branży, kredyt hipoteczny lub niepracująca żona+dziecko znacząco tą siłę osłabia.

      Jak co sam przeżyłem coś na kształt mobbingu (był gaslighting, pretensje o byle gówno, wymagania z dupy). W końcu nie wytrzymałem i po prostu odszedłem, nie mając nic nowego, na ryzyku, bo teraz mam tylko oszczędności,a nie jestem #programista15k. I cieszę się z tej decyzji, teraz widzę jak to źle na mnie wpływało. Ale mając bombelki, albo kredyt na 20 lat musiałbym zaciskać zęby, już pominę jak się szuka pracy i chodzi na rozmowy jak masz PTSD po każdym dniu.
      @thewickerman88: Pełna zgoda, dodam jeszcze, że zwykle taki dupek ma wyniki i w KPI wszystko gra, to tym bardziej Ty stajesz się problemem.