Najważniejsza zasada pracy za granicą - nie pracować u Polaka (ani u np szweda/belga/niemca itd co ma żonę polkę) - to sie nigdy nie kończy dobrze. Polscy Janusze-prywaciarze w polsce to naprawdę nic przy tych januszach polskich-zagranicznych.
@A_D_I_K: Ależ skąd to są uczciwi biznesmeni, ludzie sukcesu, przebojowi, inteligentni, oczytani, wykształceni, wspominałem że uczciwi? którzy dają nam pracę, za którą powinniśmy być wdzięczni. Bo przecież mogliby sami z---------ć na swoich halach.
@A_D_I_K: Smieszna jest ta teza bo jak byłem na wyjezdzie z roboty gdzie była mieszanka kultur to każdy mówił tak samo o swoich :D Turek żeby nie pracować z ludzmi z turcji. Hindus żeby nie pracować z szefem hindusem bo zajedzie na smierc. Niemiec żeby z Niemcami. Więc to chyba kwestia tego że jak nieodpowiedni człowiek poczuję władzę to mu się wydaje że jest królem świata
Nie wiadomo ile w tym prawdy bo ja znam takich aparatów, że jak nic byś nie mówił, to pół dnia chodziłby srać a drugie pół dnia chodziłby po wodę i ją pił, a później jakby zauważył, że nikt nic nie mówi to siedziałby z telefonem w łapie a jak w końcu kazał byś mu wykonać pracę to taki obrażony by był, że szok i tak by zrobił, że musiałbyś po nim poprawić.Ślizgacze
@leglion: np to takiego się wyjebuje, a nie utrudnia robotę wszystkim innym. Wbrew pozorom wcale tak dużo ich nie ma. Pracuje od 10 lat za granicą z czego 7 na magazynach.
@leglion: znam ten typ człowieka. Najlepsze podejście to jednak rozliczać z wyników. Czy to co miało być zrobione jest zrobione i to dobrze. Ślizgacza rozliczać kilka razy dziennie, bo nie można mu zaufać. Z faktami i szczególnie z porównaniem do innych pracowników nie da się dyskutować i też dla kierownika to lepszy system. Jak będzie mimo tego leciał w członka to wywalić.
Problem jest tylko z.wieloletnimi slizgaczami,.co już mają jakąś
@Rade86B: poczytaj komentarze na YT. Myślisz że na zachodzie brakuje odpowiedników naszych Januszy? Są tacy co myślą, że skoro zatrudniają Polaków to mogą ich gnoić.
@adrianpiotr: to nie są kompleksy, tylko rzeczywistość, że za granicą masz duże szanse zostać oszukany właśnie przez polskich pośredników, którzy żerują na niewiedzy nowych imigrantów
@Barte: pewnie masz na myśli spawanie, ten tekst to była taka aluzja do tych wszystkich którzy wyjechali i mogą być pomiatani ale te 8 euro i blanta po robocie musi być
@DonPedroZkrainyDeszczowcow: jestem z branzy budowlanej, w Niemczech od 12 lat, lokals ma np 17 euro netto - a przyjezdny z PL - 12 brutto ( ͡°͜ʖ͡°), tak to wyglada w praktyce
U nas okazało się, że szefito w DE dostał potężne wsparcie od państwa, pobiera kilometrowki za pracowników (nie wyplaca ich) i jeszcze rozkazał dojeżdżać do pracy w 2 osoby (zamiast 4-5). Janusze są wszędzie, też za granicą
A wsparcie dla pracowników? Wypłata tych kilometrówek? Dzień wolny 24.12? Szkoda, że twarzy wykreconej w złości nie widzieliście gdy ludzie o to zapytali.
To sraj na podłogę i nie myj rąk jak szef przyjdzie to niech po tym chodzi jak Janusze z Belgii prawdopodobnie Polska agencja chcą mieć jak w chlewie to niech mają Polacy w pewnym sensie chcą żyć jak w chlewie obsranym guwnem to jest już zapisane w genach nie sądzę to że są Belgowie tylko polska agencja na wsi wPolsce kiedyś wszyscy srali pod siebie i nie mieli toalety to takie już
Pracowałem w takim kołchozie, tylko w pracy biurowej. Trzeba było cały czas się patrzeć w monitor i klikać. Jak ktoś nie gapił się jak robot lub śmiał odejść od kompa, popatrzeć w okno, pomyśleć nad projektem albo do kibla, częściej niż raz dziennie to się o--------ł.
Tu jest Polska, nie Dolina Krzemowa. Szefa nie obchodziła wydajność pracownika, tylko jak udaje, nawet jak nie było w aktualnej chwili pracy. Nigdy tego nie zrozumie,
@gilson: Pocieszę Cię, że takie rzeczy nie tylko w Polsce. A może nawet na zachodzie gorzej, bo w kołchozach nie dość,że musisz się gapić w monitor,to jeszcze masz co miesiąc sprawozdanie z Twojej wydajności.Na szczęście dla wielu taka praca jest tylko tymczasowa,na przetrwanie.
Kto był na emigracji, ten wie, że od polactwa trzeba trzymać znacznie większy odstęp niż ten, który rekomendowany jest w ramach zasad "social distancing". ( ͡°͜ʖ͡°)
U mnie w miescie jest firma ktora daje karte kazdemu pracownikowi. Gdy idzie sie do toalety trzeba ja uzyc aby drzwi sie otworzyly, wychodzac tez trzeba je uzyc. Dzieku temu firma wie ile razy i jak dlugo czlowiek byl w toalecie.
Najlepsze to ze przez dlugie siedzienie czy czeste chodzenie dostaje sie minusy ktore zamieniaja sie na odbieranie kasy. Inni dostana 2.5k netto a ty dostaniesz 2k netto bo byles za czesto
Komentarze (314)
najlepsze
Wbrew pozorom wcale tak dużo ich nie ma.
Pracuje od 10 lat za granicą z czego 7 na magazynach.
Problem jest tylko z.wieloletnimi slizgaczami,.co już mają jakąś
źródło: comment_16079252990c7zkhMZQGhn5l5fuTSNWl.jpg
PobierzA wsparcie dla pracowników? Wypłata tych kilometrówek? Dzień wolny 24.12? Szkoda, że twarzy wykreconej w złości nie widzieliście gdy ludzie o to zapytali.
źródło: comment_1607940985L1IbzJfVwLEOvWaczoF2Hs.jpg
Pobierzźródło: comment_16079455593Dr1LRMBXxvTmCpN6x4b6h.jpg
PobierzTu jest Polska, nie Dolina Krzemowa. Szefa nie obchodziła wydajność pracownika, tylko jak udaje, nawet jak nie było w aktualnej chwili pracy. Nigdy tego nie zrozumie,
Najlepsze to ze przez dlugie siedzienie czy czeste chodzenie dostaje sie minusy ktore zamieniaja sie na odbieranie kasy.
Inni dostana 2.5k netto a ty dostaniesz 2k netto bo byles za czesto