Ceny najmu lecą w dół. Dwucyfrowe spadki w największych miastach

Ceny najmu lecą w dół. Dwucyfrowe spadki w największych miastach

Odpływ studentów i pracowników tymczasowych spowodował, że w największych miastach ceny najmu mieszkań zaliczyły dwucyfrowe spadki - podaje piątkowa "Gazeta Wyborcza".

  •  

    pokaż komentarz

    Wkrótce zaczną się powroty i ceny powrócą do pierwotnych wartości, a nawet je przekroczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: nie wydaje mi sie. Teraz na studia wchodzi pierwszy mocny niz, rok 2002 to chyba 355 tys urodzen (dla porownania roczniki 1991-1996 to ok 450 tys rocznie, usredniajac). Nalozmy na to rekordowa akcje budowlana w latach 2020-2021 plus kilkadziesiat tysiecy mieszkan zwolnionych przez babyboomersow (r/r mamy juz na kwiecien 2021 520 tys zgonow, a nie ma jeszcze pelnych danych za ostatni tydzien miesiaca, wiec zapewne liczba wzrosnie jeszcze o do 5 tys zgonow).

      Do tego studenci beda biedniejsi, bo glowne zrodlo ich zarobkowania, tj. gastro, mocno podupadlo.

      Co wiecej oprocz studentow, ktorzy maja czesto niskie budzety, druga, wazniejsza grupa sa korpoludki szczegolnie na stanowiskach juniorskich, na tzw. dorobku. A tu home office moze namieszac juz pernamentnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: troche dopowiadam sam sobie, ale w tym wszystkim jest jeszcze jeden wazny watek.

      Sama liczba studentow (potencjalnych wynajmujacych) bedzie spadac az do 2026, kiedy na studia wejdzie ostatni mini 'wyz' z lat 2007-2009, ale on i tak jest o wiele mniejszy, niz lata 90. Do tego do 2026 to pewnie nam przybedzie kolejne 500-600 tys mieszkan. Co jednak wazniejsze, a na co nikt nie zwraca uwagi - konczy sie 'baza' dla migracji wewnetrznych. Chodzi o to, ze kazdy kolejny wchodzacy w doroslosc rocznik to wiecej urodzen w miastach, a mniej na prowincjach. De fakto skonsumowanie migracji rodzicow.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: aktualnie we Wrocławiu starsze osoby często zwalniają bardzo duże mieszkania, w centrum w starych kamienicach, często 2-3 pokoje, na ich miejsce może mieszkać 2-3 osoby, kończy się budować duży prywatny akademik na Bema, miejsce dla kilkuset studentów,z najmem w centrum może być ciekawie, stare zapyziałe mieszkania będą puste,

    •  

      pokaż komentarz

      @bebe2: dodajmy do tego, w skali makro, rozgrzane budownictwo indywidualne, najmocniej widoczne przy pedzie na dzialki - ludzie budujac domy pod miastem i przenoszac sie tam zwalniac beda mieszkania - te trafia na najem lub sprzedaz - w obu przypadkach jednak wracaja na rynek. Podaz nieruchomosci tylko sie zwieksza. A kazdy z nas potrzebuje jednego mieszkania...

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: ładne mieszkanie się samo wynajmie, ale często wynajmujący myślą że student lub najemca to podgatunek człowieka i chętnie będzie mieszkał z kiblem na korytarzu czy z meblami z lat 60tych, dwoma rodzajami kafelek na podłodze, z karaluchami, czy sąsiadami manelami na obdartej klatce. na pewno podniesie się standard przez wzrost konkurencji, podaż przewyższy popyt i role się zamienią, są dwie opcje obniżasz czynsz lub ładujesz w remont 20-70 tys zł, aktualnie najłatwiej obniżyć cenę, ładowanie kasy w takie mieszkanie to biznes niepewny, aktualnie jest wiara że studenci wrócą jesienią, jeśli się okaże że nie wrócą, wiara pójdzie do nieba, a cześć mieszkań na sprzedaż, pytanie ile i jak mocna jest wiara w ludziach?

    •  

      pokaż komentarz

      @bebe2: a co jezeli dojdziemy do takiego punktu, ze podaz>popyt do tego stopnia, ze bedzie trzeba obnizyc cene i zrobic porzadny remont wlacznie? Obecnie wszystkie opcje sa na stole.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: Nadchodzący niż demograficzny i spadająca liczba studentów faktycznie jest czynnikiem przemawiającym za spadkiem cen najmu mieszkań które wynajmują studenci. Ale po pierwsze ta kategoria mieszkań nie jest jedyną z wynajmowanych a po drugie nie zapominajmy o może jeszcze nie galopującej, ale jednak wysokiej inflacji w Polsce, która jest z kolei czynnikiem przemawiającym na korzyść wzrostu cen najmu. Ponadto pomimo trwającej od ponad roku pandemii ceny mieszkań oferowanych do sprzedaży jednak rosną. Tak przynajmniej jest w Warszawie. W ostatnim roku na rynku budowlanym znacznie podrożała też robocizna i materiały budowlane. To wszystko razem nie wróży spadku cen wynajmu mieszkań w okresie długofalowym. Natomiast obecny spadek cen jest swego rodzaju korektą, zdrową reakcją rynku na ciągle trwającą sytuację wywołaną pandemią i związanymi z nią zmianami w metodach nauczania i świadczenia pracy (on-line).

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: zgoda, inflacja przemawia za wzrostami, ktore beda ja zawierac. Ja jednak pije do czegos innego - chodzi mi o sytuacje, w ktorej podaz mieszkan na najem przeskoczy popyt (de fakto mamy to teraz). Gdy stawka bedzie obnizyc cene, zeby zdobyc najemce, lub cene utrzymac i czekac na jelenia - inflacja niewiele tu bedzie miala do gadania.

      I moze sie tak stac przy naszej strkutrze demograficznej i wlasnosci mieszkan. Stad takie uwagi sobie poczynilem. Co do materialow - wydaje sie, ze ceny wywindowal wzmozony popyt. Poza rekordowa akcja bydowlana mamy tez mase remontow, bo nasz kochany rzad i na tym polu obdarzyl nas masa programow rozdawniczych - takich jak czyste powietrze, fotowoltaika etc. To wywindowalo ceny. Gdy to sie uspokoi - ceny moga spasc.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: Myślenie nie pozbawione sensu i realnych podstaw ale pod warunkiem że spełni się zakładane przez ciebie warunki. A mianowicie, że podaż przeskoczy popyt i że na rynku budowlanym nastąpi swego rodzaju wyciszenie czego z kolei pomimo pewnych przesłanek przemawiających "za" wcale nie można być pewnym. Działania rządy sprzyjające branży budowlanej są o tyle sensowne i korzystne, że budownictwo napędza resztę gospodarki. Jest swego rodzaju lokomotywą stymulującą rozwój całej niemal gospodarki. Nie będę tłumaczyć dlaczego, ale jeśli zechcesz, to napiszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: Tak na marginesie. Wojtuś nagania na ETF-y i surowce. Co za tym idzie dyskusje z nim z założenia sa pozbawione sensu, bo on już z góry ma konkluzję końcową, tylko wyszukuje do niej wstecznie argumenty ją uzasadniające. :) Konkluzja brzmi: "nie kupować nieruchomości". I absolutnie KAŻDA dyskusja z wojtusiem jest podszyta tą tezą. Uzasadnia ją na tysiąc sposobów, a to niby "analitycznie", a to niby z troską nad tymi biedakami co to się zakredytują a Wojtuś nad nimi boleje i nie chce, żeby ktoś ich skrzywdził... A to napisze coś z taką nutką wątpliwości z przesłaniem " no ale jak stopy podniosą to co to będzie?" Posunął się nawet do tego, żeby płacić za sponsorowane posty z przeslaniem: "wprowadzić kataster".
      https://www.facebook.com/WojciechSwiderVlog/posts/2934196780188315
      Ktoś tak mocno wkręcony w określony kierunek rynku nieruchomości, nigdy nie przyzna, że może być inaczej. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: zgoda! Zalozylem tez z tego wzgledu ankiete (w powiazanych), zeby wybadac nastroje i zobaczyc za rok ktora droga sie sprawdzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: Na szczęscie w takim Wrocławiu jak grzyby po deszczu budują zakłady produkcyjne i magazyny. Także spadek wśród studentó pewnie nadrobimy Ukrami i ludźmi przenoszącymi się z wiosek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zhai: imigracja to na pewno czynnik przemawiajacy za wzrostami. Przy czym bardziej pije do imigracji zewnetrznej niz wewnetrznej, bo w wewnetrznej mamy coraz mniejsza baze, wiec ona bedzie spasac.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: Tak, studenci będą tak biedni ze zrezygnują ze studiowania, jakoś nie chce mi się wierzyć. Po prostu rodzice więcej dopłacą ze swojej kieszeni. No i chyba przez zaledwie rok nie ubyło tylu studentów żeby nagle istotnie spadła liczba chętnych z tej grupy do wynajmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @nicon: no wlasnie ubylo, co ilustruje ponizszy screen. Rocznik 2002 wchodzi na miejsce 1997, czyli potencjalna baza studiujacych zmniejsza sie o 60 tys. Nalozmy na to, ze zmniejsza sie tez liczba urodzen w malych miastach, a zwieksza w duzych, wiec dodatkowy czynnik zmniejszajacy dla bazy najmu.

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_2021-05-07-13-47-05-843_com.android.chrome.png

    •  

      pokaż komentarz

      @kiedysniebylembordo: W takim razie można powiedzieć/przypuszczać, że @wojteksrz: jest zaangażowanym i już określonym inwestorem praktykiem lub przynajmniej teoretykiem i z tego punktu widzenia broni dokonanych już przez siebie wcześniejszych wyborów. To też zrozumiałe, ale jednak może rzutować na obiektywne chłodne spojrzenie i bieżącą ocenę rynku. Niemniej posługuje się rozsądnymi argumentami - co warto docenić.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: Nie tylko broni podjętych przez siebie decyzji, ale próbuje wpływać na przyszłe decyzje innych ;) Każdy ocenia wiarygodność takich osób na własną rękę, ja osobiście mam takie podejście, że nie wierzę nikomu, kto sprzedaje produkt pt: "ja i moje opinie" lub "nauczę cię jak zrobić pieniądze na X'. I nie ma znaczenia czy taka osoba zachęca do inwestycji w fundusze, akcje, czy też np. flipów na rynku nieruchomości. Zasada jest jedna - ludzie, którzy wiedzą jak na czymś zarabiać, robią to, a nie uczą sobie konkurencję. Chyba, że oczywiście mają taką megapozycję na rynku, że mogą to robić hobbystycznie. Kiedy taki Warren Buffet napisze książkę, albo wygłosi wykład "jak inwestować" to nie mam problemu z tym, żeby uwierzyć, że miliarder, który nikomu niczego już nie musi udowadaniać może sobie pozwolić na taką ekstrawagancję. Ale kiedy jakiś nadaktywny arogant świeżo po studiach spala się codziennie na popisywaniu się swoimi jedynie slusznymi poglądami na wszystko, to nie ufam mu na jotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: Realnie w miarę szybko już nie wrócą ceny najmu do poprzednich wartości. Nominalnie je szybko przebiją jak ruszy nam inflacja, która już puka do drzwi.
      Niestety wiele branż mocno dostało już po d.... niekoniecznie ta mocno jak gastronomia czy hotelarstwo do tego brak studentów i nie wiadomo czy na jesieni zajęcia normalnie rusza.Coś takiego bardzo ciąży wynajmowi tak jak i bardzo dużo osób, które traktowały mieszkania pod wynajem jako sposób inwestycji.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu:hehhe powroty.... 4 fala przed nami, nawet jak jej nie będzie to wymyśla kolejna partie bzdur o mutacjach.

      tak tak, szczepionka miała roziważąc wszytko nawet odporność tych którzy latami nie mają odporności.
      trzeba troche mieć wiedzy panie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikuZplasriku: Uwagę dot. wiedzy zignoruję, bo jest zupełnie nie na miejscu. Natomiast jeśli chodzi o powroty studentów na uczelnie i większości pracowników do biur (część oczywiście pozostanie w mieszkaniach/domach) to nie mam wątpliwości, że jest to kwestią czasu. Poza szczepionkami na jesieni mają się pojawić pierwsze leki. Zachorowań całkiem nie wyeliminujemy, ale będzie ich znacznie mniej niż dotychczas.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: Prawdziwa jazda zacznie się wtedy, kiedy RPP zacznie podnosić stopy procentowe. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kiedysniebylembordo: Ja mam podobne podejście jak wojteksrz, moja szwagierka już sprzedała mieszkanie na wynajem, ja z żoną jeszcze szukamy kupca, jeden się wycofał. Jeśli się zwolni drugie mieszkanie na wynajem to też pójdzie na sprzedaż (podobnie jak to obecnie sprzedawane wymaga już odświeżenia).

    •  

      pokaż komentarz

      @dzordzo3: zgoda - ale za aktualne spadki obarcza sie studentow. Ja stawiam teze, ze rynek sie przegrzal i podaz zrownowazyla, a obecnie przewyzszyla popyt i bedzie tylko rosla. Covid to jedynie znieksztalcil.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja stawiam teze, ze rynek sie przegrzal i podaz zrownowazyla, a obecnie przewyzszyla popyt i bedzie tylko rosla. Covid to jedynie znieksztalcil.

      @wojteksrz: mozna powiedziec ze podaz sie zwiekszyla podczas gdy popyt spadl. Popyt musial spasc bo realne zarobki polakow spadly. Podaz musiala wzrosnac bo realnie wiecej ludzi umieralo oraz inwestycje budowlane nie zostaly wstrzymane.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: zgoda, ale ja uwazam, ze podaz przerosla popyt dlugofalowo, wiec powrot studentow niewiele tu zmieni. I chetnie skonfrontuje swoja teze z rynkiem.

      @kiedysniebylembordo ty sie w tym lubujesz, wiec smialo screenuj i wolaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: dlugofalowo trend sie nie zmienil. Zeby dlugofalowy trend sie zmienil musialaby byc silna interwencja panstwa w rynek nieruchomosci. W innym wypadku jest to zwykle wahanie. Deweloper wie co mu sie oplaca najbardziej i tak samo uwaza kowalski. Umieralnosc oczywiscie ma wplyw na podaz ale nie wiem czy az tak wielki. Ceny najpierw zaczna spadac na obrzerzach a dopiero pozniej dojda do centrum. Wiaze sie to z tym ze najpierw ceny beda spadac tam gdzie lokalizacja jest najslabsza. Dopiero migracja na obrzerza spowoduje ze popyt na mieszkania w centrum spadnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Wkrótce zaczną się powroty

      @janusz_z_czarnolasu: No to się nie zdziw. Jeśli chodzi o studentów - jest ich z roku na rok coraz mniej. Widać efekty niżu demograficznego. A co do pracowników, to wszystkie duże korpo w zasadzie mówią już wprost, że powrotu do 100% pracy w biurach nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Co wiecej oprocz studentow, ktorzy maja czesto niskie budzety, druga, wazniejsza grupa sa korpoludki szczegolnie na stanowiskach juniorskich, na tzw. dorobku. A tu home office moze namieszac juz pernamentnie.

      @wojteksrz: Bo nauka zdalna nie namiesza 100 razy bardziej?
      Wystarczy, że studenci będa mieli obowiązek 1 dnia w tygodniu zajęć osobistych na uczelni, reszta dni zdalnie, to przecież wynajem stanie się całkowicie zbędny.
      Kto studiował ten wie, że to spokojnie da rade bez ujmowania na jakości kształcenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: mhmm.. mieszkan w centrum przybędzie? Fizycznie nie ma miejsca na nie..

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: @wojteksrz: podaż już przegoniła popyt w Poznaniu. Jeszcze przed pandemią ale nie było to tak widoczne więc ceny się trzymały. Jak ktoś przeglądał to widział, że część gorszych lokali stała i stała i dalej stoi. W swoich wypowiedziach pominęliście też pewne trendy. Miasto nie daje już takiej przewagi finansowej (spłaszczenie płac) więc cześć osób takich co żyło ileś lat wraca w swoje strony (przestają wynajmować). Zamożniejsza część miast zaczęła uciekać do domów na obrzeża.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: kontynuując pomysł 1 dnia zajęć na uczelni, 4 dni zdalnie, jako zerowe zapotrzebowanie wynajmu, taki cytat:

      Rzeszów jednym z najbardziej popularnych miast studenckich. 268 osób na 1000 mieszkańców Rzeszowa to studenci.

      Wyobraź sobie co będzie się działo z rynkiem nieruchomości w takim mieście wojewódzkim?
      Licząc zgrubnie, 25% mieszkań w całym mieście stanie się wolnymi.

    •  

      pokaż komentarz

      Wkrótce zaczną się powroty i ceny powrócą do pierwotnych wartości, a nawet je przekroczą.

      @janusz_z_czarnolasu: Myślisz, że uczelnie powrócą do tradycyjnego nauczania mas studenckich w swoich murach, a nie skorzystają z prowadzenia wykładów online?
      Oni juz sobie policzą ile zaoszczędzą pieniędzy...

      Przymuszą studentów do jednego dnia obecności na uczelni, ale w takiej sytuacji najem i tak będzie zerowy,

    •  

      pokaż komentarz

      Wkrótce zaczną się powroty i ceny powrócą do pierwotnych wartości, a nawet je przekroczą.

      @janusz_z_czarnolasu: Condo hotele i mikrokawalerki inwestycyjne, mówi to Panu coś Panie Ferdku?
      I nie ma się co łudzić, że wszystkie te kurniki pójdą dla turystów.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz Policz sobie: meszkanie 5 lat temu za 300tys z inflacja 5% rocznie. Cena za mieszkanie wzrosła o kolejne 75 tys.
      Za kolejne 5 lat będzie za 500 tys.
      Zaczynając studia i po nich pracując 5 lat, cena w tym czasie wzrosła o prawie 200 tys.

      Zarobki nie mają korekty inflacyjnej, i trudno będzie zarobić na mieszkanie. Tanie beznadziejne mieszkania wynajmą najbiedniejsi, i nigdy nie zrobią na własne mieszkanie.
      Za pieniądzem ludzie jadą do miast. Więc rynek mieszkaniowy raczej jest stabilny.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: odnosze wrażenie ze tacy jak ty wręcz się brandzlują do tego jak maja coś drożej

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz że wszystkich się zgadzam jednak nie bierzesz pod uwagę czynnika migracyjnego gdzie do Polski zapewne w niedługim czasie przyjedzie dobry mln zaeobkowiczow z ukrainy i innych bangladeszow.

    •  

      pokaż komentarz

      zwolnionych przez babyboomersow

      @wojteksrz: przez kogo? Używanie tego pojęcia na siłę w stosunku do Polski jest przynajmniej nielogiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: a skad pewnosc ze wroca? Moze edukacja dla szkol wyzszych pozostanie w obecnej formie, bo co za roznica czy ogladasz kogos przez ekran komputera czy na zywo w sali wykladowej? Tresc jest ta sama, student to nie 8 latek ktory od siedzenia przed komputerem 2h dostaje p$@?#%$ca, to dorosly czlowiek ktory rozumie, ze nauka zdalna niczym nie rozni od zajec prowadzonych na zywo.

      Wszyscy sadza ze po pandemii wszystko wroci do normy, a tu nic nie bedzie takie jak dawniej, bo nauka zdalna jest wygodna, dla nauczyciela i ucznia, ludzkosc od zawsze idzie w kierunku ułatwień, w tym wypadku jest to ogromna szansa.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: to nic, dzis na studia ida praktycznie wszyscy a nie jak kiedys tylko najlepsi.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz spadek liczby urodzeń to ciągły proces, nie widzę powodu żeby akurat w tym roku miał wystąpić jakiś przełom związane z tym zjawiskiem, zgony covidowe to wciąż niski odsetek w ogólnej liczbie z ostatnich kilkunastu lat, a kryzys gastro przecież nie polega na tym, że ludziom odechciało się chodzić do knajpy, tutaj należy oczekiwać hossy w kilku następnych miesiącach. A jak kosa to będzie dużo pracy za dobre pieniądze, powiększone jeszcze przez presji inflacyjną

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz ale zdajesz sobie sprawę, że gdyby brać pod uwagę akurat te czynniki które wymieniłeś, z wiodącą rolę demografii, to ceny od 2003 roku powinny tylko spadać? Jak się czyta wpisy głodu psów, takie jak twój można dojść do wniosku że te mieszkania i materiały budowlane to to kosmici kupują, bo w Polsce od dobrych kilkunastu lat nie ma na nie zapotrzebowania

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikuZplasriku no ja wiem, że byliście strasznie nagrzani że pandemia w końcu wygeneruje wam te paniczna wyprzedaże mieszkań, ale czas wstawać, obesraliscie się znowu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Escalade dokładnie tak, z roku na rok ich liczba systematycznie spadała od co najmniej 10 lat, i jakoś nikomu z tego powodu sufit na łeb się nie zawalił. Z tego powodu trudno zrozumiecie dlaczego akurat w tym roku w tej kwestii miałaby zajść jakaś drastyczna zmiana.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: będzie co najwyżej dead cat bounce.

      źródło: tradingqna.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Jankino: tutaj nie moge znalezc artykulu, zaraz znajde. Sytuacja w agencjach posrednictwa plasuje sie tak, ze chetnych z Ukrainy jest 2-3 razy wiecej niz przed rokiem, ale pracy o wiele mniej niz przed covidem. Przemysl hamuje (CPI w kwietnii spadlo wbrew oczekiwaniom), zaraz zaczna sie masowe zwolnienia w bankach i przemysle. Oni tu przyjezdzaja, bo jest praca. Jak jej nie bedzie - wyjada.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ramzi96M: przez wyz powojenny z lat 1945-1960, dla ktorego gierek budowal 3 mln mieszkan w plycie (w latach 70 i 80 wchodzil on w doroslosc).

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: jest przelom wlasnie w tym roku. Ostatni rocznik >400 tys dzieci konczy studia. A w jego miejsce wchodzi rocznik z mocnego nizu z 2002 r, wrzucilem tu tabele jak plasuja sie urodzenia. Plus kazdy kolejny rok to wiecej urodzen w miastacb, a mniej na wsiach, wiec zmniejsza sie baza do migracji wewnetrznych i tym samym najmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: Nie! Bo w 2003 byl niedobor. Teraz idziemy w nadpodaz. Z jednej strony wielka, nieuzasadniona demograficznie akcja budowlana, z drugiej od 2016 masowe wrecz inwestowanie w nieruchomosci na najem, a z trzeciej - 525 tys zgonow w rok, czyli jakies 50-60 tys zwolnionych mieszkan z rynku wtornego. Moim zdaniem dochodzimy, a raczej juz przekroczylismy granice, gdzie podaz>popyt

    •  

      pokaż komentarz

      jest przelom wlasnie w tym roku.

      @wojteksrz: Chyba tylko w Twojej głowie. Normalna kontynuacja trendów, które są obecne od więcej niż dekady. Żadnych przesłanek ku temu żeby akurat teraz miało się coś szczególnego stać, zarówno jeśli chodzi o roczniki kończące, jak i rozpoczynające.

      źródło: Przechwytywanie.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      zgoda! Zalozylem tez z tego wzgledu ankiete (w powiazanych), zeby wybadac nastroje i zobaczyc za rok ktora droga sie sprawdzi.

      @wojteksrz: Moja osobista uwaga jest taka, że nieruchomości w tym mieszkania o ile nie posiada się dostępu do spektakularnych informacji na temat przewidywanych "gorących" inwestycji państwowych przy okazji których można zrobić duże pieniądze w krótkim czasie (lub innych, podobnych sytuacji) bardziej służą zabezpieczaniu posiadanych środków pieniężnych niż ich pomnażaniu. prawdą oczywistą jest fakt, ze w dłuższej perspektywie na nieruchomościach się nie traci. A jak będzie za rok - zobaczymy. Z tym, że to jak będzie za rok nie przesądza tego co będzie za dwa lata. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: rozumiem do czego pijesz - rozszerzylbym to na inwestycje nie tylko panstwowe, a raczej ogolnie posiadanie kapitalu i jakiejs informacji poufnej co do otoczenia.

      Co do nieruchomosci i ich cen - pelna zgoda, sam chetnie zobacze, czy sie mylilem, bo wcale tego nie wykluczam. Temat sobie badam od roku, duzo czytam roznych raportow (przede wszystkim staram sie czytac miedzy wierszami) i wychodzi mi, ze trend wzrostowy chyli sie ku koncowi i ksztaltuje sie nowy trend, spadkowy. A czy tak bedzie? Chetnie skonfrontuje swoje stanowisko za jakis czas i jezeli okaze sie, ze bylo bledne - przyznam to.

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: tlumacze raz jeszcze - rocznik 1997, konczacy studia, konczy ere rocznika majacego wiecej niz 400 tys osob. Zmniejsza tym samym baze. Ta, gdy zestawimy roczniki 1996-1997 i wchodzace za nie na studia roczniki 2001-2002 - spadla o 120 tysiecy. Ale na to naklada sie jeszcze jeden czynnik - coraz wiecej urodzen w latach 00 bylo w miastach, a coraz mniej na prowincjach, wiec poza zmniejszeniem liczebnosci bazy ona dalej zostanie okrojona, bo zmniejsza sie liczba osob ktore w zwiazku z pojsciem na studia beda wewnetrznie migrowac. I ten rok jest przelomowy, na co wskazywaly rozne raporty. Ot, przyklad ponizej (z roku 2017, nie uwzglednia covida). Jezeli zajecia wroca w pazdzierniku 2021 - w listopadzie/grudniu bedziemy juz na pewno wiedziec kto mial racje.

      źródło: potencjal_zakupowy_netto2-kopia.png

    •  

      pokaż komentarz

      Z jednej strony wielka, nieuzasadniona demograficznie akcja budowlana

      @wojteksrz: Czyli stara śpiewka, internetowi samozwańczy analitycy lepiej od kupujących i sprzedających wiedzą co się sprzedaje, a co nie. Nie widzisz że te teksty są jak żywcem wyjąć z tej pasty o koledze co poszedł do dewelopera?

      Nie ma się co ciśnieniować, oczywiście na ogólny kształt rynku wpływają czytniki takie, srakie lub owakie, jedne ograniczają popyt, inne go wzmagają. Można to analizować, ale na sam koniec dnia, to rzeczywistość weryfikuje analizę, a nie na odwrót. Warto też powiedzieć, że ze względem "boomowego" 2019 roku nie jesteśmy diametralnie innym krajem, a kluczowe parametry dzięki którym wówczas ten boom mieliśmy albo pozostały bez istotnych zmian, albo.... zaraz wrócą ze zdwojoną siłą. I jedną z tych sił jest powrót najmu do uwarunkowań przedpandemicznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: tylko popatrz na to, dane z NBP. To wygenerowalo taka akcje budowlana - konkretna tego przyczyna sa ujemne od 2016 stopy procentowe. Dlatego pisze, ze akcja nie ma uzasadnienia, bo polowa mieszkan kupowana jest na inwestycje. A tu poddajesz sie wahaniom rynku i nie jestes w stanie zapewnic sobie na zawsze najemcow.

      źródło: 179675392_2934189066855753_1581142387639022626_n.png

    •  

      pokaż komentarz

      ale pracy o wiele mniej niz przed covidem.

      @wojteksrz: Wiem, że trudno jest przyznać, że bez covida nie ma co marzyć o obniżkach, ale... naprawdę, koniec covida jest blisko, a wszystko wskazuje na to, że wszelkie ograniczenia z nim związane (w tym te obniżające ceny najmu) zaraz przestaną być aktualne i będziemy mieli potężne odbicie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: Przeszedłem jako już świadomy, interesujący się światową gospodarką i ekonomią człowiek poprzedni kryzys nazwany "finansowym" z 2008 r i powiem ci że najbardziej "tęgie" głowy, uznani eksperci, guru światowej finansjery nie przewidzieli jego początku. Z perspektywy czasu widać jak bardzo się mylili i jak bardzo światowe trendy gospodarczo-ekonomiczne wymykają się naukowym ramom.

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: dlatego pisze, ze zobaczymy. Jezeli tak bedzie - w listopadzie/grudniu przyznam racje, ze sie mylilem (bo zakladam, ze wtedy juz wszystko bedzie jasne). Nie bede mial z tym zadnego problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      1997, konczacy studia

      @wojteksrz: Acha, rocznik 1997 kończy studia w tym roku i wywraca rynek do góry nogami, bo... tak Ci pasuje? Sprawa jest bardziej złożona niż Ci się wydaje.

      źródło: Przechwytywanie.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz: Czyli co, teraz nagle lokaty będą bardziej opłacalne niż były w 2019 roku? Kolego, ochłoń trochę bo nap%!#?%$asz tym jakby ci płacili od posta i sam sobie przeczysz. Popyt inwestycyjny zapewne albo zaraz wróci, albo już jest, kredyty na historycznych maksimach, ale.... ta, będą obniżki bo randomy z Internetu o 18 lat wklejają w dyskusje o nieruchomościach te same wykresy o demografii:)

      Poza tym niby czemu zakupy inwestycje to coś "bez uzasadnienia", poza tym, że "mieszkanie prawem, nie towarem"? To, że mieszkania PRZYNAJMNIEJ obroni swoją wartość w czasie + jakieś tam drobne z wynajmu to w warunkach inflacji... dobre uzasadnienie.

      Sam mam parę stów, z którymi nie bardzo wiem co zrobić (ze sprzedaży mieszkania rok temu, BTW), raczej kupię za to działkę, ale jakby nie, to zakup mieszkania nie byłby głupim ruchem.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: w ktotkiej perspektywie (tj. rok-dwa) - na pewno. To juz widac po liczbie udzielonych kredytow.

    •  

      pokaż komentarz

      @gre: glapa to prędzej się zesra niż cokolwiek podniesie. Partia mu na to nie pozwoli.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: Przecież wszyscy wiedzieli o zbliżającym się kryzysie w 2008. Nawet ja. Kilka miesięcy wcześniej dokonałem odpowiednich inwestycji. Kiedy inni brali kredyty we frankach ja franki kupowałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: Ogólnie masz rację, to nie będzie tak, że magicznie najem pieprznie w ciągu kwartału. Ale spodziewałbym się, że stopniowo opłacalność będzie maleć. Skończy się eldorado, gdzie czynsz za mieszkanie spłacał kredyt i dawał jeszcze ciekawy zysk.
      Wracając jeszcze do tego czy jesteśmy innym krajem - owszem jesteśmy. Przede wszystkim masa firm zdała sobie sprawę, że w ciągu roku działalności w systemie pracy w pełni zdalnej nie spadła im wydajność. Więc po co wynajmować ogromne i kosztowne biura?
      A skoro wiele z tych firm będzie stosować bardziej intensywnie system pracy zdalnej nawet po pandemii to na cholerę wynajmować/kupować kosztowne mieszkanie w dużym mieście, skoro można to samo mieć w mniejszej miejscowości o 20-30% taniej? A na okazjonalne pojawienie się w robocie machnąć ręką i zaliczyć dojazd i ewentualnie wynajem hotelu na 1-2 noce ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Dwucyfrowe spadki czyli stanialy o ponad 10 pln?

  •  

    pokaż komentarz

    Cena zakupu +20%
    Ale cieszmy się, że najem tanieje

  •  

    pokaż komentarz

    Liczba osób w wieku produkcyjnym kurczy się w Polsce o prawie 300.000 rocznie. W ostatnich 9 latach (2011-2019, GUS nie podaje jeszcze danych za 2020) populacja osób w wieku produkcyjnym w Polsce zmniejszyła się o 2.131.928 osób z 26.218.474 w roku 2010 do 24.086.546 w roku 2019.
    Źródło: https://bdl.stat.gov.pl/BDL/dane/podgrup/temat/3/7/2577

  •  

    pokaż komentarz

    uwielbiam takie szokujące lidy. dwucyfrowy spadek! czyli ile? 20zł?