Najlepszy trzynastowieczny poseł, biskup, odkrywca, franciszkanin, murarz, tynkarz, dyplomata.

    •  

      @vovo: siedzisz sobie spokojnie na straży wyłomu w murze w pewnym zamku
      zamek oblega horda orków gotowa rozedrzeć cię na strzępy
      ty spokojnie trzymasz ręce na biodrach i obserwujesz ich
      w sumie lubisz tak stać
      tak mijają ci dni i tygodnie
      odkąd trwa oblężenie nikt tutaj nie wchodził i czasem zastanawiasz się po chuj właściwie to robisz
      ale pewnego dnia to się zmienia
      przybiega jakiś knypek w zbroi początkującego strażnika
      sprintuje dookoła orków
      wymija ich wszystkich i po taranie wbiega do wyłomu
      chcesz mu pogratulować
      ale on jakimś magicznym sposobem urywa wszystkie twoje zdania po jednej sylabie i idzie wgłąb zamku
      co się odkurwia tutaj nawet nie wiesz
      dalej obserwujesz orków
      poprzez obserwację poznajesz ich kulturę coraz lepiej
      po chwili knypek wybiega z zamku
      kilkadziesiąt minut później znowu przybiega
      i zaraz znowu wybiega
      zajebistą kondycję musi mieć
      pewnie ćwiczy przed maratonem
      dalej obserwujesz orków
      kilka dni później przylatuje smok
      trochę pozionął ogniem, polatał i spierdolił gdzieś
      wyjebane, dalej obserwujesz orków
      już zdążyłeś na pamięć poznać ich zwyczaje i tradycje
      kilka dni później
      z oddali słychać ucza cza
      ucza cza nasila się
      w końcu widzisz postać
      to ten sprinter
      zapierdala w nowiutkiej zbroi paladyna
      tylko tym razem odkurwia coś dziwnego
      biega dookoła zamku
      wszyscy orkowie z oblężenia za nim
      ucza cza ucza cza
      goni go z 50 orków
      on podchodzi pod taran
      orkowie stają
      wszyscy wyją tak, że prawie tracisz słuch
      chowają broń
      a on ich napierdala
      obserwujesz zdumiony jak typ który niedawno zapierdalał w zbroi strażnika rozkurwia oddział orków którzy nawet go nie atakują
      tylko podchodzą pod taran i drą ryja
      a on ich stojąc na taranie napierdala
      w końcu wybił wszystkich orków dookoła
      pod taranem ścieli się gęsto trup
      on wchodzi sobie na czilku do zamku
      chcesz z nim pogadać
      gość znowu ucina wszystkie twoje słowa i spierdala gdyby nigdy nic
      po kilku minutach znowu wypierdala
      nie wytrzymujesz i opuszczasz posterunek bo nawet nie masz czego obserwować
      meldujesz Garondowi co się odjebało
      on patrzy się na Ciebie i mówi:
      eeeeeee gościu, od tego stania na słońcu dostałeś udaru jak nic
      myślisz sobie
      ten zjeb mi nie uwierzy
      idziesz i opowiadasz każdemu znajomemu co się działo
      każdy mówi, że udar
      wracasz załamany
      dalej obserwujesz orków których nie ma 24/7 za najniższą krajową
      kilka dni później znowu przybiega ten typek
      spuszcza wpierdol tobie i całemu zamkowi i ucieka
      jesteś Udar, strażnik na murze
      pokaż całość

    •  

      @vovo: Inwazja Orków na Khornis idzie a ja na starym mieczu już miałem dziurę taką, że nawet bandziory, które mnie biły nie chciały się nim zaopiekować więc po miesiącu wyrzeczeń dzięki którym zaoszczędziłem pieniądze, poszedłem wczoraj na miasto kupić sobie porządne żelazo.

      W "Świetlistym Kowadle" Harada znalazłem "Zgubę Orków", solidne wykonanie, przystępna cena, modny wygląd nie zastanawiałem się długo. Wróciłem z mieczem do domu, pochodziłem z nim po farmie Akila, pozabijałem polne bestie i czułem dobrze. Jeszcze go solidnie naostrzyłem, żeby powodował krwawienie i się nie niszczyły.

      Dzisiaj poszedłem ze swoim nowym mieczem. Czułem się dzięki niemu bardziej pewny siebie, jak siedziałem na dywanie u Abuina Ibumczadira Ibn Omar Kalifa Ben Hadżri Al Szarija to miecz wyciągałem daleko, żeby ludzie lepiej widzieli jaką mam elegancką broń +umiejętność Zabójca Orków.

      Po wypaleniu czekam na przystanku na Placu Wisielców na wóz a tu z Knajpy u Coragona wychodzi znany wybraniec wszystkich bogów, Bezimienny. W elegancką zbroję ubrany a nie w jakieś tam spodnie kopacza, z kolonijnych motywów to miał tylko w ręce butelkę ryżówki.

      Popatrzył się na mnie, na mój miecz i podchodzi i zagaduje "Hej ty!", czy ten miecz to "Krzyk Berserkera" od Harada za 1300 sztuk złota? Ja mu zadowolony mówię, że tak , ten sam dokładnie, i że miło, że zauważyłeś mój ty bohaterze. Strażnik równowagi na to powiedział tylko: Ty gnijący ochłapie!

      Mi szczęka opadła i nie wiem o co chodzi. Przyszły król Myrtany pyta, których wyrazów nie rozumiem "gnijący ochłapie" czy "gnijący ochłapie". No to ja mówię, że obydwa rozumiem tylko nie wiem dlaczego tak mówi. Bezi mówi "Bądź przeklęty, pajacu!" i że dlatego, że tylko gnijący ochłap może nosić takie chujowe, biedackie miecze. Że on do Górniczej Doliny po dowód na to, że smoki istnieją chodził i tam Paladyni i Straż miejska takie miecze przysyłał dla biednych knechtów za darmo i nawet oni nie chcieli nimi walczyć i wyrzucali. I że nawet było specjalne posiedzenie komisji Paladynów, że nie wolno głodnym knechtom takich gównianych mieczy dawać, więc tam przestali wysyłać tylko do kowali w Khorinis.

      Ludzie na przystanku śmiechają pod nosami "He he, zasłużył sobie na to.", "Nie powinieneś był tutaj przychodzić" i się patrzą na moją broń, ja już gula w gardle FACEANI-S_FRIGHTENED i staram się jakoś miecz koło nogi schować ale to nic nie daje, a szanowani obywatele krzyczą "Słabe przedstawienie. Facet potyka się o własne nogi!". Ale jednak pomyślałem, że nie dam sobą pomiatać nawet Głównej postaci i krzyczę na Beziego, że on sam przecież miecze podpierdala starym trupom z grobów jak jakaś hiena cmentarna więc nie ma prawa się do mojego za własne pieniądze miecza kupionego przypierdalać.

      Bezi w śmiech i mówi, że miecze to on podpierdala z krypt w eleganckich zapomnianych grobowcach budowniczych a nie w Khorinis gdzie w każdym grobowcu można w gówno czarnego trolla albo jakąś runę zatrucia wejść, i że po Khorinis to on chodzi z mieczem porządnym własnoręcznie wykutym i pokazuje mi swoje duże magiczne ostrze na smoki z rudy z jakimiś kolcami, klejnotami naładowanymi na lewo kopcem magicznej rudy i że nawet taką runę ma, że jak się wpierdoli do przepaści, to tylko ją głaszcze i zaraz teleportuje się do Czerwonej Latarni i ma całą noc opłaconą z 2 dziewczynkami + Wino z winogron Archolos.
      Ludzie krzyczą "Nieźle!", ale ja nie daję za wygraną i krzyczę, że przecież on jest człowiekiem wierzącym gorliwie i że Wieczny Wędrowiec chodził bez bronii albo z jakimś rozpierdalającym się kosturem więc dlaczego on mnie obraża. Bohater bez imienia na to, że z tym kosturem to lewacka propaganda Nowego Zakonu Corristo i Wieczny wędrowiec oręż dobierał bardzo starannie, i jakby teraz zszedł na ziemię znowu poprowadzić swój lud Varantu i mnie z takim gównem zobaczył to by mi w mordę przypierdolił.

      Ja cały czerwony, nie wiem co powiedzieć, mieszkańcy i strażnicy ryczą ze śmiechu "Zasłużyłeś sobie na to Gnido!" "Heee He, masz racje!" a Zabójca Śniącego mówi, żebym się zachował jak myrtański człowiek korony i ten miecz zdejmował i wypierdolił. No to ściągam ten oręż, cały już zaryczany bo tak mi było go szkoda i odkładam do beczki na śmieci koło stoiska z darmowym piwem delikatnie, bo chciałem go wyjąć jak Bezimienny pójdzie.

      Stoję na płycie chodnika bez broni, wóz powoli nadjeżdża, chciałem szybko Zgubę Orków złapać i wskoczyć na wóz ale jak się rzuciłem do beczki to Bezi wyćwiczonym u Bustera w Kolonii na lekcjach akrobatki ruchem mi zagrodził drogę i powiedział, "Nie ma czego plądrować!" i żebym miał trochę godności. Słyszałem ludzi zza pleców "No, ale mu pokazałeś!" "Zasłużył sobie na to!", "Powinien być mądrzejszy", "Uciekał jakby gonił go sam Beliar!" Wsiadłem bez miecza do wozu, przejechałem do schodów na farmę Akila, wysiadłem, łykłem Szybkiego Śledzia, bo był w promocji i biegiem lecę z powrotem kosiora zabrać. Grzebię w beczce, wszystko wyrzucam z niej ale ostrza nie ma. Pytam ludzi co stali na przy szubienicy, czy miecza ktoś ze śmietnika nie zabrał a oni mówią, że tak, że znany Czempion Myrtany - Bezimienny tutaj był i wziął miecz i powiedział, że jedzie na ryzykowną wyprawę na Wyspę Irdorath, a później do Myrtany i że ona zajęta cała przez orków i w sam raz będzie miał ostrze eleganckie, niezawodne, naostrzone i skuteczniejsze przeciwko orkom.

      A ja będę całą orkową inwazję napierdalał starym mieczem.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Kiedy dostrzegliście że podział kolorystyczny na czerwony stary obóz/ straż miejską i niebieskich najemników to klasyczny podział na dwie drużyny który występuje wszędzie - StarCraft 2, Team Fortress 2, Warcraft 3 itd. ? Bo ja dopiero teraz
    #gothic

    +: Freakz
  •  

    Co jest dodatkowego w edycji przedpremierowej?

    #imperatorrome #imperator

    +: kublego

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Giovanni_da_Pian_del_Carpine

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.