Biblia każe kochać bliźnich, ale nic nie mówi o tym, że trzeba ich lubić.

  •  

    Wikuś odszedł. Nagle. Młody, sprawny, aktywny kot, do tej poty bez cienia problemów zdrowotnych. Pobawił się, poszedł mi spać na kolanach, wstał, a godzinę później znalazłem go. Gdyby nie to, że leżał w nietypowym miejscu, to pomyślałbym, że spokojnie śpi.

    Nie wiem, czy był rasowy, czy nie. Nie wiem, czy komuś uciekł, czy został wyrzucony. Całkiem dosłownie wziąłem go z ulicy: był środek listopada, jechałem samochodem, a on, skołtunione kocię, siedział na środku jezdni. Gdy nie przestraszył się ani samochodu, ani klaksonu, wyszedłem, żeby go przegonić, bo bałem się, że ktoś go przejedzie. Zamiast uciec - wskoczył mi na kolano i zaczął mruczeć. Od razu postanowiłem przygarnąć.

    Był idealnym kotem. Spokojnym, ale nie flegmatycznym. Przyjaznym i uwielbiającym kontakt ze mną, ale nie narzucającym się. Delikatnym. Okazującym uczucia. Potrzebował mnie: lubił przychodzić na kolana, na krótko, tak 10-15 minut, po prostu żeby się przytulić i poczuć bezpiecznie, ale za to często. Nie musiał być w tym samym pokoju, co ja, ale był niezadowolony, gdy nie mógł być: lubił przyjść, zobaczyć, że jestem, dać się chwilę pogłaskać i sobie pójść. A po kwadransie to powtórzyć.

    Był u mnie 2 lata i 8 miesięcy. Sądzę, że był szczęśliwy. Często pracuję w domu, więc rzadko był sam, a nawet jeśli wychodziłem, to miał drugiego kota do towarzystwa; zresztą bardzo się lubiły. Zawsze go głaskałem, brałem na ręce, byłem szczęśliwy, gdy przychodził na kolana. To był mój kot. A teraz go nie ma i jedyne, co mnie pociesza, to myśl, że odszedł w domu, szybko i bezboleśnie, a swój czas tutaj spędził najlepiej, jak kot mógł. Tylko dlaczego nawet nie 3,5 roku...

    Płaczę od wczoraj, bo to stworzonko było mi bliższe niż - poza rodzicami - jakikolwiek człowiek. I wiem też, że ja byłem dla niego ważny. W stosunku do innych ludzi trzymał dystans, a ja mogłem z nim zrobić wszystko.

    #koty #pokazkota
    pokaż całość

    •  

      @alkan: Prawie 10 miesięcy temu musiałam uśpić ledwo 12-letniego kocura po długiej chorobie. Najgorsze były pierwsze dni, łzy potrafiły mi polecieć jeszcze wiele tygodni później. Jakoś po 4 miesiącach coś się odblokowało i mózg zaakceptował, że go nie ma. Dodam, że miałam go od maleńkości, miał może z 5-6 tygodni jak go znaleźliśmy. Przyznam, że nawet sama się zdziwiłam, bo myślałam, że dłużej będzie boleć.

      Ostatnio zabolało jak znalazłam małego kociaka o bardzo podobnym umaszczeniu i młody nie chciał do mnie podejść. Chciałam go zabrać, ale starsza pani uświadomiła mnie, że on ma niedaleko matkę i właścicieli. Szkoda, że ci ludzie nie wysterylizują kotki i generalnie mają gdzieś kwestię bezpieczeństwa kotów :/

      Trzymaj się tam. Musisz swoje przeboleć, tego procesu nie da się przyspieszyć. Dobrze, że masz drugiego kota, u mnie było tak samo, co pozwoliło przetrwać okres żałoby. Inaczej już dawno bym coś zorganizowała (chociaż i tak non stop wchodziłam na stronę schroniska).
      A, dodam że moja kotka nie odczuła negatywnie śmierci kocura...wręcz odwrotnie. Poczuła się panią na włościach i jeszcze bardziej zbliżyła do domowników. Jest teraz cudowna i mam z nią świetny kontakt.
      pokaż całość

      +: alkan
    •  

      @alkan: bardzo mi przykro, wszyscy kochaliśmy Wikusia. Trzymaj się.

      +: alkan
    • więcej komentarzy (144)

  •  

    Jak ocenilibyście metodologię badawczą CBOS-u?

    Z powodu dużego napływu uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki do niektórych państw UE, kraje te nie są w stanie poradzić sobie z tym problemem. Czy Pana(i) zdaniem Polska powinna przyjąć część uchodźców przybywających do Europy?

    #bekazprawakow #socjologia #neuropa #statystyka #sondaz pokaż całość

  •  

    Mój kot jest nieco dziwny. Gdy wracam z zakupami z rynku, zamiast dobierać się do torby z mięsem (kurczak, wołowina), bierze się za obgryzanie kapusty. W zeszłym tygodniu pokroiłem mu kawałek łososia, ale olał go i wziął się za wyjadanie fasolki. Bez zmian jest też na froncie bobu - od 10 lat z wielką chęcią zjada skórki; serio, zjadam kawałek bobu, skórkę podaję kotu, kot zjada i jest cały zadowolony.

    Zdjęcie debila poniżej, mowa o tym kremowym. :)

    #pokazkota #koty
    pokaż całość

    źródło: kote.jpg

    +: d..........a, Grz_58_fighter +24 innych
  •  

    Zgodnie z nowymi przepisami w Sądzie Najwyższym pracować będą ławnicy. Dzisiaj odbyło się ich przesłuchanie. Jak na tak ważne stanowiska wymagania były... powiedzmy, że widać, że zaordynowała je partia ludowa: wykształcenie co najmniej średnie i wiek między 40 a 60 lat. Ale wymagania wymaganiami, a może jednak do SN zgłosili się naprawdę porządni ludzie?

    – Zgłoszono mnie. Padło na mnie. Nie wiem dlaczego. Być może ma to jakiś sens – mówił kolejny kandydat Mirosław Lasota, który na przesłuchanie przyszedł w krótkich spodenkach i klapkach. Senatorowie szybko zauważyli, że zgłosiła go fundacja, którą on sam reprezentuje.

    Agata Pawlak od 37 lat jest nauczycielką, m.in. biologii. – Ktoś kto powinien zostać ławnikiem powinien być – powiem nieskromnie – taką osobą jak ja – stwierdzała. – Odpowiedzialną, o nieskazitelnym charakterze, szlachetną, prawą, uczciwą, otwartą na potrzeby innych osób – wymieniała.

    – Przyszedł czas, by działać społecznie. Mam czas i chęci. Nie wiem, czy mam kwalifikacje. Powiem od razu, że jeśli chodzi o prawo, to ja mogę doczytać, ale ja wiem, co jest dobre, co jest złe. Mnie nauczyły tego dzieci – mówiła Bogusława Rutkowska, W szkole pracuje od 25 lat. – Pracuję w takiej grupie trzylatków i to jest dopiero nauka życia. Co jest dobre, co jest złe, takie proste, bez zakłamania – mówiła.

    – Od ponad 20 lat zajmuje kierownicze stanowiska w przemyśle. Mógłbym wykorzystać moje doświadczenia dla państwa polskiego – mówił Mariusz Kolankowski. Ustaliliśmy, że za rządów PiS był prezesem państwowych spółek nadzorowanych przez resort obrony. W 2016 r. został prezesem Wojskowych Zakładów Kartograficznych. W 2017 r. – skarżyskiego Mesko, jednej z najważniejszych polskich firm zbrojeniowych. Prezesurę stracił w kwietniu, po zmianach w MON. W maju został kandydatem na ławnika.

    – Bycie ławnikiem w SN byłoby kolejnym etapem w karierze bycia ławnikiem – mówił Molczyk. Jest byłym pracownikiem banku bezrobotnym od trzech lat, który ostatnio sobie „dorabiał”. – Kandydowanie to pokłosie moich zainteresowań z młodości. Rozważałem kiedyś opcję zostania prawnikiem – mówił.

    13 z 15 kandydatów, którzy spełnili wymagania formalne, dostało rekomendację senackiej komisji.

    źródło

    #bekazpisu #dobrazmiana #prawo #neuropa
    pokaż całość

  •  

    Mam pytanie o rozliczanie paliwa: jednoosobowa działalność gospodarcza z liniowym PIT-em, samochód jako środek trwały bez wypisywania ewidencji pojazdu używany do celów firmowych i prywatnych, firmowe stanowią ponad 90% przejazdów i potrafię to uzasadnić. Wiem, że VAT-u można odliczyć 50%, a pozostałe 50% traktować jak koszty, ale jak rozliczyć kwoty netto z faktur za paliwo przy koszcie uzyskania przychodu? Też 50%? Czy - mogąc to uzasadnić w razie kontroli - właśnie 90%? W ewidencji VAT jako podstawę naliczenia podatku wpisuje się 50% kwoty netto.

    I miałbym jeszcze pytanie: co w przypadku jednoczesnego prowadzenia działalności gospodarczej i pracy na etacie? Rozumiem, że pracodawca przekazuje podatek odliczając kwotę wolną itd., a działalność gospodarczą rozliczam niejako osobno na tradycyjnych zasadach?

    #ksiegowosc #firma #dzialalnoscgospodarcza
    pokaż całość

    •  

      @alkan: No to sobie zatankuj raz na dwa miesiące pół baku bez faktury, wtedy nie będziesz miał problemów ze swoim 10% na cele prywatne.

      A co do kwoty wolnej, to nie doczytałem o liniówce - faktycznie tu nie ma kwoty wolnej, tak samo jak nie ma odliczeń od podatku na dzieci etc.

      +: alkan
    •  

      @Desseres: @MetroStation: A to może spytam się inaczej: dostaję PIT 11 od pracodawcy z dochodem i przekazanym podatkiem z etatu. Wpisuję to do PIT-a 36 jako należności ze stosunku pracy, ale jak to potem traktuję w przychodzie i podatku? Przychód się sumuje, ale podatek dalej liczę tylko od części z DG?

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    #niemuzykaklasyczna

    Niedziela wieczur rządzi się swoimi prawami. Słuchać od zalinkowanego momentu do 31:38, no chyba że ktoś jest fanem Ricka i Morty'ego.

    #alkanowaszkatulka #alkanpoleca

    źródło: youtu.be

  •  

    Jan Sebastian Bach - Uwertura francuska h-moll

    Nie jest to nic szczególnie nieznanego, ale że bardzo lubię ten utwór, i że wykonanie jest bardzo wdzięczne (pomimo że na co dzień fanboyem Schiffa nie jestem), i że jest już późno, to pozwolę sobie wrzucić. :)

    #bach #barok #muzykapowazna #muzykaklasyczna #alkanowaszkatulka #alkanpoleca pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Poniższe zadanie z tegorocznego egzaminu gimnazjalnego poprawnie rozwiązało... 6% uczniów. Trochę kiepsko z logicznym myśleniem w narodzie. Wróć. Napisałem "logicznym myśleniem"? Miałem ma na myśli podstawy podstaw podstawowego wnioskowania.

    #matematyka #japierdole #gimbaza

    źródło: bi.gazeta.pl

  •  

    Krzysztof Ziemiec na ujawnionym właśnie nagraniu z debaty na UW:

    – Nie ma niezależnych dziennikarzy, to są bajki, które możecie sobie włożyć do szuflady. Nie ma, nie było i nie będzie niezależnych dziennikarzy. Mogą być wyjątki na takiej zasadzie, że ktoś ma bardzo bogatych rodziców, którzy go sponsorują we wszystkim. I nie musi go interesować zysk, pieniądze ani to, że musi zapłacić za czynsz, za dzieci w szkole, za chorobę rodzica. TVP zmusiła mnie do założenia firmy. Dziś nikt nikomu etatów nie daje.

    Uwaga 1: Ziemiec zarabia 33,5 tys. netto miesięcznie, a za poprzedniego prezesa pewnie też miał sumy pięciocyfrowe, i to raczej nie z jedynką z przodu. Trudno mi współodczuwać jego ból istnienia.

    – Ja przychodziłem do mediów, które starały się być obiektywne. Dawno temu prezes TVP mówił żartobliwie, że poglądy trzeba zostawić w szatni, wieszając płaszcz, i ja się z tym zgadzałem. Ale wiem, że jestem ginącym gatunkiem, dinozaurem, z którego i wy się pewnie śmiejecie. I moi widzowie się śmieją, i moi koledzy też się śmieją. Media stały się tożsamościowe.

    Uwaga 2: "Zgadzałem się, że obiektywność jest ważna i w ogóle wciąż tak uważam, no ale piniądz to piniądz, więc będę twarzą TVPiS". Jak się nazywa ludzi sprzedających swoje ideały (oraz - w przypadku telewizji - społeczeństwo) za gotówkę?

    Jeśli media kogoś kreują, „to swoje zaplecze, swoje plemię, swoją sektę”. – Mówimy do swojego odbiorcy. Dajemy swoich gości, czyli tych, którzy przez odbiorców są mile i chętnie widziani. Ja pracuję w telewizji polskiej od wielu lat, więc przeżyłem wielu prezesów, mam nadzieję, że przeżyję jeszcze kolejnych. I muszę z przykrością powiedzieć, że widz także się zmienił – mówię o swojej stacji, nie wiem, jak jest w innych – i on nie oczekuje czegoś nowego. Niestety, większość widzów nie jest ciekawa tego, co powie gość. Jest ciekawa tylko tego, co powie „ich” gość, który utwierdzi ich w przekonaniu, że rząd jest dobry albo rząd jest zły.

    Uwaga 3: To ciekawe, bo media, które ja konsumuję, faktycznie mają jasno określoną linię, ale bardzo często pojawiają się w nich wywiady/artykuły gościnne, które tę linię podważają lub próbują redefiniować. A więc jednak można.

    Mówienie, że media publiczne były kiedykolwiek dziewicą, to jest mijanie się z prawdą. Nigdy nie były dziewicą, mogłyby być tylko w mniejszym lub większym stopniu... nie powiem czym, ugryzę się teraz w język.

    http://wyborcza.pl/7,75398,23531047,ziemiec-o-pracy-w-tvp-nie-ma-niezaleznych-dziennikarzy-dla.html

    #bekazprawakow #dobrazmiana #tvpis #neuropa #hipokryzja #divy

    PS Ziemiec zaprzeczył, że nie chciał upublicznienia tej debaty (miała miejsce w listopadzie), ale opublikowanie jej nazwał "pałkarstwem".
    pokaż całość

  •  

    Świeckie państwo i świecka szkoła w praktyce: Marmurowe tablice z Dekalogiem na szkołach w całej gminie. Wójt: "To reakcja na zło, które dzieje się na Zachodzie".

    W gminie Tuszów Narodowy jest pięć szkół. Na elewacjach wszystkich już wiszą marmurowe tablice. Zaraz przy drzwiach wejściowych. Bo one, zdaniem wójta, zasługują na wyeksponowanie. Wójt Andrzej Głaz tłumaczy, że to jego reakcja na to, jak katolicy traktowani są na Zachodzie.

    Nie sądzę, by kogokolwiek miało to razić, bo i dlaczego? Te przykazania nie nawołują przecież do żadnego zła – przekonuje.

    Ale dlaczego wójt swoje poglądy postanowił przekuć w tablice, które zawisły na budynkach publicznych przecież szkół? – Bo człowieka trzeba nie tylko kształcić, ale również kształtować, wychowywać. A nie da się tego zrobić bez wspólnego działania szkoły, rodziny i Kościoła – uważa.

    – Jeżeli ktoś jest katolikiem, to nie wyobrażam sobie, żeby jemu przeszkadzały tablice. Chyba że ktoś ma na bakier z tymi przykazaniami, to zbawienne dla niego, żeby zerknął na nie, zastanowił się nad tym – doradza wójt Głaz.

    – Ideały czy też idole mijają, natomiast autorytety są wieczne. Źródeł zarówno nauczania, jak i działalności tych dwóch postaci nie sposób nie dostrzec w Dekalogu – wyjaśnia pani dyrektor [jednej ze szkół]. I zastrzega: – Naszym celem nie jest ewangelizacja czy chrystianizacja, bo pracujemy w szkole świeckiej. Nikogo nie chcemy zmuszać do takiego czy innego wyznania. Ale uważam, że jeśli człowiek, któremu w głowie kotłuje się mnóstwo myśli, ma problemy i rzuci okiem na Dekalog, to może jakieś światełko zabłyśnie, jak problem rozwiązać?

    Zastanawiam się, czy w szkołach w gminie nie ma ani jednego dziecka niewierzącego albo wyznającego inną wiarę? Wójt o tym nie rozmyśla. – Nie wiem nic na ten temat. Ale nawet jakby było, to przepraszam, a co jemu to przeszkadza? Czy te przykazania naruszają jego godność? W środku szkół są krzyże w każdej sali i też to nikomu nie przeszkadza. No i trudno, byśmy się mieli dostosowywać do jednej osoby – wzrusza ramionami.

    #bekazprawakow #bekazkatoli #dobrazmiana #neuropa
    pokaż całość

    źródło: bi.gazeta.pl

    •  

      @Galvay: bo i po co sobie tym głowę zawracać. Co Ty, chcesz ludzi zmieniać? Zacznij od siebie, bo walcząc z tym, jeszcze utwierdzasz ich w ich przekonaniach. Na wsiach jest największy odsetek "fanatycznych" katolików, więc niech się tam sobie kiszą, jak im dobrze

    •  

      @alkan Europa ma coraz mniejsze znaczenie ekonomiczne i polityczne. Głównym problemem jest demografia, nasze społeczeństwa się zwijają.

      Tablica z przykazaniami nie odbiera nikomu swobody wyrażania swoich przekonań ani do wychowywania dzieci zgodnie z przekonaniami rodziców.

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Julius Eastman - Gejowski partyzant (Gay Guerrilla)

    Trochę niedobrze, że to ja wrzucam ten utwór, bo może powstać podejrzenie, że nie o muzykę mi chodzi. Oświadczam więc, że muzyka jest tu najważniejsza.

    Eastman był gejem i wręcz ostentacyjnie okazywał swoją orientację publicznie. Gejowski partyzant został nagrany w formie kwartetu fortepianowego (choć możliwy był dowolny zestaw instrumentów, Eastman nie wybrał żadnego konkretnego) na przełomie lat 70' i 80', gdy osoby otwarcie homoseksualne lub choćby podejrzewane o takie tendencje spotykały się z ostracyzmem. Dlaczego Eastman wybrał tak prowokacyjny tytuł dla półgodzinnego utworu? Przymiotnik "gay" nie oznaczał wyłącznie męskiej homoseksualności; miał też znaczenia dziś już nieużywane. Był synonimem szczęścia i pogody, ale też przesady i krzykliwości graniczącej z brakiem smaku. Czy poniższy utwór brzmi pogodnie? Nie, atmosfera jest raczej napięta, a w środkowej części wręcz agresywna i wojownicza. A czy jest krzykliwy? Ze względu na bogate i plastyczne harmonie - tak.

    Partyzantka to walka nieregularnych oddziałów z okupantem. Jako homoseksualista, Eastman spotykał się z dyskryminacją ze strony społeczeństwa i postrzegał je jako ciemiężącego go okupanta. Jego jedyną bronią była muzyka i jej prowokacyjne wykorzystanie, bo była to dobra metoda irytowania przewrażliwionego społeczeństwa celnie wymierzonym atakiem.

    Przeanalizujmy muzykę: zaczyna się powtarzanym A przywodzącym na myśl ledwo słyszalne bicie serca. Jaka inna kompozycja zaczyna się podobnie? Pieśń Mahlera z cyklu Lieder eines fahrenden Gesellen. Druga pieśń, rozpoczynająca się staccatem na A, opowiada o przejściu do nowego świata. W przeciwieństwie do tego, A powtarzane u Eastmana nie brzmi jak szczęśliwy spacer; jest raczej tajemnicze i bez ustalonego celu, jak coś wyrosłego niezauważenie. Wraz z rozwojem kompozycji stopniowo słychać jej podstawowy rytm (dwie ósemki po ósemce). Kiedy wchodzi linia melodyczna każdego wykonawcy, rytm czasami jest niedokładny, zsynchronizowany lub nie, albo wręcz losowy. Jak gdyby muzyka chciała zebrać się w całość przed rozpadnięciem w amorficzną masę dźwięków, momentami pojawiają się fragmenty przypominające bicie dzwonów. Po powtórzeniach i przerwach rytm staje się zsynchronizowany, skupiony i celowy, inaczej niż na początku, brzmiąc niczym marsz. Nagle w każdym głosie pojawia się luterańska pieśń "Warownym grodem jest nasz Bóg". Została ona napisana w czasach, gdy Europa dzieliła się na kraje katolickie i protestanckie. Była muzycznym symbolem protestantyzmu, popularna była również podczas starań Niemców o zjednoczenie kraju. Kiedy muzyka się kończy, rytm powoli zanika w niekończących się powtórzeniach, aż staje się niemym Cis w każdym rejestrze.

    Myślę, że Eastman chciał pokazać trzy rzeczy: introdukcja opisuje walkę ludzi zepchniętych na margines społeczeństwa i ich walkę (niezsynchronizowane struktury rytmiczne brzmią jak działania partyzantów, małe i nieregularne). Główna część, w której rytm jest zsynchronizowany i pojawia się luterańska pieśń, symbolizuje wspólne działania i protest przeciw okupantowi. Natomiast finał to tygiel konfliktów pozostawiający nas z pytaniem: czy to aby na pewno koniec?

    Opisu utworu nie przygotowałem ja, napisał go youtuber zamieszczający kompozycję. Natomiast tłumaczenie jest moje i z góry przepraszam za lekką nieporadność językową i możliwe kalki z angielskiego.

    #muzykapowazna #muzykaklasyczna #muzyka #alkanowaszkatulka #alkanpoleca
    #minimalizm #postminimalizm
    W sumie również #homoseksualizm #lgbt
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Francis Poulenc - Koncert na dwa fortepiany

    O ile pamiętam, to ze 100 lat temu ktoś już to wrzucał, ale tamto wykonanie było raczej średnie, w przeciwieństwie do załączonego poniżej. :)

    #muzykapowazna #muzykaklasyczna #alkanowaszkatulka #alkanpoleca

    źródło: youtube.com

  •  

    Dwa pytania w sprawie kleszczy u kotów:

    1. Czy wyciągnięcie kleszcza samodzielnie jest jakimś problemem, czy lepiej pojechać do weterynarza? W sumie nawet bym się nie pytał, tylko od razu pojechał, ale koteł źle znosi podróż i nie chcę go niepotrzebnie stresować, jeśli wyciągnięcie kleszcza to np. tylko kwestia pociągnięcia pęsetą.

    pokaż spoiler Wiem, że wielu z Was pewnie się śmieje z tego pytania, ale moje koty nigdy nie miały kleszcza, a ja miałem raz, jakieś ćwierć wieku temu, więc nie jestem biegły w temacie. Sprawdziłem też oczywiście w google, ale tam jak zwykle zwodzenie "niby łatwo, ale może jednak pojedź, twoja decyzja" itd.


    2. Jak duża jest szansa, że koteł od tego kleszcza coś złapie? Obstawiam, że gdyby koty łatwo się zarażały, to właściwie nie byłoby kotów dziko żyjących, skoro mój złapał dwa kleszcze po jednej ucieczce. Ale czy są jakieś symptomy, na które szczególnie powinienem zwracać uwagę? A może da się kleszcza jakoś przebadać albo przy okazji wizyty u weterynarza pobrać kotu krew czy coś?

    #koty #weterynaria
    pokaż całość

  •  

    Julius Eastman - Zwariowany czarnuch

    Po pierwsze, chciałbym zaznaczyć, że jako lewak absolutnie nie popieram obraźliwego słownictwa, a spośród wszystkich prawicowych fobii pogarda ze względu na kolor skóry jest chyba najdurniejszą i najbardziej niezrozumiałą. Czy nazwalibyście inaczej niż, hmm, osobą niezbyt rozsądną kogoś twierdzącego, że nie lubi blondynów lub osób zielonookich? Mieszkałem zresztą przez rok w akademiku z dwoma osobami czarnoskórymi i było to fajne doświadczenie. :)

    Po drugie, Eastman sam był osobą czarnoskórą i kilka innych utworów również zatytułował w prowokacyjny sposób. Nazwę tego utworu tłumaczy następująco:

    Powód, dla którego użyłem słowa "czarnuch", jest taki, że ma ono według mnie pewną "fundamentalność". Wydaje mi się, że pierwsze czarnuchy to były czarnuchy pracujące w polu i to oni stworzyli fundamenty amerykańskiej gospodarki, bez nich nie mielibyśmy tak rozwiniętej ekonomii. Ich więc nazywam pierwszymi, wspaniałymi czarnuchami, a przez "czarnucha" rozumiem to, co jest fundamentalne, tę osobę, która przeniknięta jest "fundamentalnością" i odrzuca to, co powierzchowne i eleganckie.

    Czy ma to sens? Wolę nie kontynuować tematu, aczkolwiek pozwolę sobie na ogólną uwagę, że nie jestem fanem dorabiania filozofii do muzyki. ¯\_(ツ)_/¯ Dlatego tytuł najlepiej zignorować i przejść do utworu. A ten jest specyficzny i nie wszystkim się spodoba; jest napisany w stylu postminimalistycznym, czyli - nie wchodząc w zbędne szczegóły - jest "ambitnym minimalizmem", np. pozwalającym sobie na dysonansy i o bardziej złożonej strukturze niż kompozycje Glassa i Reicha.

    #muzykapowazna #muzykaklasyczna #minimalizm #alkanowaszkatulka #alkanpoleca

    PS Normalnie takiego utworu nie wrzucałbym w przyjemny, ciepły wtorkowy wieczór, ale ze względu na tytuł nie jestem pewien, jak długo poniższy filmik utrzyma się na YT, a nie chciałbym powtórzyć wpadki sprzed paru tygodni, gdy czekając na odpowiedni moment straciłem świetną wrzutkę.
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    W obliczu ostatniej wojny na tle klasycystyczno-mozartowskim, gwoli zachowania uczciwości intelektualnej, jestem zmuszony przyznać, że istnieje może z jeden utwór Mozarta, który jest w miarę akceptowalny. Fantazja c-moll jest całkiem w porządku, choć losowa sonata Beethovena (mówię o tych z okresu klasycznego, bo późniejsze to oczywista oczywistość) wciąż z dużym prawdopodobieństwem jest lepsza, a i należy wziąć pod uwagę, że tutaj tę fantazję gra Maria Joao Pires <3, co od razu daje kompozycji +10 do jakości.

    #muzykapowazna #muzykaklasyczna i powiedzmy #alkanowaszkatulka #alkanpoleca
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Grażyna Bacewicz - Sonata fortepianowa nr 2, Kwintety fortepianowe nr 1 i 2

    Były niedopuszczalne dewiacje ragtajmowe, były nieakceptowalne wycieczki w kierunku rocka progresywnego - czas więc poprawić krawat i przypomnieć sobie, że jesteśmy poważnymi, smutnymi, dorosłymi, smutnymi ludźmi.

    pokaż spoiler - powiedział @alkan nalewając do szklanki nieco więcej burbona niż nakazywałaby estetyka.


    Ale już na poważnie, poniżej zamieszczam naprawdę fantastyczną płytę. Świetne utwory i genialnie zagrane. Przy fortepianie sam pan Zimerman, wydawnictwo Deutsche Grammophon - czy trzeba czegoś więcej? Grażyna Bacewicz była wybitną skrzypaczką i kompozytorką, a jej utwory kameralne to prawdopodobnie jeden z bardziej rozpoznawalnych polskich wkładów w muzykę współczesną. Pozostaje się cieszyć, że na płycie zostały wydane w doskonałej wersji (choć liczba odsłon na YT nie zachwyca).

    Jestem człowiekiem fortepianu, więc linkuję do momentu, w którym zaczyna się sonata, ale zachęcam do przesłuchania całości.

    #muzykapowazna #muzykaklasyczna #neoklasycyzm #alkanowaszkatulka #alkanpoleca
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Mój kot uciekł. Niewychodzący i w domu raczej spokojny, ale już od jakiegoś czasu pchał się pod drzwi, jak tylko były otwierane. Mieszkam pod miastem, rozstrzelona zabudowa jednorodzinna. Jaka jest szansa, że będzie umiał wrócić? I co mogę zrobić, żeby go zwabić? Od 12 godzin obchodzę co chwila całą działkę i "szeleszczę" jego jedzeniem, ale bez żadnego odzewu. Nie wiem, czy jest przerażony i siedzi gdzieś blisko w jakichś krzakach, czy wręcz przeciwnie, odurzony liczbą bodźców pognał przed siebie. :(

    #koty
    pokaż całość

  •  

    65. urodziny obchodzi dzisiaj Mike Oldfield.

    Jego pierwszy album, Tubular Bells (pol. Dzwony rurowe), zrewolucjonizował muzykę i był niezłym szokiem w czasach ballad rockowych i płaczu po Beatlesach. Kolejne trzy płyty - Hergest Ridge, Ommadawn i Incantations - kontynuowały i pogłębiały ambitną, artystyczną i oryginalną wizję kompozytora. Kolejne cztery płyty odrobinę spuściły z tonu, ale wciąż, przynajmniej w "suitowych" częściach, były świetne. Później niestety zaczął się już zjazd w kierunku popu i z wyjątkiem fenomenalnego Amaroka z 1990 r. (który razem z Ommadawn konkuruje o tytuł najlepszego albumu) nie bardzo jest o czym pisać. Z kronikarskiego obowiązku wspomnę o Tubular Bells II, którym do genialności daleko, ale są do przyjęcia, Guitars, które niektórym bardzo przypadły do gustu, i Music of the Spheres, reklamowanej (wbrew faktom) jako "muzyka klasyczna", ale w sumie całkiem, a może nawet bardzo fajnej. Ponadto w zeszłym roku wyszedł album Return to Ommadawn, który zebrał niezwykle pochlebne recenzje i ponoć faktycznie jest muzycznym powrotem do oryginalnego arcydzieła, ale że jeszcze nie miałem okazji go przesłuchać, to nie mogę więcej powiedzieć.

    Poniżej: Tubular Bells, album, od którego wszystko się zaczęło. A w komentarzach:
    • nieco psychodeliczna druga część Hergest Ridge. Nawiasem mówiąc, wersja na YT w detalach, ale jednocześnie dosyć wyraźnie różni się od wersji CD, którą mam w domu. Obstawiam, że to kwestia zgrania z płyty gramofonowej, które niektóre elementy uwypukliło, a inne wyciszyło.
    • arcygenialne Ommadawn. Na YT są dwie wersje: jedna dobrze zgrana, ale urywająca się w ostatniej, kulminacyjnej minucie 2. części suity, i druga kompletna, ale kompletnie bez basu. W filmiku jest ta dobra wersja, a w linku dam tę gorszą, na którą będziecie się musieli na minutę przełączyć w okolicach 35. minuty (a potem wrócić do filmiku na On the Horseback).
    suita Taurus II z albumu Five Miles Out - kwintesencja progresywnego rocka.
    Crises - w części suitowej mocna, (progresywnie-)rockowa nawalanka, w pozostałej (niestety) popowe hity, m.in. Moonlight Shadow i Foreign Affairs.
    • kolejny arcygenialny album, kultowy Amarok.
    • pierwszy utwór z Music of the Spheres oraz link do reszty playlisty stanowiącej całość albumu.

    #oldfield #mikeoldfield
    #muzykaelektroniczna #mirkoelektronika #syntezatory #70s #80s #ambient #newage #progressiverock
    #muzyka #kultura
    #alkanowaszkatulka #alkanpoleca
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Ech, miałem dla Was świetny utwór. Ale tak serio świetny, po raz pierwszy od dawna coś zainteresowało mnie na tyle, żeby jedno pół weekendu spędzić słuchając innych kompozycji autorstwa danej (wcześniej średnio mi znanej) osoby, a drugie pół innych utworów w podobnym stylu.

    Piszę "miałem", bo ze względu na prawa autorskie filmik po kilku dniach spadł z rowerka. Są co prawda dostępne inne wykonania, ale raczej kiepskie i gdybym miał pecha trafić najpierw na jedno z nich, to prawdopodobnie weekend spędziłbym spotykając się ze znajomymi i jeżdżąc na rowerze, a nie w słuchawkach.

    pokaż spoiler W sumie zastanawiam się, co by było, gdybym Alkana usłyszał po raz pierwszy nie w wykonaniu Hamelina. Nie miałbym konta na wykopie?


    W każdym razie wypijmy za duchy wszystkich naszych ulubionych usuniętych filmików i posłuchajmy trzech Ghost Rags Williama Bolcoma. To współczesny amerykański kompozytor, ale akurat te utwory są raczej tradycyjne. Pierwszy to Graceful Ghost, bardzo ładny, melodyjny ragtime. Drugi to Poltergeist, w którym faktycznie słychać, że nie jesteśmy już erze Joplina. Ostatnie Dream Shadows są trochę nie w moim guście (jak można słuchać utworów w tonacji niemolowej?), ale obiektywnie patrząc są świetne i powinny większości przypaść do gustu.

    Zamieszczone wykonanie muzycznie jest fantastyczne (i zdecydowanie najlepsze z ok. 10, które przesłuchałem), choć jakość nagrania mogłaby być lepsza.

    #muzykapowazna #muzykaklasyczna #alkanowaszkatulka #alkanpoleca
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @desensitization: Temat chyba jest dość jasny: co dzisiaj kryje się za określeniem "lewak", skoro doszliśmy do tego etapu, że osoba określająca się jako zwolennik Korwina (w dalszej części artykułu) lewakiem nazywa kogoś niepopierającego 500+? To po prostu szczytowy absurd popprawicowej polityki, którą można zaobserwować od kilku lat.

    •  

      @alkan: No tak, ale to wina akurat mało ogarniętego elektoratu. Korwin zawsze miał spore poparcie u gimbusów, jako partia ogólnie pojętego antysystemu i za to akurat go trudno winić. Z drugiej strony jest też masa mniej lub bardziej drobnych przedsiębiorców, którzy popierają Krula. Zresztą jeśli spojrzeć na wyborców innych opcji, to też mało który rozumie program "swojej" partii. To jest akurat generalna wada Polaków, że polityką interesują się bardzo powierzchownie pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Frederic Rzewski - The People United Will Never Be Defeated!

    Wrzucałem to już sto lat temu, ale:
    a) wtedy nie było #alkanpoleca, więc zasięg był niewielki (nie żeby 18 osób teraz to było dużo, no ale zawsze; hint-hint),
    b) tamto wykonanie zostało już dawno usunięte z YT, a to nowo wstawione jest nie tylko dużo, dużo lepsze, ale po prostu jest świetne - nie musimy już się godzić na zaledwie "najlepsze dostępne",
    c) 4 lata temu nie robiłem wpisu 1. maja. :)

    Ostatni punkt jest ważny ze względu na genezę dzieła. The People United Will Never Be Defeated! to wariacje na temat chilijskiej piosenki o tym samym tytule ("¡El pueblo unido jamás será vencido!"). Piosenka ta została oryginalnie napisana jako wspomnienie masowej mobilizacji robotników, którzy doprowadzili do zwycięstwa kandydata lewicowej koalicji (socjaliści, komuniści, socdem, chrześcijańska lewica) na prezydenta Chile w pierwszych demokratycznych wyborach. Natomiast po puczu Pinocheta stała się hymnem opozycji i ruchu oporu.

    Wracając do kompozycji Rzewskiego, The People United Will Never Be Defeated! składa się z tematu, 36 wariacji, opcjonalnej improwizacji (w poniższym nagraniu takowa występuje) oraz tematu powtórzonego na koniec na podsumowanie godzinnej podróży. Wariacje są podzielone na 6 zestawów po 6 wariacji, przy czym finałowa wariacja w danym zbiorze jest podsumowaniem i syntezą poprzedzających ją pięciu. (Choć żeby było jasne: wariacje grane są bez przerwy, więc ta informacja służy tylko ułatwieniu "połapania" się w utworze).

    The People United Will Never Be Defeated! to kompozycja raczej współczesna (jeden z komentarzy na Amazonie brzmi: "dlaczego ktoś wpuścił kota na klawiaturę?"), ale bez przesady. Jej spora część jest utrzymana w (nieco naciągniętym) tradycyjnym systemie dur-moll. Jeśli komuś jest bardzo nie po drodze z atonalnością, serializmem itepe, to niech po przesłuchaniu tematu przewinie filmik do połowy, druga część jest bardziej "tradycyjna".

    Jeszcze kilka słów o wykonaniu: miałem okazję przesłuchać bodajże 9 nagrań, studyjnych i koncertowych, w tym samego Rzewskiego. Do tej pory oczywistym faworytem był pan Hamelin, którego wykonanie jest perfekcyjne technicznie i doskonałe muzycznie, ale nieco zdystansowane i chłodne, raczej pozbawione rewolucyjnego ducha, o którego chyba w tym utworze chodzi. Nagranie, które zamieszczam, może nie jest równie satysfakcjonujące, jeśli The People United Will Never Be Defeated! potraktować po prostu jako utwór bez tła i historii, ale w przeciwnym wypadku robi naprawdę piorunujące wrażenie.

    #muzykapowazna #muzykaklasyczna #alkanowaszkatulka #alkanpoleca
    I w sumie: #lewackamuzyka #lewactwo #socdem
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Georg Telemann - Koncert na róg D-dur

    Proste, lekkie, łatwe i przyjemne - w sam raz na początek długiego weekendu. :) Tak mi się przypomniało, bo pisałem wczoraj o stylu galant.

    #barok #muzykapowazna #muzykaklasyczna #alkanowaszkatulka #alkanpoleca

    źródło: youtube.com

  •  

    Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na pewien błąd, bo dużo, dużo częściej widzę formę niepoprawną niż poprawną: "także" vs "tak że".

    Także = również, też.
    Także tam byłem.
    Umiem grać, a także rysować.

    Tak że = tak więc, zatem. (Nawiasem mówiąc, zwróćcie uwagę na brak przecinka między "tak" i "że").
    Byłem wczoraj długo w pracy, tak że jestem zmęczony.
    Ciocia przyjedzie na święta, tak że musimy przygotować więcej jedzenia.

    Bonus: "tak, że". Ta zbitka nie ma żadnego związku z "tak że".
    Pobito go tak, że trzeba mu było założyć pięć szwów.

    Tak że prosiłbym o pisanie tak, że w przyszłości Wasze wpisy będą nie tylko ciekawe, ale także poprawne. :)

    #jezykpolski #grammarnazi #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Leo Ornstein - Poematy z roku 1917

    Kilka krótkich i bardzo nastrojowych miniatur. Sugeruję słuchać w środku nocy, gdy dookoła ciemno, pusto i ponuro.

    #muzykapowazna #muzykaklasyczna #alkanowaszkatulka #alkanpoleca

    źródło: youtube.com

  •  

    Zagadka: co jest na obrazku poniżej? Odpowiedź w spojlerze i obrazkach w linkach.

    #sztucznainteligencja #ai #datascience #programowanie

    pokaż spoiler Odpowiedź: TOSTER. A dokładniej "esencja tostera". :) Idea jest następująca: chcemy przeprowadzić atak na system rozpoznający obrazy, tzn. chcemy tak zaburzyć obraz, żeby klasyfikator podał inną odpowiedź niż powinien. Czasami - np. gdy człowiek będzie kontrolował dostarczane zdjęcia - musimy uciekać się drobnych, niewidocznych zmian. Ale w pozostałych przypadkach możemy fizycznie dołożyć coś do zdjęcia. Owo coś (np. drukowalna naklejka) powinno spełniać następujące warunki: (i) być w miarę możliwości niewielkie, (ii) działać niezależnie od sceny (oświetlenie itd.) i (iii) działać niezależnie od umiejscowienia na obrazie. No więc naukowcy zrobili klasyfikator uczący się "esencji" danych rzeczy, przy użyciu których można następnie bardzo skutecznie zaburzać inne klasyfikatory. Przykład poniżej. Wystarcza nawet zaledwie 10% powierzchni obrazu.


    https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_bps7AqzBgFdLCPcz2GBhekXTvaL2dqtl8shT8drVXhzpk9AETfPwRop7vxhxuBJppTiiyJMfdWAtcajraqfwrTp5KJlwk1twaEOj.jpg

    Metodologia w skrócie:

    https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_aTYMZ7igCBDC3cAYMxv7ubfI3cvvyBjc6Uyn3Gr5n82DcopxTJEX5HFtArzZd64uF2TDuoiLfaVOjHMD9wdA7APfYb5b5dSaTkAP.jpg
    pokaż całość

    źródło: ap.jpeg

    •  

      @alkan: Gdyby to była "esencja z tostera" posiadająca charakterystyczne cechy wizualne tostera to nikt by się adversarial examples nie przejmował. Problem polega na tym że sieć reaguje na coś co jest kompletnie niepodobne do obiektu danej klasy i przez to można wygenerować złośliwy obraz który wygląda normalnie dla człowieka ale sztuczne sieci neuronowe od niego głupieją.

      Esencje z obiektów wyciąga się przez metody wizualizacji ficzerów (feature visualization) i uzyskane w ten sposób wizualizacje jak najbardziej są skorelowane z cechami charakterystycznymi dla obiektów danej klasy.
      pokaż całość

      źródło: youtu.be

  •  

    Dzisiaj mam dla Was coś... specyficznego. :D Ale tak serio specyficznego, do tego stopnia, że nie wiem, jak ten wpis otagować i z góry przepraszam wszystkich oburzonych podjętymi wyborami. Uprzedzam też, że poniższy utwór należy interpretować bardziej w kategoriach humorystycznych niż jakiejś Głębokiej Sztuki; nie zmienia to faktu, że właśnie przy takim podejściu sprawił mi mnóstwo radości. Tak że jeśli - podobnie jak ja - lubicie powtarzać w głowie "WTF?" w tempie ♩=160, to zapraszam. :)

    W skrócie: wyobraźcie sobie Amarok #oldfield'a zrobiony bardziej "na luźno", a następnie podniesiony do mniej więcej siedemdziesiątej dziewiątej potęgi.

    Nieco dłużej: autor poniższej, ekhm, kompozycji przeprowadził badania, jakiej muzyki ludzie najbardziej nie lubią. Wyszło mu, że z z niechęcią spotykają się np. jingle reklamowe, chóry dziecięce, muzyka kowbojska, dudy i tuba. Następnie postanowił napisać utwór złożony z takich właśnie elementów. Dostajemy więc krótkie fragmenty w radykalnie różnych stylach i skomponowane w sposób, który ludzi powinien odstraszać.

    Ach, no i tytuł. Jak można się spodziewać - The Most Unwanted Song. :)

    pokaż spoiler DO ALL YOUR SHOPPING AT WALMART


    #muzykapowazna (?) #muzykaklasyczna (?)
    #muzykaelektroniczna (?) #rockprogresywny (?)
    #alkanpoleca (???)
    #wtf (no to na pewno)

    pokaż spoiler Obiecuję, następnym razem wrócimy do klasycznego #alkanpoleca. :)


    pokaż spoiler DO ALL YOUR SHOPPING AT WALMART
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Mam drobny problem ze stopą: wczoraj po przebudzeniu zauważyłem spory ból w tej twardej, wypukłej części, gdzie palce "wchodzą" w resztę stopy (specjalnie sprawdziłem na wiki, czy ma to jakąś nazwę, ale nie widzę :)). Dokładniej rzecz biorąc, sprawa dotyczy tej wspomnianej części przy dużym palcu.

    Nawet przy delikatnym nacisku (od dołu, od góry nie) miejsce to jest bardzo bolesne, a ból przypomina skurcz mięśnia. Podobnie jest przy poruszaniu paluchem, choć mam wrażenie, że takie ruszanie chwilowo polepsza sytuację. Przy braku nacisku i ruchu miejsce raczej nie boli lub boli zdecydowanie mniej. Sam palec i reszta stopy w ogóle są niebolesne, nigdzie nie mam żadnych opuchlizn ani zmian koloru, nie miałem też żadnej kontuzji ani nawet okazji do urazu. Jak wspomniałem, ból wziął się znikąd, w czasie snu.

    Obstawiam, że w czasie snu musiałem się jakoś dziwnie ułożyć i coś naciągnąć, ale minęły już ponad 24 godziny, a ból nie ustąpił ani się chociaż nie zmniejsza. W związku z tym mam dwa pytania: czy powinienem iść z tym do lekarza, a jeśli nie, to czy jest jakiś lek bez recepty, którego mógłbym użyć, żeby w miarę normalnie funkcjonować?

    #lekarz
    pokaż całość

  •  

    Jesteś ateistą (lub szerzej: niekatolikiem) i idziesz ze święconką do kościoła, żeby nie robić przykrości rodzinie, albo z tego samego powodu śpiewasz kolędy na wigilii? Hehe, GIMBOATEIZM! Co tam, dorosły człowiek mamusi się boi? Zero godności. Jak można być taką nieasertywną cipą? xD

    Jesteś ateistą (lub szerzej: niekatolikiem) i nie idziesz ze święconką do kościoła i nie śpiewasz kolęd na wigilii (i nie chrzcisz dziecka, i nie posyłasz go do komunii)? GIMBOATEIZM! Przecież dla ciebie to tylko zwykła woda i zwykłe piosenki, to czemu robisz mamie przykrość, typie? Musisz się tak popisywać i narzucać innym swoje poglądy?

    Cechami, których najbardziej nie lubię u (niemałej, przynajmniej ekstrapolując z wykopowej próby) części wierzących, są hipokryzja oraz czepianie się innych, byle się przyczepić i "udowodnić" swoją wyższość moralną. Widać je bardzo często, szczególnie u młodej, zmaskulinizowanej prawicy, która uwielbia stosować podwójne standardy. Ale dzisiaj skupmy się na jednym pytaniu: jak, zdaniem gimbokatolików, powinien zachowywać się niekatolik w czasie tych czy innych świąt, aby nie dorobić się miana "gimboateisty"?

    #ateizm #bekazkatoli #katolicyzm #neuropa
    pokaż całość

  •  

    Mirki z #elektryka, pomocy! Strzeliła mi dzisiaj różnicówka, gdy zmywałem naczynia - mam ogrzewacz przepływowy, który był w tamtym momencie już dość długo włączony. Po odłączeniu ogrzewacza od prądu różnicówka zachowuje się bardzo niestabilnie: na obwodzie, do którego był podłączony ogrzewacz wystarczy choćby włączyć światło, żeby strzeliła, ponadto padła też parę razy przy włączaniu pozostałych obwodów (wszystkie wyłączyłem bezpiecznikami i po kolei włączałem). Podkreślam, że bezpieczniki nie wystrzeliły ani w przypadku tego obwodu z ogrzewaczem, ani pozostałych, zawsze wyłącza się różnicówka.

    I teraz dwa pytania:
    • czy mogę się spodziewać, że ten przewód z obwodem przepalił się (lub coś w tym stylu) i czeka mnie sporo kucia?
    • czy takie dziwne działanie na wszystkich obwodach może świadczyć, że różnicówka się zepsuła, a może np. nie powinienem jej włączać z powrotem tak szybko?

    Rano i tak zadzwonię do elektryka, ale raz, że wolałbym wiedzieć, na co się przygotować, a dwa, że nie wiem, czy będzie miał czas tak od razu przyjść, na dodatek zaraz przed świętami.
    pokaż całość

  •  

    Johannes Brahms - Wariacje na temat Haydna (wersja na dwa fortepiany)

    Moje muzyczne safe space i jeden z niewielu utworów w tonacji durowej, które lubię. Ale za to jak ten lubię, to już na całego. Pozytywny, ale nie wesoły. Dostojny, ale nie onieśmielający. Spokojny, ale nie nudny. Prosty, ale nie prostacki. Piękna melodia i szlachetne harmonie. No i ta finałowa wariacja. <3

    Grają Marta Argerich i Nelson Freire. Nagranie pochodzi z płyty, na której zarejestrowano ich koncert na festiwalu w Salzburgu. Płytę tę posiadam i jest to jedna z najważniejszych perełek w mojej kolekcji, cały ten koncert jest fenomenalny.

    #muzykapowazna #muzykaklasyczna #alkanowaszkatulka #alkanpoleca
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    O stosunku Kościoła do dziewczyny gwałconej przez księdza

    Klaudia była molestowana przez 4 lata, od 13 do 17 roku życia. Do pierwszego stosunku doszło, gdy miała 14 lat. Księdza prawomocnie skazano na 5 lat więzienia - taka informacja przed dalszą lekturą, gdyby ktoś miał wątpliwości, czy rozmawiamy o faktach, czy anonimowej historyjce.

    - W procesie Tomka [księdza] zeznawała jeszcze inna dziewczyna, jako oskarżyciel posiłkowy. Ale między nimi nie doszło do stosunku. Powiedział jej kiedyś, że to ja byłam jego głównym celem: "Ciebie urabiałem trzy miesiące, a Klaudię [naszą bohaterkę] rok". Byłam zawsze dzieckiem nadwrażliwym, miałam braki emocjonalne, on się w nie idealnie wstrzelił. Oswajał mnie stopniowo, łamał moje bariery. Strasznie głęboko we mnie wszedł. Dawał mi mnóstwo psychicznie. Poczucie bezpieczeństwa na przykład. Zastępował mi po części ojca.

    Czasami to mi się nie mieściło w głowie. Jak to? Stoję na mszy, on za ołtarzem, a jeszcze chwilę przedtem uprawialiśmy seks. Jak to pogodzić? Jak wytłumaczyć? Czasem mnie bił. Bił, a potem tulił. Mówił, że kiedy jest ze mną, wstępuje w niego szatan. Wtedy właśnie zaczęłam myśleć, że to wszystko dzieje się przeze mnie. Że to moja wina. Mega moja wina. Kiedy miałam 16 lat, poszłam do psychologa i powiedziałam, że miewam dziwne napady agresji. Zdarzają się tylko w kościele i nie mam pojęcia dlaczego. Upadam, uderzam głową o posadzkę, gryzę się, krzyczę. A potem wstaję i nie wiem, skąd to się wzięło. Albo mam przystąpić do komunii i nagle zrywam się, wybiegam z krzykiem z kościoła.

    Jednego dnia mnie brzydził, innego pragnęłam z całych sił, żeby przyjechał. Chciałam zerwać, ale on wracał jak bumerang. Wtedy pracował już w innej parafii, ale ciągle przyjeżdżał. Mówił, że nie do mnie, tylko do moich rodziców. Mówił: "Jak ty odejdziesz, to sobie znajdę inną". Ale miałam 17 lat, już byłam dla niego za stara.

    Czas na reakcje otoczenia na tę historię. Wieś Klaudii:

    W rodzinnej wsi Klaudii wszyscy starają się mówić o niej i o Tomaszu oględnie. W jej szkole dowiaduję się, że nigdy nie było tu tak zdolnej dziewczyny, że ksiądz był nijaki, że nic nie było po nim widać, że kolekcjonował sportowe gazetki i chętnie bawił się z dziećmi, a nie tylko modlił. W sklepie pamiętają, że wiele dziewczyn do niego latało na plebanię, a ich matki były dumne, że córki siedzą u księdza. Generalna ocena jest taka, że wina jest trochę Klaudii, trochę pewnie też i księdza, ale najbardziej rodziców, którzy nie upilnowali córki.

    Proboszcz jej parafii, przełożony księdza Tomka. Przepraszam za długość, ale ten fragment po prostu trzeba przeczytać w całości:

    - Ona była taka - zaczyna i milknie. Pomarszczona twarz przybiera kolejno wyrazy: niechęci, ironii, zakłopotania. Wreszcie pada epitet: -...delikatniuchna. - Taka... na skrzypkach grała, śpiewała... No a potem wstąpił w nią szatan. W kościele potrafił się zerwać od ołtarza, wykrzykiwać - wykonuje kilka gwałtownych ruchów ręką, jakby odpędzał złego ducha. - Najprawdopodobniej była opętana.
    - A może to dziwne zachowanie wynikało z tego, że była molestowana przez kapłana?
    - Z tym trzeba bardzo ostrożnie, droga pani. Można bardzo kogoś skrzywdzić. Dziewczyny mają wybujałą fantazję erotyczną. To normalne, że ksiądz jest adorowany przez dziewczęta. Taka dziewczyna się zakochuje, wydaje jej się nie wiadomo co. Potem ksiądz idzie na inną parafię, tam adorują go kolejne dziewczęta i ona czuje się odtrącona. Idzie na prokuraturę, opowiada niestworzone rzeczy i zdarza się, że niewinny człowiek ląduje w więzieniu.
    - A ksiądz sam nic nie zauważył?
    - A co ja się miałem wtrącać! - oburza się prałat. - Jak jej rodzice na wszystko pozwalali. To oni brali odpowiedzialność. A nikt nie patrzy, jakie z niej było ziółko? Dlaczego wyjechała z naszej wsi? Czy to u nas nie ma technikum? Nie, ona wolała do liceum do Rzeszowa, na studia do Krakowa. A jak przyjechała w odwiedziny, to z papierochem przez wieś, ech, ach... wielka pani. Podobno związała się z narkomanem, wstąpiła do sekty. Na to nikt nie patrzy? Towarzystwo w Krakowie, tym się zainteresować! To był powód tragedii, a nie ksiądz. Teraz wszystko na księży, zawsze tylko na księży! On już przeżył swoją gehennę. Jeśli coś tam nawet było, to odpokutował. Do kapłaństwa nie wróci. Dziewczyna zniszczyła mu życie.


    Rodzice Klaudii:

    Moim rodzicom natomiast troszkę, muszę to niestety powiedzieć, odwaliło na punkcie Kościoła. Poszli jeszcze głębiej w coś, co mnie skrzywdziło. To jest dla mnie niepojęte! Tata czyta codziennie Pismo Święte. Mama stała się dewotką, szuka w kościele ukojenia dla swoich wyrzutów sumienia.

    Dla rodziców moje problemy zdrowotne, cała moja niestabilna kondycja psychiczna sprowadzają się do tego, że ja nie żyję według przykazań bożych. Teraz na przykład nie mam wstępu do domu, bo mieszkam z chłopakiem, w grzechu. Jacyś mądrzy księża podsunęli moim rodzicom pomysł, że trzeba mnie posłać na egzorcyzmy. "To, co cię spaczyło, Klaudia, to cię uzdrowi" - powiedziała mi mama. Jeździłam więc z nią do egzorcysty przez trzy miesiące. Ostatni raz zeszłej zimy. Jak nie chciałam jeździć, rodzice odcinali mnie od pieniędzy albo nie pozwalali kontaktować się z rodzeństwem.

    Rodzice księdza (i momentami arcybiskup Michalik):

    - Tomek jest bardzo daleko. W dobrym miejscu, w takim, że nikt nic o nim nie wie. Zamknął całkiem dawne życie i prawdopodobnie wróci niedługo do kapłaństwa - zapewnia mnie gospodyni, szczupła energiczna starsza pani.
    - Wróci do kapłaństwa, po takim wyroku? A Watykan o tym wie?
    - Jaki Watykan? To wszystko zależy od naszego arcybiskupa.
    - Ale prawo zabrania mu pracować z młodzieżą. To jak kapłan ma nie pracować z młodzieżą i w dodatku tak, żeby nikt nie wiedział dlaczego?
    Mama Tomasza patrzy na mnie z wyższością: - Prawo to jedna sprawa, a z arcybiskupem to inna sprawa. Arcybiskup osobiście interesował się Tomkiem po jego wyjściu z więzienia. Pytał, czy ma z czego żyć.
    - Jeśli nikt nie będzie nagłaśniał tej sprawy, to wszystko będzie dobrze - uspokaja mnie ojciec.
    - Tak się dziecko cieszyło, że ma to miejsce, że znowu będzie księdzem. To będą mu grzebać znowu... - załamuje ręce matka. - Takie historie się zdarzają i księża nie idą siedzieć! - wybucha wreszcie pani G. - Była przecież niedawno podobna historia z księdzem i ksiądz nie był karany. Dlaczego nasz syn poszedł do więzienia? To ta psycholog największe zło wyrządziła. Najbardziej go oszkalowała.
    - Ksiądz proboszcz uważa, że ona była opętana.
    Pan G. kieruje na mnie triumfująco wskazujący palec: - O, widzi pani. I już. Skoro sam ksiądz proboszcz tak powiedział, nie trzeba nic więcej gadać. Teraz pani wie wszystko!


    Arcybiskup Michalik i kuria przemyska:

    Na jednej z oaz w Przemyślu pojawił się taki ksiądz Mirek, kolega Tomka. On zauważył, że między mną a Tomkiem jest coś nie tak, chciał mi pomóc. Wiem, że dawał sygnały w kurii. Tak, że arcybiskup musiał wiedzieć wcześniej. Michalik na pewno mnie czaił. Tylko że Tomek był ulubieńcem Michalika. Najgorzej trafiłam, diecezja przemyska, no nie?

    Przyjechali do mniej dwaj księża, przyjaciele Tomka. Sam nie miał odwagi. Wysłał ich, żeby wybadali sprawę i wyczuli, co ma mówić biskupowi. Niby pytali, jak się czuję, ale przede wszystkim chcieli wiedzieć, czy będziemy siedzieć cicho.

    W zeszłym roku zeznawałam przed sądem kościelnym. I cisza. Nikt nie zawiadomił mnie, jaki był wyrok w jego sprawie. Nie usłyszałam nawet słowa przepraszam. Napisałam list do kurii, że proszę o jakieś zadośćuczynienie, bo przecież nie miałabym tych wszystkich chorób teraz. Niech mi dadzą chociaż jakiegoś psychologa! Dostałam odpowiedź po trzech miesiącach, że kuria nie ponosi odpowiedzialności za czyny księdza Tomasza, tu jakieś artykuły, paragrafy... ale zapewniają mnie o swojej modlitwie.

    Na początku 2012 roku Klaudia popełniła samobójstwo.

    źródło

    #katolicyzm #mikromodlitwa #bekazkatoli #4konserwy #neuropa #polska
    pokaż całość

    •  

      Czy ksiadz molestowal te dziewczyne w imieniu KK?

      @agaja: Ksiądz, posługując się autorytetem KK, zjednał sobie zaufanie rzeszy ludzi, w tym rodziców dziewczyny. Dzięki temu nie musiał robić podchodów na gadu-gadu, jak pozostali zboczeńcy, a dziewczyny same do niego przychodziły.

      +: terion
    •  

      @Marbarella: ale nie czynil tego w imieniu KK.
      Wiesz, ja w zadnym wypadku goscia nie bronie, tylko uwazam, ze trzeba rozroznic oficjalne dzialanie z ramienia jakijs instytucji/organizacji, a wykorzystywaniu autorytetu uzyskanego dzieki tej organizacji.

      Kolega @reficlac pisal o tym, zeksiadz odprawiajac msze reprezentuje KK. I tu sie zgdza, ale msza jest niejako czynnoscia urzedowa. Natomiast prywatne czyny danej osoby to jest jej sprawka i ta osoba powinna poniec konsekwencje - w tym wypadku tak surowe, jak tylko sie da.
      Co by bylo w sytuacji, gdyby jeden proboszcz mowil jedno, a drugi cos przeciwnego w tej samej sprawie? Jak nby wybrac to stanowisko? Stanowisko danej organizacji musi byc wyrazone oficjalnie i zatwierdzone, a nie jest nim na pewno gadanie poszczegolnych czlonkow. Rakcja kurii niestety juz moze byc takim stanowiskiem - choc jak wiadomo duzo zalezy od tego, kto w niej zasiada, ale na pewno nie gadanina jakiegos bucowatego proboszcza.

      Nie mowie, ze KK nie powinien pomoc, ale to powinna wlasnie byc pomoc, z dobrego serca, a nie nalezne odszkodowanie. Bo to nie KK skrzywdzil te dziewczyne, a jego "urzednik" wykorzystujac pelniona funkcje.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (65)

  •  

    Pan Maher mówi o demokratach, ale równie dobrze mógłby opisywać polską opozycję, ze szczególnym uwzględnieniem bijącej rekordy nijakości PO. Polecam. :)

    #polityka #neuropa #bekazprawakow i w sumie (a może przede wszystkim) #bekazlewactwa

    źródło: youtube.com

  •  

    Heinrich Schütz - Musikalische Exequien (Muzyka pogrzebowa)

    Chyba nigdy nie wrzucałem wczesnego baroku. A to błąd, wielki błąd.

    #muzykapowazna #muzykaklasyczna #alkanowaszkatulka #alkanpoleca

    źródło: youtube.com

  •  

    Z wywiadu z pełniącym obowiązki prezydenta:

    Można odpowiedzieć, że sędziowie powinni być wolni od wpływów. Także wpływów partii rządzącej, która zawdzięcza swój mandat wyborcom.
    Pan naprawdę wierzy, że sędziowie byli do tej pory niezależni od wpływów? Byli zależni od koteryjnych wpływów własnego środowiska. To ono samo decydowało o awansach. Jak ktoś nie był „grzeczny”, awansu nie miał. Przewietrzenie atmosfery uczciwemu wymiarowi sprawiedliwości nie zaszkodzi. Uczciwym i rzetelnym sędziom warunki kariery się poprawią.


    Teraz do KRS weszli nieliczni sędziowie, wiążący swoje kalkulacje z obecnym obozem rządzącym. Nie będą się nadmiernie oglądać na ten obóz?
    To są przede wszystkim niezawiśli sędziowie. I wierzę, że pozostaną niezawiśli, bo to kwestia mentalności, charakteru. A proces wyborów w komisji sejmowej gwarantował otwartą debatę.


    Tak gwarantował, że marszałek utajnił nawet nazwiska sędziów, którzy kandydatów poparli.
    Można było żądać przesłuchań, pytać kandydatów, kto ich poparł.


    Przewodniczący Piotrowicz na takie żądania odpowiadał opozycji "nie".
    Mam wrażenie, że zło zaczęło się od momentu, kiedy część opozycji zdecydowała się na zbojkotowanie procesu wyborczego. Jeśli bojkot w takim przypadku ma służyć demokracji, to ja dziękuję. Nie chcę wracać do takiej „demokracji”, kiedy służby wkroczyły do redakcji tygodnika „Wprost”, łamiąc wolność słowa i prasy, albo o szóstej rano wkraczały do mieszkania internauty, który stworzył stronę krytyczną wobec poprzedniego prezydenta. Większość moich rodaków też nie chce do tego wracać.


    Podsumujmy:
    • sędziowie nie są niezawiśli, więc KRS trzeba było upolitycznić, ale przecież sędziowie są niezawiśli, więc tego upolitycznienia nie trzeba się bać,
    • powinny być zorganizowane przesłuchania kandydatów do KRS, ale że przewodniczący komisji z PiS się na to nie zgodził to wina opozycji, bo A ZA PEŁO.

    Użyłbym słów Wałęsy o tym, kogo mamy za prezydenta, ale że nie lubię wstawać o 6. rano, a pan Duda - wbrew obietnicom z kampanii, a nawet utyskiwaniom w wywiadzie powyżej - nie zlikwidował przepisu o obrazie prezydenta, to zdam się tutaj na ocenę i inteligencję czytelników. :)

    #polityka #prawo #bekazpisu #neuropa #tklive
    pokaż całość

  •  

    Przeczytałem w DF reportaż o parze lesbijek, które chciały założyć rodzinę, więc musiały wyjechać do Danii, bo w Polsce - no wiadomo. Tekst całkiem fajny: dla kogoś aktywnie zaangażowanego w tematykę LGBT raczej niespecjalnie oryginalny (bo i na ile sposobów można utyskiwać, że twoje państwo traktuje cię jak gorszy sort), ale dla osób postronnych takie bezpośrednie, osobiste, bez wzniosłych haseł i politycznej naparzanki, przedstawienie problemów osób homoseksualnych może być wartościowe.

    Ale do rzeczy: szczególnie przypadł mi do gustu opis reakcji rodzin pań z artykułu, gdy te dokonały coming outu. Z pozdrowieniami dla wszystkich twierdzących, że w Polsce nie ma homofobii, a tak w ogóle to jesteśmy bardzo tolerancyjnym narodem.

    Pani nr 1:

    – Rodzice nie wiedzieli, że jesteś lesbijką?
    – Wiedzieli, ale o tym nie rozmawialiśmy. Udawaliśmy, że nie ma tematu, choć miałam już dziewczynę. Nigdy nie zrobiłam klasycznego coming outu, więc mogliśmy stwarzać pozory. Na Wigilii zawsze sama, oni nie pytali, układ działał. Gdy poznałam Sandrę, poczułam, że mam dość. Że chcę, by mój związek miał w rodzinie ten sam status, co mojej heteroseksualnej siostry. I zderzyłam się ze ścianą. (...) Gdy oznajmiłam rodzicom, że zamieszkałam z Sandrą, powiedzieli tak: „Masz 12 godzin, żeby się wyprowadziła. Jeśli nie, stracisz pracę i mieszkanie”. Pracowałam wtedy w rodzinnej firmie i byłam przygotowywana do jej przejęcia. Odmówiłam. Byłam pewna, że się dogadamy. A oni następnego dnia zrobili, jak powiedzieli. Ojciec przyjechał zabrać klucze i poczekał, aż spakuję najważniejsze rzeczy.
    – Rodzice się odezwali?
    – Mama co kilka dni przysyłała SMS o treści „Dobranoc”. Po miesiącu zamówiła mszę w mojej intencji.
    – Poszłaś?
    – Coś ty. Po blisko dwóch latach usiedliśmy do stołu, ale nic z tego nie wyszło. Ja chcę, żeby traktowali mój związek normalnie, oni, żebym go zakończyła. Mówią, że Kościół zabrania oraz „co sąsiedzi powiedzą?”.


    Pani nr 2:

    – Chciałam wyzerować przeszłość. Rodzice potraktowali to chyba jak etap przejściowy, wybryk studentki, bo gdy rok temu przywiozłam Anię, matka powiedziała mi, że to dla niej za dużo, a jedyne, co zobaczyła, to że trzymamy się za ręce. Nie rozmawiamy od tej pory.
    – A ojciec?
    – Większość mojego życia przepracował na budowach we Włoszech – wychodzi z łazienki, zakłada spódnicę, potem bluzkę. – Mówię o sobie eurosierota. Wrócił w 2009 roku, gdy pojechałam na studia, ale już nie udało się zbudować więzi.
    – Ale twoi rodzice przynajmniej mnie poznali – wtrąca Anna, już cała na biało. – To duży plus.
    – Kurde, powinien tu [na ślubie] być – Sandra patrzy w okno.


    #homoseksualizm #lgbt #neuropa
    pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      M......r

      0

      jesteśmy bardzo tolerancyjnym narodem.

      @alkan: Rozumiem tolerancję rasową i narodową, ale nie popieram tolerancji homoseksualnej i nigdy to się nie zmieni w moim mózgu.

      – Coś ty. Po blisko dwóch latach usiedliśmy do stołu, ale nic z tego nie wyszło. Ja chcę, żeby traktowali mój związek normalnie, oni, żebym go zakończyła. Mówią, że Kościół zabrania oraz „co sąsiedzi powiedzą?”.

      Niech się wpierw dowartościują, jak to kościół ich w chuja robi, z tymi wszystkimi świętymi i pychą włącznie. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Chyba właśnie zorientowałem się, że jestem stary. Jest piątek wieczór - a ja zamiast kupować drinki w barze kupiłem mopa parowego, i zamiast podrywać na baletach osoby płci przeciwnej lub tej samej, myję fugi i jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem, bo wreszcie brud łatwo schodzi. Ech. :(

    #gownowpis #przemyslenia

  •  

    Moje #koty śpiące w swoim ulubionym miejscu - czyli u mnie na kolanach. :) #pokazkota

    pokaż spoiler @BarekMelka @Majk_ @neib1

    źródło: kote.jpg

  •  

    Przemianujmy "szkoły" na "macice", może wtedy konserwatyści zainteresują się dziećmi, które w nich umierają.

    Chyba dość trafna uwaga odnośnie ostatniej strzelaniny w amerykańskim liceum.

    #bekazprawakow #murica #usa #neuropa

    A poniżej jeszcze kilka innych komentarzy:

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika alkan

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (18)