Przemyślenie, gdy kurz opadł po finale...
Możecie mnie zlinczować, że niby "bronię" Dominikę, ale rozumiem ją w sytuacji z Marcelem. Okej, nie obiecywali sobie, że będą w związku po programie, nie padły żadne większe deklaracje, ale na 100% nie było mowy o tym, że po programie nawet nie będą mieli okazji się spotykać w Polsce bo Marcel nagle postanowi zostać w Tajlandii na dłuższy czas.
Obstawiam, że zakładała, że po programie wrócą do Polski,
Możecie mnie zlinczować, że niby "bronię" Dominikę, ale rozumiem ją w sytuacji z Marcelem. Okej, nie obiecywali sobie, że będą w związku po programie, nie padły żadne większe deklaracje, ale na 100% nie było mowy o tym, że po programie nawet nie będą mieli okazji się spotykać w Polsce bo Marcel nagle postanowi zostać w Tajlandii na dłuższy czas.
Obstawiam, że zakładała, że po programie wrócą do Polski,










Poproszę w kolejnych sezonach powrót rajskiej wyroczni.
Sama ceremonia z El dupsi z miną srającego kota była lekko przynudna, ale odpowiedzi (często z niedopowiedzeniem) potrafiły namieszać.
Ci bardziej inteligentni umieli zadawać pytania mogli dowiedzieć się ciekawych rzeczy lub dopowiedzieć sobie pewne rzeczy, co rodziło dramy, a ci co kolejny raz pytali o mówienie źle za moimi plecami dostarczali trochę rozrywki swoją głupotą.
Oglądam aktualnie sezon 6 i doskonale widać,jak
Aleee. W tym sezonie fajna była nagroda Magdy, że mogła zadać jedno pytanie i dostała konkretną odpowiedź. Mogliby tego więcej dawać. Np co tydzień w formie nagrody dla wygranej pary