•  

    Punto 2, 1.2. Siadło wspomagania, nie tylko city ale całkowicie. Dojechałem na miejsce było ok, potem odpalam i kontrolka. Dziadostwo się prowadzi teraz jak kamaz. Co może być przyczyną?

    #punto #motoryzacja

  •  

    Jak u was funkcjonują koleje na Śląsku ? Kupiłem na to gówno miesięczny i nie było by dnia żeby pociąg się nie spóźnił. Choćby nawet symbolicznie dwie minuty. #pkp #pracbaza #pkp #pkptodebile

  •  

    Kiedyś, w wieku 13-14 lat chodziliśmy z kumplem w wakacje "na pociągi". Była sobie taka bocznica, gdzie pociagi były myte, sprzątane i naprawiane w podstawowym zakresie, blisko głównego dworca w moim mieście.

    Któregoś pięknego dnia na owej bocznicy stał "piętrus" - Bipa/Bhp. WOW! Weszliśmy sobie do tego piętrusa - wielkiego problemu z tym nie było, zwykle drzwi były zabezpieczone małym drucikiem, czasem wcale, pneumatyka nie działała, zresztą BHP jej często nie miały. Posiedzieliśmy sobie trochę, zjedliśmy chipsy. Oczywiście nigdy niczego nie niszczyliśmy ani nie psuliśmy, to była taka nasza baza. Wcześniej braliśmy na pociągi koleżanki w celach "przelizania" (tfu! xD). No i w tych wagonach jak zwykle nastał czas, by wracać do domu. A do domu było daleko - trzeba było przejść przez most - zwykle chodziliśmy kolejowym, choć nie wolno było ale w sumie wielkiego problemu z tym nie było, by się wybrać na spacer mostem, który nie służył pieszym.

    Wychodząc kumpel rzucił - dawaj pociągniemy tę czerwoną linkę. No dobra, to pociągnąłem. (Jak by mi powiedział, że mam skoczyć z mostu to też bym skoczył xD). Było słychać spuszczane powietrze z jakiegoś układu, jak się potem okazało hamulcowego. Siłą rzeczy wagony zaczęły się toczyć nieśpiesznie w kierunku zwrotnicy. Dalej był już tylko szlak. Ambitnie próbowaliśmy zatrzymać kilkadziesiąt ton pchając w przeciwnym kierunku jak samochód, ale nijak to się zdało. W panice wskoczyłem do wagonu i zacząłem kręcić hamulcem awaryjnym - w Bhp jest on w formie wielkiego, czerwonego koła. Chyba brakło mi siły, bo koło przekręciło się tylko o 1/4 obrotu a pewnie trzeba było kilku obrotów, by ów hamulec zaciągnąć, poza tym nie dało to efektu. Gdy wagon jeszcze mocniej przyśpieszył, tak że kumpel musiał mocno przyśpieszyć kroku by za mną nadążyć, stwierdziłem, że czas na ewakuację. Wyskoczyłem i patrzyłem jak wagony toczą się spowodować katastrofę. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Po chwili na szczęście zaczęły się zatrzymywać. Wskoczyłem jeszcze na chwilę "dopchnąć" ten hamulec w formie kierownicy i uciekliśmy w popłochu przeżywając przygodę życia. Ostatecznie wagony pokonały ok. 100-150 metrów, także do katastrofy było daleko, bo nie zbliżyły się nawet do zwrotnicy dla bocznicy, na której stały.

    Niczym naczelni debile wróciliśmy w tamto miejsce w niedługim czasie. Wagony stały już zupełnie inne ale o dziwo były BARDZO DOBRZE zamknięte. Wszystkie drzwi zabezpieczone w taki sposób, którego dwóch nastolatków nie było w stanie sforsować. I nagle kumpel krzyczy:
    - TY! WIDZĘ JAKIEŚ NOGI, UCIEKAMY!

    Na szybkości wybiegliśmy zza wagonu i pełna dzida. Okazało się, że to Straż Ochrony Kolei. Musieli na nas czatować. Próbowali nas dogonić ale nic z tego, w sumie mnie już jeden złapał za rękę ale się wyrwałem i dostałem turboszybkości. W pewnym momencie usłyszeliśmy "stać bo strzelam!". Jednak żadne strzały się nie rozległy. Uciekliśmy w las. W lesie przesiedzieliśmy kilka godzin aż, gdy mama nie zaczęła się dobijać na moją Nokię 3210, wkurzona, że czas do domu. Każdy dźwięk syreny powodował, że uciekaliśmy jeszcze głębiej w las, bo "Pewnie nas szukają i jadą po nas". Wróciliśmy do domu a historia do dzisiaj powoduje u mnie wzrost ciśnienia.

    Nigdy później nie poszliśmy już "na pociągi", potem człowiek dojrzał i teraz puka się w łeb, jakim był idiotą. Pytanie - gdzie byli rodzice? A no myśleli, że jestem tam, gdzie pisałem w odpowiedzi na SMS'y czyli "Na górce", "U Pjotrka", "Na boisku" ;p

    I dziwi mnie tylko, że wagonów nie zabezpieczano przed stoczeniem takimi specjalnymi hamulcami, które montuje się na szynie i powoduje, że wagon się nie poruszy.

    Takie to były młodzieńcze czasy. Teraz już nie ma czasów.

    #oswiadczenie #truestory #historia #storytime #pociagi #kolej #gimbaza #licbaza #katastrofa
    pokaż całość

    źródło: bazawagonow.pl

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika mr_arus

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.