#metal
#cultowe (1752/1000)
Anthrax - In the End z płyty pt. Worship Music (2011)
Co ciekawe coś tam mi w pamięci zostało z tych "nowych" Anthraxów, nawet jeśli nie są to płyty najwyższych lotów. Wystarczy motoryczny riff jako motyw przewodni i już się kiwa głowa. No i dramatyczny refren - dramatyczny w sensie napięcia, nie moich odczuć :D
#cultowe (1752/1000)
Anthrax - In the End z płyty pt. Worship Music (2011)
Co ciekawe coś tam mi w pamięci zostało z tych "nowych" Anthraxów, nawet jeśli nie są to płyty najwyższych lotów. Wystarczy motoryczny riff jako motyw przewodni i już się kiwa głowa. No i dramatyczny refren - dramatyczny w sensie napięcia, nie moich odczuć :D






























#cultowe (1753/1000)
Róże Europy - Jedwab z płyty pt. Poganie! Kochaj i Obrażaj (1992)
Mam bardziej ulubione piosenki z tej płyty (Marihuanę postowałem z kilkaset odcinków temu), już nie mówiąc o tym że mam bardziej ulubione płyty Róż Europy. Traktuję jednak tag mocno przekrojowo, więc pomimo obrzydzania słuchaczom od 30 lat Jedwabiu przez polskie radiostacje "alternatywne", nie wypada nie docenić jak zgrabna to jest
Tamte czasy w muzyce i filmie mają dla mnie taką niespotykaną nostalgie za czymś czego w sumie nie przeżyłem, bo byłem dzieckiem, ale czuje się jakbym tam był. Nie potrafię tego określić, może to przez to że w latach 1995-2005 utwory takie jak Jedwab, W moim ogrodzie(DAAB) Zostańmy sami(De Mono), King(T.love) czy mniej znane Kocie Sprawy(Buzu Squad) leciały bardzo często w radiach i mi się