Wpis z mikrobloga

@tytanos: Zobaczyłem gościa i od razu włączyłem. Obejrzałem jeden odcinek gdzie mówił o wegetarianizmie i jeśli tutaj ma podobną wiedzę to ja podziękuję ( ͡° ͜ʖ ͡°) jeśli nie jesteś modelką z wybiegu ani nie jesz samej kory z drzew to o witaminy martwić się nie musisz, no chyba że robiłeś badania i masz zalecenie od lekarza.
  • Odpowiedz
@tytanos: ziomek bardzo sensownie mowi. ja czytalam z kolei, ze w naszej szer. geo. wiekszosc ludzi ma niedobory wit. d, nawet nie zdajac sobie z tego sprawy... moze dlatego takie zgorzknienie, smutna mina, zmeczenie w spoleczenstwie. zgadzam sie z Toba w kwestii wit pochodzenia naturalnego, akurat wit d jest chyba jedna z takich, ktora mozna znalezc w produktach spozywczych, ktore sa niejako suplementami np ten tran.
  • Odpowiedz
@easy_tf: Mauricz jak to Mauricz - jego grupa i szkolenia to już jak sekta, a szkoda bo początki miał niezłe - teraz zaprzecza sam sobie, i zaczyna się udzielać w gównopismach ; /
  • Odpowiedz
@missing_piece: kiedyś Gav przekonał mnie do swojej myśli, i zaczynam ją podzielać

kto powiedział? jakieś badania? skąd wiadomo, że niedobór skoro nawet nie wiemy co to są witaminy, w jakie związki wchodzą, no i skąd są normy? czy facet 50kg, a facet 90kg muszą mieć taką samą pulę witamin? za dużo niewiadomych, za dużo badań, które mówią wręcz odwrotnie - " im więcej witamin, tym bardziej chorujemy"

lubie Mauricza bo znam
  • Odpowiedz
@maze: Na moich pacjentach czasem widzę, że polepsza im się "jesienna deprecha", co ma sens w świetle badań. Ale z witaminą D to jest tak, że obserwuje się dużo małych zmian, a nie kilka większych, więc trudno to wyłapać. I przy tym wiele jest oddalonych w czasie - np mniejsze ryzyko chorób serca, albo złamań.

@rudy_bigos: To jest temat na kilka doktoratów. Zobacz chociaż to:
http://www.pubmedcentral.nih.gov/articlerender.fcgi?artid=4539891&tool=pmcentrez&rendertype=abstract
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23930771
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25137505
  • Odpowiedz