Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (13)

  • avatar

    Właśnie skończyłem rozmawiać z przyjacielem lvl 26 przez telefon, wieczorem się z nim widzę, żeby się z nim spotkać. Chłopak jest podłamany. Ogólnie to z niego trochę cipa i znalazł się we #friendzone - panna lvl 25, ślepa na jego zaloty, wstawiła go tam i sama wskoczyła przy pierwszej okazji na bolca z siłowni, bo "Ty jeszcze chcesz się wyszaleć, a on jest dojrzalszy".

    Jak była z Sebą siłownikiem to napominała, że marzą się jej oświadczyny i ślub, bo rodzina naciska, bo ona już by chciała... i podpytywała friendzone'a jak na nim wymusić oświadczyny, co chciałby dostać, jak ma się zachowywać, żeby do tego doszło. Seba chyba ogarnął i spierdolił z tego związku. Skąd ta myśl? Bo panna wyciągnęła wczoraj mojego ziomka na hehe koleżeńskie spotkanie z psiapsiółką.

    1. Było piwo, na które przyszła sama, a koleżanka się rozchorowała.
    2. Spacer do jej mieszkania.
    3. "może wejdziesz na herbatę?"
    4. "tak bardzo potrzebuję mężczyzny"

    No i zabolcował. #wygryw? Zaczął łączyć powyższe fakty z tym, że nalegała, aby użył jej prezerwatywy, "bo jest super prążkowana i jest fajna i w ogóle". Na deser, po stosunku otrzymał pytanie: "czy myślisz, że mógłbyś mnie kiedyś pokochać?".

    Czego się obawia? Ziom ma dobrze płatną pracę, więc spokojnie mógłby założyć rodzinę, nawet jeśli panna byłaby do tego średnio uwarunkowana. Ale cała ta naiwna aranżacja spowodowała, iż paraliżuje go myśl, że będzie wychowywać bobo-sebę, który został spłodzony niewiele temu, a seks niespodzianka to teatrzyk zielona gęś, do zatuszowania realnego stanu rzeczy...

    #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    odpowiedzi (73)

  • avatar

    Kurrr...

    #swieta

    odpowiedzi (20)