Wpis z mikrobloga

Dzisiejszy trening nie był zbyt zadowalający ze względu na ból/piecznie/szczypanie które towarzyszyło mi podczas wykonywania podstawowego ćwiczenia na nogi jakim są przysiady. Ból występował W OKOLICACH! miejsca zaznaczonego na załączonym obrazku, możliwe iż nawet troszeczke niżej, naprawde ciężko to ocenić. Przysiady były wykonywane z miare małym ciężarem.

Odżywiam się dobrze, dbam o diete, wykonywany trening to trening na masę. Nogi zacząłem ćwiczyć od niedawna, ogólnie to ćwicze na siłowni jakiś rok, nie uprawiam żadnego innego sportu.

Ból towarzyszył już przy wcześniejszych treningach nóg jednak tylko przy przysiadach (wydaje mi się że technicznie wykonuje je dobrze, próbowałem nawet na 2 sposoby, przy każdym ból był odczuwalny). Przy wcześniejszych treningach uginałem nogi tylko do mniej więcej połowy więc ból był odczuwalny od czasu do czasu i nie przeszkadzał tak bardzo, tym razem uginałem nogi do samego konca prawie pupą dotykałem podłoża i teraz zaczął się problem; Niesamowite szczypanie w zaznaczonym miejscu, na początku wydawało mi się że to pas treningowy uwiera mnie w to miejsce jednak po ściągnięciu pasa bolało dalej. Co zadziwiające nie boli mnie to miejsce przy żadnym innym ćwiczeniu na nogi oraz inne partie mięśniowe.

Po przyjściu z siłowni z ciekawości wykonałem 20 przysiadów bez ciężaru i nie było żadnego bólu, tak samo na siłowni przysiady ze samą sztangą nie sprawiały mi żadnego problemu, dopiero po założeniu krażków.

Obawiam się że to może być przepuklina jednak po położeniu sie i "zmacaniu" danego miejsca nie wyczuwam żadnych kulek ani innych podobnych, ból występuje tylko po prawej stronie pachwiny.

Nie ukrywam że rozgrzewka na treningu nie była oszałamiająca, pomachałem chwile nogami, zrobiłem pare przysiady i to wszystko.

Moje pytania brzmią;
-Możliwa przepuklina?
-Za słaba rozgrzewka?
-Może jestem za słabo rozciągnięty?
-Czy takie bóle mogą wystąpić przy złym wykonaniu ćwiczenia?

W sumie to ciężko to nazwać bólem. To tak jakby ktoś Cie bardzo ale to bardzo mocno uszczypnął.
Zauważyłem, że pieczenie jest mocniejsze kiedy wykonuje przysiady w wąskim rozkroku, odwrotnie sytuacja ma się do szerokiego rozkroku.

Proszę o pomoc!

#silownia #mikrokoksy
Brun0 - Dzisiejszy trening nie był zbyt zadowalający ze względu na ból/piecznie/szczy...

źródło: comment_3opaw55ArOv1dTNyBpnxfRt37gy3vGEB.jpg

Pobierz
  • 33
  • Odpowiedz
@Brun0: Według mnie 3 opcje- zbyt słabe rozciągnięcie, przepuklina lub problem gastryczny.
Zacząłbym od lekarza rodzinnego i skierowania na USG + badanie fizykalne - to wykluczy przepuklinę i problem gastryczny. Sam mam ogromny problem z przysiadami, dlatego robię maksymalną rozgrzewkę przy przysiadach tj. pusta sztanga x15, i na stronę w kolejnych seriach +5/+7.5/+10. Dopiero po czterach seriach rozgrzewkowych + pomiędzy seriami przysiady bez sztangi, mogę zaczynać jakikolwiek trening przysiadów.
  • Odpowiedz
@ralphix: jest jeszcze jedna opcja, mam bardzo gruby pas i przy podejściu do serii w której mnie zabolało ułożyłem go sobie niżej. być może sprzączka wbiła mi się w to miejsce i przez to odczuwam dyskomfort.
poczekam jeszcze 2 dni zanim pójdę do lekarza
  • Odpowiedz
@masz_ty_rozum_i_godnosc: co mocniej pracuje? Mięśnie stabilizujące? Wiem, ze dzis prima aprillis, ale nie wprowadzaj ludzi w błąd. Używanie pasa upośledza działanie mięśni core, ponieważ odciąża on te mięśnie, które bez niego mogłyby wywołać przepuklinę, ale tyczy się to wyłącznie ciężarów sub oraz supramaksymalnych. Nie wiem czy muszę więcej pisać, konsekwencje są chyba jasne.
Edit.+stabilizacje kręgosłupa zapewniać mają mięśnie, a nie sztucznie stworzona tłocznia.
  • Odpowiedz
@masz_ty_rozum_i_godnosc: no u seby jest taki problem że pojawiło się koło niego sporo ludzi których można nazwać wyznawcami xD
Nie potrafią zinterpretować jego słów więc biorą wszystko 1 do 1, nie mogą ogarnąć że faktycznie nie warto używać pasa przy 20kg ale przy pewnym %rm już owszem.
Z resztą Seba sam używa pasa jak #!$%@? większość trójboistów xD
  • Odpowiedz
@Szefu: nie wiem co na ten temat sądzi Seba Kot, ja na swoim przykładzie robiąc raz przysiady w pasie czułem dużo gorszą stabilizację, niż opierając się wyłącznie na samej sile mięśni.
@masz_ty_rozum_i_godnosc: dzięki za artykuł, przeczytałem i jest to dla mnie dzisiejszy swoisty, osobisty, mały szok
  • Odpowiedz
@kabarto: czułeś gorszą stabilizację, bo żeby pas działał trzeba umieć z niego korzystać.
Nieumiejętnie użyty pas (tylko założony, jak jakaś dekoracja) nic nie daje.
  • Odpowiedz
@Szefu: zauważyłem, że używa pasa, ale tylko przy dużym dla siebie %rm. Od jakiego % powinno się? Nie uzywalem go jako dekoracji i nie wisiał na mnie, był odpowiednio zapięty, co odczuwam dobrze przy MC, ale przy przysiadach tego nie mogę powiedzieć, czułem wtedy jakby moje ciało od miednicy w dół żyło swoim życiem
  • Odpowiedz
Od jakiego % powinno się?


@kabarto: preferencja, ja od około 80% zakładam.
Całym sensem używania pasa jest w uproszczeniu jak najmocniejsze napieranie brzuchem na pas, jak zrobisz to prawidłowo to odczujesz działanie.
  • Odpowiedz