Wpis z mikrobloga

Najgorsze są weekendy, bo zupełnie nie mam pomysłu jak je spędzać. W piątek po pracy wróciłem do mieszkania i odpaliłem kompa. Po około 2-3 godzinach stwierdziłem, że w taki piękny ciepły wieczór szkoda gnić przed kompem. Wyszedłem z mieszkania i udałem się do imprezowej części miasta. Pochodziłem trochę po mieście, popatrzyłem na normików. Zepsułem sobie tym tylko humor. Wróciłem do mieszkania. Zacząłem oglądać filmiki na kanale Samiec Alfa, w których koleś pokazuje, jak podrywać loszki na mieście. To jeszcze bardziej zepsuło mi humor. Wyłączam youtube, bo nie ważne, ile bym obejrzał tych filmów, to i tak nie odważę się podejść do dziewczyny na ulicy. Wszedłem na garso, by poczytać opinie o divach. Nie dlatego, że planuję skorzystać z usług divy w najbliższym czasie - tak tylko dla zabicia czasu. Poczytałem opinie, przejrzałem ogłoszenia na roksie o odlotach. Trochę się tym wszystkim podnieciłem. Skończyło się tak, że nie wytrzymałem. Włączyłem p---o i sobie zwaliłem. Potem maraton do godziny 4 rano. W sobotę wstałem w południe. Przeleżałem w łóżku z laptopem i wstałem około 17, by zrobić zakupy. Gdy wyszedłem z mieszkania, stwierdziłem, że jestem p------y. Taki ładny dzień, a ja gniję w łóżku. Zrobiłem zakupy i odniosłem je do mieszkania. Pokręciłem się trochę po osiedlu. Nic się nie dzieje, widzę pojedyncze osoby w wieku emerytalnym. P------ę to, jadę do centrum, choć oczywiste jest, że będę tego żałował. Powtórka z dnia poprzedniego. Przed lokalami pełno ludzi, którzy palą p-------y. Śmiechy, macanie loszek. Przechodzę między nimi i tylko się niepotrzebnie w------m. P------ę to, wracam do mieszkania. Co by tu porobić w tym mieszkaniu? Odpalam kompa, wchodzę na omegle. Ciężko znaleźć kogoś do rozmowy, bo pełno botów reklamujących jakieś gównostrony. W końcu trafiam na jakiegoś typa. Ma 22 lata i pracuje na kuchni w UK za 500 funtów tygodniowo. Gadam z nim o życiu. Po rozmowie z nim już nikogo ciekawego mi nie wylosowało. Wyszedłem z omegle i wszedłem na stronę p---o. Pooglądałem trochę różnych filmów. Gdy znalazłem w końcu ten odpowiedni, zwaliłem sobie, a potem jeszcze raz i jeszcze raz. W niedzielę też spanie do południa, a potem gnicie w łóżku do wieczora. Nie oglądałem p---o i nie masturbowałem się, bo stwierdziłem, że dwa dni już wystarczą.

#przegryw #s----------e
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wyjzprz2: Byłbym pewnie w podobnej sytuacji, ale że lubię gierki, to mam swój sens pozostawania w domu. Wychodzenie na miasto samemu raczej mija się z celem, ale gdyby znalazł się jakiś fajny mirek do pogaduch (że nie wspomnę o różowej), to by wtedy trzymało się kupy. ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz