Wpis z mikrobloga

Od kilku miesięcy, gdy przyjadę do domu na weekend, matka opowiada mi o dziewczynie, którą ostatnio przyjęli do niej do pracy. Można powiedzieć, że mi ją reklamuje. Mówi, że lubi piec ciasta, chodzić na koncerty i - co najważniejsze - szuka chłopaka. Podobno bardzo ładna, miła i inteligentna dziewczyna. Matka powiedziała mi też, ile ma lat (młodsza ode mnie o 2 lata), a kilkanaście tygodni temu podała mi jej nazwisko. Zapytałem wtedy o nią moją koleżankę, która jest w takim samym wieku. Okazało się, że chodziły do jednej klasy w gimnazjum. Koleżanka powiedziała, że dziewczyna jest naprawdę spoko. Niestety zapomniałem nazwiska i już nie mogę jej wystalkować na facebooku.

W zeszłym tygodniu w czwartek było święto, więc w piątek wziąłem urlop, żeby mieć długi weekend. Pojechałem do rodziców. W piątek ojciec też miał wolne, ale matka normalnie poszła do pracy. Kilkanaście minut przed godziną 15 zadzwoniła do mnie, żebym przyjechał po nią samochodem. Stanąłem pod firmą i czekam. Matka nie wychodzi, więc dzwonię do niej. Mówi, że jeszcze chwilę jej się zejdzie i żebym wszedł. Wchodzę do biura. Poza matką są jeszcze jakieś kobitki 50+ i ta dziewczyna. Spojrzałem na nią dosłownie przez chwilę. Nasze spojrzenia się spotkały i trochę się speszyłem. Wstyd mi było za siebie, bo przyjechałem w takiej nieco już spranej koszulce i w crocsach (tzn. nie w oryginalnych za 100zł, lecz w bazarowych podróbkach za 20zł).

Matka w końcu skończyła i poszliśmy do samochodu. Jeszcze nie zdążyłem włożyć kluczyka do stacyjki, a matka już zaczyna: "no i co? nie ładna dziewczyna?". Potem przez całą drogę truła mi dupę, że da mi jej numer i żebym do niej zadzwonił i zaprosił na kawę. Chyba cała ta sytuacja z przyjazdem i wejściem do biura była przez nią zaplanowana. Już chyba sobie wybrała synową. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Muszę przyznać, że matka faktycznie ma rację - dziewczyna całkiem ładna (około 6,5/10 wg tej skali). Dodatkowo ma miły głos, co również bardzo mi się podoba. Jeśli lubi koncerty, to dodatkowa zaleta, bo ja też bardzo lubię, ale ostatnio nie mam z kim chodzić, bo większość znajomych ma już dzieci.

Trochę mi szkoda, że nie skorzystam z tej okazji. Raczej słabo mi idzie w związkach, więc nie zamierzam się kompromitować przed kimś, kto pracuje z moją matką. Przypadkowe dziewczyny z #badoo lub szybkich randek są o tyle lepsze, że po zakończeniu znajomości szanse na ponowne spotkanie w kilkusettysięcznym mieście są bardzo małe.

#tfwnogf #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #rodzice #rodzina
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wyjzprz2: jak Ci mama gada od miesięcy, to trzeba bylo posłuchać od poczatku to może byście już byli na jakimś fajnym etapie. nic do stracenia nie masz zią
  • Odpowiedz
@m76859 nic oprócz godności,matka pewnie już przyszykowała grunt wg niej idealnie,a obiektywnie cringowo. I ta dziewczyna po tym co jego matka pewnie nagadała będzie na niego patrzeć co najwyżej jak na niedorobionego znajomego
  • Odpowiedz
@wyjzprz2: Z jednej strony to fajna okazja, żeby poznać kogoś do fajnej relacji, a z drugiej nie wiadomo za bardzo jak tu ruszyć do przodu. Żeby to jeszcze jakiś wspólny znajomy was swatał, to byłoby nieco łatwiej, ale jak matka się za to zabiera, to może wyjść za duży cringe.
Jak się skontaktujesz z nią ni z tego ni z owego, to może nie być dobrze odebrane... chyba lepiej byłoby
  • Odpowiedz
To masz w końcu prawo jazdy? Co do tej dziewczyny to co Ci szkodzi spróbować i tak na codzień nie mieszkasz w tej miejscowości.


@Kadej: oho :D tak sie wlasnie fake zdemasskowalo :D
to jak @wyjzprz2 juz jednak masz prawo jazdy? :D:D:D:D:D:D::D:D

usun konto frajerze
  • Odpowiedz