•  

    Kurwełe, gdyby nie jeden dzień na wizyty po szpitalach byłby #programista15k w październiku...

    pokaż spoiler VAT się nie liczy

    Pierwsza fakturka od pół roku. Trzymajcie kciuki żeby kolejna tomografia była czysta to zrobię jakieś #rozdajo na mikołajki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dużo zdrowia i z fartem Mirasy, Mirabele oraz niebinarne Wykopki xD

    #wykopraka #movember #programowanie

    źródło: 1572685703541.jpg

    •  

      @alex-fortune: od tego on jest, od tego jest on.
      Satysfakcja nie tyle z samej faktury co powrotu do pionu po chemioterapii (╥﹏╥)

    •  

      @szpongiel: Pamiętam, żeś zachorował parę miesięcy temu, mam nadzieję, że wszystko będzie okej. Z fartem mireczku! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @szpongiel: Jaka technologia i gdzie?

    •  

      @masaj: Londyn, głównie Java i okolice.

    •  

      @szpongiel: jestem pod wrażeniem. Powodzenia Mireczku!

    •  

      @masaj: jeszcze podatki trzeba popłacić to się robi mniej różowo ale dzięki

    •  

      @szpongiel: Jak wysoki jest podatek dochodowy w UK? I jak się sprawa ma z reszta danin?

    •  

      @szpongiel: jeśli możesz wystawić faktury dla kilku klientów to nie podpadasz pod IR35 i możesz założyć Ltd. Wówczas płacić sobie małą podstawę (£740 + dywidendę) a resztę trzymać na koncie firmy, gdzie podlegać będą pieniążki pod mniejszy podatek.

    •  

      @silentpl: mam Ltd i tak robię ale właśnie - albo kisisz na koncie firmowym albo wpadasz w higher tax band od dywidendy 32.5% już po zapłaceniu 20% CT.
      Dodatkowo nie jestem pewien co masz na myśli z IR35 ale nie sądzę abyś miał rację. Posiadane Ltd oraz wystawianie faktur samo w sobie w żaden sposób nie świadczy o byciu outside IR35. Tzn. na razie to ode mnie zależy i deklaruję "outside", co nie znaczy, że HMRC tego nie może zakwestionować i mi kazać płacić "zaległe" składki. Natomiast od nowego roku podatkowego jest zmiana i status IR35 będzie deklarował klient oraz ponosił zań odpowiedzialność finansową w przypadku gdy HMRC się dojebie. Firmy nie chcą brać na siebie takiego ryzyka także rynek kontraktów czeka srogie przetasowanie, niekorzystne dla kontraktorów i prawdopodobnie również skurczenie się tego rynku. Duże korporacje już gonią kontraktorów albo hurtem deklarują inside...

      +: Brzozq
    •  

      @szpongiel: przy kwotach jakie robisz miesięcznie pewnie opłaca się rozejrzeć za offshore i opłacanie intellectual property (np custom management system) w formie tantiemy lub licencji. Wówczas kupować wszystko na tamten Estate z offshore.

      Z IR35 miałem na myśli mitigating risk podpadnięcia HMRC poprzez posiadanie wystawionych faktur na różnych klientów, tym samym udowadniając, że nie powinno się być pracownikiem jednej firmy (klienta).

    •  

      @silentpl: korzystam, a raczej chyba korzystałem z firmy optymalizującej mi podatki poprzez LLP ale chyba się zrywam, bo nie do końca grali ze mną w otwarte karty i trochę jest smród. W każdym razie przez kilka lat nie miałem problemu z kumulacją kasy w spółce, za to pojawiły się w końcu inne problemy :P

      offshore i opłacanie intellectual property (np custom management system) w formie tantiemy lub licencji. Wówczas kupować wszystko na tamten Estate z offshore.
      Rozwiniesz albo podrzucisz jakiś link. Niezbyt jarzę czaczę..

      Co do IR35, to musiałbym faktycznie mieć więcej klientów tak żeby kwoty na fakturach to odwzorowywały. Jeśli większość cash flow będzie od jednego klienta, to nadal wiele nie zmienia. Natomiast nie rozdwoję się żeby dźwignąć dwa kontrakty równolegle zaś zorganizować kontrakt na pół etatu to jak szukać Yeti. Podobno gdzieś ktoś kiedyś widział :P

    •  

      @szpongiel: Ja jako nie programista wystawiam wieksze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @szpongiel: nie słyszałem ani nie czytałem o wymogu aby kwoty faktur się balansowaly. Raczej to nie możliwe. Fakt posiadania faktur od różnych źródeł sugeruje że nie możesz być PAYE dla jednej bo właśnie robisz inne rzeczy jako Ltd dla różnych.

      To offshore to tax haven. Tam otwierasz firmę/estate i jej płacisz tantiemę w wysokości zarobku. Trochę lewy trick ale jak coca cola Poland tak może to Ty też :)
      Dom w UK kupujesz na tamten Estate i wynajmujesz sobie generując koszt. I tak ze wszystkim.

    •  

      @masaj: zbyt skomplikowane żeby dokładnie wyjaśnić. Kontraktuje się zazwyczaj przez własne limited company (odpowiednik spółki z o.o.).
      Także wpierw płacisz CIT od dochodu firmy - stawka 20%
      Cześć kasy ze spółki wypłacasz sobie w formie pensji jako dyrektor - ile to pisał @silentpl, "grosze" tak aby zmieścić się w kwotach wolnych od PIT i tutejszego ZUS (w okolicach £9k rocznie). Pensja jest kosztem spółki więc od niej nie płacisz CIT. Możesz też robić koszta dalej pomniejszając podstawę opodatkowania CIT. Resztę, czyli zdecydowaną większość, wykazujesz jako zysk spółki i cyk - wspomniane -20% CIT.
      Potem z zysku firmy możesz sobie wypłacić dywidendę. Podstawowa stawka podatku od dywidendy jest 7.5% do bodajże £38k łącznego dochodu. Czyli jak wypłaciłeś te £9k w postaci pensji, to "zostaje" jeszcze £29k limitu aby wypłacić sobie dywidendy z podatkiem 7.5% - bo 9+29=38, jeśli masz dochody z innego źródła, np. giełdy albo wynajmu mieszkania to też się tu odliczą, tak że szybciej przekroczysz próg i wpadniesz w tzw. wyższą stawkę podatku od dywidendy, która wynosi aż 32.5% (przypomnę, że to kolejny podatek od hajsu, za który już wcześniej odprowadziłeś 20% jako firma).
      Teraz aby w ten wyższy podatek nie wpaść można kombinować - podstawowo, po prostu nie wypłacać dywidendy ponad limit podstawego progu 7.5% i kisić ją na koncie spółki. Ale w ten sposób nie możesz jej wydać np. na bułki w sklepie. Możesz natomiast wypłacać sobie z niej pensję i dywidendy nawet w czasie gdy nie pracujesz, bo karta 2 chory albo nie masz kontraktu czy pierdolisz - nie robisz ;)
      Potem zaś na to wszystko dochodzi cały zamieszanie z już tu wspomnianym tzw. IR35, w Polsce odpowiednik nazywa się "domniemanie stosunku pracy" i ogólnie chodzi o to aby ci dojebać ZUSy i podatki jak na etacie bez możliwości wypłaty hajsu ze spółki poprzez dywidendę i bez możliwości robienia kosztów. Przed tym ostatnim póki co się uchowałem ale od nowego roku podatkowego idą zmiany - dalekie porównanie ale powiedzmy, że coś w stylu "testu przedsiębiorcy", którym straszono w Polakistanie.

      Powiedzmy, że jak dobrze kminisz, to jesteś w stanie ze spółki wyciągać hajs z "tylko" 20-30% podatku łącznie z tendencją na 30%

    •  

      @sh2dov: gdzie, w jakiej walucie i w czym robisz?

    •  

      @silentpl: nie tyle muszą się balansować co muszą być prawdziwe. Jak mam mieć dwóch klientów "na pełen etat" gdy jestem jeden? :D
      Jeśli drugi klient będzie tylko na papierze - a nie mam pojęcia jakby to miało funkcjonować i kto się niby podłoży aby udawać klienta, to i tak nic może nie dać. Po prostu dodatkowy klient nie gwarantuje bycia outside. Choć prawdziwy klient pomaga ale to raczej z racji tego, że wtedy faktycznie nie jesteś w PAYE, a nie tylko na papierze, bo się fizycznie nie da o ile nie jebiesz na dwa etaty na raz xD

      Zasady są mniej więcej takie.

      IN:
      1. Control (by a client) AND
      2. Personal Service AND
      3. Mutuality of Obligation

      OUT:
      4. Financial risk
      5. In business on your own account
      6. Provide own equipment

      Reszta, typu liczba klientów, czas pracy u jednego klienta, spółkowanie z innym kontraktorem aby w Ltd było kilku dyrektorów/udziałowców/klientów, etc. to mity, legendy i podania ludowe.
      Tzn. mogą pomagać ale jeśli powyższe punkty (nie) są spełnione to lądujesz in niezależnie od gimnastyki.

    •  

      @szpongiel: W funtach, londyn, elektro-mechanik

    •  

      @sh2dov: sztywniutko ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Kontraktujesz u kogoś czy masz jakiś zakład/firmę usługową?
      Albo inaczej, płacone za realizację zlecenia czy za dzień roboty?

    •  

      @sh2dov: to na dniówki albo godziny jest płatne, tak?

    •  

      @szpongiel: Cena, wyceniam prace i robie. Jak jest nie z mojej winy opoznienie i nie ma pracy przez dzien czy trzy, to wystawiam instrukcje, ktore, np. Kosztuja klienta 500f dziennie

    •  

      @szpongiel: dobrze to rozpisałeś.
      W moim przypadku mam cztery SICi przypisane do Ltd. Główny przychód jest z Other engineering services Z głównym klientem dla którego obrabiam długi projekt. Drugi sic to e-commerce - chwilowo głównie kursy online ale także e-commerce. Większość działań na autopilocie. Następnie jest YouTube a tu brand buduje się długo więc dużo kosztów a mało (Well, brak) przychodu jeszcze przez jakiś czas.

      In: mam pełną kontrolę nad tym co się wydarzy i kiedy. Dają mi projekt i nim rządzę.
      Jak rozumiesz personal service i Mob?
      Out: financial risk jest na obu choć gdyby chcieli mogliby mnie pozwać za straty w wyniku błędów które były w mej kontroli. Tu jest wykupiony liability insurance.
      Own account jak najbardziej.
      Własny equipment - odmowilem ich laptopa i telefonu. Do tego operuje na własnym sofcie do zarządzania projektem.

      Piękno polega na tym że te inne kategorie sic dają Ci flexibility w raportowaniu ile godzin nad tym spędzasz.

    •  

      @silentpl:
      Czyli mówisz, że income z różnych SIC pomaga być out, tak?
      W sumie myślałem o jakimś mentoringu/kursach i to wcale nie w kontekście IR35 tylko "z powołania". Dobry myk, thx.
      Na YT jaki kątęt ciśniesz, też jakieś kursy?

      "mutuality of obligation" refers to the obligation of an employer to provide work and pay for it, together with the obligation of the employee to personally do the work.
      Ref

    •  

      @szpongiel: dzięki. Nie mają żadnego obowiązku dawać mi projekty :) dają wręcz za dużo i odmawiam...

      Wysłałem Ci pm.

      +: Brzozq
    •  

      @silentpl: ok, dzięki. Rzucę okiem później. Teraz na trochę wybywam z chaty w pizgawicę ;)