•  

    #anonimowemirkowyznania
    Różowa nie chce zgodzić się na rozdzielność majątkową, mówi że związek to jedność a w takim wypadki jej ślub nie jest do niczego potrzebny (???). Ja nie chcę mieć wspólnoty bo ona w ogóle się nie rozwija zawodowo, mimo że ma prawie 30 lat to nie ma w ogóle żadnego majątku, ja będąc niewiele od niej starszym mam majątek o wartości 700.000 zł. Jest jeszcze jedna rzecz która zniechęca mnie do wspólnoty majątkowej, jej wszystkie koleżanki z którymi się spotyka nie są w związkach ze zwykłymi chłopakami tylko każdy z nich to zawsze jest jakimś kierownikiem, szefem itd. mimo że ona są szarymi myszami. Jak to ugryźć?

    #zwiazki #slub #malzenstwo

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży

    +: D......t, Decebal +184 innych
    •  

      Zaplusuj ten komentarz, aby otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach w tym wątku. Kliknij tutaj, jeśli chcesz skopiować listę obserwujących

    •  

      to ja zacznę: wstawaj mirek,

    •  

      a ja dokończę: zesrałeś się

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: też tym nie wszedł we wspólność z gołodupcem

      +: D......t, Decebal +11 innych
    •  
      K...........o via Wykop Mobilny (Android)

      +252

      No ogólnie to ma rację. Jak nie chcesz żyć wspólnie to po kij Ci ślub.¯\_(ツ)_/¯ Przypominam też, że majątek wniesiony przed ślubem pozostaje Twój, wspólne jest to, co zarobicie po ślubie.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zmień partnerkę widać ze nie masz do niej zaufania, a ona do Ciebie.

      +: Mollina, k...........t +83 innych
    •  
      H......a

      +15

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      wspólne jest to, co zarobicie po ślubie.

      @Kokokokopytko: a co ona zarobi po ślubie jak się nie rozwija?

      +: D......t, HarleyQuinn +22 innych
    •  
      K...........o via Wykop Mobilny (Android)

      +1

      @Instynkt: a to płacą jej tylko za rozwój?

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: > a w takim wypadki jej ślub nie jest do niczego potrzebny

      XDDDDDDDDDDDDDD

    •  

      @Kokokokopytko: jeśli teraz niczego się nie dorobiła to bez rozwoju nie wróżę sukcesów

      +: D......t, Szkalownik +4 innych
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jestem duża fanka rozdzielnosci majątkowej jak i intercyzy. Co jeśli ty popadniesz w długi lub ona? Oboje się pociągnięcie nawzajem na dno. A intercyza sprawia, ze macie osobny majątek i jak jedno leci w dół to przynajmniej drugiego nie ciągnie

    •  
      D......t

      +104

      ona w ogóle się nie rozwija zawodowo, mimo że ma prawie 30 lat to nie ma w ogóle żadnego majątku

      @AnonimoweMirkoWyznania: to jaki ślub Kolego? Rozumiem jakby nie miała nic, bo przez 15 lat siedziała w domu z dziećmi czy coś, ale raczej jej nie zabraniasz chodzić do pracy co nie? To nie jest kwestia majątku, podziału czy podejścia do pracy tylko po prostu to jest nieodpowiedzialna osoba, która tylko czeka się pod kogoś podczepić po tym jak przestała doić z rodziców. Zastanów się dobrze nad związkiem z nią, a co dopiero nad ślubem, bo się pakujesz na niezłą minę.

      Fala uderzeniowa od pękających dup różowych w komentarzach tutaj, już zatacza drugą rundę w koło ziemi XD

    •  

      Ja nie chcę mieć wspólnoty bo ona w ogóle się nie rozwija zawodowo

      @AnonimoweMirkoWyznania: Czekaj czekaj... Czy ja dobrze rozumiem, że jesteś w poważnym związku z osobą której nie ufasz? ლ(ಠ_ಠ ლ)

    •  

      OP: @southlander: nie, ja po prostu nie chcę utrzymywać dorosłego i w pełni funkcjnalnego człowieka

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  

      ChytraSamica: @DulGukat: straciłeś bordo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  
      D......t

      +5

      straciłeś bordo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @AnonimoweMirkoWyznania: ta, parę dni temu, chwila dekoncentracji i obdarty z insygniów ;)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania Twoja rozowa mowi, ze w takim razie slub jej do niczego nie potrzebny. Ja bym jej posluchal.

    •  

      Jeżeli Cię kocha, to niech udowodni, że tylko Ciebie, a nie majątek. Jeżeli tak, to intercyza nie będzie dla niej żadnym problemem. Nie popełnij chłopie tego błędu.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: imo dziwne, że w ogóle myślisz o ślubie, przecież Ty o tej swojej kobiecie masz dość kiepskie zdanie.
      Masz ją najwidoczniej za leniwą, nie ambitną, gorszą od siebie, do tego najwidoczniej uważasz, że to typ pasożyta, który ma umysł zbiorowy z koleżankami (co do których też dopisujesz szereg negatywnych cech na podstawie obserwacji z dupy). Po co w ogóle myślisz o ślubie z kimś, kogo masz za kogoś takiego ( ಠ_ಠ)?

      Swoją drogą stosując Twoje kryteria to większość ludzi przed trzydziestką jest mało wartościowa. No chyba, że bogaci rodzice albo mieszkania po dziadkach w centrum to oznaka własnego majątku, kariery i ambicji, to wtedy nie

    •  

      WierzgającyZboczeniec:

      Swoją drogą stosując Twoje kryteria to większość ludzi przed trzydziestką jest mało wartościowa.

      OP przeciez pisze, że wymaga od niej by była w stanie sama się utrzymać. To twoim zdaniem aż tak duże wymagania???

      No chyba, że bogaci rodzice albo mieszkania po dziadkach w centrum to oznaka własnego majątku, kariery i ambicji, to wtedy nie

      Aha więc mentalnością nie różnisz się niczym od wykopowych #przegryw piszących o Oskarkach i płodnych Julkach...Wyobraź sobie, że można mieć własne mieszkanie bez kredytu, na które sie po prostu zapracowało...

      @poprostuzyj:

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: (WierzgającyZboczeniec)

      OP przeciez pisze, że wymaga od niej by była w stanie sama się utrzymać. To twoim zdaniem aż tak duże wymagania???

      Możesz zacytować? Bo ja tam niczego takiego w poście nie widzę.
      Op pisze o braku rozwoju zawodowego co nie jest równoznaczne z brakiem możliwości utrzymania się (można całe życie siedzieć w jednej pracy i być zadowolonym). Dodatkowo porównuje to, że ona przed trzydziestką nie ma oszczędności, a on ma ok. 700 000, co też o niczym nie świadczy.
      Także może odnośmy się do posta, hm?

      Wyobraź sobie, że można mieć własne mieszkanie bez kredytu, na które sie po prostu zapracowało...

      A pomyślałeś kiedyś żeby najpierw z uwagą czytać, a dopiero potem komentować?
      Te wysrywy o julkach pozostawię już bez komentarza, bo coś wątpię, że nagle zaczniesz odnosić się do treści.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: (WierzgającyZboczeniec) no i w sumie może warto dodać, bo tego zdaje się też nie zrozumiałeś, że ja nie odnoszę się, nie oceniam jego wymagań, tylko wyrażam zdziwienie jak w ogóle ktoś może chcieć się wiązać z kimś o kim ma tak negatywne zdanie i kogo tak marnie ocenia

    •  

      OP przeciez pisze, że wymaga od niej by była w stanie sama się utrzymać. To twoim zdaniem aż tak duże wymagania???

      @AnonimoweMirkoWyznania: A gdzie OP napisał, że ta jego partnerka sama się nie utrzyma? Generalnie napisał tylko i wyłącznie, że nie rozwija się zawodowo i jej "grupa znajomych" ma partnerów znacznie bogatszych od siebie.

      Ale to wcale nie oznacza, że sama nie potrafi się utrzymać - bo też tak naprawdę nie wiadomo co robi, czym się zajmuje, czemu OP uważa, że się nie rozwija itp.

      Wyobraź sobie, że można mieć własne mieszkanie bez kredytu, na które sie po prostu zapracowało...

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jasne, że można :). Ale z drugiej strony miej na uwadze, że OP mówi o tym, że mając 30 lat nie ma 700k oszczędności. A bądźmy sobie szczerzy jaki odsetek 30 latków takie oszczędności ma? Bardzo niewielki procent.

    •  

      @poprostuzyj Może też Ci ludzie przed 30 to grono ludzi z jakimi się zadajesz. Większość osób przed 30 które ja znam, naprawdę dobrze sobie radzi finansowo, są zupełnie niezależni od rodziców (czy bogatych czy biednych), a większość dziadków jeszcze żyje, więc mieszkania sobie sami kupują/wynajmują.

      A co do OPa i jego panny to ja myślę, że skoro jest jego dziewczyną i planują wspólną przyszłość to sądzę że się kochają, a to że on widzi jej wady to jedynie oznacza, że nie jest debilem.

    •  

      @HarleyQuinn: A gdzie ja pisałam coś o biedakach przed trzydziestką żyjących pod mostem? Czy o innych ludziach, którzy źle sobie radzą finansowo, są zależni od rodziców albo dziadków? Nie wiem jak to co piszesz ma stać w sprzeczności z tym co ja napisałam (a chyba powinno, skoro dodajesz jakieś mądre wstawki o gronie ludzi)

    •  

      @poprostuzyj Chodzi mi o to, że ludzie których ja znam nie żyją od pierwszego do pierwszego, tylko stać ich na różne zachcianki i mają spore oszczędności. Są to ludzie, którym sama radziłabym intercyzę. Tak jak OPowi. A wcale nie mają tej kasy po przodkach tylko na nią sami zapracowali.

    •  

      uf dobrze że nie mam żadnego majątku i nie muszę się o takie rzeczy martwić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      nie, ja po prostu nie chcę utrzymywać dorosłego i w pełni funkcjnalnego człowieka

      @AnonimoweMirkoWyznania: Ale jednocześnie ten dorosły i w pełni funkcjonalny człowiek jest z Tobą w poważnym związku. Zawsze wydawało mi się, że rozwijanie związku to dążenie do jedności w każdym możliwym wymiarze, a więc i finansowym.

      Żeby nie było - to nic osobistego, nie moje życie nie moja sprawa, więc mam z tym luz. Po prostu wyrażam zdziwienie.

    •  

      @HarleyQuinn: no ok, ale nadal jak to się ma do tego co ja mówię? Gdzie ja twierdzę, że większość ludzi przed trzydziestką bieduje, żyje od pierwszego do pierwszego itd.?

      Pisałam tylko, że stosując jego kryteria większość ludzi przed trzydziestką jest mało wartościowa (a nie, że ja tak uważam, czy, że znam takich ludzi).
      Przypomnę kryteria opa:
      - brak rozwoju zawodowego (co równie dobrze może być pracą w Biedronce, jak spełnianiem się jako kowal artystyczny),
      - brak oszczędności rzędu 700 000 zł.

      I o ile pierwsze kryterium nie jest jakieś wyśrubowane (choć imo bez sensu, jeśli ktoś zarabia i jest zadowolony ze swojej pracy i chce ją wykonywać całe życie to raczej zazdro, że sobie znalazł swoje miejsce), o tyle drugie bez pomocy rodziny jest praktycznie nieosiągalne w tym wieku (wiadomo, że nie niemożliwe, ale temu służą słówka typu większość).
      Przy czym nie wiemy, czy majątek opa to właśnie nie chata po babci, stąd zastrzeżenie, że mogę się mylić, bo w takiej sytuacji więcej osób jest równie majętne co op. Tylko wtedy nie wiem jak można wartościować innych po tym, że miało się trochę większego farta

      Do tematu intercyzy w ogóle się nie odnosiłam, bo wyżej wystarczająco mu wyjaśnili, że jej brak nijak nie wpływa na jego oszczędności i jakie są korzyści.

      Mnie uderzyło w jaki sposób on o niej pisze - nie jest to dla mnie zwykłe zauważanie wad drugiej strony co jest normalne, a raczej traktowanie z góry, jak kogoś gorszego. I tylko na to zwracam uwagę.

    •  

      - brak oszczędności rzędu 700 000 zł.

      @poprostuzyj: jak ty to wydedukowałeś? xDD bo wg mnie wyraźnie jest napisane

      mimo że ma prawie 30 lat to nie ma w ogóle żadnego majątku

      czyyyli OPowi przeszkadza to że ona w ogóle nic nie ma i słusznie mu to przeszkadza

      +: O....................u, Nununana +6 innych
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Skoro sama powiedziała, że ślub nie jest jej do niczego potrzebny to ja bym się trzymał tej wersji :)

      +: Variv, O....................u +7 innych
    •  

      WierzgającyZboczeniec: @poprostuzyj: sama sie naucz czytać nim zaczniesz inych wyzywać XD powtórzę się znowu masz mentalność #przegryw ktorymi tak często tutaj pogardzasz. Zabawne, że jak w kwestii pracy i kasy wytknie sie takim paniom mądralińskim to, że mają te samo podejście co przegrywy do kobiet to pojawia się POTĘŻNY ból dupy XD

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      +: A..o, Lucider5 +4 innych
    •  
      O....................u via Wykop Mobilny (Android)

      +5

      @AnonimoweMirkoWyznania: nie daj sobie normikom ani jej wejść na głowe. Jakby cie kochala to by miala w dupie te pieniądze. Mowisz ze albo intercyza albo nie widzisz sensu sie zenic i tyle. Zobaczysz ze zmieknie tylko musisz sie zachowac jak facet a nie pizda co ulega naciskom.

    •  

      @Instynkt: poprzez proste porównanie: ona nie ma nic, a ja mam 700 000. Skoro porównuje ją do siebie, to jakby miała 200 też pewnie byłoby źle, bo on ma więcej ¯\_(ツ)_/¯ oczywiście to tylko mój odbiór tego posta. Tak czy siak chodzi mi o samo wartościowanie człowieka przez pryzmat setek tysięcy na koncie/w nieruchomości

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: WierzgającyZboczeniec
      Kolego, masz chyba jakiś problem ze sobą. Albo argumenty albo daj spokój z tymi żalami, niezbyt to ciekawe

    •  

      SpienionyMirek: @poprostuzyj: sama jesteś biedaczką bez żadnego majątku i tak cię to zapiekło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  

      XD Dzień jak co dzień na wykopie. Jeszcze jakiś wpis o zdradzie różowej, coś o wiadomościach od kolegi z pracy i będzie bingo

      +: M..........J, dioxyna +9 innych
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: SpienionyMirek
      Skoro takie myśli dają Ci szczęście ¯\_(ツ)_/¯

      +: maina, Jakly
    •  

      @Kosancz: zapomniałeś o różowej, która karze brakiem seksu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @wykopowy_brukselek: @Kokokokopytko: nie do końca, jeżeli w trakcie małżeństwa sprzedaż mieszkanie które było Twoje, to ta kasa już jest wspólna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jak przyjdą dzieci to będziesz musiał utrzymywać i będziesz miał chuja do gadania - a jak Ci to nie pasuje to lepiej sobie zostań singlem i chodź na dziwki.
      Małżeństwo to jedność i na tym to polega - wchodzicie w rodzinę, dzieci i tu nie ma miejsca na jebanego dżolero co zarabia fortunę i chce mieć to tylko dla siebie i liczyć każdy pieniądz, rozliczać się z każdej pizzy na pół. Daruj sobie, boś pizda nie facet.

    •  

      Trzyyymaj się miras, olej tą karynę?

    •  

      WierzgającyZboczeniec: Ty lepiej zmaisat pisać żale w necie (jak typowy #przegryw ) , że coś jest dla większości nieosiągalne po prostu weź się za robotę nie oglądając się na innych. Czyż nie to zawsze radzisz kolegom z #przegryw?

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      +: Shzavv, A..o
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: rozdzielność albo pierdol to i znajdź normalna dziewczynę

      +: Nununana, A..o
    •  

      Nie dzielisz się pieniędzmi, kur jego Mac. Każdy ma swoje i tak żyjecie. Miłość swoją droga. Racjonalne myślenie swoją.

    •  

      @poprostuzyj Gdzie on napisal, że ma 700k oszczędności? Pisze o majątku, a to nie jest równoznaczne. Mój to ok 0,5 mln złotych, ale wolnych na wydanie mam aktualnie 6( ͡º ͜ʖ͡º)
      Edit: doczytałem że widzisz różnicę

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: przynajmniej wiesz teraz do czego potrzebny był jej ślub skoro nie chce przy rozdzielnosci.

    •  

      @Wolf1986: I raz w miesiącu twoja żona wykłada na dziecko, a w kolejnym ty? czy dzielicie się na pół używając paragonu i kalkulatora? czy może nie masz dzieci i tak sobie piszesz? ja pierdole xDDD
      mam nadzieje że tacy ludzie są zawsze bezdzietni

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania jeżeli to prawda to straszna cipa z ciebie

      +: pawulot
    •  

      @Wolf1986: a no tak, rozstales sie z dziewczyna bo byles zbyt dziecinny :/ zgaduje ze policzyles ja za kwiaty, co? XDD

      nic nie zmyslam, przeczytalem tylko twoj wpis

      +: maina
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Ile masz lat, że zadajesz takie głupie pytania (mam 35 lat i nie wiem po co to komentuję) xD ??
      Teza:
      Jesteś dzianym informatorem 15k, bo tych 700 tysi to ci rodzice nie dali. Nie jesteś więc głupi, może nawet jesteś inteligentnym człowiekiem.

      Wniosek:
      Jak kochasz kobietę to ..uj cię powinna obchodzić twoja kasa (UWAGA, to działa w obie strony). A nie pomyślałeś o tym, że ona się wqrwia/jest jej przykro z tego powodu, że jej nie ufasz/traktujesz jak blacharę. Naucz się w różowe paski bo zostaniesz jak pi..da na tagu #przegryw.

      Miłego dzionka kolego!

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania no ma rację xD nie opłaca jej się związek z Tobą xD

    •  

      @pawulot: to ci opowiem smutną historię, mam znajomą która ponad rok temu miała faceta, Jezu co to była za miłość, jak patrzyłem na nich to myślałem że się zjedzą, taka wieka miłość, pół roku minęło i po miłości xD

      +: A..o, rykos +3 innych
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: dobrze mirek. nie daj sie. pamietaj, ufac mozesz tylko sobie

      +: A..o
    •  

      @bedist: Bo jestem niewierzący. Ciąganie mnie po kościołach. Jak nie wieże w te bajki ;p To jest główny powód. Obecnie mam podobna sytuacje. Pracuje na kierowniczym stanowisku. Nie na powodzenie nie narzekam. Tylko jakość potencjalnych adoratorek.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: beka z wykopków
      za każdym razem gdy pojawiał się taki temat to nikomu nawet nie przyszło do głowy negować pomysłu podpisania intercyzy przed ślubem
      a tu nagle pojawia się podobny wpis z tym samym problemem (chuj z tym, czy zarzutka, czy nie) i nagle 90% ludzi wyśmiewa OP-a

      źródło: zbigniew stonoga6.jpg

    •  

      @bedist: Więcej zarabiała niż ja. Druga sprawa. Do lutego nakupiłem biletów na różne wydarzenia. Jeszcze będzie mi do lutego przypominać. Mialbyc Mayday, sylwester w Rumunii. W lutym wypad na mecz do Hiszpanii. No i stand up w Łodzi. Nie zwracam uwagi na pieniądze. Mam się razem dorabiać z partnerka. Fajne masz podejście.

    •  

      @Wolf1986: Uwierz mi, nawet jesli znajdziesz kobiete to spierdoli od ciebie jak tylko zobaczy jakim typem czlowieka jestes.
      Po drugie malzenstwo to nie tylko kosciene, ale takze cywilne, w nic wierzyc nie musisz, no ewentualnie mozesz wierzyc, ze kazda kobieta pragnie twojego siana, ktorego i tak nadzwyczaj duzo nie zarabiasz - raczej na to twoje adoratorki nie lecą.

      Bawi mnie to, kariera i sianko, intercyza tak co ta blachara mi siana nie zajebie, a jak tacy pozdychaja to caly majatek idzie do panstwa. To trzeba miec nasrane w bani :P
      Bo wiadomo, jak sie ma tak skurwiony charakter do granic mozliwosci to na dzieci nie ma szans - kazda kobieta czujac sie jak gowno, bez zaufania postrzegana przez partnera jako gorsza bo zarabia mniej spierdala od takiego czegos jak najdalej. I dobrze.

    •  

      będąc niewiele od niej starszym mam majątek o wartości 700.000

      @AnonimoweMirkoWyznania: ten hajs i tak będzie Twoim majątkiem kawalerskim. Wspólnota majątkowa i jakikolwiek majątek powstaje własnie po zawarciu związku małżeńskiego. To co do tej pory zgromadziłeś jako kawaler, pozostaje Twoje, kawalerskie.

    •  

      @Wolf1986: Nie zwracasz uwagi na pieniadze, a w pierwszym wpisie sam wspomniales - nie dzielisz sie pieniedzmi. To jak to jest - dorabiacie sie razem z partnerka, ale jesli twojej partnerce wyjatkowo braknie bo zarabia mniej, a jestescie malzenstwem to mowisz jej, ze ma wypierdalac od twojego siana? Sytuacja nawet bez dzieci jest zabawna, skoro chcesz dorabiac sie z partnerka razem, to kasa jest wspolna, chyba sam nie widzisz co piszesz bo jedno wyklucza drugie.

    •  

      @pawulot: ziomek. Majątek, a o oszczędności, to różne sprawy. Koleś może ma jakąś nieruchomość, ziemię, maszyny, kombajn wutever, cokolwiek, co składa się na tę sumę. Sporo ludzi w tym wieku na jakieś mieszkanie po rodzicach, po babci itd., które stanowi jakiś majątek.

    •  

      Zawsze wychodziłem z założenia, że w związku nie ma za bardzo znaczenia moje/twoje pieniądze - szczególnie w małżeństwie. JEDNAK jestem gorącym zwolennikiem podzielności majątkowej z dwóch powodów i o dziwo jedno nie wyklucza drugiego w przy normalnych relacjach.

      1. Brak rozdzielności majątkowej to nie tylko dzielenie się kasą ale i długami o czym zapominają ludzie. Ratuje to Twoją dupę kiedy partner popadnie w długi z różnych powodów. Sam posiadając firmę ryzykuję własnym majątkiem i nie chcę, aby moja żona brała odpowiedzialność za moje decyzje finansowe lub nawet za rzeczy na które nie mam pływu (brak płynności przez kontrahentów czy US). Poza tym ludzie się zmieniają, wpadają w nałogi i nie zawsze jesteśmy w stanie im pomóc lub temu zapobiec.
      2. Póki jest dobrze to jest dobrze. Małżeństwo ze strony prawnej to również umowa finansowa i kiedy dochodzi do rozwodu to przy tak dużym natężeniu emocji nie ma zasad i moralności. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przepisać udziały w ruchomości/nieruchomości na partnera podczas trwania małżeństwa. Intercyza może określać zasady postępowania podczas rozwodu. Sam byłem świadkiem tego przy moich rodzicach i widzę po latach jak bardzo by to ułatwiło wszystko i zaoszczędziło czasu i emocji - również dzieciom.

      Do tego można podejść na spokojnie. Intercyza to narzędzie, które powstało po to żeby z niego korzystać. Tylko, że związek OP to patologia, bo on nie ma do niej szacunku przez status społeczny/zawodowy, zaś ona stawia kasę jako część związku. Chociażby z tego powodu bym się nie hajtał.

    •  

      @Wolf1986: Swoja droga postaw sie w sytuacji z drugiej strony - gdy to ty zarabiasz mniej, bo kobiety nierzadko zarabiaja wiecej od mezczyzn. Pewnego dnia brakuje ci pieniedzy, a partnerka mowi ci, ze masz spierdalac od jej pieniedzy, a slub dopiero po intercyzie. Dalej bylbys takim samcem alfa? ;)

    •  

      @bedist: Nie podchodzę do tego tak. Pieniądze to nie wszystko. Zdrowie jest najważniejsze. Dziewczyny podchodzą różnie. Kasa i kariera to nie wszystko. Ważne jest to aby nie wracać do pustego mieszkania. Jechać z kimś na wakacje. Być razem, rozumieć się bez słów. Dużo mogę pisać. Kwiaty zawsze daje dziewczyna i nie wyliczam ;) teraz częściej kupowałem w doniczkach niż cięte.

    •  

      @Sidusoida: Dlatego wchodzac w malzenstwo pierwsza sprawa to zaufanie, nie ma sytuacji, ze jedna osoba bierze kredyt bez wiedzy drugiej - wtedy rozwod i elo. Gadanie tutaj o dlugach przez jedna osobe jest bez sensu, bo w malzenstwie to dwie osoby na takie tematy podejmuja decyzje - wspolne pieniadze, wspolne dlugi, wspolne decyzje. Na tym to polega, nie chodzi tylko o mozliwosc przytulenia siana meza/zony, ale takze wspolne kredyty i co za tym idzie długi.

    •  

      @Wolf1986: Ale sam w pierwszym wpisie pisales, ze nie dzielisz sie pieniedzmi. Sluchaj, jesli kochasz kobiete, jestes z nia dluzszy okres czasu (chyba ze ktos bierze slub po roku, wtedy jest debilem) znasz ja, wiesz ze cie kocha i to jest to, to wspolne pieniadze, wspolne decyzje i wspolne w praktyce wszystko jest w porzadku - jako facet utrzymujesz rodzine, bo pojawia sie dzieci i wtedy o rozdzielaniu pieniedzy nawet nie ma mowy, nie rozmawiamy o blacharach ktore po roku nalegaja do slubu bez intercyzy zeby sie dorobic, tylko o kobietach ktore wiedza co to milosc.

    •  

      Ziomkowie się dwa zera kliknely a wy już swirujecie xD

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: chyba kilka zer za dużo Ci się dało

    •  

      @Eredin97: niekoniecznie, majątkiem jest nawet posiadany przez OPa smartfon, wystarczy, że ma mieszkanie w większym mieście i jego majątek może już tyle wynosić
      ale i tak tfu na opa

    •  

      @bedist: A tam jest wpisane, ze dłużej są razem ? Facet ma obawy, pyta. Może to być bait lub normalne pytanie. Obecnie jestem na etapie zakupu mieszkania. A co do potencjalnej partnerki. To nie będę mówił, zobaczymy co czas przyniesie. Jak będę przez rok kredyt spalacal i się wprowadzi do mnie. To mam jej kazać się dokładać do kredytu, raczej nie. Poza tym jeżeli będzie warto, nie będzie łatwo. Wiec nasza jałowa dyskusja do niczego nie prowadzi.

      +: rykos
    •  

      @ixtras: Mój znajomek miał zaufanie do partnerki, a teraz, 7 lat po ślubie, sprzedaje dom który wybudował za SWOJE pieniądze, na SWOJEJ działce, bo pani żona znalazła sobie przyjaciela, gdy on na to wszystko zapierdalał
      XDDDD

    •  

      @Heroina340: widać ona do niego nie miała zaufania. Idąc tym tokiem rozumowania to lepiej w ogóle się nie żenić bo zawsze zostaniesz oszukany.

    •  

      700 złotych to nie jest jakiś ogromny majątek, nie wiem tylko, po co dajesz trzy miejsca po kropce (w sumie powinno być po przecinku), skoro u nas liczy się do 99 groszy.

    •  

      @Wolf1986: Tym tokiem myslenia tez doradziles blednie - OP moze byc z partnerka kilka lat, a traktuje ja jak utrzymanke i niezdare. Tego nie wiemy, wiadomo tylko ze z tego co pisze OP, jest on pizda nie facet. Zarobki nigdy nie byly i nie powinny byc wyznacznikiem dobierania partnera, a jak ktos mysli inaczej powinien zdychać w samotnosci.

    •  

      @boguchstein: W zasadzie to dla mnie nie ma znaczenia. Widzisz, ja tam jestem idealistą, takim nawet niepoprawnym. Kocham swoją szonę, mało tego, jestem jej w 150% pewien. W zasadzie to jestem bardziej pewny jej niż samego siebie( co niekoniecznie musi świadczyć o mojej słabości). Przeżyliśmy przez 10-lat naprawdę mnóstwo. I to nie tylko tych epickich uniesień, mieliśmy również problemy (ale takie wiesz, nie że kot się zrzygał na parapet). I może niedobrze, że patrzę na temat kolegi przez pryzmat swoich doświadczeń, ale kurła... Wiesz co powiedziałaby moja szona gdybym ja miał tyle kasy/majątku/oszczędności, ale przed ślubem powiedziałbym, że to wszystko jest tylko moje?? Cytuję-"Wypierdalaj" :) xD I uwierz mi, że to nie przez kasę usłyszałbym te słowa, tylko przez to, że nie jestem w stanie jej uwierzyć. Czyli inaczej- zrobiłbym jej wielką przykrość. Pozostaje pytanie, no ale dlaczego ona nie może odpuścić, mogłaby przecież zrezygnować z pieniędzy, przecież mnie kocha? Odpowiedź jest prosta, stawiając na szali moje pieniądze i jej godność byłbym co najmniej niesprawiedliwy. Po prostu, jak chce się dożyć starości u czyjegoś boku to trzeba zawsze stawiać tą drugą osobę ponad samego siebie. Inaczej te małżeństwa katolickie/prawosławne/związki formalne/nieformalne/czy tam jakiekolwiek inne do końca życia nie mają sensu.

      Oóóóóóch aaale odjechałem xD

    •  

      @ixtras: W tych czasach? No pewnie że nie warto, przynajmniej jeśli jest się facetem.

    •  

      Czekaj czekaj... Czy ja dobrze rozumiem, że jesteś w poważnym związku z osobą której nie ufasz?

      @southlander:
      e no... Cytując za "cytatowanym przez Komorowskiego", "rosyjskim przysłowiu" tj "ufać, ale sprawdzać" to może ufa i jest w poważnym związku ale chęć kontroli wygrywa... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: A..o
    •  

      uf dobrze że nie mam żadnego majątku i nie muszę się o takie rzeczy martwić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @GrzegorzPorada: masz chociaż plusa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      za każdym razem gdy pojawiał się taki temat to nikomu nawet nie przyszło do głowy negować pomysłu podpisania intercyzy przed ślubem
      a tu nagle pojawia się podobny wpis z tym samym problemem (chuj z tym, czy zarzutka, czy nie) i nagle 90% ludzi wyśmiewa OP-a

      @Pangia: podejrzane właśnie, a może celowo mu źle doradzają teraz, bo dorobił się złodziej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @pawulot oo patrzy na to chujowo i od strony majątku, ale z drugiej strony np. ja też mojej partnerce zaproponuje intercyzę i pełną rozdzielność majątkową przed ślubem, i będzie dla tego bardzo dobry powód: prowadząc firmy, mając jakieś mieszkania na wynajem kupione za kredyt ofc. Nie chciałbym aby moja luba dostała kiedyś finansowy wpierdol jak mi się coś spierdoli w kwestiach biznesowych.

      Raz w życiu jest się na fali, a raz nie. Ale to chyba logiczne zarządzanie ryzykiem jeżeli jeden partner kosi siano i przy tym dużo jednak ryzykuje, to lepiej żeby 2 połowa była zabezpieczona nie? :D

    •  

      @bedist: Nie masz czasem za mało wiadomości.
      Koleś pisze szczątkowo. A może 700 k dostał od rodziców. Pisze, ze jego niewiasta się nie rozwija. Nie podnosi kwalifikacji. Czerwona Lampa, zapala się. Bo jej koleżanki szukają, lepszego życia.
      Wystarczy, ze masz stanowisko i otwiera ci się wiele opcji.
      Była powiedziała, ze jestem dziecinny i nieogarniety. Gdzieś wyjeżdżaliśmy, wszystko sprawdzałem dwa razy aby było dobrze. W pracy mam 50 osob, pod sobą. Kobietki śmieją się ze mnie, ze taki facet jest sam. Niektóre nie wierza, ze jestem sam. Myślą, ze sobie żartuje. Wcześniejsza powiedziała, ze lubię mieć wszystko pod kontrola. Tak aby nic mnie nie zaskoczyło. Nie podobało się jej to, ze miałem parcie. Kupujemy mieszkanie. Moje i jej zarobki to 10k. Stwierdziła, ze lepiej wynająć niż kupować. Co dla mnie jest nieopłacalne i niedorzeczne. Zamiast 2k pln od firmy na wynajem mieszkania. Lepiej płacić kredyt, bo to i tak taniej wyjdzie. Z taka kasa spłacamy kredyt w 2 lata. Po roku stwierdziła, ze się to za szybko dzieje. A gdy ja już chciałem się ustabilizować i zamieszkać z nią. A nie wynajmować dwa mieszkania. To koniec...

    •  

      Raz w życiu jest się na fali, a raz nie. Ale to chyba logiczne zarządzanie ryzykiem jeżeli jeden partner kosi siano i przy tym dużo jednak ryzykuje, to lepiej żeby 2 połowa była zabezpieczona nie? :D

      @Szao: Masz rację, dlatego powinniśmy rozmawiać o takich zagrożeniach z partnerem, a nie na portalu ze śmiesznymi obrazkami.

      W tym przypadku mamy inną sytuację
      słowa opa > Ja nie chcę mieć wspólnoty bo ona w ogóle się nie rozwija zawodowo, mimo że ma prawie 30 lat to nie ma w ogóle żadnego majątku, ja będąc niewiele od niej starszym mam majątek o wartości 700.000 zł.
      Moim zdaniem może to być zarzutka.

      Wpis @pawulot zaczynający się słowami > W zasadzie to dla mnie nie ma znaczenia....
      w bardzo fajny i czytelny sposób pokazuje jak można podejść do małżeństwa.

      +: pawulot
    •  

      @powsinogaszszlaja: xD To było do > "Majątek, a o oszczędności, to różne sprawy". Poprawiłeś mi humor xD

    •  

      @kiszczak: jep, niepotrzebnie mi się przeszło na słówko oszczędności

    •  
      Prezes_roku

      0

      @Kregon: @agaciksa: On nie śpi.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: to co jej jest jej, to co jest twoje jest wasze.

    •  

      @Wolf1986: Fajne myślenie, a gdy dziewczyna/żona straci pracę i zachoruje to wyrzuci się ją na ulice ponieważ jej dalsza obecność będzie ekonomicznie nieopłacalna. Co za materialistyczne pierdolenie kuc liberałów, rzygać mi się. chcę, gdy widzę w jakim kierunku zmierza ten świat.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Ty sobie odpowiedź czy chcesz nią mieć dzieci. Bo wtedy to będzie jazda. Dla przykładu małżonka zdecyduje, że chce przerwać pracę i troszczyć się o dzieci dopóki nie osiągną wieku przedszkolengo. No do wieku 4 lat. Co wtedy? Nie będziesz jej i dzieci utrzymywał? Wtedy na pewno nie będzie się rozwijała a wręcz się uwsteczni bo po przerwie w pracy typu 4 lata na pewno jej łatwo nie będzie wrócić do pracy. Tak jak wiele osób pisało wyżej, związek to wspólnota, także majątkowa. Niemniej myśl o rozdzielności jak prowadzicie własne firmy co by zabezpieczyć przed długami małżonka też głupia nie jest. Ale to chyba nie jest Wasz przypadek.

    •  
      A..o

      +1

      @tomosano: jasne, prościej komuś ukraść niż samemu zarobić

    •  

      @tomosano: He he. Przecież jak kochasz drugiego człowieka. To chyba jesteś z nim na dobre i złe. Gdy zachoruje wtedy, trzeba przecież dbać o druga połówkę. Podnosić ja na duchu, motywować. Nowe fajne czasu. Kiedyś rzeczy się naprawiało, teraz wyrzuca na śmietnik. Tak samo z ludźmi.

    •  

      700k to ja miałem z pieniędzy komunijnych.

    •  

      Mówisz jej:

      Albo rybka, albo pipka... Mi ślub nie jest do niczego potrzebny - są agencje, są gumowe lale, zaraz sex roboty. Wybieraj!

    •  

      @Prezes_roku: w takim razie nie ma ratunku xD

    •  

      to jaki ślub Kolego? Rozumiem jakby nie miała nic, bo przez 15 lat siedziała w domu z dziećmi czy coś, ale raczej jej nie zabraniasz chodzić do pracy co nie? To nie jest kwestia majątku, podziału czy podejścia do pracy tylko po prostu to jest nieodpowiedzialna osoba, która tylko czeka się pod kogoś podczepić po tym jak przestała doić z rodziców. Zastanów się dobrze nad związkiem z nią, a co dopiero nad ślubem, bo się pakujesz na niezłą minę.

      Fala uderzeniowa od pękających dup różowych w komentarzach tutaj, już zatacza drugą rundę w koło ziemi XD

      @DulGukat: mam to szczęście, że zarabiam dość dobrze i jakiś majątek tam mam, ale wiem, że są ludzie, którzy zarabiają bardzo mało i nie mają czasu/pieniędzy, żeby się przekwalifikować, to co twoim zdaniem mają zrobić. Załóżmy, że dziewczyna OP-a zarabia 2500, 1500 płaci za jedzenie i mieszkanie, zostanie jej tysiąc. Jakiś ciuch dwieście, dentysta dwieście, manikiurzystka dwieście i zostaje ci 400 zł na koniec miesiąca - co takie osoby mają zrobić? Nie wychodzić za mąż bo są za biedne na małżeństwo? Małżeństwo przynajmniej z założenia powinno być bezgraniczną obopólną ufnością - jeśli już od początku każde z nich patrzy na siebie i swoje korzyści materialne to oczywiście średnio im to wróży. Mi ciężko sobie wyobrazić, żeby mój facet mi wyskoczył z takim tekstem (chociaż w tym przypadku to ja akurat zarabiam często 2 x więcej niż on), po prostu dałoby mi to sygnał, że facet patrzy tylko na kasę i nie jest pewny tego związku, a jak tak to jaki jest sens się głębiej angażować? No chyba, że faktycznie koleś byłby jakimś milionerem, rodzina by naciskała na rozdzielność - to rozumiem podejrzliwość. Ale 700 k opa to też nie jest nie wiadomo jaki majątek. Zainwestować można w 2-3 mieszkania i tyle, ewentualnie rozkręcić jakiś mniejszy biznes.

    •  

      SzczęściarzKtóryZawszeWiedział: Ona ma 30 lat i wie, że jej wartość na rynku matrymonialnym szybko spadnie niemal do zera. Co to dla niej oznacza? Że jesteś prawdopodobnie jej ostatnią szansą by za darmo zgarnąć tak duży majątek, bo później nie będzie w stanie "oczarować" żadnego faceta swoimi szczątkowymi wdziękami. Jeśli całe życie nic nie robiła, zapewne tak pozostanie (wysoce prawdopodobne, że poprzedni partnerzy ją utrzymywali i ona tego oczekuje w zamian za "zaszczyt" obcowania z nią).

      Polskie kobiety grają cnotki i damy przed dzianymi mężczyznami wierzącymi w "dobre kobiety", by ci myśleli, że np. seks to jest coś co się dostaje za coś, na co trzeba sobie specjalnie zasłużyć (te same polki, które dają obcokrajowcom po kilku minutach rozmowy i te same, które dają się poniżać słynnemu Klaudiuszowi stworzonemu na potrzeby pewnego eksperymentu... pozdro dla kumatych). Swoista tresura byś nie myślał, że ludzie robią to w zdrowych związkach tak po prostu, bo mają ochotę. Jeśli dodatkowo to co twoje stanie się jej to straci do ciebie cały szacunek. Bo czemu ma cię szanować jeśli tak łatwo oddałeś jej to co zdobywałeś trudem? Wtedy zacznie mówić, że boli ją głowa i zaczniesz ją irytować bo kobiety gardzą słabością.

      To nie przypadek, że początki związków są ekstra a im dalej tym gorzej. 99.99% mężczyzn myśli, że gdy się postarają to mają zaklepane i tym razem się poszczęści. Tymczasem jest na odwrót. Jeśli dasz jej znać, że nie musi się starać to ona wie, że ma cię w garści, że to ty jesteś teraz zależny od niej. Przestajesz być postrzegany jako ktoś męski (o ile kiedykolwiek dla niej byłeś). I jest to koniec. W bonusie ona dostaje twój majątek a nierzadko alimenty na siebie (na siebie, nie tylko na wasze dzieci) a ty zostajesz z długami. Czyli weź w utrzymanie "gołodupczynię", popraw jej status, daj jej luksus a potem płać bo jej się "należy". Ona wróci do matrymonialnego obiegu utrzymywana z twoich pieniędzy a ty będziesz żył od pierwszego do pierwszego, bez większej szansy na nową partnerkę.

      Dlatego się nie żeńcie. Kobiety współcześnie nawet nie muszą być zachęcane do rozwodów, bo im się to opłaca (to one inicjują 8 na 10 rozwodów). Mogą też niemal bezkarnie i bezpodstawnie oskarżać was o przemoc lub pedofilię wobec waszych dzieci by więcej zyskać w oczach wysokiego sądu.

      Otwórzcie oczy. Czytajcie porządne treści spod znaku #redpill lub nawet #mgtow. Przestańcie wierzyć w te disneyowskie baśnie i dbajcie wyłącznie o siebie, bo o was nikt nie zadba gdy wszystko się posypie.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @Synek629, @kamuuu, @moniks1501

      źródło: external-preview.redd.it

      +: D......t, konsome_panchi +10 innych
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Ujmę to tak: Jeśli wahasz się lub wręcz nie chcesz wspólnoty to moim zdaniem to nie ta jedyna osoba. Tak po prostu.

    •  

      Większość osób przed 30 które ja znam, naprawdę dobrze sobie radzi finansowo, są zupełnie niezależni od rodziców (czy bogatych czy biednych), a większość dziadków jeszcze żyje, więc mieszkania sobie sami kupują/wynajmują.

      @HarleyQuinn: gdzie ci bogaci ludzie ja się pytam? Spora grupa moich znajomych pobrała kredyty na mieszkanie i później żyje na minimum egzystencjalnym i umiera ze stresu, że jak coś się stanie to nie będą w stanie spłacać. Wielu ma problem żeby uzbierać wkład własny - jeśli nie otrzymają żadnego wsparcia finansowego ze strony rodziny. Dużo mieszka wynajmując pokoje i wcale nie żyjąc jakoś bardzo wystawnie.

    •  

      GwiezdnySeba:

      Nie wychodzić za mąż bo są za biedne na małżeństwo?

      @Bellie: kiedyś w dawnych dobrych czasach istniało takie coś jak posag, który różowe wnosiły do małżeństwa. Teraz nastąpiły czasy facetów żeniących się z gołodupcami, którzy później siedzą na ich utrzymaniu do małżeństwa wnosząc tylko przechodzoną dupę ( ͡° ʖ̯ ͡°) Zabawne, że w dzisiejszych czasach równouprawnienia różowe juz nic nie muszą, mogą tylko oczekiwać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @Synek629, @kamuuu, @moniks1501

      +: D......t, Instynkt +3 innych
    •  

      SzczęściarzKtóryZawszeWiedział:

      @AnonimoweMirkoWyznania: ale ty masz puste próżne myślenie. Jesteś takim samym pustakiem za jakiego uważasz tę dziewczynę, albo nawet i gorszym, bo zupełnie pozbawionym wyższych uczuć.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zdziwiony jesteś kurwa? majątek który zdobyłeś przed ślubem nie wchodzi do wspólnego majątku przed ślubem np. kupisz chatę przed ślubem to jest Twoja, nie musisz się nią dzielić w przypadku rozwodu, trudniej z kasą udowodnić no ale musisz ją mieć na koncie osobistym przed ślubem

    •  
      D......t

      +1

      ale wiem, że są ludzie, którzy zarabiają bardzo mało i nie mają czasu/pieniędzy, żeby się przekwalifikować, to co twoim zdaniem mają zrobić.

      @Bellie: jak to nie mają czasu ani pieniędzy? To niech znajdą i zarobią. Śmieszy mnie takie rozumowanie. Wiem, że to zabrzmi jak ze skeczu Monty Pythona Four Yorksihremen. Wyprowadziłem się z domu mając całe 800 złotych i poloneza. Rodzice mi w niczym nie pomagali, czasem wręcz odwrotnie. Zdarzało mi się pracować na dwie zmiany i jeszcze w weekend chodzić na studia. Zdarzało mi się nie jeść, nie spać, dorabiać przy odśnieżaniu dachów, malowaniu silosów, kopaniu rowów - to wszytko równocześnie z pełnoetatową pracą. Wracałem z pracy, siadałem do kompa i się uczyłem. Przez kilkanaście lat byłem nikim, śmieciem dla wielu, bez grosza, obtargany. Zdarzało mi się mieszkać wynajmując miejsce w pokoju, gdzie w całym domu mieszkało w porywach 11 osób. Przez chwilę nawet tak, że kumpel spał w dzień, a ja w nocy i na odwrót, na jednym łóżku.
      Teraz mam profesjonalną karierę, jestem specjalistą, majątku coś tam mam, z kosztami życia (typu jedzenie, paliwo, abonamenty) się po prostu nie liczę, jak mi się coś podoba (w rozsądnych granicach), to po prostu kupuję. Ale kosztowało mnie to kilkanaście lat zapierdalania. A ona biedna nie miała czasu.

      manikiurzystka dwieście i zostaje ci 400 zł na koniec miesiąca - co takie osoby mają zrobić?

      manikiurzystka 200 i 400 zł na koniec miesiąca

      czterysta złotych miesięcznie to można jakiś kurs kupić, jakieś certyfikaty porobić, nawet kurs szycia + maszyna za tysiaka i dorabiać na szyciu. A bez manicure myślę, że ze dwa lata by przeżyła.

      Co mają zrobić? Srać i drobić.

    •  

      @DulGukat: sorry, ale takie życie jakie opisujesz odbiłoby się raczej porządnie na zdrowiu szczególnie dla kobiety. Sama wylądowałam z dosyć poważnymi problemami zdrowotnymi, co skończyło się operacją - przez ciężką pracę, która skutkowała przeciążeniem i niezdrowym trybem życia. Dzisiaj bym się dwa razy zastanowiła i żyła skromniej niż tak zapierdzielać, no ale mądry Polak po szkodzie.
      Byłam ostatnio na jednodniowym kursie, taki kurs kosztował 200 zł, a ceny za miesięczny to 450 zeta, więc jakby ktoś chciał na tym dorabiać to by mu nic nie zostawało. Oczywiście można żyć z miesiąca na miesiac, ale nic nie odkładając nie będziesz np. w stanie zakupić mieszkania czy samochodu. Mam koleżankę, która pracuje często po 12 godzin, a w weekendy jedzie do niepełnosprawnej matki i jej pomaga/spędza z nią czas. Zarabia bardzo mało i nie ma jak się przekwalifikować, często wracając z ciężkiej fizycznej pracy idzie po prostu spać. Skończyła szkołę kosmetyczną - ale zarabiałaby jako kosmetyczka jeszcze mniej, a na własny biznes jej nie stać. Rozumiem, że ty dałeś radę w bardzo ciężkich warunkach, ale nie każdy umie sobie odmówić życia i rozpieszczania się np. na 10 lat.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania:

      Nie popełniaj błędu.
      Żadnych ślubów, no chyba że chcesz, to intercyza.

    •  

      Jak to ugryźć?

      @AnonimoweMirkoWyznania: Przecież to dziecinnie proste. Kop ją w dupę.

      Jak odejdzie to i tak nie miałbyś z niej pożytku. Jak zostanie, to będziesz pewny że to prawdziwa miłość.

    •  

      @Bellie: Skoro wydaje prawie 1/10 pensji na paznokcie to chyba jest coś nie tak, jak przyoszczędzi na zbędnych wydatkach to jestem pewny, że znajdzie fundusze np. na kurs językowy.

    •  

      ja po prostu nie chcę utrzymywać dorosłego i w pełni funkcjnalnego człowieka

      @AnonimoweMirkoWyznania: Chuj tam z utrzymywaniem, gorzej jak cię wyrucha na połowę majątku i sobie pójdzie do innego.

    •  

      @ol3k: kurde, to był przykład - to mogły byc kosmetyki, fryzjer czy co innego. Jakies takie wydadki co nie sa bardzo planowane itd. Dobry kurs jezykowy tez nie łatwo znalezc ;)

    •  

      kupisz chatę przed ślubem to jest Twoja

      @astri: ale jak ją będzie wynajmował to już kaska będzie wspólna, jak sprzeda chatę to też już kasa będzie wspólna

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: no to prosta sprawa nie bierz ślubu i żyjcie se dalej, ten ślub gówno daje, no może babcia jakaś ci się będzie sapała i co powinieneś się tym przejmować ?

    •  
      D......t

      +1

      sorry, ale takie życie jakie opisujesz odbiłoby się raczej porządnie na zdrowiu szczególnie dla kobiety

      @Bellie: Nie napisałem, że powinna zacząć malować silosy, tylko się chwycić roboty jakiejś i zacząć zachowywać jak odpowiedzialna dorosła osoba

      ale nie każdy umie sobie odmówić życia i rozpieszczania się np. na 10 lat.

      oczywiście, no ale to niech potem nie oczekuje cudów

    •  

      @Kokokokopytko: a jak to się rozdziela? jak później do tego dochodzą? jestem ciekaw, a jak jest z firmą? Mam firmę/pensję zaczynam zarabiać kokosy, wchodzę w ślub i zarabiam jeszcze większe kokosy, po ślubie. Czy to co zarobiłem w firmie/pracy, po ślubie już jest liczone jako ta "wspólnota"?

    •  

      Nie napisałem, że powinna zacząć malować silosy, tylko się chwycić roboty jakiejś i zacząć zachowywać jak odpowiedzialna dorosła osoba

      @DulGukat: a skąd wiesz, że nie pracuje? OP nic takiego nie napisał (o ile to nie b8). Nie wiem czy oczekiwaniem cudów jest szok po usłyszeniu o propozycji intercyzy. Takie rzeczy trzeba omawiać gdzieś na początku związku, ale wiele osób to pomija.

    •  

      @kryptomanix: tak, to co po ślubie jest wspólne. To co przed osobno, ale ty mam na myśli mieszkanie czy samochód, nie wiem jak jest z gotówką. Ale na przykład jak masz auto na leasing wzięte po ślubie to AFAIK w razie rozwodu pozostaje firmowe, czyli Twoje. Ale głowy nie dam sobie urwać.

      A prowadzenie firmy (szczególnie JDG) jest akurat argumentem za rozdzielnością, ze względu na ryzyko. W razie problemów odpowiada się całym majątkiem, więc lepiej odpowiadać majątkiem jednej osoby. Podobnie w przypadku np. budowlańca z uprawnieniami. Ale rozdzielność majątkowa można zrobić w dowolnym momencie po ślubie, więc też nie trzeba na zapas.

    •  

      SamotnyMenel: Korzystając z okazji, że jest taki temat, mam pytanie. Czy jeśli w trakcie małżeństwa odziedziczę mieszkanie po zmarłej babci, to czy w trakcie rozwodu żonie przysługuje połowa tego mieszkania?

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @Synek629, @kamuuu, @moniks1501

    •  

      @kto nie rucha ten wybrzydza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      mam majątek o wartości 700.000 zł

      @AnonimoweMirkoWyznania: ile tego majątku to zadłużenie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania:
      a mógłbyś teraz odwrócić sytuację

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: taka rozdzielność jest dobra, jak np ktoś wpadnie w długi, kary finansowe, cokolwiek.
      Ale kobiety widzą w małżeństwie tylko $$$$.
      Nic dziwnego- takie mamy prawo. Człowieku zastanów sie bo za pare lat możesz wrócić do punktu wyjścia (niezamężny), ale bez 700 tysięcy.

    •  

      @Instynkt: żona nie musi wiedzieć o wynajmie, konto bankowe na siebie, umowę na siebie, schować i nara

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: i czego debilu nie rozumiesz? Ślub to jest umowa prawna i to bardzo niekorzystna dla mężczyzny. Jeden Twój podpis i nagle 350k może być jej, to normalne że nalega na ślub. A ty jak jesteś kretynem to sie zgodzisz.

Gorące dyskusje ostatnie 12h