Wpis z mikrobloga

Siemanko Mirki. Długo się biłem z myślami aby wrzucić swój wypadek na youtube aż w końcu nadszedł ten dzień. Może będzie to dla kogoś przestrogą, jakąś nauką. Mnie to wydarzenie nauczyło bardzo dużo. Mianowicie, jakbym zajebiście nie jeździł i jakbym nie ogarniał sprzętu to na drodze może wydarzyć się coś, co może zmieść mnie z planszy i na co nie będę miał żadnego wpływu.
No i oczywiście to, że teraz ograniczenia prędkości mają dla mnie jeszcze więcej sensu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Strach pomyśleć co by było gdybym jechał te 70-80km/h co przecież jest praktycznie codziennością na polskich drogach w terenie zabudowanym.
Więcej info w opisie filmu.
Z fartem!
#motocykle #polskiedrogi
NajwyzszaFormaSztuki - Siemanko Mirki. Długo się biłem z myślami aby wrzucić swój wyp...
  • 109
  • Odpowiedz
Chłopie, z całym szacunkiem, ale o czym Ty myślałeś? Tam nawet próby hamowania nie było, wjechałeś jak dzik w maliny.
  • Odpowiedz
Chłopie, z całym szacunkiem, ale o czym Ty myślałeś?


@Bachal: nie wiem o co ci chodzi. Zachował się standardowo jak na kierowcę z kamerą przystało i rozpedzony wjechał prosto w przeszkodę.nie po to ma kamerke aby nic nie nagrać. Zresztą gdyby się wywalił to jak udowodni że ktoś na nim wymusił? Musiałby miec jakieś urządzenie do rejestracji obrazu, czy coś. Oh zaraz.
Swoją drogą uwarzajcie tam na siebie mirki i pamiętajcie
  • Odpowiedz
@szczemat: Mnogie złamanie nadgarstka, w tym kość łódeczkowata która została zespolona śrubą, uszkodzenie więzadła łódkowato-księżycowatego, złamana kość promieniowa. Liczne siniaki i rany. Stłuczone jądra.
@efeeem: Jechałem koło 60.
@CheckEngine: Jakbym jechał wolniej to też bym go ominął ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Bachal: Oczywiście że hamowałem, widać nawet bujnięcie kierownicy jak opona na chwilę straciła przyczepność. Jak włączysz głośniki to usłyszysz również że obroty silnika
  • Odpowiedz
Tam nawet próby hamowania nie było, wjechałeś jak dzik w maliny.


@Bachal: Mniej więcej od połowy przejścia dla pieszych przecież hamuje. Widać, że wozi mu kierownicę, słychać jak zostały zdławione obroty silnika - nie każdy wali obydwie klamki jednocześnie przy awaryjnym hamowaniu. Wręcz ludzie, którzy uczyli się jeździć na moto bez ABS-u, ze sprzęgłem czekają do samego końca, o ile w ogóle w takiej sytuacji o nim myślą.
  • Odpowiedz
Zapytam tylko - nie widziałeś go? Byłeś zamyślony/zapatrzony?


@BratProgramisty: Przecież zaczął hamować zaraz, jak tylko skończyły się barierki i masa innego gówna na środku drogi, czyli przypuszczam, w momencie, w którym cokolwiek zauważył.
  • Odpowiedz
@Glenroy: Mi bardziej chodzi o to, że za wiele tu tego hamowania nie było, ja mimo młodego stażu na takie skrzyzowania wjezdzam zawsze uwaznie sie rozglądająć i będąc w pogotowiu do wduszania klamek (tu fakt, mam ABS, mogę walić opór). Wiem, łatwo pisać z fotela, ale moim zdaniem dałoby się uniknąć przynajmniej złamanej ręki, albo i wypadku.
  • Odpowiedz
takbylo.jpg. Wypok w pełnej krasie.


@NajwyzszaFormaSztuki: Dlatego nie ma sensu wrzucanie czegoś do sieci, ani na wykop, ani na jakieś śmieszne grupy facebookowe, czy inne fora. Zawsze znajdziesz masę specjalistów, którzy wszystko widzą, wszystko by ogarnęli, bo siedzą przed monitorem i mogą sobie podywagować. A w rzeczywistości skończyli by tak samo, albo by jeszcze położyli moto, bo tak bezpieczniej ;).
  • Odpowiedz
@Bachal: Wierz mi, że hamowałem tyle ile mogłem. Też zazwyczaj przed skrzyżowaniami zwalniałem, gotowy do hamowania. Tutaj chyba po prostu zjadła mnie rutyna na trasie praca - dom.
@Glenroy: Ano. Już mi tu jeden policzył prędkość do dziesiątej części kilometra i dystans który przebyłem co do metra.
  • Odpowiedz
Mi bardziej chodzi o to, że za wiele tu tego hamowania nie było


@Bachal: Ponad 2 sekundy, jak na awaryjne hamowanie, to już całkiem sporo.

ja mimo młodego stażu na takie skrzyzowania wjezdzam zawsze uwaznie sie rozglądająć i będąc w pogotowiu do wduszania klamek (tu fakt, mam ABS, mogę walić opór).


@Bachal: Ale nigdy, przenigdy nie zdarzyło Ci się oderwać wzroku, to na sygnalizator, to na prędkościomierz, albo na jakąś
  • Odpowiedz
Tam nawet próby hamowania nie było, wjechałeś jak dzik w maliny.


@Bachal: Była, była.

Od czasu kiedy na przejściu słychać że hamowanie się rozpoczyna, do uderzenia minęło 1.43s kiedy wyraźnie wytraca prędkość.

Tylko po pierwsze motocykl hamuje słabiej niż samochód, zwłaszcza w pierwszej fazie gdzie w samochodzie można pewnie cisnąć hamulec do oporu, a na motocyklu trzeba się "pomacać" z przyczepnością.

No a w czasie takich 1.43s przy założeniu średniego opóźnienia
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Glenroy: o bracie, żeś się rozpisał. Nie wiem czy bym wyhamował, mam ABS więc bym #!$%@? w opór, jeżdżę od roku, więc mało miałem tego typu sytuacji. Wyraziłem stwierdzenie, że przy filmiku bez głosu wyglądało to na atak paniki
  • Odpowiedz