Aktywne Wpisy

Lolenson1888 +92
PannaBezSpiny +49
On jeszcze śpi. Jeszcze nie wie że ma obiad do zrobienia . zostawiłam instrukcję.
źródło: temp_file6029805897712446631
PobierzSkopiuj link
Skopiuj link
źródło: temp_file6029805897712446631
PobierzWykop.pl
Tytuł: Mroczna materia
Autor: Blake Crouch
Gatunek: science fiction, thriller, horror
Tłumacz: Paweł Wieczorek
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆
Moja kolejna książka autora po trylogii Wayward Pines, która porusza temat czasoprzestrzeni i teorii, której wymienienie byłoby ogromnym spojlerem, więc o niej nie wspomnę.
Nasz główny bohater Jason jest fizykiem, ma żonę, syna i wiedzie spokojne szczęśliwe życie. Pewnego dnia dostaje zaproszenie od kolegi ze studiów, na wspólne oblewanie nagrody w dziedzinie fizyki, jaka właśnie została mu przyznana. Jason z początku nie chce iść, bo wie, że gdyby nie poświęcił się życiu rodzinnemu, ta nagroda z pewnością należałaby się jemu, a nie jego koledze i jest o to zazdrosny. Żona jednak namawia go, by poszedł na chwilę wrócił i tak właśnie robi. Gdy wraca już do domu zostaje napadnięty i porwany. Człowiek w masce gejszy każe mu się zawieźć do opuszczonej fabryki/elektrowni i tam pozbawia go przytomności. Jason budzi się w laboratorium, gdzie poddawany jest szeregom testów i rozmów z lekarzami i psychologiem. Zdaje się, że wszyscy go znają, ale on ich nie, nie wie gdzie jest, kim oni są i kim on jest. Podobny motyw pojawił się w poprzednich książkach autora - serii Wayward Pines.
Więcej fabuły nie zdradzę, bo trudno tu o pominięcie spojlerów.
Książka dość nietypowa i łącząca wiele gatunków, od thrillera, przez elementy horroru, po science fiction, książki naukowe, aż do romansu. Natomiast każdy z tych gatunków pojawia się w odpowiednim momencie, a te przejścia nie męczą czytelnika.
Pomysł na książkę był świetny, natomiast wykonanie jak to u tego autora, już niestety gorsze. Momentami miałem wrażenie, że autor podczas pisania miał tylko pomysł na początek, przejście do meritum i scenę końcową, a cała reszta jest jedną wielką improwizacją. Szkoda, bo książka jest wciągająca i gdyby kilka rodziałów napisać trochę inaczej to byłaby to świetna książka. Zobaczymy jak będzie w przypadku "Rekursji".
@rassvet Dzięki za przypomnienie mi tego autora
Wpis dodany za pomocą tego skryptu
92/100
#bookmeter #czytajzwykopem #legimi
źródło: comment_1629661017AWgfIqp7IYgk8COMkispM9.jpg
Pobierz