Aktywne Wpisy

Lolenson1888 +261
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

R2D2_z_Sosnowca +251
źródło: Zdjęcie z biblioteki
PobierzSkopiuj link
Skopiuj link

źródło: Zdjęcie z biblioteki
PobierzWykop.pl
I znów trafił mi się przejazd z misją: tym razem miałem robić za kuriera i dostarczyć bagaże do ośrodka pod Strzelinem. Sakwy wypchane po brzegi, z 15 kg dodatkowego obciążenia dało się we znaki - teraz rozumiem, szacun, Panie @PanBulibu :) Początkowo planowałem podejść do zadania logistycznie i pojechać w miarę prosto do celu, zrzucić balast i wrócić krajoznawczo, ale rozkład wolnego czasu przecząco pokręcił głową i z drwiącym uśmiechem kazał odwrócić trasę. Ostatecznie może i miał trochę racji, bo z docelowego miejsca wyruszyłem później, niż zakładałem i w pierwotnej wersji raczej odpuściłbym już większe zwiedzanie, ale moje nienawykłe do wertykalnych różnorodności kopyta nie były zachwycone takim obrotem sprawy. Żołądek też dość szybko dał znać, że nastąpiła jakaś aberracja, bo w okolicy 65. km dostałem wyraźny sygnał, że albo jemy teraz, albo sobie nie pojeździmy. Cóż, lekcja do zapamiętania: większa masa wymaga więcej siły, a większa siła oznacza wyższe zapotrzebowanie energetyczne. Dziwne :)
Dojazd do Godzikowic był całkiem sympatyczny, ja tam lubię te południowe klimaty. Dalsza droga do Grodkowa okazała się dość szybką i ruchliwą jednopasmówką, ale za to z dużym, wydzielonym poboczem. Jechało się komfortowo, choć prawie 20 km prostej to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej - świetne miejsce do wykręcania vmax, ale poza tym nuda straszna. Odbicie na zachód stanowiło piękną metaforę naszego narodowego dążenia w tym kierunku - cel szczytny, ale droga wyboista, ciągle pod górę i z wiatrem po oczach... Jakością nawierzchni te okolice mogą śmiało konkurować z oleśnickimi dziurawcami. Między Przewornem a Romanowem zaczęło się robić poważnie pod górkę, w ruch musiał pójść dawno nieużywany, środkowy talerz :) Były chwile zwątpienia, ale na szczęście obyło się bez pchania. Z Białego Kościoła do Strzelina znów było ruchliwie, choć tu już niestety bez pobocza; droga 395 ogólnie jest średnim pomysłem na rowerowe wojaże. A dalej już poleciałem standardem, klnąc pod nosem na #wmordewind i zaklinając ciemnoszare niebo, żeby wstrzymało się jeszcze chwilę z opadami. Ostatecznie udało się nie zmoknąć, ale przy takim zaduchu i wilgotności i tak się czułem jak po prysznicu, ubranie nawet odrobinę nie chciało podeschnąć. Jesień idzie, nie ma na to rady...
#rowerowyrownik #rower #rowerowywroclaw #ruszwroclaw #100km
Skrypt | Statystyki
źródło: comment_1661936342tmywNMxYlZCyy8DZYiWXLE.jpg
Pobierzźródło: comment_16619364266A5yyuWOJjq443OZplYqia.jpg
Pobierz