Wpis z mikrobloga

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 40
844 576 + 157 = 844 733

Pogoda dopisała, nogi dały radę, trasa wyszła bardzo sypatyczna, tylko podstawowa rzecz do zapamiętania: nigdy więcej butów z miękką podeszwą, tym bardziej na dłuższe trasy. Myślałem, że będzie chłodniej i odpuściłem rowerowe dziurawce, złapałem, co było pod ręką i cierpiałem całą drogę. Dzisiaj czuję, jakbym chodził po progach zwalniających, stopy do wymiany :) Odebrało to prawie całą radochę z wypadu, a mogło być tak pięknie... Z drugiej strony rozpinane wywietrzniki pod pachami w rowerowej kurtce to rewelacyjna sprawa, chwała amerykańskim naukowcom!

Na trasie zaliczyłem chyba wszelkie możliwe rodzaje nawierzchni: asfalty gładkie jak ścieżki kariery partyjniaków i dziurawe jak ustalenia komisji smoleńskiej, bruki, w których można by się zakochać i stracić zęby, polne koleiny i leśne grzybostrady, delikatne szutry i kamieniste wyboje, piachy, błota, wielkie kałuże - różnorodność, której sam Netflix by pozazdrościł. Było trochę pagórków, trochę szybszych dróg, ale ogólnie w stylu, który bardzo lubię. Szczególnie wyjazd przez Żerniki do Żar przypadł mi do gustu, jeżeli da się tam jeszcze jakoś sensownie pojechać na północ w kierunku Brzeziny (Kresową?), to będzie fajna alternatywa do oklepanej Królewieckiej i Głównej.

iGS520 sprawdza się świetnie - ma kilka niedociągnięć i upierdliwości, ale na trasie działa, jak powinien. W pierwszej połowie wycieczki wpadło mi sporo leśnych odcinków, nie zauważyłem na nich żadnych problemów z nawigacją. Nie wiem, czy to skutek aktualizacji androidowej aplikacji z ostatnich dni, czy może plan trasy był jakiś akuratniejszy, ale tajemnicze strzałki kierunkowe tym razem jakby miały trochę więcej sensu. Kilkukrotnie pojawiły się faktycznie przed zwrotem na trasie, choć raz cyferki odliczały lewoskręt do punktu na prostej drodze z lekkim łukiem w prawo... Rozumem nie ogarniesz :) Zauważyłem jednak rzecz, która wcześniej mi umknęła - komórkowa aplikacja zupełnie nie działa bez dostępu do sieci. Nie skorzystasz z mapy, nie podejrzysz nabitych statystyk, nie zaimportujesz nowego gpx, tabula rasa. Pan Chińczyk najwyraźniej musi na bieżąco wiedzieć, gdzie sikasz po drodze... Koło 110 km padło zasilanie, w ogólnych statystykach mam najazd 431 km i trochę ponad 18 h samej jazdy (z czego pewnie połowa z podświetleniem), czyli deklarowane na pudełku 25 h działania raczej się potwierdza - not great, not terrible. Nie wiem tylko, skąd info o 45 h na stronie producenta, może wypuścili nowszą wersję z pojemniejszym akumulatorem? Albo tradycyjnie podają "up to" w trybie stand-by :) Awaryjne przełączenie na komórkę potwierdziło słuszność tego zakupu, nie da się ukryć, że jest to wygodny gadżet - ale póki co urządzenia tego typu mają imho grubo przesadzone ceny i cebulans wariuje. Na szczęście są mniej nośne marki i okazje :)

#rowerowyrownik #rower #rowerowywroclaw #ruszwroclaw #100km

Skrypt | Statystyki
DwaNiedzwiedzie - 844 576 + 157 = 844 733

Pogoda dopisała, nogi dały radę, trasa wys...

źródło: comment_1664189423czOsYpWzeNyj4q0ZyNQNt6.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach