@heterodewiant44: bo zostałeś wychowany w poczuciu wstydu do ciała. nie wszyscy są tak wychowani i wychowują swoje dzieci. szanuję że ktoś tak robi bo nie ma w tym niczego złego, wiedzieć jak funkcjonuje całe życie wokół nas.
@ShpxLbh niektórych rzeczy nie trzeba pokazywać. Jeśli chce nauczyć moje dzieci obsługi nocnika to powinien zabierać je ze sobą do łazienki i pokazywać jak kał opuszcza mój odbyt? No nie, są pewne granice dobrego smaku.
Czy to oby nie za dużo aby obarczać tym umysł tak małego dziecka? Przeciez ta dziewczynka zapamięta ten widok do końca życia, zakoduje zwiazane z tym emocje i zagnieździ w swej podświadomości lęk przed posiadaniem dzieci. Miało być nowocześnie i postępowo, a jest trauma do końca życia.
@heterodewiant44: W sumie w------e w to czy to prawda czy to nie prawda. Problem mam z tym, że wszystko w twoim opisie a
@Anty_Chryst niekoniecznie, przed porodem podaje się kobietom środek na wypróżnienie jeszcze w pokoju, aby pozniej nie zrobiły kupki w trakcie parcia już na sali porodowej, worek owodniowy pęka jeszcze zazwyczaj w domu i nie pamiętam aby miał jakiś kolor, to chyba jakaś mętna ciecz. W trakcie akcji może pojawić się trochę krwi, łożysko wydostaje się później.
@heterodewiant44: po jednej fotce już wszystko wiesz xd Zakładam, że rodzice przygotowywali ja wcześniej, a poród domowy, w tym poród w wodzie może być spokojnym i intymnym przeżyciem, zawłaszcza dla kobiety, która nie rodzi pierwszy raz. To nie musi wyglądać tak jak w szpitalu, gdzie rodzenie jest stricte zmedykalizowane, kobieta doświadcza dużo bólu, choćby rodząc na leżąco. Imo, kwestia przygotowania, więzi, stworzonego nastroju. To ze ty sobie tego nie wyobrażasz,
@heterodewiant44: dla ciebie był to szok, bo tak to interpretowales, wiec byłeś zaszkowany. Dziecko będzie bardziej zaciekawione, jeśli stworzy się mu do tego warunki, zapewni bezpieczenstwo. Rodzice mogą go w tym wspierać. Poród domowy może być spokojny, czuły, emocjonalny, tym bardziej że kobieta rodzi już kolejny raz, wie co się dzieje z jej ciałem, poród postępuje szybciej u wielorodki. To nie musi być wrzask, krew, strach, jak często w szpitalu
@heterodewiant44: ale Ty w ogóle masz jakieś podstawy, np. kierunkowe wykształcenie z zakresu psychologii lub psychaitrii dziecięcej, które upowazniałoby Cię to orzekania ex cathedra co będzie, a co nie będzie traumą dla małego dziecka? Bo coś czuję, że nie masz, tylko sobie chłopski rozumek odpaliłeś.
@heterodewiant44 uważam podobnie, pewnych rzeczy należy dzieciom oszczędzić. Można tłumaczyć ale to są nierozwinięte osoby i nie masz pewności jak zareagują.
Trafiło i na mnie: będąc ostatnio na morzem trafiłem na obsługę z GEN Z. Ja- poproszę gofra z cukrem pudrem. GenZ pozbawionym życia głosem- nie ma Ja- czyli nie ma gofrów, dobra to coś innego GenZ- są Ja-są gofry? GenZ-tak
@heterodewiant44: W sumie w------e w to czy to prawda czy to nie prawda. Problem mam z tym, że wszystko w twoim opisie a
@Kryspin013: aha, gdyby taki poród z udziałem dzieci był katolickim zwyczajem, tobyście jęczeli, że to barbarzyński i okrutny zwyczaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Ponury_Dewiant: nie, ale dobry fikołek. Próbuj dalej.
PS, mam dziwne wrażenie, że wcale nie jesteś różowym paskiem
Komentarz usunięty przez autora Wpisu