@mirko_anonim: Imo większy przegryw to koleś około 40, dzieciaty z jędzą zamiast żony, który wie, że rozwód r------e jego majątek na alimenty dla starej, na dzieci. Zazdrości wtedy takim 25+ singlom, którzy nie mają takiego garba na plecach
@kuroszczur: z punktu widzenia natury to ten osobnik osiągnął sukces reprodukcyjny, czyli jest wygrywem. Z punktu widzenia mojego to on przeżył młodość poznajac co to miłość (planował z nią życie), ma jakieś fajne wspomnienia, ma dzieci które chyba (bo nie mam) kocha się bezwarunkowo i przez to też ma po co i dla kogo żyć. Czyli nadal jest wygrywem. Jego sytuacja jest o niebo lepsza od piwniczaka 25+l nigdy za
@Ksut_Melodi: ale stan faktyczny jest taki że to ten rozwodnik jest bardziej w czarnej dupie a te wspomnienia z tą Karyną z którą się rozwodzi i sępi alimenty są teraz jego przekleństwem. Zazdrościć to można jedynie kolesiom którzy poznali swoje szare myszki w lo czy na studiach i sobie tak żyją razem.
@De_Fault: komentarz wyżej najlepiej Ci odpowiada, więc ja nic nie dodaję
@Ksut_Melodi: nic nie odpowiada, oprócz tego, że ewidentnie nigdy nie byłeś w związku z inną osobą i piszesz brednie, któe z blaku laku można tylko nazwać "bluepillem"
@mirko_anonim: nieoszukujmy się. Facet co do 30 nie trzymał za rękę to taki sam przegryw jak facet po 40 który uskutecznia gehennę bo tak ma być. Ludzie mało potrafią nowego wymyśleć w temacie związków. Jeszcze niedawno była to dosłownie cywilna umowa przejęcia mienia ze wszystkimi "gratisami. To jedynie ostatnio (na wykończeniu) trwa eksperyment że może w inny sposób to funkcjonować. Ja każdemu przegrywowi życzę znalezienia kobiety - to nie jest
@Dominix2d: no to teraz wyjaśnij konflikt moralny w podejściu do jego dzieci. Będziesz je traktował tak jak każdego innego człowieka, czyli z podstawowym szacunkiem i poszanowaniem jego godności? Jeśli tak to znaczy, że seba wygrywa z punktu widzenia natury bo ogrywa Cię ludzkim systemem moralnym i zasadami które obszedł. Jeśli nie to obracasz przeciwko sobie ludzi, którzy nie uszanują, że masz podejście do drugiej osoby jak do narzędzie, zbędnej rzeczy
Z punktu widzenia mojego to on przeżył młodość poznajac co to miłość (planował z nią życie), ma jakieś fajne wspomnienia, ma dzieci które chyba (bo nie mam) kocha się bezwarunkowo i przez to też ma po co i dla kogo żyć. Czyli nadal jest wygrywem. Jego sytuacja jest o niebo lepsza od piwniczaka 25+l nigdy za
@Ksut_Melodi: nic nie odpowiada, oprócz tego, że ewidentnie nigdy nie byłeś w związku z inną osobą i piszesz brednie, któe z blaku laku można tylko nazwać "bluepillem"
Mimo, że nie należę do tagu to mam w sobie coś z przegrywa.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Jailer