Jej myślnie jest emocjonalne a twoje racjonalne o mieszkaniu w Warszawie. Obetnij wydatki i pokaż jej jakbyście żyli będąc w Warszawie przy tych samych zarobkach waszych.
wynajem mieszkania wraz z miejscem parkingowym w centrum Wawy to by nas wyszło co najmniej 3000zł.
@mirko_anonim: wczoraj salon w mieszkaniu prl, 4 pokojowym wynajalem za 1600.
W centrum Warszawy za 3k ciężko kawalerke znaleźć. Miejsce parkingowe może przy żelaznej bramie (opór prl) było by w cenie jak właściciel frajer, jak nie to też 300-400 zł. (Sam czynsz do spółdzielni za takie miejsce to około 160zl)
@programista15cm: mnie fascynuje to dążenie ludu napływowego żeby za wszelką cene mieszkać w ścisłym centrum. To jakieś lęki separacyjne żeby nie mieszkać poza zasięgiem wzroku sołtysa? Jakie korzyści to za sobą niesie? Dla mnie śródmieście, powiśle, muranów, wola, stary mokotów czy ochota przy zawiszy to ogólnie słabe miejsca do życia - głośno, śmierdzi, korki. Co takiego jest w centrum czego nie ma w okolicy gdzie da się oddychać? Kluby na
@mirko_anonim To jej powiedz to samo, co napisałeś tutaj. ¯_(ツ)/¯ Rynek mieszkaniowy w Wawie jest w tym momencie koszmarny_, 3k to lekko może być kawalerka. Poszukaj ogłoszeń z wynajmem i jej pokaż ile będziecie płacić i ile jej z pensji zostanie po samym opłaceniu mieszkania.
@mirko_anonim: abstrahując już od sytuacji z przeprowadzką, ale jeśli pracujesz w branży, gdzie jest kilka stanowisk na całą Polskę i zarabiasz 5600zł netto, to ja bym się zastanowił nad swoją przyszłością wpierw, bo dziewczyna (co zaskakujące) może mieć rację, żebyś poszukał lepiej płatnej pracy
@mirko_anonim: a nie lepiej od czasu do czasu po prostu zrobić sobie wyjazd do Warszawy, a pracować tak jak wcześniej? Prawie 10k na dwie osoby na małe miasto, to nie jest chyba tak najgorzej. Ogólnie duże miasto jest fajne, ale na co dzień chyba potrafi w------ć. Sam mieszkam w takim mieście 50k mieszkańców i do pracy mam 10 minut autem, wszędzie mogę dojechać na rowerze, albo autem w parę minut,
@mirko_anonim: no ty masz poszukać nowej, lepiej płatnej pracy żeby zasponsorować jej pomysł na upgrade życia, bo w takim powiatowym to nie ma co na insta i tiktoka wrzucić, pokolenie dużych dzieci.
Co jest z tymi laskami że je ciągnie do największych miast?
@mirko_anonim: pewnie to, że sredni bolec z tindera lepiej zarabia, więc też lepiej wygląda. W Warszawie ludzie co trzy tygodnie chodzą do barbera za 180zl i to ich nie boli.
słabe miejsca do życia - głośno, śmierdzi, korki. Co takiego jest w centrum czego nie ma w okolicy gdzie da się
Jej myślnie jest emocjonalne a twoje racjonalne o mieszkaniu w Warszawie. Obetnij wydatki i pokaż jej jakbyście żyli będąc w Warszawie przy tych samych zarobkach waszych.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
@mirko_anonim: wczoraj salon w mieszkaniu prl, 4 pokojowym wynajalem za 1600.
W centrum Warszawy za 3k ciężko kawalerke znaleźć. Miejsce parkingowe może przy żelaznej bramie (opór prl) było by w cenie jak właściciel frajer, jak nie to też 300-400 zł. (Sam czynsz do spółdzielni za takie miejsce to około 160zl)
Oboje jesteście siebie warci
@mirko_anonim: czytajcie te bejty przed kliknięciem "wyślij" chociaż.
Tendencja że ambitniejsi ludzie idą ze wsi do miasta ma jakieś 4000 lat.
@thorgoth: Czytaj ze zrozumieniem. Ona by chciała żebym zmienił pracę na
Rynek mieszkaniowy w Wawie jest w tym momencie koszmarny_, 3k to lekko może być kawalerka. Poszukaj ogłoszeń z wynajmem i jej pokaż ile będziecie płacić i ile jej z pensji zostanie po samym opłaceniu mieszkania.
W warszawie i tak pójdzie do innego, a ty zostaniesz i z rozwalonym związkiem, i z rozwaloną karierą.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
2 razy tyle za mieszkanie będziecie płacić
@mirko_anonim: raczej bliżej 6000, chyba, że szukasz ciemnej kawalerki
@mirko_anonim: wiochy są nudne. Miasto do 200k to wiocha :)
@thorgoth: kluby, knajpy, uczelnie.
Mej rady wysłuchaj
Mój przyjacielu
Żony nie szukaj
Po prostu
@mirko_anonim: pewnie to, że sredni bolec z tindera lepiej zarabia, więc też lepiej wygląda. W Warszawie ludzie co trzy tygodnie chodzą do barbera za 180zl i to ich nie boli.