@mirko_anonim co za bzdura, oczywiście że jeśli dziecko będzie chore to aborcja i zrobicie drugie i będziecie szczęśliwi. Jeśli nie to czeka was życie w męczarni przez które wasza miłość wygaśnie bardzo szybko no i męczarnia dla dziecka. Myśl o sobie i o swojej kobiecie a nie o dziecku, ktorego jeszcze nie widziałeś na oczy.
@mirko_anonim: ja sam bym się raczej nie zdecydował i szukał opcji aborcyjnej lub nawet za granicą. Takie dziecko rozpieprza całkowicie życie całej rodziny i rodzeństwa
@Reichsmarschall: a facet na zmianę ma w sobie dziecko? Jeżeli tak to nie mam nic przeciw żeby też mógł podjąć tą decyzję. Nawet nie wiedziałem że aż tak medycyna do przodu poszła że się tak da ;)
@Jamniki2: to nie jest takie proste, z perspektywy wykopka w piwnicy wiadomo że decyzja jest oczywista ale kiedy to się dzieje Tobie to masz inne przemyślenia. Osobiście też bym przekonywał partnerkę żeby dokonała aborcji, ale decyzja należy do niej.
@mirko_anonim: każdy ma swoją moralność i mówienie innym że twoja moralność jest najnormalniejsza to idiotyzm, zwlasza osobom w takiej sytuacji. Twoja wypowiedź powinna się zakończyć na "ja bym zrobiła tak" A nie guilttripowac OPa w kwestiach najpoważniejszych życiowych decyzji.
@mirko_anonim pamiętaj że dzieci z domem często są bardzo silne i agresywne, a chłopcy gwałcą swoje matki. Odejdziesz od niej prędzej czy później bo tego nie wytrzymasz psychicznie, to początek końca waszego związku.
Anonim (nie OP): Tak, dziękuję anonimowi za przypomnienie, jeszcze kwestia rodzeństwa - piękny przekaz dla pozostałej dwójki od rodziców - "Kochamy was bo urodziłyście się zdrowe i pasujecie do naszej wizji szczęśliwej rodziny, w której każdy jest ładny, zdrowy i wykształcony. Macie szczęście, że nie trafiły się wam żadne niepełnosprawności, bo niepełnosprawne dzieci w naszej rodzinie są rozrywane szczypcami i trafiają do wora na odpady medyczne". Nie wolno zabijać. Człowiek nigdy
Nawet nie wiedziałem że aż tak medycyna do przodu poszła że się tak da ;)
Osobiście też bym przekonywał partnerkę żeby dokonała aborcji, ale decyzja należy do niej.
Twoja wypowiedź powinna się zakończyć na "ja bym zrobiła tak"
A nie guilttripowac OPa w kwestiach najpoważniejszych życiowych decyzji.
Porucham za nas dwóch ;) ;) ;)
Ile żona ma lat? Były jakieś problemy z zachodzeniem w ciążę?
@xdTM: To jej dziecko, czy jednak wspólne?
@xdTM: No to zajebista jest ta wasza instytucja małżeństwa, byle w-----ć faceta. XD
@mirko_anonim: Niestety m.in. z mojej kieszeni, choć ja się nie zdecydowałem nawet na kota.