Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim co za bzdura, oczywiście że jeśli dziecko będzie chore to aborcja i zrobicie drugie i będziecie szczęśliwi. Jeśli nie to czeka was życie w męczarni przez które wasza miłość wygaśnie bardzo szybko no i męczarnia dla dziecka. Myśl o sobie i o swojej kobiecie a nie o dziecku, ktorego jeszcze nie widziałeś na oczy.
  • Odpowiedz
@Jamniki2: to nie jest takie proste, z perspektywy wykopka w piwnicy wiadomo że decyzja jest oczywista ale kiedy to się dzieje Tobie to masz inne przemyślenia.
Osobiście też bym przekonywał partnerkę żeby dokonała aborcji, ale decyzja należy do niej.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): @Rudz1elec: Nie wiem co bym zrobiła, łatwo teoretyzować stojąc z boku. Być może przerosłoby mnie to i oddałabym dziecko do adopcji albo jakiegoś ośrodka. Ale wiem z całą pewnością, że nie zdecydowałabym się na aborcję. To dziecko już się poczęło, już żyje, oddycha, bije mu serduszko. To Twoje dziecko, nawet jeśli rzeczywiście jest chore... "Aborcja" to bardzo ładna nazwa na uśmiercenie żyjącego człowieka... Zobacz jak ta
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: każdy ma swoją moralność i mówienie innym że twoja moralność jest najnormalniejsza to idiotyzm, zwlasza osobom w takiej sytuacji.
Twoja wypowiedź powinna się zakończyć na "ja bym zrobiła tak"
A nie guilttripowac OPa w kwestiach najpoważniejszych życiowych decyzji.
  • Odpowiedz
@Reichsmarschall: a facet na zmianę ma w sobie dziecko? Jeżeli tak to nie mam nic przeciw żeby też mógł podjąć tą decyzję.
Nawet nie wiedziałem że aż tak medycyna do przodu poszła że się tak da ;)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mimo że jestem przeciwnikiem aborcji to do niej namawiam, zespół Downa z opisu to początek problemów które to dziecko będzie miało. Przykre to jest ale niestety natura daje wyraźne sygnały aby nie rozpoczynać ciężkiego żywota.
  • Odpowiedz