Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Moja różowa ciągle porównuje mnie do innych. Najlepsze jest to że robi z panienke s logiki, bo wybiera tylko pojedyncze dobre cechy u każdego z innych niebieskich. Nie wie, że istnieje zawsze drugie dno. Porównuje mnie do szwagra, kolegi, jakiegoś wujka. Niby na początku to zlewalem, ale z biegiem czasu uświadamiam sobie że to nie jest zdrowa sytuacja i wchodzi mi na banie że tak naprawdę nie jestem tym kimś z kim chciała by być. O ciągłych pretensjach już nie wspomnę.

#logikarozowychpaskow #zwiazki


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 0
rozważny-sojusznik-3:

wchodzi mi na banie że tak naprawdę nie jestem tym kimś z kim chciała by być. O ciągłych pretensjach już nie wspomnę.


Bo nie jesteś. Cokolwiek dla niej zrobisz, będzie źle.
  • Odpowiedz
O ciągłych pretensjach już nie wspomnę.

@mirko_anonim a warto bo 4 jeźdźcy apokalipsy związku (wg Johna Gottmana): krytykanctwo, pogarda, defensywność, obojętność.
Myślę że warto poczytać.
  • Odpowiedz
z biegiem czasu uświadamiam sobie że to nie jest zdrowa sytuacja i wchodzi mi na banie że tak naprawdę nie jestem tym kimś z kim chciała by być


@mirko_anonim: no niestety toksyk.
Jak jej mamusia się zachowuje?
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
sumienny-fenomen-39: @lexico jej matka jest strasznie odpaloną osobą. Bez szacunku odnosi się do jej ojca, w towarzystwie nie ma ogródek żeby powiedzieć ,,Co ty pie******?", albo podważać jego zdanie na każdym kroku. Zawsze musi być tak jak na chce i to ona nosi spodnie w domu.


· Akcje: Odpowiedz
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
inspirujący-badacz-41: @lexico to co piszesz ma dużo sensu.

Ciekawi mnie tylko czy taką ogólna konsekwencją i byciem stanowczym jestem w stanie się temu przeciwstawić raz a konkretnie, czy będzie mnie całe życie sabotowała.
No i jakie ogólne kroki mogę podjąc. Logicznym byłoby to, żeby jej uświadomić jak stoją sprawy, ale boje się że wtedy się zagotuje, a matka dodatkowo ją
  • Odpowiedz
czy taką ogólna konsekwencją i byciem stanowczym jestem w stanie się temu przeciwstawić raz a konkretnie, czy będzie mnie całe życie sabotowała.


@mirko_anonim: będzie ciągła walka

Logicznym byłoby to, żeby jej uświadomić jak stoją sprawy, ale boje się że wtedy się zagotuje, a matka dodatkowo ją
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
wzorowy-uczony-37:

inspirujący-badacz-41: @lexico to co piszesz ma dużo sensu.


Ciekawi mnie tylko czy taką ogólna konsekwencją i byciem stanowczym jestem w stanie się temu przeciwstawić raz a konkretnie, czy będzie mnie całe życie sabotowała.
No i jakie ogólne kroki mogę podjąc. Logicznym byłoby to, żeby jej uświadomić jak stoją sprawy, ale boje się że wtedy się zagotuje, a matka dodatkowo
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
inspirujący-badacz-41: @lexico @czescmampytanie
Czyli według Was jedynym sensownym wyjściem jest ucieczka. Ogólnie nie chciałbym tego robić bo jest dość inna pod paroma względami niż inne. W sensie spokojna, przede mną nikogo nie miała, raczej nie imprezowa. Generalnie wpisuje się w to co jest dla mnie ważne.

Postawiłem się, na spokojnie wyjaśniłem o co mi chodzi, bez większych emocji. Mam wrażenie, że spękała. Jakby mocno jej na mnie zalezy. Tylko że bazując
  • Odpowiedz