Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Od jakiegoś czasu moje samopoczucie leci na łeb.
Jestem przed trzydziestką, mam żonę i małą córeczkę, niezłą pracę. Własnego kąta jeszcze nie mamy ale o tym później.

Niedawno zderzyłem się z rzeczywistością jeśli chodzi o zarobki. Myślałem że zarabiam dobrze, byłem dumny z tego że moja rodzina może sobie na wszystko pozwolić, niczego nam nie brakuje. Pewnego wieczoru postanowiłem usiąść i policzyć jak to w rzeczywistości wychodzi.

Co miesiąc jesteśmy na minusie. Wynajem, żywność, rachunki, bierzące potrzeby - to wszystko zdrożało nie wiadomo kiedy.
Niby nie szastamy pieniędzmi i mamy umiar ale bez zaciskania pasa nie zostanie nic z miesiąca na miesiąc.
Poduszka finansowa i kapitał na wkład własny kurczy się zamiast przynajmniej zostać na swoim poziomie.
Kupno mieszkania się oddala, co jeszcze bardziej mnie rozwściecza.

O hobby i rozwoju osobistym mogę zapomnieć. Po 8 godzinach pracy wracam do domu i nie chce mi się nic robić. Oczywiście dzieckiem trzeba się zająć, może coś sprzątnąć, ugotować ale cała reszta jest dla mnie nierealna.
Miałem w zwyczaju uczyć się w wolnym czasie - albo do pracy, albo tak dla siebie bez konkretnego celu. Chodziłem na siłownię, chciałem popracować nad sobą, nauczyć się grać na gitarze - teraz to niemożliwe.

Doszedłem do wniosku, że popełniłem błąd - wszystko się posypało przez dziecko. Nienawidzę siebie za to że w ogóle jestem w stanie tak pomyśleć ale taka jest okrutna prawda. Za szybko się na nie zdecydowaliśmy, za słabo zabezpieczyliśmy przyszłość.

Jestem zfrustrowany i zrezygnowany, okazuje się że moje życie było sielanką tylko dlatego, że żyłem w niewiedzy. Powolne dokładanie kolejnych wyrzeczeń to było gotowanie żaby - powolna śmierć dawnego mnie.

Teraz pozostaje mi zacisnąć zęby, zap!@#$%^&+ć i mieć nadzieję, że będę na tyle silny by to wszystko ogarnąć zanim przekroczę granicę zza której nie ma powrotu.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A co takiego drogiego w tym dziecku, może po prostu kupujesz za drogie rzeczy dla tego dziecka. Na dziecko nigdy nie jest dobry czas, kiedyś sobie podziękujesz, że nie czekałeś.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jezeli czujesz sie zmeczony po pracy i kilku obowiazkach to zadbaj o zdrowie, aktywnosc fizyczna i sen, czy suplementacje - nie powinienes czuc sie wypompowany po pracy (domyslam sie, ze nie parcujesz fizycznie 14 godzin dziennie).
Tutaj czlowiek 40+, male dziecko, firma, plus etat - aby pojsc na silownie wstaje o 6 rano aby wrocic do domu na czas aby zabrac dziecaka do szkoly, do tego wciaz moge wieczorem
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @filozof900: Nie wiem jak inni rodzice ale mam podejście takie, że na dziecku nie będę oszczędzał, przykładowo fotelik do samochodu nowy a nie używany z którym nie wiadomo co się działo, mleko zastępcze to które chętnie pije a nie najtańsze, przykłady można mnożyć.
Bardziej chodziło mi o to że przy dziecku czas wolny praktycznie nie istnieje. Mimo że potrafi bawić się samo to - jak
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @DrGreen_2: Przy dziecku to chodziło mi raczej o brak wolnego czasu, problemy finansowe to raczej wina inflacji, stagnacji moich zarobków.

Ja nie wyobrażam sobie bym wstawał o 6 na siłownię. Najbliższa jest jakieś 30min drogi więc godzina na dojazdy, około godzina sam trening, razem z prysznicem wychodzi ponad dwie godziny. W ten sposób spóźniłem się do pracy i jestem niewyspany.
Praca 8h, bardziej umysłowa niż fizyczna, wracam
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Witamy w dorosłości. O ile dziecko szybko urośnie, pójdzie do przedszkola, do szkoły to minie o wiele więcej czasu zanim sie nauczycie nie szastać kasą jeśli chcecie przy tych zarobkach coś odłożyć czy zainwestować. Takie życie w tym kraju ma większość osób.
Jeśli mała jest na serio mała, ma max 4,5 lat to trudno, dzieci wymagają poświęcania im troche czasu. Może zajmij się nią intensywnie przez godzinę, półtorej zamiast
  • Odpowiedz
Ten dzieciak nie będzie ciągle mały, będzie szkoła, koledzy w szkole. Będziesz miał jeszcze czas dla siebie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a w jakim wieku jest dziecko? Może pomyślcie nad żłobkiem i żona poszłaby do pracy, co trochę podciągnęłoby budżet? Później po pracy możnaby na zmianę zajmować się maluchem i każdy miałby chwilę wytchnienia
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
twórczy-optymista-65: Prosze pana dziecko to jest blogoslawienstwo, dar od Boga. Takie mysli sa szatanskie prosze je odrzucic, szatan chce wprowadzic nienawisc do rodziny i podzialy. Dam panu rade moze pan skorzystac i jest 100% dzialajaca. Jest taki cytaty w biblii ze najpierw troszczcie sie o krolestwo niebieskie a wszystko inne bedzie wam dodane, czyli zacznij sie modlic, uporzadkuj relacje z Bogiem a on ci pozniej poblogoslawi i dostaniesz dobra prace i
  • Odpowiedz