Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: miałem bardzo podobne przemyślenia jak Ty i jestem w dość podobnej sytuacji.
Aktualnie pojechałem sobie solo do Azji i czuje ze żyje wreszcie. Zagadują mnie randomowi ludzie, inni sie usmiechaja i jakos sie tym zarazilem powoli. Temperatura dla mnie trochę zbyt wysoka, ale te losowe interakcje z ludźmi wyleczyły mnie z polskiej depresji. Mimo ze daleko mi do dynamiczniaka.
A nie wspomnę o tym, jak łatwo sie tutaj umówić
  • Odpowiedz