Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Po prostu jesteś już uzależniony. Tak to działa, organizm się przyzwyczaja i przesuwa wszystkie granice tak, że aby poczuć się jak dawniej bez teraz musisz już łyknąć. Normalny proces tego zjawiska. Do tego jest to postępowe, więc dawki będą musiały być coraz większe. Na szczęście to wiedza powszechna i wiadomo co trzeba zrobić. Powodzenia!
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: marazm, nieodczuwanie emocji, overthinking i wszystko co opisałeś to ja mam od dziecka a wtedy jeszcze nie piłam xD z tym, że ja mam też diagnozę autyzmu
Jak dla mnie to nie wynika z uzależnienia, po prostu masz jakieś zaburzenia i odkryłeś, że po alko ci lepiej. Jak ci to przeszkadza to idź na terapię/ do psychiatry itp.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja mam problemy z frustracją i nerwami. Po alko (1 browar) jestem spokojniejszy i pijacko miły, więc żona sama czasem mówi żebym się napił jak ją wkurzam. Na testach psychologicznych wyszło mi, że mam wysoki poziom samokontroli i pewie dla tego nie schlalem się od 2012 r. Jak komuś pomaga to ok. tylko z umiarem. Tylko, że jak nie masz roboty i znajomych to znaczy, że jest u Ciebie
  • Odpowiedz