Wpis z mikrobloga

Mamy z partnerem po 33 lata, małe oszczędności, praca od niedawna za 7k na rękę na osobę, perspektywa na ten rok dobić do 8k. Nie mamy swojego mieszkania, działki, bogatych rodziców. Partner boi się zakładać rodzinę, bo też niczego nie odziedziczył i też nie wybrał dobrego zawodu te 10 lat temu.


@mirko_anonim: Zarabialibyscie i po 14 na reke , a i tak byscie marudzili, ze za malo na zalozenie rodziny.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: oczywiście, zawsze jest szansa. Przecież 7k na rękę to bardzo dobre zarobki, czyli razem macie 14k i jesteście młodzi (co to 33 lvl). Największy problem jaki widzę, to nastawienie i Wasze myśli, może jeszcze się sami nakręcacie. Najważniejsze nie patrzeć na innych, bo zawsze widzi się wierzchołek góry lodowej, a nie chodzimy w kogoś butach. Mając 14k jesteście w stanie zbudować dom, ale najpierw potrzebne są oszczędności na ziemię
  • Odpowiedz
rtnerem po 33 lata, małe oszczędności, praca od niedawna za 7k na rękę na osobę, perspektywa na ten rok dobić do 8k. Nie mamy swojego mieszkania, działki, bogatych rodziców. Partner boi się zakładać rodzinę, bo też niczego nie odziedziczył i też nie wybrał dobrego zawodu te 10 lat temu. Żałujemy że nie poszliśmy na medycynę czy inne przyszłościowe kierunki. Czuję lęk. Lęk przed brakiem własnej rodziny w przyszłości, lęk przed brakiem emerytury.
  • Odpowiedz
@moll: no ale jak nastolatka zaciąży na dyskotece i urodzi dzieciaka to tez jest "założenie rodziny"?

Dla mnie to pojęcie ("założenie rodziny") jest immanentnie związane z wspólnym zamieszkaniem poza domem rodzinnym. Gowniak jest fakultatywny w tym przypadku, jego narodziny to bardziej "powiększanie rodziny"
  • Odpowiedz
Mamy z partnerem po 33 lata, małe oszczędności, praca od niedawna za 7k na rękę na osobę


@mirko_anonim: za póżno na wszystko, życie kompletnie zmarnowane, teraz zostaje wam wyłącznie smutna wegetacja aż do śmierci.
  • Odpowiedz
@thorgoth: nie, to jest panna z dzieckiem. Rodzina to jak zbrzuchacone małolaty biorą ślub z brzuchacącymi je podrostkami ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
co to jest za jakąś chora nowomowa że tylko dziecko oznacza założenie rodziny?

to jest raczej staromowa, nowomową jest rozszerzenie pojęcia rodziny do jednostki bezdzietnej


@thorgoth: @moll: jeszcze tylko psiecka brakuje i rodzina pełną gębą
  • Odpowiedz
Rodzina to jak zbrzuchacone małolaty biorą ślub z brzuchacącymi je podrostkam


@moll: no czyli ugówniakowienie nie czyni samo w sobie rodziny, that's my point od poczatku
  • Odpowiedz
@moll: nie zgadzam się.
Rodziny nie tworzą ani dzieci, ani ślub ani dziadkowie, choć wszystkie trzy rzeczy bywają jej elementem.

Rodzine tworzy dwoje kochających się ludzi, którzy decydują się żyć razem, to jedyny warunek sine qua non.
Twierdzenie że w rodzinie muszą być dzieci jest brzydkie i madkowe. Dla mnie to stoi na tej samej półce co twierdzenie że dzieci z in vitro nie mają duszy (czymkolwiek jest dusza) lub
  • Odpowiedz
@thorgoth:

Słowo rodzina pochodzi od wyrazu ród, którego znaczenia należy szukać w prasłowiańskim słowie „rodъ” oznaczającym rodzenie lub „to co się urodziło”. Do tego tematu dodano sufiks „-ina”.


Równie dobrze to Twoje podejście jest paskudne, bo kastruje rodzinę z jej podstawowej i fundamentalnej wartości. I ja nie chwalę "mojego" modelu rodziny, tylko odnoszę się do tego, co rodzina sobą reprezentowała i nadal potrafi reprezentować, a co Ciebie przerasta przez to,
  • Odpowiedz