Wpis z mikrobloga

zasugerowałem parę ryzykownych zmian, że wyjadę za granicę, że wrzucę nasze dotychczasowe oszczędności w giełdę itd


@mirko_anonim: dobra czyli masz zielone światło, ładuj się na giełdzie po same kulen
  • Odpowiedz
że wyjadę za granicę, że wrzucę nasze dotychczasowe oszczędności w giełdę itd. Nic jej nie ruszyło, tylko przytakiwała jak ten piesek na kokpicie w samochodzie


@mirko_anonim: obawiam się, że lepiej nie będzie. Na początku budowania relacji na pewno były jakieś znaki jednak je zignorowałeś, jak wielu z nas 🙃

Czasem wspólna terapia i potrząśnięcie drugą osobą może pomóc, ale to raczej pojedyncze przypadki, a jeśli ona nie widzi problemu to
  • Odpowiedz
no jeżeli to nie wyrwie żony z marazmu, to nic nie wyrwie


@gorobei: ogólnie za malo informacji dał @mirko_anonim
czy cały czas dbał o żonę w zwiazku; kiedy ona zmieniła tak priorytety- klasycznie po dziecku? To jakiś chyba bait, bo myślenie o gieldzie będąc na wynajmie- ogólne pakowanie się w rodzinę bez dachu nad glową brzmi jakoś durnie. Czy z nią rozmawia, pielęgnuje, spedzają razem czas, dbają o siebie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: posprząta chociaż, ugotuje, podjedzie autem po zakupy czy robisz jeszcze wszystkie te rzeczy?
Ja z taką się rozstałem, bo był leń w chałupie, chociaż do pracy chodziła, nawet zaczynała zarabiać więcej niż ja przez to, że była w służbie zdrowia, a przy covid im tam ładnie zaczęli smarować, że tera im się dobrze żyje.

Co z tego jak w perspektywie było to, że na mojej głowie będzie sprzątanie, gotowanie,
  • Odpowiedz