...
  •  

    pokaż komentarz

    Fajne. Jeśli to wdrożą (tak wiem to polska), to będzie fajnie.

    Dron tu, dron tam - chyba czas zainwestować w drony :)

  •  

    pokaż komentarz

    niby spoko tylko jak oni chcą tym dronem sterować z odległości powiedzmy 15km?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mete: a nie widziałeś na wideo pani nim sterującej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Groteskowy: tak tylko ta pani siedzi w dyspozytorni, a nie 100 metrów od miejsca wypadku

    •  

      pokaż komentarz

      @Mete: a no przecież, zapomniałem że żyjemy w średniowieczu i pomoc można nieść tylko na odległość zasięgu strzały

    •  

      pokaż komentarz

      @Mete: Dlaczego sterować? Nie dasz rady sterować - w tym sensie aby uniknąć zagrożeń.
      Jedynym wyjściem byłoby go puścić po optymalnej trajektorii. Nie wiem czy wykonalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Groteskowy: podpowiedź: dron ma mocno ograniczony zasięg i nie mówię tylko o sygnale z kontrolera ale też o pojemności akumulatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Mete: Po pierwsze może być rejon, w którym są zwykłe radiolatarnie i przy ich pomocy sterować dronem, po drugie taki dron jest w stanie lecieć i 50 km/h, więc 15 km to ,,ledwie'' 20 minut (wiem, dosyć długo jak na tego typu jednostki, lecz wcale nie musi on lecieć w dwie strony).

      Poza tym jeżeli mówimy o tego typu pomocy, to przecież wystarczy zwiększyć gęstość położeń takich dronów, stacje wzdłuż autostrad.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mete: to wymyslmy słupy do ładowania dronów, które będą miały panele słoneczne i akumulatory, jak słoneczne stacje paliwa dla dronów w postaci gniazd ;D

    •  

      pokaż komentarz

      podpowiedź: dron ma mocno ograniczony zasięg i nie mówię tylko o sygnale z kontrolera ale też o pojemności akumulatora

      @Mete: a może miały? O tu masz video: http://www.youtube.com/watch?v=Fad4XX9IZrU z dronem który lata godzinę. Dojazd do wypadku trwa zazwyczaj kilka minut - kilkanaście jeżeli jest to gdzieś ,,na zadupiu''.

      Dronem, który może latać godzinę można obskoczyć kilka wypadków. Prawdopodobnie da się zrobić takiego, który lata dwie godziny...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Można by pomóc sobie silnikiem spalinowym na zasadzie agregatu. ;) Tak jak jest w Fiskerze Karma. taki 25ccm silnik dałby radę zasilić go, a modelarski taki silnik nie waży dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym jeżeli mówimy o tego typu pomocy, to przecież wystarczy zwiększyć gęstość położeń takich dronów, stacje wzdłuż autostrad.

      @KtosKtoSamNieWiesz: A może by tak po prostu poustawiać wzdłuż autostrad apteczki. Wyjdzie 100x taniej

    •  

      pokaż komentarz

      @SzlachcicPolny: Powtórz to jak już kilka defibrylatorów ukradną.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzlachcicPolny: Których stanowiska startowe nie mogą być na lokalnych budynkach policji, straży pożarnej pogotowia, bądź w przypadku braku ich - na pionowym słupie uniemożliwiającym dostanie się na szczyt bez wysięgnika ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Więc taniej wyjdzie postawienie co jakiś czas przy autostradzie budynku policji, straży pożarnej lub pogotowia(w takim razie po ch@# ten dron już) ewentualnie postawienie słupa(już widzę te wałki jakie będą iść) + na nim drona, którego trzeba będzie ładować(czyli doprowadzenie prądu itd) i co chwilę sprawdzać jego stan techniczny. A po zimie trzeba będzie wstawiać we wszystkich akumulatory nowe. Dodając do tego, że będzie to w wielu przypadkach niemożliwe, bo autostrady idą przez pola lub lasy i sprzęt ciężki tam nie dojedzie, żeby na wysięgniku się do tego dostać. Czyli podsumowując: Wszystko to jest tańsze od postawienia skrzynek z defibrylatorem obok przycisków alarmowych zabezpieczonych np. hasłem, które by było podawane przez pogotowie lub wyświetlone po naciśnięciu przycisku. Już widzę te wałki na hajs, które by robili przy tych słupach.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzlachcicPolny: Wymyślasz jakieś nierealne koszty, jakby do słupa nie można było dociągnąć kabla niskonapięciowego. Jakby niedaleko autostrad nie było żadnych budynków użyteczności publicznych. Jakby dzisiejsza technologia jest za słaba, by zostawić drona na tydzień bez opieki.

      W tych niedostępnych polach i lasach autostradę jakoś zbudowali, a jakiegoś słupa nie mogą?

      W ogóle jak wyszły ci badania? Zdiagnozowali w końcu niedoj@!?nie? ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Można. Dociągnij do słupa kabel. W tym momencie pole idzie się p##?!?@ić o ile nie jest to na dużej głębokości. Plus słup, który stoi na tym polu i przeszkadza rolnikowi. Budynki użyteczności publicznej? Ok. Do każdego trzeba będzie przydzielić człowieka od drona, który naciśnie przycisk i będzie się nim zajmował. Pole do popisu przy zatrudnianiu znajomych. Skoro dzisiejsza technologia nie jest za słaba, aby pozostawiać drony samym sobie, to dlaczego ma być za słaba na pozostawienie apteczki w skrzynce na autostradzie, gdzie nie wolno się zatrzymywać i praktycznie cały czas jest ruch, więc zaj#$?nie tego nie jest takie proste.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście do tego trzeba doliczyć koszty serwisowania dronów i skrzynek(tutaj praktycznie brak). No i niezawodności.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzlachcicPolny: A czy ten słup trzeba budować rolnikowi na polu, czy można tuż przed ekranami dźwiękochłonnymi obok autostrady i kabel zamiast gdzieś przez pola przeciągnąć od infrastruktury autostrady?

      Po co naciskać przycisk w automatycznie sterowanym dronie? Czemu nie może być ciągle włączony w trybie oczekiwania? Jak do ciebie fumfle chcą wysłać smsa/zadzwonić, to też najpierw pukają do drzwi i dopiero włączasz komórkę?

      Na autostradzie nie można się zatrzymywać i mówisz, że złodzieja - który p%#!!$#i prawo - to powstrzyma? Bo nie ma samochodów, które zatrzymują się na poboczu awaryjnie? Bo projektanci autostrady dopuścili taką możliwość i jest szerokie utwardzone pobocze?

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Można postawić za ekranami. Oczywiście do tego będzie potrzebne ograniczenie ruchu na autostradzie co tylko zwiększa straty na tym pomyśle.

      Okej, ale to skąd ten dron będzie wiedział, że ma polecieć? Telepatyczny dron? Niezła sprawa. Zawsze ktoś musi kontrolować pracę takiego urządzenia. Inaczej w armii nie byłoby kolesia, który ma patrzeć w monitor i nacisnąć przycisk, żeby rakieta poleciała.

      Jak dla mnie szarpanie się ze skrzynką na autostradzie będzie prędzej zauważone niż ściąganie drona ze słupa za ekranami. Tak z ciekawości, po co złodziejowi AED. Nawet jeśli zajebią, to i tak wyjdzie to taniej niż drony.

      Już pominę kwestię tego, że przy dużym wietrze taki dronik c@!!! zrobi. A zrzucając sprzęt może go uszkodzić. Poza tym skoro ludzie potrafią ofierze wypadku zaj@!#ć portfel to i drona dadzą radę. Jednak bym wolał, żeby moje życie zależało od apteczki w skrzynce niż od drona, który może mieć zakłócenia itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Można by pomóc sobie silnikiem spalinowym na zasadzie agregatu. ;) Tak jak jest w Fiskerze Karma. taki 25ccm silnik dałby radę zasilić go, a modelarski taki silnik nie waży dużo.

      @novson: Tylko po co do drona wstawiać silnik spalinowy z prądnicą, żeby zasilać silnik elektryczny skoro można od razu silnikiem spalinowym kręcić śmigłem :)

      Spalinowe drony też są, tylko są znacznie bardziej kłopotliwe. Silnik trzeba serwisować, remontować, dolewać paliwa i innych płynów. A taki elektryczny podłączasz do prądu i jak w ptaka nie wlecisz to praktycznie jest bezobsługowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzlachcicPolny: A czy latarnie na wiaduktach spowalniają ruch? Czemu słup obok ekranów ma spowalniać?

      Telepatyczny dron? A to kamery i kontakt radiowy nie istnieje? Wciąż musimy wysyłać posłańca na koniu by dostarczyć informacje?

      Takie zestawy ratunkowe umieszczone na autostradzie musiałyby cechować się łatwym i szybkim dostępem, co to byłby za problem zatrzymać się i zabrać? Jedyną opcją byłoby postawienie przy każdej skrzynce kamery - i to mogłoby być tańsze, o ile policja zdążyłaby kolesia złapać.

      Po co złodziejowi AED? Hmm, pomyślmy, po co złodziejowi rzecz warta kilka tysięcy. Hmmm...

      Wiatr jest przeszkodą latając na dużych wysokościach, obecnie nie jest problemem sterować go kilka metrów nad ziemią, a kwestia zakłóceń... sterowałeś kiedyś zdalnie sterowanym helikopterem? Ja taki mam i w warszawie przy tak dużej ilości anten nie miałem z tym problemu, a to zabawka za 200 zł. Czemu dron miałby mieć problem z odbiorem znacznie mocniejszych anten?

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Chodziło o ograniczenie ruchu na czas budowy.

      Złodziej? A to kamery i kontakt radiowy nie istnieje, żeby go złapać i zareagować? Jaki zasięg radiowy ma cywilny dron taki jak na filmiku? 3km?

      I komu go sprzeda? Mamie?

      No tak, przecież nisko nie wieje... Na jaką odległość sterowałeś tym helikopterkiem? 10 metrów?

      Chcesz postawić coś kilkadziesiąt razy droższego i zawodnego, aby pokomplikować coś prostego. Masz Ty rozum i godność człowieka?

    •  

      pokaż komentarz

      @SzlachcicPolny: Ile czasu by to ograniczenie trwało? Budujesz system, który ma ratować życie. Jak remontują kilkanaście dni odcinek to jakoś ludzie godzą się z utrudnieniami, bo potem będzie lepiej.

      3 km zasięgu? Zwykła ręczna aparatura niskonapięciowa do modeli zdalnie sterowanych ma ponad kilometr...

      Gdzie sprzeda? Eeeee...

      http://allegro.pl/listing/listing.php?order=m&string=defibrylator&bmatch=seng-v10-p-4-o-0904

      Moja zabawka ma prędkość maksymalną niecałe 10 km/h. Więc wiatr o tej prędkości ją zatrzyma. Ale jeżeli dron może lecieć np 40 km/h, to sam już sobie policz ile musi mieć wiatr.

      Nie widzisz idei pomysłu, postawienie skrzynki co np 3 km sprawia, że jeżeli wypadek zdarzy się 1 km od niej, ratownik musi przebiec przynajmniej kilometr (zakładając, że w jedną stronę może dojechać samochodem, no chyba, że p#%$?!?i własne bezpieczeństwo i w drugą też pojedzie).

      Coś mówiłeś o swojej kiepskiej kondycji... Zgodnie z przepisami przed przystąpieniem do ratowania trzeba na autostradzie 150 metrów od miejsca wypadku wystawić trójkąt ostrzegawczy (zabezpieczenie miejsca wypadku). Pozdro dla sprintera, który po 300m biegu przystępuje do reanimacji, a międzyczasie mimo zmęczenia i cennej każdej sekundy osoby poszkodowanej musi pamiętać o kamizelce odblaskowej i całej procedurze masażu serca. Dron może dolecieć najzwyczajniej szybciej, niż człowiek przynieść, a czas tutaj jest czynnikiem najważniejszym.

      Okazuje się, że rozstawienie takich dronów co 30 km może być tańsze i skuteczniejsze, niż skrzynek z kamerami co rozsądną do przejścia pieszo dystansie.

      A, zapomniałem - tak samo jak wiatr może przeszkodzić w doleceniu do miejsca zdarzenia, tak samo może pomóc (wysłać inny dron z przeciwnej strony).

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: No właśnie eee, bo wszyscy co tam sprzedają to firmy dające gwarancję na sprzęt. Już widzę takiego janusza biznesu wrzucającego zaj!$$nego AEDa na allegro.

      Może podjechać samochodem.

      Jedna osoba pobiegnie postawić trójkąt, a reszta zajmie się ratowaniem. Poza tym większość ludzi będzie miała w dupie w takim momencie zakładanie kamizelki odblaskowej. Zgodnie z przepisami należy jeździć tak, aby nie powodować wypadków. Nie takie rzeczy robiłem pomimo słabej kondycji dzięki adrenalinie.

      Wyliczenia poproszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzlachcicPolny: Mogą zap!@$%#!ić dla siebie choćby =X I Grażyna zadowolona, że jej Seba tak dba o bezpieczeństwo rodziny...

      Zgodnie z przepisami należy jeździć tak, aby nie powodować wypadków.

      Zgodnie z przepisami należy jeździć przepisowo. A o cofaniu na autostradzie przy dużych natężeniu ruchu nawet nie będę się wypowiadał, bo to wykop, a nie szkoła nauki myślenia.

      Jeżeli jesteś pewny, że twój pomysł jest tańszy i skuteczniejszy i w ogóle lepszy, to pewnie też masz już przeprowadzoną analizę porównawczą, nie?

    •  

      pokaż komentarz

      Mogą zap??$$?#ić dla siebie choćby =X

      @KtosKtoSamNieWiesz: Co ten @SzlachcicPolny uparł się, że wszyscy będą kradli te drony?!? Czy jest jakaś plaga kradzieży znaków? bramek viatol? czy innej infrastruktury?

      Chyba mu argumentów mocno brakuje...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Ale to nie ja sie upieram, że będą kradli drony, tylko @KtosKtoSamNieWiesz upiera się, że będą kradli AEDy stojące przy drogach.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: W ilu państwach jest stosowany sposób z dronami?

  •  

    pokaż komentarz

    Sprytne, ale to zwykły gadżet.

    Trzeba by spojrzeć na obrażenia powodujące śmierć w wypadkach, zastanowić sie czy dostarczenie apteczki by pomogło, SPRAWDZIĆ czy w samochodach które biorą udział w wypadkach apteczek nie ma (bo jeśli są, a nie są używane, to nie ma sensu wysyłać dronem).
    I dopiero na końcu kalkulować czy jest sens się w to bawić.

    •  

      pokaż komentarz

      SPRAWDZIĆ czy w samochodach które biorą udział w wypadkach apteczek nie ma (bo jeśli są, a nie są używane, to nie ma sensu wysyłać dronem).

      @graf_zero: Sęk w tym, że nikt w samochodzie nie ma AED (Automated External Defibrillator), które kosztuje >5 000zł za sztukę. A takie urządzenie w przypadku zatrzymania krążenia znacznie zwiększa szanse przeżycia pacjenta i osobie ratującej udziela instrukcji jak udzielać pierwszej pomocy.

      Tutaj nagranie o tym jak używać AED.

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      @Famina: A dron od 100 do 300 tys zł. Trudno powiedzieć ile by taki jeden system kosztował, może nawet więcej. Czas lotu - 30 minut. Praktyczny zasięg, nie zakładający powrotu - powiedzmy 30km.
      Policz teraz ile takich dronów trzeba rozmieścić w kraju.

      A na koniec sprawdź ile osób umiera w wypadkach w wyniku zaburzenia krążenia. I jaka jest kosztowa efektywność tego rozwiązania?

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Ja tu tylko piszę, że Twój argument o tym, że przecież w samochodach są apteczki jest kompletnie bezsensowny, bo główną ideą tego projektu jest dostarczanie defibrylatora, a nie paczki plastrów i bandaży. Na dronach i ich zasięgu się nie znam.

      A dron od 100 do 300 tys zł. Trudno powiedzieć ile by taki jeden system kosztował, może nawet więcej.

      A biznesplan związany ze stworzeniem takiego systemu, to Ty zostaw specjalistom, bo widzę, że tylko rzucasz sobie liczbami na ślepo. Powiem tylko, że na ratowaniu ludzkiego życia nie zawsze warto oszczędzać.

    •  

      pokaż komentarz

      A biznesplan związany ze stworzeniem takiego systemu, to Ty zostaw specjalistom, bo widzę, że tylko rzucasz sobie liczbami na ślepo. Powiem tylko, że na ratowaniu ludzkiego życia nie zawsze warto oszczędzać.

      @Famina:

      Co za komunały...

      Szkoda że bzdurne. Środki przeznaczone na ratowanie życia SĄ OGRANICZONE, więc trzeba je wydawać racjonalnie.
      Ty się na dronach nie znasz, ja owszem. I moja kalkulacja jest dość bliska rzeczystości, choć pewnie zaniżona. Tak po głębszym zastanowieniu to na bank zaniżona i to kilkukrotnie.

      Jeśli zaś olewamy apteczkę, (swoją drogą polecam ci jutro zakup dwóch apteczek DIN 13164 jeśli nie masz, powinna być w każdym domu), a koncentrujemy się wyłącznie na AEDzie, to zakładany efekt ratunkowy trzeba skonfrontować z liczbą osób które umierają w wypadkach w wyniku arytmii.
      Jeśli nie jest to istotny odsetek to szkoda nawet ZASTANAWIAĆ się nad takim użyciem drona.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: dyskusje wygrywasz, wygląda to jak ekspert vs gimnazjalista z pomysłem

      a pomysł z dronami rzeczywiście głupi, przy autostradach / drogach powinni byc tam gdzie telefony apteczki z AED ale żeby się przydały musza być ludzie chętnie pomagać i wiedzący jak.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Kopter i 30km? Dużo za dużo.
      Realne pole działania takiej maszyny to 5km. Przy okazji lot z wysoką prędkością przelotową zaniży wydajność.

      Do takich zabaw znacznie lepiej sprawdzi się samolot zrzucający ładunek. Tutaj już możemy mówić o polu działania liczonym w dziesiątkach kilometrów. A nawet i więcej jak bierzemy pod uwagę napęd spalinowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Famina: ostatnio w pracy na szkoleniu BHP podano mi informacje że reanimacja przy użyciu AED to jakieś 80% szans na powodzenie

    •  

      pokaż komentarz

      @chwilowynick: kolego 30km, to dużo za mało jak dla koptera. Może być nawet do 50 km.

      Dla przykładu parametry md4-3000:
      może udźwignąć ładunek (kamera, skaner itp.) o wadze do 3 kg, maksymalna waga aparatu wynosi 15 kg, czas lotu do 45 minut, zasięg do 50 km, prędkość 16 m/s.
      Za md4-3000 trzeba zapłacić ok. 40 tys. euro.
      [link do strony z opisem](http://http://geoforum.pl/?page=news&id=14803&link=nowy-dron--md4-3000&menu=46817,46859)

    •  

      pokaż komentarz

      Zasięg 50km jest niemożliwy do osiągnięcia bez stacji pośrednich ponieważ krzywizna ziemi nie pozwala na widoczność optyczną. Maszyna na takim dystansie musiała by być na wysokości co najmniej 2km.
      Prędkość 16m/s to 57km/h. A czas lotu 45min. Czyli potrzebujesz 20min w jedną i 20 w drugą i zapas.
      Nagle się okazuje, że masz 19km w jedną stronę. Problem w tym, że nigdy tego nie osiągniesz, bo z 45min zrobi się 30 jak będziesz gnać z prędkością 57kmh.

      Do lotów na odległość używa się SAMOLOTÓW. Koptery są tanią alternatywą dla śmigłowców i niczym więcej.

      Jak chcesz latać daleko i fajnie to kupujesz Schiebel'a -> tinyurl . com/lgfg7vg (nie mogę wkleić linka WTF?)
      Tam jest zwykły napęd spalinowy i możesz wyciągnąć 6-10h lotu.

      Ja rozumiem, że dla wielu osób "drony" co cud nad niebiosami. Ale są ludzie którzy siedzą w tym temacie dosyć długo i znają mocne i słabe strony tego typu rozwiązań.
      Np maszyna powyższa. Mogę Ci powiedzieć o niej wszystko. Ale z racji, że nie zdradzam swojej tożsamości (zielone konto), powstrzymam się.

  •  

    pokaż komentarz

    Najpierw zwiną tablet ze środka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Wykorzystanie w tym celu wielowirnikowca jest debilnym pomysłem ;-)
    Przypomina mi to akcję na kickstarterze, gdzie zbierali kasę na wielowirnikowce by patrolowały granic Ukrainy ;-D

    Od tego są samoloty, których sprawność energetyczna jest co najmniej 3x wyższa od koptera.

    No ale BoboKopter musi jakoś wciskać kit, że coś robi co im zabiorą dotacje.