•  

    pokaż komentarz

    Absolutnie nie znam się na psychiatrii i psychologii. Dla mnie orzekanie na podstawie subiektywnych odczuć pacjenta i lekarza to szarlataneria.

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: Niestety innej opcji w tamtych czasach raczej nie bylo. Nawet dzis nie potrafimy wejsc w swiadomosc ludzka, a to tam maja miejsce roznego rodzaju zaburzenia psychiczne.
      Co pomaga nam teraz to istnienie tak wspanialej maszyny jak rezonans magnetyczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: Bo psychiatria jest szarlatanerią. Osobiście od pani szarlatanki (za którą płacę podatki) usłyszałem - "ale proszę pana, podejście naukowe nie zawsze jest najlepszym sposobem rozwiązywania problemów".
      No jak ktoś taki może dostać wyższe wykształcenie i pracować za budżetowe pieniądze? To równie dobrze wróżkę mogliby zatrudnić - pewnie mniej by brała.

      @bluebluesky: Ta metoda jest traktowana za szarlatanerię przez psychiatrię. Nawet nie chcą jej badać, bo ad hoc przyjmują, że nie jest dość dobra. Tak jak ad hoc przyjmowali kiedyś, że lobotomia jest bardzo dobra.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Mietek: co ciekawe w USA koszt takiego badania to co najmniej 1000 dolarów, u tego z filmiku ponad 3000. U nas około 700 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @bluebluesky: I gdzie w Polsce psychiatra będzie Cię leczył na podstawie tego badania? Poza tym pozytronowy rezonans to chyba coś bardziej 1500zł, ale możesz mi wysłać, gdzie to kosztuje 700.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Mietek: Nie wiem gdzie, ale chyba neurolodzy się tym zajmują. Tutaj jest cennik jakiejś kliniki oferującej SPECT http://www.mssw.pl/1/images/stories/__uslugi/7.pdf
      Pozytonowa tomografia emisyjna (PET) jest droższa.

    •  

      pokaż komentarz

      @bluebluesky: O.K. Masz rację. 7 stówek z groszami. No dobra - teraz stwierdzam, że w dzieciństwie miałem uraz i mam problemy z głową, bo dorobiłem się bordo na wykopie - gdzie powinienem się udać? Kto mi zinterpretuje te wyniki i dobierze leki tak jak pan Amen?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Mietek Wrzuć no wykop wyniki i przyszykuj kartkę i długopis do spisania leków.

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena z psychologia jest jak z ekonomia. niby nauka a jednak bazuje czesto nie na niezbitych dowodach jak matematyka tylko na domyslach, przypuszczeniach i obserwacjach

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: Psychologia to gówno. Może służyć jako ciekawostka i coś o czym można pomyśleć, ale nie do orzekania czy ktoś jest zdrowy czy chory. Przykład. Rozmawiam z kimś i spojrzę w górę na lewo. Według różnych geniuszów psychologów oznacza to, że kłamię. A może akurat jakiś ptak tam przeleciał i odruchowo spojrzałem? W dupę można to sobie wsadzić.

    •  

      pokaż komentarz

      Psychologia to gówno.
      @nie_wierze: Psychologia - owszem, psychiatria - niekoniecznie. Lekarz psychiatra nie tylko zbiera wywiad od pacjenta ale też kieruje na różne badania które mają drogą eliminacji wykluczyć zaburzenia ze strony innych narządów, jak na przykład brak równowagi hormonalnej. Dopiero wtedy zapisuje leki psychotropowe, które bezsprzecznie mają wpływ na działanie organizmu (lepszy lub gorszy w danym przypadku ale mają). Psycholog zaś to magister nauk humanistycznych jak każdy inny i może co najwyżej posłuchać i pop@#$!?!ić pacjentowi co o tym myśli tak, aby ten sam się "ogarnął". Ludzie odwiedzający psychologów nie są chorzy a prędzej cierpią na brak zaufanego przyjaciela, któremu mogą się wygadać ze swoich problemów. Taką rolę obejmuje w ich życiu psycholog i to też może pomóc wielu osobom wyjść z dołka. Niemniej lepiej mieć przyjaciół niż płacić 150 zł/h szarlatanowi, który tylko udaje zainteresowanie dla kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: Psychologia byłaby okej gdyby całe te środowisko traktowało się z większym dystansem oraz samokrytyką a tak jest lipa.

    •  

      pokaż komentarz

      Psychologia to gówno.
      Psychologia - owszem,


      @nie_wierze: @smk666: oczywiście bez wahania powtórzylibyście swoją opinię np. Janowi Blecharzowi, który współpracował z Małyszem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Mietek: Kartka papieru za i przeciw błędy uzależnienia poczucie zrobionej krzywdy po drugiej stronie jestem z siebie dumny bo pomaga bez psychiatri psychologów Jezeli to bedziesz miał za sobą postanowienia co mogę jeszcze zrobic w swoim życiu

    •  

      pokaż komentarz

      @highlander:

      Po pierwsze psychologia a psychiatria to dwie różne rzeczy.

      Psychologia bada procesy poznawcze, psychiatria leczy choroby psychiczne.

      Jednakże z uwagi na to, że nie da się tego wprost skwantyfikować, jest oczywiście podatność na szarlatanerię.

      Natomiast w przypadku np. ekonomii nieprawdą jest, że nie ma żadnych dowodów. Jeśli chodzi ci o dowody empiryczne i eksperymentalne, to w matematyce tak samo tego typu dowodów nie ma.

      Aczkolwiek w ekonomii jednak są szeregi czasowe pozwalające na weryfikację teorii.

    •  

      pokaż komentarz

      ale proszę pana, podejście naukowe nie zawsze jest najlepszym sposobem rozwiązywania problemów

      @Wujek_Mietek: no i miała rację. W życiu codziennym masz wiele sytuacji, których nie rozwiązujesz przy pomocy metod naukowych.
      Przykład z dziedziny psychologii? Problem: brak wiary pacjenta we własne możliwości, w konsekwencji nieskuteczne działanie, nieumiejętność rozwiązywania napotkanych trudności. Proponowane rozwiązanie: przedmiot przynoszący szczęście - talizman, noszony przez pacjenta . Efekt: pomimo braku jakiegokolwiek związku pomiędzy noszonym talizmanem a podejmowanymi działaniami pacjent działa skutecznie. Problem rozwiązany, chociaż metoda jest nienaukowa.
      Efekt placebo został opisany przez naukę i jest przez nią wykorzystywany, ale nie jest naukowym sposobem rozwiązywania problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      Przykład. Rozmawiam z kimś i spojrzę w górę na lewo. Według różnych geniuszów psychologów oznacza to, że kłamię. A może akurat jakiś ptak tam przeleciał i odruchowo spojrzałem? W dupę można to sobie wsadzić.

      @nie_wierze: lol przyklad tak idiotyczny co nieprawdziwy :D Jaki geniusz by stwierdzil czy klamiesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: Jako ciekawostkę dodam fakt, że prawdziwi schizofrenicy w szpitalu nie mieli problemu, żeby wskazać ludzi podłożonych przez Rosenhana.

      Polecam poczytać także o eksperymentach Zimbardo, Milgrama, Sherifa czy Ascha.

    •  

      pokaż komentarz

      Absolutnie nie znam się na psychiatrii i psychologii. Dla mnie (...) to szarlataneria.

      @mistrz_tekkena: tak jak dla większości wykopu, muszą wypowiedzieć się na tematy o których nie mają pojęcia

    •  

      pokaż komentarz

      tak jak dla większości wykopu

      @a665321: Jak większa część ludzkości, witamy w rzeczywistości, każdy ma prawo do własnego zdania, nawet na tematy o których nie ma pojęcia. Co z resztą zaznaczyłem w pierwszym zdaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed podobienstwo miedzy matematyka a ekonomia jest jak miedzy astronomia a astrologia. tak jak pierwszy przypadek lacza cyferki tak drugi gwiazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      Efekt placebo został opisany przez naukę i jest przez nią wykorzystywany, ale nie jest naukowym sposobem rozwiązywania problemu.

      @crowbar: Jest? Efekt placebo stosuje się, bo ma potwierdzenie w badaniach naukowych, że działa a nie dlatego, że wróżka Matylda tak sobie wymyśliła.

      Przykład z dziedziny psychologii? Problem: brak wiary pacjenta we własne możliwości, w konsekwencji nieskuteczne działanie, nieumiejętność rozwiązywania napotkanych trudności. Proponowane rozwiązanie: przedmiot przynoszący szczęście - talizman, noszony przez pacjenta . Efekt: pomimo braku jakiegokolwiek związku pomiędzy noszonym talizmanem a podejmowanymi działaniami pacjent działa skutecznie. Problem rozwiązany, chociaż metoda jest nienaukowa.

      @crowbar: Bzdury, bzdury, bzdury. Najpierw trzeba zidentyfikować problem, a pani doktór nawet nie była tym zainteresowana. Wmawiała mi, że moje problemy wynikają z braku wiary we własne możliwości, mimo, że przeczyła temu moja historia oraz moje wybujałe ego, które to jest banalne do zdiagnozowania dla kogokolwiek, kto mnie pozna.

      A zarówno od psychologa jak i od psychiatry słyszałem, że ja siebie nie doceniam. Było mi to wmawiane, na co mnie pusty śmiech brał. A jak powiedziałem co myślę o ich wykształceniu to foch i przejście do ataku. Kasjerka w sklepie ma więcej kwalifikacji, bo nie robi się na alfę i omegę i nie uważa, że jedno rozwiązanie rozwiązuje wszelkie problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      ukę i jest przez nią wykorzyst

      @nie_wierze: przeczytalem i zrozumialem i napisalem nawet wysmiewajac sie z ciebie i wskazujac ze geniusz to by tak nie stwierdzil. A jesli ktos jest tlukiem to nie ma znaczenia juz nic bo rownie dobrze moze cie leczyc elektrowstrzasami.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: I i i i i! Wincyj i! Ty elektrowstrząsie, ty. Skoro o prądzie mowa, to chyba miałeś zwarcie w inkubatorze.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Nie rozumiesz tego co czytasz. Inny przykład niż to kłamanie, prostszy. Siedzę sobie wyciągnięty, ze skrzyżowanymi nogami i skrzyżowanymi rękami na klatce. Według powszechnie praktykowanej psychologii jest to jakaś tam "pozycja zamknięta" i siedzę tak dlatego, że boję się ludzi, nie lubię ludzi, jestem aspołeczny, jestem introwertykiem, zamykam się przed ludźmi i odcinam się od nich. Natomiast według mnie siedzę tak, bo tak mi jest k#@%a akurat w tym momencie wygodnie. Rozumiesz? Psychologia ma tendencję do wyciągania wniosków z dupy, na podstawie błędnych założeń i drogą błędnych obserwacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Według powszechnie praktykowanej psychologii jest to jakaś tam "pozycja zamknięta" i siedzę tak dlatego, że boję się ludzi, nie lubię ludzi, jestem aspołeczny, jestem introwertykiem, zamykam się przed ludźmi i odcinam się od nich.

      @nie_wierze: no i to sa p@@##?#y ktore piszesz. Gdzie masz to w praktykowanej psychologii? No wskaz mi jakiekolwiek zrodlo ze bys byl uznany za aspoleczniaka czy jako osoba z "pozycja zamknieta". Jak na razie to wskazales jakies kolczingowe p@@##?#ety a nie "wspolczesna psychologie".

      Psychologia ma tendencję do wyciągania wniosków z dupy

      @nie_wierze: jak na razie to przeczytalem twoje domysly a jesli chodzi o psychologie to nigdzie nie spotkalem sie z taka interpretacja jak podajesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak na razie to wskazales jakies kolczingowe p!@$?!#ety a nie "wspolczesna psychologie".

      @karer: Toż to jest to samo. Masz, wszystkie mądrości w jednym miejscu. Źródła na dole. https://pl.wikipedia.org/wiki/Postawa_cia%C5%82a_(psychologia)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Mietek: Polecam poddanie sie badaniom w RODK, gdzie na podstawie twej interpretacji jakichs plam (po kawie ;P) okresla czy jestes zdrowy czy chory, albo gdy twoj rysunek odbiegnie od normy (np: jestes artysta :P) - to samo. Jakosc naukowa takich testow jest zadna, a moga raz na zawsze zaszufladkowac ciebie jako swira.

    •  

      pokaż komentarz

      Toż to jest to samo.

      @nie_wierze: serio? Przeciez nie kwestionowalem tego ze postawa ciala istnieje. Kwestionowalem to ze na podstawie pewnych rzeczy osoba znajaca sie na psychologii bedzie oceniac druga osobe w taki sposob jak napisales. Sorry ale to wlasnie sa te pierdoly.

      To ty wyciagasz wnioski z dupy i generalizujesz swoimi stwierdzeniami. Jedni zakladaja rece bo lubia a inni dlatego ze maja postawe zamknieta. Psychologia ma na celu rozroznienie tego kto kiedy w ten sposob sie zachowuje. Nie mowi nic ze jesli zakladasz rece to jestes nieufny. Mowi ze jest to dobry pomysl zeby sprawdzic czy jestes nieufny.

    •  

      pokaż komentarz

      @highlander: Widzę, że odnośnie astronomii i astrologii też nie masz zbyt dużego pojęcia...

    •  

      pokaż komentarz

      Znam laskę co udaje wariatkę. Włóczyła się przez jakiś czas po psychiatrykach, załatwiła sobie rentę i mocne żółte papiery. Zrobiła to żeby czerpać z tego korzyści, z takimi papierami można załatwić wiele spraw, działają na naszą korzyść. Darmowa komunikacja to pryszcz. Dziołcha załatwiła sobie w krótkim czasie mieszkanie 2m od państwa właśnie na te papiery między innymi. W Polsce opłaca się być "wariatem" ( ˇ෴ˇ )

      @zetisdead
      @mk321
      @Marek_B
      @mistrz_tekkena
      @Wujek_Mietek

    •  
      J......y

      -4

      pokaż komentarz

      Psychologia to gówno.

      @nie_wierze: bo ty tak twierdzisz geniuszu? Tak się składa, że terapie psychologiczne mają podobną skuteczność w leczeniu zaburzeń depresyjnych i lękowych do leków antydepresyjnych. Jedyne różnice to szybkość działania (tu plus dla leków) i skuteczność po zakończeniu (tu plus dla psychoterapii).

    •  

      pokaż komentarz

      bo ty tak twierdzisz geniuszu? Tak się składa, że terapie psychologiczne mają podobną skuteczność w leczeniu zaburzeń depresyjnych i lękowych do leków antydepresyjnych. Jedyne różnice to szybkość działania (tu plus dla leków) i skuteczność po zakończeniu (tu plus dla psychoterapii).

      @JerryBoy: psychoterapie sa uzupelnieniem medykamentow. Medykamenty czasem sa niezbedne. Nie mozna mowic ze psychoterapie maja podobna skutecznosc. Nie potrafia wyrownac gospodarki hormonalnej w mozgu.

    •  
      J......y

      -1

      pokaż komentarz

      @karer: wszystko zależy od zaburzenia. W ogromnej ilości zaburzeń gospodarka hormonalna mózgu jest wynikową czynników psychologicznych, a nie odwrotnie (np. życie z alkoholikiem, pracoholizm, wychowanie w zbyt konserwatywnej rodzinie przez wymagających rodziców, brak dobrych wzorców, przemoc seksualna, mobbing).
      W większości tych przypadków leki nie są potrzebne, chociaż u niektórych pacjentów mogą istnieć przesłanki do ich użycia (np. pacjent nie wierzy w skuteczność psychoterapii; nie chce nad sobą pracować; jest zbyt rozbity; etc.).
      Leki są konieczne w przypadku dużo poważniejszych zaburzeń (np. depresja endogenna, schizofrenia, zaburzenia na tle organicznym, silne psychozy, itd.).

    •  

      pokaż komentarz

      wszystko zależy od zaburzenia.

      @JerryBoy: przeciez to wynika z mojej wypowiedzi. Ty generalizowales.

    •  
      J......y

      +1

      pokaż komentarz

      @karer: piszesz, że psychoterapie są tylko uzupełnieniem i nie potrafią wyrównać gospodarki hormonalnej mózgu i do tego się odnoszę bo nie jest to prawda, przynajmniej w odniesieniu do części zaburzeń. Mam tu przede wszystkim na myśli zaburzenia lękowe, depresyjne i kompulsywne. Większość z nich, o ile nie mają podłoża organicznego czy nie są powiązane z jakimiś innymi poważnymi zaburzeniami da się leczyć psychoterapią. I nie tylko psychoterapia, ale przede wszystkim sami pacjenci mają wpływ na gospodarkę hormonalną własnego mózgu na skutek zmiany złych nawyków myślowych i błędnych przekonań.
      Przy zaburzeniu lękowym na przykład, przeciętna osoba nie ma świadomości czym jest lęk i jak reaguje jej ciało. Znajdując się w sytuacji stresowej przestaje sobie radzić z własnymi reakcjami. Zamiast poddać się, zrozumieć i zaakceptować, zaczyna uciekać (albo fizycznie albo np. zapijać lęk alkoholem czy tabletkami uspokajającymi). Nadaje temu lękowi i jego objawom bardzo dużą wartość, nasilając de facto objawy. Mózg produkuje wtedy jeszcze więcej hormonów stresu, dając mocniejszą odpowiedź lękową i wpędzając taką osobę w pętlę lęku (pokazane na przykładowym obrazku). Więc to de facto człowiek sam nasila hormonalny bałagan w mózgu, który zaczyna bać się tzw. papierowego tygrysa. Po prostu nasz system "walcz lub uciekaj" jest systemem bardzo archaicznym i czasami można wyprowadzić go w pole lub zepsuć niewłaściwą higieną psychiczną (np. branie wszystkiego do siebie, przepracowanie, nieustanny stres).
      Psychoterapia pomaga zrozumieć o co w tym chodzi, jak to się u nas zaczęło i jak to przerwać. I kiedy wreszcie przestajemy ufać własnemu (wadliwemu) umysłowi, przerywamy pętlę lęku to także i nasz mózg zaczyna wracać na właściwe tory, odzyskując chemiczną równowagę.
      Różnica jest taka, że w przypadku leków reakcja jest zazwyczaj szybka lub bardzo szybka (w zależności od typu leku i reakcji OUN, bo też nie każdy reaguje na leki - są pacjenci, którym np. żaden SSRI/SNRI nie pomaga i lekarze tworzą różne dziwne kombinacje, żeby mogli w jakiś tam sposób funkcjonować, często kosztem wielu objawów ubocznych). W przypadku psychoterapii na pierwsze efekty zazwyczaj czeka się wiele tygodni czy miesięcy. Są pojedyncze przypadki ludzi o wyjątkowej podatności na psychoterapię, którym wystarczy wyjaśnienie podstaw ich lęków, aby bardzo szybko znów zaczęli sami dobrze funkcjonować. Tak samo są pacjenci, którym wystarczy podawać leki przez kilka miesięcy i wracają do życia na tyle świadomi, że już nigdy więcej zaburzenia ich nie rozbijają. Większym problemem są pacjenci, którzy pokładają całą wiarę w lekach i olewają psychoterapię jako bzdurę, a potem, po odstawieniu leków wracają biegusiem do lekarza bo w żaden sposób nie rozwiązali swoich życiowych problemów, a leki tylko pozwalały im trwać w błędnych schematach myślowych.

      źródło: panicportal.com

    •  

      pokaż komentarz

      Dla mnie orzekanie na podstawie subiektywnych odczuć pacjenta i lekarza to szarlataneria.

      @mistrz_tekkena: Właśnie zdefiniowałeś psychologię..

    •  

      pokaż komentarz

      @JerryBoy: otototo! Sam jestem po terapii i dokładnie tak to działa, Psychiatra tylko ocenił czy dam radę cos zniej wyciągnąć bez leków (ostatecznie dostałem uspokajacz "jakby co") bo w zbyt dużych emocjach też nic z tego nie będzie. Ale on sam pomagał tylko dopóki działał, a potem... potem dupa. Natomiast po terapii wystarczyły tygodnie aby zacząć odczuwać zmiany, chociaż minęło już wieeeeele miesięcy i ciągle mi się poprawia bez używania jakihckolwiek tabletek. Leki niestety nie leczą tego co siedzi w mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: Jakie dodatkowe badania. Chyba tarczyca tylko a jak ok to leki psychtropowe

  •  

    pokaż komentarz

    Chylę czoła za drugą fazę eksperymentu :-)

  •  

    pokaż komentarz

    Już jakiś czas temu (chyba odkąd przeczytałam "Lot nad kukółczym gniazdem") podejrzewałam, że tak właśnie może wyglądać rzeczywistość w szpitalach psychiatrycznych...

    Dochodzi tutaj dodatkowy aspekt, którego nie ma gdzie indziej - de facto ubezwłasnowolnienie ludzi uznanych za niepoczytalnych. Stwarza to niestety ogromne pole do nadużyć, bo kiedy będzie słowo przeciwko słowu, to czyje słowa zabrzmią wiarygodnie - lekarza czy pacjenta ze zdiagnozowaną chorobą psychiczną?
    Jeżeli jeszcze psychiatrą zostanie ktoś, kto ma psychopatyczną potrzebę poczucia kontroli, to już w ogóle może być masakra.

  •  

    pokaż komentarz

    Po krótce mogę potwierdzić, że w moim odczuciu psychiatria dalej popełnia takie same błędy. W zeszłym roku spędziłem blisko miesiąc czasu w izolacji od społeczeństwa, przez jeden incydent. Nie wspominam tej "przygody" zbyt dobrze. Jednak chciałbym niektórym z Was uświadomić jak łatwo można zostać uznanym za "wariata" i z kolei jak cholernie trudno jest udowodnić, że nim się nie jest. Może jesteście zainteresowani AMA na ten temat? Wiem, że jako zielonka nie jestem wiarygodny ale nie chce się na tym etapie ujawniać ze swoimi personaliami. Swoje pierwsze konto założyłem z 8 lat temu i z niego przeglądam wykop.

  •  

    pokaż komentarz

    To prawie to samo co z polską prokuraturą i sądami. Często nie widzą przestępstw, mimo iż są poszkodowani. A nawet jeśli widzą to i tak nic istotnego z tego nie wynika. Zresztą często wystarczy wyrobić sobie odpowiednie papiery (przepis opisany został wyżej) i sądy to klepią. Innym razem przykładowo zamykają takiego Wampira z Bytowa jako zdrowego, zamiast zamknąć w psychiatryku o wysokim rygorze. Na pierwszy rzut oka człowiek z ulicy widzi, że to psychopata, na dodatek niedorozwinięty. Gdzie tu logika, gdzie konsekwencja? https://www.youtube.com/watch?v=T_bLfwq9Erc

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek_B Dawniej to takiego kogoś nabijano na widły i chowano pod pryzmą kompostu .

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek_B: Mało tego, jest dopuszczalne, aby osoba chora psychicznie ( zamykana na izolatce ), owszem w miarę wyzdrowiała, ( jest opinia o wyzdrowieniu, itd. ) Ale taka osoba nadal ma prawo zasypywać sądy wieloma różnymi sprawami, ciągnącymi się latami, gdzie powinno być późniejsze znaczne ograniczenie takich osób, mogło by to opierać się na przeprowadzeniu jednego śledztwa i komisji (sędzia, psychiatra, prokurator) - czy wytoczone sprawy są podstawne, czy mają coś ze sobą wspólnego, poziom postępu spraw, argumenty i dowody.
      Bo część spraw jest tylko dlatego wytaczana, bo takiej osoby zostały stare urojenia i mnóstwo czasu - niektórzy codziennie chodzą do sądu i wytaczają sprawy, komu tylko można. To bardzo blokuje sądy.